czyli internet przyniósł mi serial, co mnie sie bardzo podoba. Łądne założenia wyjściowe - specjalista od krwi z wydziału zabójst, w wolnych chwilach bawi się w seryjnego mordercę, likwidując tych, co sie ich konwencjonalnie nie da wsadzić do więzienia. Klimat ogólnie okrutnie zabawny, szczególnie dialogi, i rewelacyjny koleś w roli tytułowej - taki trochę w klimatach psychoz Monka, tyle że młodszy i bardziej powalony.
Seria jest na razie jedna 12 odcinków i jest fajnie.
P