ydorius
07.05.03, 23:59
Mógłbym trochę pościemniać, że rzuciłem okiem swym na forum i wyszło mi, ze
mało jest wątków poruszających głębokie tematy związane z muzyką i że mi ich
brak. Ale togo nie zrobię, albowiem pomysł ten narodził się na czacie i jest
współautorstwa Nikki, Malliny oraz mojego.
Pytanie, jakieśmy sobie postawili, w przerwach nad dyskutowaniem nad
logicznymi osnowami rzeczywistości a kwantową teorią grawitacji było takie:
Jakich kapel słuchaliby Wielcy filozofowie.
Zdaje się, że zgodność uzyskaliśmy co do:
a) Tomasza z Akwinu (Apocalyptica)
b) Sorena Kierkegaarda (Joy Division)
Reszta filozoficznej braci nie ma czego słuchać. Pomóżmy im. Czyż Kant
zasłuchany w dokonania Burzum nie zmodyfikowałby swojego podejścia do kwestii
moralności? Czy Marks poddany działaniu Kelly Familly nie doszedłby nieco
szybciej do pojęcia klasy społeczenej?
Wsadźmy filozofom słuchawki na uszy.
m,
.y.
----------------------------------
What is home without Plumtree's Potted Meat?
Incomplete.