Chyba sobie nie zdawałem sprawy, jak wiele wciąż jeszcze łączy byłych
współtwórców zespołu Japan. Dorwałem w swoje ręce płytę "Stone to flesh" (o
czym za chwilę) i zacząłem grzebać w sieci w poszukiwaniu innych płyt duetu...
Okazało się, że jest ich strasznie dużo. Dwie płyty Jansen / Barbieri; chyba
z siedem Jansen / Barbieri / Karn (to już 3/4 Japan

, jedna Jansen /
Barbieri / Takemura...
Przechodząc do "Stone to flesh" - płytę tę kupiłem nie ze względu na
fascynację zespołem Davida Sylviana (znam jedynie debiutancki "Adolescent
sex" i nie rzuca mnie na kolana), lecz ze względu na Richarda Barbieriego,
który startując w latach siedemdziesiątych w Japan, w latach
dziewięćdziesiątych wylądował w Porcupine Tree... Krótki rzut oka na
książeczkę wewnątrz: Steven Wilson w czterech utworach, Chris Maitland w
jednym przeważył - kupuję.
To piękna kontemplacyjna muzyka. Gdzieś w pierszych utworach widać jezioro
zasłonięte mgłą, mogącą być równie dobrze odległymi górami, mroźny poranek w
lesie, skapującą z liści rosę. Delikatny śpiew (czyżbyśmy trafili do
Lothlorien?). I nagle wyłania się z tego człowiek - "Closer than I" - piękna
ballada wśród samych ballad. Pasuje? Nie pasuje? Sam nie wiem. Warto ją
zapętlić ze cztery razy a potem całą płyte od początku. Kontemplacja.
Odpływanie. Podróż w dziwną chłodną krainę.
A może tylko mi się zdaje?
m,
.y.
----------------------------------
What is home without Plumtree's Potted Meat?
Incomplete.