Gość: uhm
IP: *.media4.pl / 10.7.2.*
15.05.03, 19:19
Wreszcie udało mi się dotrzeć do demówek VU z 1965 roku, nagranych w trio
Reed/Cale/Morrison (dziękuję Ci, A.!) i cóż ... okazały się, że jestem jednym
z "die-hard fans" - rzecz miala się zupełnie nie nadawać do słuchania, a ja
jestem zachwycony. Brzmi to jak dylanowski folk rodem z Greenwich Village -
zupełnie bez porówniania do debiutanckiej płyty! Świetne! No i Reed, który
nagle przerywa All Tomorrow's Parties krzykiem Fuck, Fuckin' Shit! Śmieszne..
Dema znajdują się w 5plytowym boksie "peel slowly and see", ktory zawiera
poza tym całą masę innych perełek, np. odrzuty z sesji "Loaded", które wydają
mi się wręcz lepsze niż właściwa płyta!
Echh.. aż mnie swędzą dziąsła (to u mnie objaw najwyższej euforii)
Dałbym się pokrajać za Velvet!
pozdr.
uhm