Dodaj do ulubionych

Nick Cave, Berlin 31.05.2003

02.06.03, 14:12
To był świetny koncert, jeden z najlepszych, na jakich byłam – także obok
piątkowego koncertu Gabriela w Poznaniu; cudowne dwa dni, dwa przepiękne
zjawiska, które miałam okazję zaobserwować, na głowę bijące zaćmienie
słońca smile)))).
Jedyna rzecz, do której się mogę przyczepić to niezbyt komunikatywna
publiczność niemiecka (byli grzeczni i ładnie się bawili, ale bez szaleństw).
Do Areny zaczęto wpuszczać około 18:30. To wielka sala i trudno mi powiedzieć
ile osób przyszło, na pewno powyżej tysiąca, może ze dwa, może nawet więcej.
Byłam prawie pod samą sceną więc trudno mi było dojrzeć koniec tłumu w
ciemnościach smile))).
Dopiero o 20:30 zaczął się poprzedzający Cave’a krótki występ Chrisa Bailey –
sympatyczny rock, całkiem dobry, ale w ogóle nie znany mi wcześniej (jak i
większości osobom na sali, wnosząc z obserwacji).
Po następnej 25-minutowej przerwie, o 21:25 wreszcie pojawili się The Bed
Seeds, bez Blixy, ale z Jamesem Johnstone z Gullon Drunk w zastępstwie. Cave
na czarno w marynarce, którą nota bene zdjął dopiero przed pierwszym bisem, a
było gorąco strasznie.
Zaczęli od Wonderful Life – dobra wersja, tylko ciut niedostrojona, za dużo
basów gdzieś tam. Potem było już tylko lepiej i lepiej. Kilka perełek:
Christina The Astonishing – świetna, Watching Alice – cudowna, From Her To
Eternity – zupełnie szalona, fantastyczne Deanna, The Mercy Seat, West
Country Girl i Henry Lee w bardzo rockowych, mocnych interpretacjach. Bardzo
dobrze, bez porównania lepiej niż na płycie, wypadła Bring It On z Baileyem w
duecie – panowie bawili się przednio, a my z nimi. Wspaniałe Hallelujah,
które Cave poświęcił nieobecnemu Blixie, a zinterpretowane w poruszający
sposób, takież Red Right Hand i Do You Love Me part 1. Przy tej ostatniej
piosence Warrenowi Ellisowi pękła struna i grał cały drugi bis z dyndającym
drucikiem.
Ostatecznie z Nocturamy wykonali 5 utworów na 18, co było wystarczającą
ilością jak dla mnie, choć zdziwił mnie dosyć brak Dead Man In My Bed. Jednak
po Alice byłam już całkowicie usatysfakcjonowana i cokolwiek by się nie
pojawiło było w porządku. Gdyby jeszcze zagrali Loom Of The Land chyba bym
umarła ze szczęścia.
Nick z reguły na nogach, tańczył, chodził, dużo ekspresji, życia, każdą
piosenkę przeżywał i widać było chęć zakomunikowania publiczności tego
wszystkiego, o czym śpiewał. Czasami siadał do fortepianu (Wonderful Life,
Sad Waters, Rock Of Gibraltar), a poza tym palił papierosy – od Bring It On
praktycznie jeden za drugim, i popijał wino.
Na koniec zespół odegrał mocno skróconą wersję Babe, I'm On Fire (około 12
zwrotek) i tym wesołym akcentem koncert zakończył się około 23:30.

Cała lista:
1. Wonderful Life
2. Red Right Hand
3. West Country Girl
4. Hallelujah
5. Sad Waters
6. Deanna
7. Bring It On
8. Christina The Astonishing
9. Watching Alice
10. The Mercy Seat
11. Nobody's Baby Now
12. From Her To Eternity
13. Henry Lee

I Bis:
14. He Wants You
15. The Ship Song
16. Do You Love Me part 1

II Bis:
17. Rock Of Gibraltar
18. Babe, I'm On Fire.
Obserwuj wątek
    • Gość: keyff Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: 156.17.122.* 02.06.03, 16:05
      zapraszam wszystkich fanow Cave'a i Neubautenow na nasza
      strone - onfire.iq.art.pl

      Wlasnie wydalismy swojego zin'a poswieconego tym artystom
      - zapraszamy do lektury
    • marbled Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 02.06.03, 16:28
      martolka napisała:


      >
      > Cała lista:
      > 1. Wonderful Life
      > 2. Red Right Hand
      > 3. West Country Girl
      > 4. Hallelujah
      > 5. Sad Waters
      > 6. Deanna
      > 7. Bring It On
      > 8. Christina The Astonishing
      > 9. Watching Alice
      > 10. The Mercy Seat
      > 11. Nobody's Baby Now
      > 12. From Her To Eternity
      > 13. Henry Lee
      >
      > I Bis:
      > 14. He Wants You
      > 15. The Ship Song
      > 16. Do You Love Me part 1
      >
      > II Bis:
      > 17. Rock Of Gibraltar
      > 18. Babe, I'm On Fire.


      I couldn't understand the review sad but the set list looks stunning, the one
      song I've always wanted to see live was The Mercy Seat, I remember how stunned
      I was to hear the live released version a few years back compared to the
      earlier studio version, and even saw an mtv unplugged version...genius. Johnny
      Cash does a great version of it too smile)
      • martolka hi marbled! 02.06.03, 22:16
        If you want to read some reviews go here:
        forums.nickcaveandthebadseeds.com/viewtopic.php?t=494&start=0
        or here:
        www.nick-cave.com/forum/viewtopic.php?t=1666
        (hope this works)

        • marbled Hi Martolka 03.06.03, 20:49
          Callin' Martolka,

          I have no wild roses to give in saying hello, but I shall put my copy of The
          Boatman's Call on now and play it in dedictaion to your kindness smile

          There's a man who spoke wonders though I've never met him
          He said, "He who seeks finds and who knocks will be let in"

          He wrote it universally, and my wishes are you find the door in his words as I
          do smile
          • martolka Hi again 03.06.03, 21:29

            > I have no wild roses to give in saying hello, but I shall put my copy of The
            > Boatman's Call on now and play it in dedictaion to your kindness smile

            thank you! smile)


            > There's a man who spoke wonders though I've never met him
            > He said, "He who seeks finds and who knocks will be let in"
            > He wrote it universally, and my wishes are you find the door in his words as
            I do smile

            I've already found them but thank you for reminding me once more. I apreciate
            it. smile)

            warm regards smile))

            (where are you writing from btw.?)
            • marbled Re: Hi again 03.06.03, 22:06
              martolka napisała:

              >
              > (where are you writing from btw.?)

              Am writing on a computer, when I wish I could be writing on a piano, from the
              delight of a flickering street lamp that is Kings Lynn, a coastal town in UK,
              as hospitable as the ashes of a fire and as musically visited as a shop selling
              second hand guitar strings!!
              Oooh Papa Won't Leave You Henry now starting, I've gotta turn it up!!!
              I'll open that door to welcome you in to sing along!! smile
              • martolka :-))))) 03.06.03, 22:19
                I'm actually tuned to Your Funeral...My Trial (Stranger Then Kindness right now)

                I must say I somehow like Nocturama more now that I've heard bits of it live. I
                guess the vision of Nick at the piano or with mike makes it more acceptable
                somehow smile))
                • marbled Re: :-))))) 03.06.03, 22:28
                  I used to have this photo on my wall where I used to live and it was from some
                  music magazine, credited as being taken on my birthday too smile and it had the
                  quote where it said about his fans who stalk him and he said he could always
                  tell who they were in a crowd, "it's in their eyes, a tightness in their
                  eyes"!!!
                  I adore the photo on the back of the Live Seeds cd which has he leaning out
                  reaching his hand toward his adoring crowd. I'm so jealous of you seeing the
                  master of the word live smile)
                  I found it quite touching when I heard that he performed at Michael Hutchence's
                  funeral, just never imagined the two together, but apparently they were great
                  friends. I think he played Into My Arms, makes me go all tearful and tingly at
                  how special and highly personal that performance must have been for him.
                  • martolka Re: :-))))) 04.06.03, 10:13
                    So I presume you won't have a chance to go to the three shows he's doing in
                    June in London? Pity, he's singing more less same set, he only changed Rock of
                    Gibraltar for Still In Love in Amsterdam on 2nd June - which I wish I could
                    hear live too sad.
                    He was very communicative in Berlin, in good mood - not like in Vienna last
                    year where he sang most of the songs standing with his back to the audience.
                    And he really looked good smile))
                    I wrote in the review above that when I heard Christina and Watching Alice and
                    then From Her To Eternity it just elevated my soul, especially Alice - I love
                    that song. If he'd play Loom of the Land as well I would die of happiness smile)).
    • Gość: anita Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: *.zicom.pl 03.06.03, 20:15
      Martolka - dzięki za relację. Miło choć poczytać, jak się nie widziało...
      • martolka Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 03.06.03, 21:32
        pozostaje mieć nadzieję, że Nick wybierze się i do nas niezadługo smile

        pozdr.
        • Gość: nickt Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: 212.76.37.* 04.06.03, 23:03
          już się zbeształem za brak wiary, lenistwo i takie tam rzeczy, przez które po
          Gabrielu wróciłem do stolicy zamiast jechać do Berlina. Teraz, po przeczytaniu
          Twojej relacji nie wybaczę sobie NIGDY. I nie pocieszy mnie mglista nadzieja,
          że Nick wpadnie jeszcze kiedyś nad Wisłę czy Odrę. Nic mnie nie pocieszy a
          Tobie potwornie zazdroszczę. pozdrawiam
          • martolka Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 04.06.03, 23:15
            Jak to "brak wiary"? smile)
            To przez Nocturamę?

            Jechałam do Berlina w towarzystwie panów, którzy wybierając się na Cave'a
            żałowali, że nie przyjechali i na Gabriela. Zdaje się, że tylko ja zrobiłam
            sobie maraton i chociaż po tych dwóch dniach nóg nie czułam, z miłą chęcią
            zrobiłabym sobie taką wycieczkę raz jeszcze.

            pozdrawiam nawzajem
            M.
            • Gość: nickt Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: 212.76.37.* 05.06.03, 22:06
              brak wiary przez brak biletu. Nie byłem pewiem czy dostanę przed koncertem.
              Wszystko poszło nie tak. eeeh.
              • martolka Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 06.06.03, 14:19
                były bilety
                były, niestety
                smile))
                • Gość: nickt Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: 212.76.37.* 06.06.03, 23:45
                  powiedzmy, że tego nie czytałem...
                  masz może jakąś weselszą wiadomość?
                  • martolka Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 07.06.03, 13:16
                    No cóż, Nick obiecywał, że będzie teraz wypuszczał nowe płyty jak maszyna do
                    nauki tenisa piłeczki, więc pewnie już niedługo pojawi się nowa wink

                    Nie ręczę jednak za jakość... chociaż nowe piosenki sprawdziły się o wiele
                    lepiej na koncercie niż to by się mogło wydawać. Na żywo było widać, że Nick
                    ciągle jest tym samym Nickiem i tak łatwo się nie podda, nie należy go jeszcze
                    przekreślać.
                    • Gość: nickt Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: 212.76.37.* 09.06.03, 20:58
                      Nick Nickiem ale o brzmieniu decyduje zespół. Nie wiem czy bez Blixy to będzie
                      to samo.
                      Jak odebrałaś jego nieobecność na koncercie?
                      • martolka Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 09.06.03, 21:52
                        Trudno mi porównać ten do koncertu z Blixą, bo nie byłam na takim. Nick nie
                        rozpaczał, skomentował jego nieobecność dość krótko: "Blixa is no longer with
                        us. There you go. So good-bye" i potem zaśpiewał Hallellujah.
                        James Johnston, zastępca, był bardzo dobry, radził sobie świetnie, ogólnie
                        wszystko brzmiało bardzo dobrze. Brak było czasem Blixowego głosu, ale z tego
                        co czytałam o kolejnych koncertach w tym tourne, grupa jakoś szczególnie nie
                        rozpacza, Nick mało mówi na ten temat (w Londynie dodał, że to długa historia i
                        tam zaśpiewał Still in Love dla niego), a ktoś skomentował na forum oficjalnym,
                        że raczej nie wyglądali jakby im go szczególnie brakowało. Muzycznie wszystko
                        grało smile.
                        • Gość: nickt Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: 212.76.37.* 10.06.03, 10:38
                          Nie widziałaś Bad Seeds w pełnym składzie na żywo?
                          Ej, nie chce mi się wierzyć.

                          Ja w każdym razie nie bardzo wyobrażam sobie brzmnienie starych kawałków bez
                          Blixy.

                          pozdrawiam
                          • martolka Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 10.06.03, 17:07
                            > Nie widziałaś Bad Seeds w pełnym składzie na żywo?
                            > Ej, nie chce mi się wierzyć.

                            A jednak smile

                            Tutaj można ściągnąć 3 utwory wykonane w Amsterdamie 2.06 (bootlegowcy już
                            działają smile:
                            www.typeapositive.net/

                            Pozdrawiam, kolego Jacka smile
                            • Gość: Jack Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: *.stansat.pl / *.gazeta.pl 10.06.03, 18:17
                              martolka napisała:

                              > > Nie widziałaś Bad Seeds w pełnym składzie na żywo?
                              > > Ej, nie chce mi się wierzyć.
                              >
                              > A jednak smile
                              >
                              > Tutaj można ściągnąć 3 utwory wykonane w Amsterdamie 2.06 (bootlegowcy już
                              > działają smile:
                              > www.typeapositive.net/
                              >
                              > Pozdrawiam, kolego Jacka smile



                              smile))))))))))
                            • Gość: nickt Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: 212.76.37.* 10.06.03, 23:48
                              dzięki za namiar ale ściąganie muzyki zostawiam Jackowi, jest chyba nie do
                              pobicia.
                              Ale gdybyś miała "sugar coated place called love" w pełnej wersji to bardzo
                              chętnie bym pozyskał.

                              pozdrawiam
                              • martolka Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 11.06.03, 17:40
                                > Ale gdybyś miała "sugar coated place called love" w pełnej wersji

                                też bym chętnie w każdej wersji pozyskała
                                nie tylko to, zresztą, ech...
                                • Gość: nickt Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: 212.76.37.* 11.06.03, 23:59
                                  myślałem, że w sieci można znaleźć wszystko... (wystarczy spojrzeć na zbiory
                                  Jacka, eh)
                                  • martolka Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 12.06.03, 16:06
                                    można znaleźć wszystko (albo prawie) - tylko, że ja nie mam warunków do
                                    ściągania i nie przepadam za słuchaniem mp3

                                    moja dyskografia jest jak najbardziej legalna - nie wiem, cieszyć się czy
                                    płakać smile
                                    • Gość: Jack Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: *.stansat.pl / *.gazeta.pl 12.06.03, 17:00
                                      martolka napisała:

                                      > można znaleźć wszystko (albo prawie) - tylko, że ja nie mam warunków do
                                      > ściągania i nie przepadam za słuchaniem mp3
                                      >
                                      > moja dyskografia jest jak najbardziej legalna - nie wiem, cieszyć się czy
                                      > płakać smile

                                      Och wy ...to jest was już dwoje - nickt i martolka - jedyni jakich znam co
                                      mają wyłącznie oryginalne płyty...
                                      • Gość: nickt Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: 212.76.37.* 13.06.03, 19:41
                                        dobrze nie być samotnym, ale patrzę na moje płyty i też nie wiem "śmiać się czy
                                        płakać".

                                        I myślę sobie, że wkrótce Cię odwiedzę w poszukiwaniu miłych brzmień...
    • Gość: lucy Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: *.nsm.pl 05.06.03, 00:24
      tez tam bylam smile)) i tez prosto z Gabriela. Myslalam, ze Gabriela nawet Nick
      nie przebije, ale jednak!!! i musze sie przyznac, ze mnie zaczarowal z
      latwoscia i od pierwszych taktow "Wonderful life". A potem bylo juz tylko
      lepiej. niesamowity koncert. Trojca "Christina the Astonishing", "Watching
      Alice" i "The Mercy Seat" po prostu rzucila mnie na kolana. i nawet nie
      marzylam, ze uslysze na zywo "From Her to Eternity", choc strasznie mi gitary
      Blixy brakowalo, przez caly koncert zreszta. A utwory z "Nocturamy" znacznie
      lepiej wypadly w wersji koncertowej, nawet "He Wants You", ktorej to piosenki
      nie trawie, w Berlinie wrecz mi sie podobala wink
      niestety zgodzic sie musze, co do nieruchawej publicznosci - towarzystwo
      naokolo mnie bylo raczej dretwe, co powaznie studzilo moje entuzjastyczne
      reakcje sad Ale juz owacje i wrzaski w celu wywolania zespolu na bis byly
      ogluszajace.smile
      • martolka Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 05.06.03, 14:06
        no proszę, jednak nie ja jedna sobie taką wycieczkę zafundowałam smile))

        zgadzam się co do He wants you - także podobała mi się o wiele bardziej
        koncertowo smile

        pozdr.
        • Gość: Lucy Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: *.nsm.pl 05.06.03, 21:25
          he, tez myslalam, ze tylko ja na taki szalony pomysl wpadlam wink
          no, po prostu wymarzona wycieczka i tylko wiecej takich weekendow... teraz
          Gabriel z Nick'iem tocza boje o miejsce w moim odtwarzaczu wink Akurat w tej
          chwili "Your Funeral... My Trial" jest gora smile))

          pozdr.
          • martolka Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 06.06.03, 14:23
            to tak jak u mnie smile)
            chociaż jednak z przewagą Nicka, bo mój CD mieści 7 płyt, z tego 6 jest Cave'a,
            a siódma Petera - i tak to sobie leci w kółko

            natomiast koszulkę z koncertu kupiłam tylko w Berlinie i już trudno mi się z
            nią rozstać smile))
            • Gość: lucy Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: *.nsm.pl 06.06.03, 18:58
              ooo...byly koszulki?? no tak, gapa ze mnie z glowa w chmurach wink fajne
              chociaz? w sumie glupio pytam, bo jakby nie byly fajne, to bys nie kupila. smile

              A Nick pokonal Gabriela zupelnie i od wczoraj niepodzielnie panuje smile Moj
              odtwarzacz nie jest wprawdzie az tak pojemny, ale nie narzekam smile W tej
              chwili "dla zlapania oddechu" leci "The Flesh Made Word"...Ooo..ale wlasnie sie
              skonczylo i teraz czas na "Live Seeds"... no i zaczelo sie - "The Mercy Seat"!!!

              ide sluchac smile

              pozdr.

              • martolka Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 06.06.03, 19:40
                były koszulki (kupiłam - oczywiście - czarną 'Nocturama Tour'), a także
                kalendarze z Nickiem na 2004 z zaznaczonymi datami urodzin i śmierci różnych
                osób związanych z Cave'm (urodziny Kylie Minogue np.smile i ważniejszymi
                momentami czy zdarzeniami z życia Bad Seeds

                na to stoisko runął dziki tłum zaraz po koncercie i długo nie można się tam
                było dopchać - tylko dla bardzo upartych (jak pisząca te słowa smile
                • Gość: lucy Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: *.nsm.pl 06.06.03, 22:32
                  ha... no to widze, ze troche mnie ominelo. nic to, nastepnym razem smile

                  pozdr.
    • n_eska71 Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 05.06.03, 21:31
      Tak sobie czytam i szczerze zazdroszczę wrażeń.
      Niektórzy są chyba w czepku urodzeni! Żeby tak jednego dnia Gabriel, drugiego
      Cave...
      Martolka, dzięki za obrazową relację. Ty szczęściaro! smile))
      pozdr.
      • martolka Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 06.06.03, 14:25
        esko droga, następnym razem zapraszam na wspólną podróż! smile)
        • n_eska71 Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 06.06.03, 23:17
          Martolko miła, na pewno świetnie byśmy się dogadały. Co do tego nie mam
          żadnych wątpliwości. smile))
          Niestety, charakter mojej pracy nie pozwala mi na korzystanie z urlopu
          w dogodnym dla mnie momencie. I dlatego takie atrakcje jak w/w koncerty
          przechodzą mi koło nosa. sad
          Pozdrawiam. smile
          • Gość: ef-ka Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: *.dtvk.tpnet.pl 07.06.03, 15:22
            bylam niedawno w Berlinie i z zalem stwierdzilam, ze u nich tyle fajnych
            koncertow (Cave, Linking Park, RHCHP itd.);ceny biletow zwalaja jednak z nog...
            czekam na koncert w Polsce, ale chyba sie nie zanosi...
            na tych wroclawskich kilka lat temu bylam i strasznie mi sie podobaly,
            pzdr.e.
            p.s. dzieki za relacje z B., zazdrosc mnie zzera;
    • zukowskaa Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 08.06.03, 11:27
      jak was czytam to mnie krew zalewa, bo juz mialam rezerwacje, myslami juz tam
      bylam i musialam odwolac. nigdy sobie tego nie wybacze! NIGDY! songlista jest
      imponujaca, "watching alice" live! jestem zielona z zazdrosci, spotykamy sie
      wszysscy na najblizszym koncercie! tym razem nie popuszcze za nic!
      • Gość: nickt Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: 212.76.37.* 09.06.03, 21:02
        Ty przynajmniej musiałaś odwołać. Ja po prostu dałem dupy.
        Szczerze mówiąc, to myślałem że Cię spotkam na tym koncercie.

        pozdrawiam
        • Gość: Smutna Re: Nick Cave, Berlin 31.05.2003 IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 10.06.03, 15:10
          miejmy nadzieje, ze szybko bedzie nastepna okazja. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka