Gość: L@rs
IP: *.earth.pl / 192.168.2.*
25.05.03, 11:33
Postanowiłem napisać ten post zdruzgotany wypowiedzią jakiegoś -
przypuszczam - małolata na forum onetowskim....przytaczam: "Linkin Park
rulezzzz ;> a nie jakies tam helloween ;p nikt ich prawie niezna i szpanują
tak jakby byli legendą metalu ;PPP" chociaz teraz jak to widzę...to chyba
ktoś po prostu robił sobie żarty...nie zmienia to jednak faktu, że na pewno
wielu gówniarzy chodzi na "Metalowe Imprezy" posłuchać łaśnie Linkin Park,
czy P.O.D., czy Limp Bizkit......czy na prawde tak z naszym narodem źle?
ZostałEm przed chwilką osrany przez ptaka i uznałem to za znak od Boga, że
trzeba coś z tym zrobić...pokażcie że jest nas więcej niż tych
pseudometalowców! czyż np. taki "Before The War" nie jest swoistą matrycą,
niedoścignionym celem każdego pozniejszego utworu chcącego nosić miano Power
Speed Heavy Metalowego?