Dodaj do ulubionych

Love Supreme.....Johna Coltrane'a...

05.06.03, 10:26
Ostatnio znów złapałem fazę na najlepszą płytę jaką słyszałem w życiu....to
jest coś absolutnie fantastycznego...to trzeba przesłuchać.....i
przeżyć....klimat tej płyty jest jest zniewalający....to po prostu magia..smile


pozdr
Obserwuj wątek
    • foxy21 Re: Dino Saluzzi 05.06.03, 11:12
      gregkor napisał:

      > Ostatnio znów złapałem fazę na najlepszą płytę jaką słyszałem w życiu....to
      > jest coś absolutnie fantastycznego...to trzeba przesłuchać.....i
      > przeżyć....klimat tej płyty jest jest zniewalający....to po prostu magia..smile
      >
      >
      > pozdr
      Nie mam tej plyty, ale tez wczoraj sluchalam Coltrane'a smile
      Mam nagrana jakas skladanke, poza tym oczywiscie Jarrettasmile
      Poza tym znalazlam tez swietna muzyke bandeonisty argentynskiego,
      fajny klimat. Pan nazywa sie Dino Saluzzi, znacie jego muzyke?
      • gregkor Re: Dino Saluzzi 05.06.03, 11:21
        foxy21 napisała:

        > gregkor napisał:
        >
        > > Ostatnio znów złapałem fazę na najlepszą płytę jaką słyszałem w życiu....t
        > o
        > > jest coś absolutnie fantastycznego...to trzeba przesłuchać.....i
        > > przeżyć....klimat tej płyty jest jest zniewalający....to po prostu magia..
        > smile
        > >
        > >
        > > pozdr

        > Nie mam tej plyty, ale tez wczoraj sluchalam Coltrane'a smile
        > Mam nagrana jakas skladanke, poza tym oczywiscie Jarrettasmile
        > Poza tym znalazlam tez swietna muzyke bandeonisty argentynskiego,
        > fajny klimat. Pan nazywa sie Dino Saluzzi, znacie jego muzyke?


        Nie znam kolesia...

        p.s.
        Naprawdę nie słyszałaś Love Supreme....cholercia toż to więcej niż płyta to
        arcydzieło...musisz koniecznie przesłuchać tego co stworzył
        Coltrane......koniecznie....!!!!!!!!!!

        p.s.2
        Czy w końcu dostałas maila?

        pozdr
        • foxy21 Re: Dino Saluzzi 05.06.03, 11:29
          gregkor napisał:

          > foxy21 napisała:
          >
          > > gregkor napisał:
          > >
          > > > Ostatnio znów złapałem fazę na najlepszą płytę jaką słyszałem w życiu
          > ....t
          > > o
          > > > jest coś absolutnie fantastycznego...to trzeba przesłuchać.....i
          > > > przeżyć....klimat tej płyty jest jest zniewalający....to po prostu ma
          > gia..
          > > smile
          > > >
          > > >
          > > > pozdr
          >
          > > Nie mam tej plyty, ale tez wczoraj sluchalam Coltrane'a smile
          > > Mam nagrana jakas skladanke, poza tym oczywiscie Jarrettasmile
          > > Poza tym znalazlam tez swietna muzyke bandeonisty argentynskiego,
          > > fajny klimat. Pan nazywa sie Dino Saluzzi, znacie jego muzyke?
          >
          >
          > Nie znam kolesia...
          >
          > p.s.
          > Naprawdę nie słyszałaś Love Supreme....cholercia toż to więcej niż płyta to
          > arcydzieło...musisz koniecznie przesłuchać tego co stworzył
          > Coltrane......koniecznie....!!!!!!!!!!
          >
          > p.s.2
          > Czy w końcu dostałas maila?
          >
          > pozdr
          Love Supreme znam, tylko nie mam jej jeszcze zakupionejsmile
          Dino jest swietny.
          Nie dostalam maila, moja poczta jest ok, sprawdzalam.
          pozdr.
          • gregkor Re: Dino Saluzzi 05.06.03, 11:53
            foxy21 napisała:

            > Love Supreme znam, tylko nie mam jej jeszcze zakupionejsmile
            > Dino jest swietny.
            > Nie dostalam maila, moja poczta jest ok, sprawdzalam.
            > pozdr.

            Jednak Love Supreme należy mieć zawsze pod ręką....serio....smile

            pozdr
            • foxy21 Re: Dino Saluzzi 05.06.03, 12:19
              gregkor napisał:

              >>
              > Jednak Love Supreme należy mieć zawsze pod ręką....serio....smile
              >
              > pozdr
              Serio?
              Jesli serio, to juz dopisuje do mojej listy zakupowsmile
    • Gość: eeetam Re: Love Supreme.....Johna Coltrane'a... IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.1.* 05.06.03, 11:18


      piękna płyta, coś więcej niż muzyka
      modlitewny, religinjy charakter A Love Supreme rzeczywiście porusza,
      to jedna z tych płyt, które mną wstrząsneły

      ciekawe, ze wspomniałeś tę płytę właśnie teraz, kiedy wyszła nowa dwupłytowa
      warsja; da drugim cd jedyne nagranie suity live w kwartecie z '65, dwie wersje
      resolution i Acknowledgement zagrane w sextecie (!) z Archie Sheppem i Artem
      Davisem (też dwa podejścia)

      • gregkor Re: Love Supreme.....Johna Coltrane'a... 05.06.03, 11:24
        Gość portalu: eeetam napisał(a):

        >
        >
        > piękna płyta, coś więcej niż muzyka
        > modlitewny, religinjy charakter A Love Supreme rzeczywiście porusza,
        > to jedna z tych płyt, które mną wstrząsneły
        >
        > ciekawe, ze wspomniałeś tę płytę właśnie teraz, kiedy wyszła nowa dwupłytowa
        > warsja; da drugim cd jedyne nagranie suity live w kwartecie z '65, dwie
        wersje
        > resolution i Acknowledgement zagrane w sextecie (!) z Archie Sheppem i Artem
        > Davisem (też dwa podejścia)
        >
        Ciekawe nawet o tym nie wiedziałem.......ale pewnie to kupie..smile
    • Gość: 666 Re: Love Supreme.....Johna Coltrane'a... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.03, 15:09
      heh, o ile takie Meditations czy Ascension mogę słuchać w nieskończoność, to
      Love Supreme męczy mnie niemiłosiernie już po kilku minutach od odpalenia play.
      Mam na półce kilkanaście płytek Coltrane'a i jakimś cudem jedyna płyta, której
      nie byłem w stanie dosłuchać do końca to właśnie Love Supreme. Zawsze mnie też
      zastanawiało, czemu to właśnie ta płyta jest uznawana wszem i wobec za
      szczytowe osiągnięcie JC... przyznam się, że nie pojmuję tego, nie rozumiem...
      • gregkor Re: Love Supreme.....Johna Coltrane'a... 05.06.03, 15:18
        Gość portalu: 666 napisał(a):

        > heh, o ile takie Meditations czy Ascension mogę słuchać w nieskończoność, to
        > Love Supreme męczy mnie niemiłosiernie już po kilku minutach od odpalenia
        play.
        >
        > Mam na półce kilkanaście płytek Coltrane'a i jakimś cudem jedyna płyta,
        której
        > nie byłem w stanie dosłuchać do końca to właśnie Love Supreme. Zawsze mnie
        też
        > zastanawiało, czemu to właśnie ta płyta jest uznawana wszem i wobec za
        > szczytowe osiągnięcie JC... przyznam się, że nie pojmuję tego, nie rozumiem...

        No cóż masz prawo nie pojmować i nie rozumiec..smile)))
      • astir Re: Love Supreme.....Johna Coltrane'a... 14.06.03, 21:20
        Gość portalu: 666 napisał(a):

        > heh, o ile takie Meditations czy Ascension mogę słuchać w nieskończoność

        szczerze podziwiamsmile
        'A Love Supreme' w porównaniu z tymi utworami są o wiele bardziej melodyjnie
        ludzkie i łatwiej przyswajalne w odbiorze

        > to
        > Love Supreme męczy mnie niemiłosiernie już po kilku minutach od odpalenia
        play.

        To tak przy okazji i po cichu przyznam się - też wolę inne. Love Supreme jest
        jakby nadmiernie uładzone, zbyt często w przeszłości słuchane a może po prostu
        przeznaczeniem Coltrana był sopran a nie tenor, którym pięknie, ale jednak bez
        poddania się późniejszej przestrzeni muzycznego odlotu (mimo zerwania ze
        ćpaniem!) zagrał na Love Supreme.


        > Zawsze mnie też
        > zastanawiało, czemu to właśnie ta płyta jest uznawana wszem i wobec za
        > szczytowe osiągnięcie JC... przyznam się, że nie pojmuję tego, nie rozumiem...

        Fragment wypowiedzi JC dla słuchaczy, zamieszczony na płycie:

        'During the year 1957, I experienced, by the grace of God, a spiritual
        awakening which was to lead me to a richer, fuller, more productive life. At
        that time, in gratitude, I humbly asked to be given the means and privilege to
        make others happy through music. I feel this has been granted through His grace.
        ALL PRAISE TO GOD....'

        Tyle Coltrane, choć słowa niczego nie wyjaśniają - ta płyta mieściła się w jego
        czasie przemiany, po doswiadczeniach współpracy z Davisem, Monkiem i znowu z
        Davisem, po samooczyszczeniu się ze swą fizyczną ułomnoscią rodził się wielki
        Trane.
        A co do gustów muzycznych - z nimi się nie dyskutuje, nie zawsze rozum pomaga w
        pojmowaniu muzykiwink, jeśli Love Supreme nie podoba ci się, słuchaj innych -
        choćby Ascension...hmm
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka