Gość: leszek Piękna , po prostu piękna, IP: 217.8.186.* 25.06.03, 13:14 Bardzo dynamiczna, w przeciwieństwie do poprzednich płyt dzwięk slicznie " zabrudzony " a dirty window.. dzieło sztuki, polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edwardzik Re: St. Anger (Limited Edition) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.03, 12:14 myslalem ze po tych ostatnich nieudanych plytach metallica zwrocie sie, choc troche, w strone starszych plyt. niestety z porzadnej kiedys kapeli thrashowej zrobilo sie nu-metalowe scierwo (nota bene to samo stalo sie z sepultura). jak uslyszalem te "chórki" na kawalku st.anger to zwatpilem. przeciez z tego zrobil sie linkin park. dla mnie matallica nie istnieje od czarnego albumu, myslalem ze "zmartwychwstanie" tym albumem... ale niestety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rywin Re: St. Anger (Limited Edition) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.03, 17:08 bardzo dobra płytka, i chwała im za to że nie nagrali żadnej balladki. Dobre wymiatanie i rąbanka. Na to czekałem od 1988. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: St. Anger (Limited Edition) IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 08.08.03, 18:01 Gość portalu: rywin napisał(a): > bardzo dobra płytka, i chwała im za to że nie nagrali żadnej balladki. Dobre > wymiatanie i rąbanka. Na to czekałem od 1988. >Rywin wiesz co ...to najwieksza wada tej plyty bo (dla mnie) ich muzyka to nie sama rombanka(i wedlug mnie na tej plycie bardzo kiepska). Czy gdyby nie nagrali takich ballad jak one czy unforgiven to czy to byla by ta sama Metallica??? wedlug mnie nie!!!Ty czekales a a sie poprostu rozczarowalem i tyle!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: debulgator DOBRY ALBUM !!! IP: 213.77.157.* 09.07.03, 20:07 Bardzo dobry album. Po pierwszym słuchaniu: "Ale chujoza !!" Po 10: Sympatyczne granie. Mimo, że słucham ostrego metalu, lubię czasem zapuścić sobie niezobowiązującego, lajtowego rocka... zaś Metallica jest jedną z moich ulubionych lajtowych kapelek, podobnie jak Slayer, czy Testament. Bardzo fajny album !! lepszy niż przesłodzony Czarny, ale od Load raczej gorszy ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: St. Anger (Limited Edition) IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 08.08.03, 07:09 CZE ludzie!!!Kupilem ich plyte z dvd(tu wcale to nie jest limit edition)za 10$!!!Bylem na ich koncercie tydzien temu(summer sanitarium-chicago)Jestem ich wielkim fanem.Bylo cool ale gdy zaczeli grac nowa plyte prawie wszyscy ucichlii...wiecie dlaczego...bo nowa plyta jest niestety delikatnie mowiac kiepska jak na 7 lat.no ale coz trzeba poczekac na cos lepszego alepowiem jedno i tak wole sluchac tego niz muzyki ktora leci najczesciej w radiu i tv. Odpowiedz Link Zgłoś
vulture Re: St. Anger (Limited Edition) 08.08.03, 07:56 Gość portalu: Przemek napisał(a): > nowa plyta jest niestety delikatnie mowiac > kiepska jak na 7 lat. Tak, masz rację -to nie ta klasa co zajebiste "Load"/"Reload", pełne energii, powalających riffów i wysmakowanych, subtelnych kompozycji. Na "St. Anger" nie ma tak wspaniałych kawałków jak "Unforgiven II" (dla mnie jeden z najlepszych utworów, jakie zespół w ogóle nagrał); nie ma też zajebistych solówek gitarowych, znanych chociażby z "Mama Said". Kompozycje typu "Frantic" czy "Shoot Me Again" nie dorastają do pięt "Fuel" czy "Memory Remains", więc wcale się nie dziwię, że płyta jest tak kiepsko odbierana. Odpowiedz Link Zgłoś
xamel Re: St. Anger (Limited Edition) 08.08.03, 14:47 moze po prostu target nie byl wystaczajaco zdizajnowany na tym koncercie??? jezeli target sie dobrze bawil przy nothinelsematerach,unforgivenach czy innych mamasaidach a przy sierzantach engelach nie to wspolczuje metallice takiego targetu w stanach niech przyjada do polski to my im pokazemy prawdziwy metalowy target ekstra zdizajnowany ze wez i nie beda musieli grac niczego z loadow, z czarnej tylko wejscie piaskowego a engela przyjmiemy oklaskami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: St. Anger (Limited Edition) IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 08.08.03, 18:10 xamel napisał: > moze po prostu target nie byl wystaczajaco zdizajnowany na tym koncercie??? > jezeli target sie dobrze bawil przy nothinelsematerach,unforgivenach czy innych > > mamasaidach a przy sierzantach engelach nie to wspolczuje metallice takiego > targetu w stanach > niech przyjada do polski to my im pokazemy prawdziwy metalowy target ekstra > zdizajnowany ze wez > i nie beda musieli grac niczego z loadow, z czarnej tylko wejscie piaskowego a > engela przyjmiemy oklaskami > >wiesz co kolego w polsce juz byli i to nie raz!!!to po pierwsze!!! po drugie te numery byly na 2 bissacha caly koncert przeplatal sie z Muster of pupets ,black album kill'em alli niestety st .anger ale i tak biss byl najlepszy ale co tu tlumaczyc takim ludzia ktorzy nie chca sluchac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: St. Anger (Limited Edition) IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 08.08.03, 14:54 vulture napisał: > Gość portalu: Przemek napisał(a): > > > nowa plyta jest niestety delikatnie mowiac > > kiepska jak na 7 lat. > > Tak, masz rację -to nie ta klasa co zajebiste "Load"/"Reload", pełne energii, > powalających riffów i wysmakowanych, subtelnych kompozycji. Na "St. Anger" nie > ma tak wspaniałych kawałków jak "Unforgiven II" (dla mnie jeden z najlepszych > utworów, jakie zespół w ogóle nagrał); nie ma też zajebistych solówek > gitarowych, znanych chociażby z "Mama Said". Kompozycje typu "Frantic" > czy "Shoot Me Again" nie dorastają do pięt "Fuel" czy "Memory Remains", więc > wcale się nie dziwię, że płyta jest tak kiepsko odbierana. A wiesz Vulture że ja mógłbym napisać podobny tekst ? Tylko że ja bym go napisał na poważnie, bez tego ironicznego wydźwięku ... Miałem recenzować St. Anger nawet na forum, ale uznałem że to zbyt słaby album żeby tracić czas na recenzje ... Tak, jestem podłym zdrajcą. 10 razy Wolę "Reload" od "St. Anger". Odpowiedz Link Zgłoś
xamel Re: St. Anger (Limited Edition) 08.08.03, 15:02 przeciez on to na serio napisal !!! PS: moim zdaniem tez np. Fixxer jest lepszy od Master of Mappets a Fuel jest duzo ciekawszy od Motorowerbreath nie mowiac o tym ze duet Unforgiven I i II wciaga nosem duet One Sanitariat Fade to black wiec welcome home i wypuszcza uszami z bombelkiem nie rozumiem tez zachwytow nad brzmieniem - prawdziwe, amerykanskie brzmienie to mama said a nie jakis shoot me again nie wspominajac o solowkach ... metallica jest zajebsista .... Odpowiedz Link Zgłoś
vulture <JEB> 08.08.03, 15:06 To ja może już nic nie napiszę. Asie, skąd wiedziałeś, że to było ironiczne? Odpowiedz Link Zgłoś
xamel Re: <JEB> 08.08.03, 15:10 vulture napisał: > To ja może już nic nie napiszę. Asie, skąd wiedziałeś, że to było ironiczne? no wlasnie??? ja nawet przez chwile nie watpilem ze piszesz na powaznie. poza tym czemu juz masz nic nie pisac??? piszmy , im wiecej bedziemy pisac tym do wiekszego targetu trafi ta dyskusja dzieki czemu target zostanie bardziej zdizajnowany PS: po poziomi moich ostatnich wypowiedzi wnosze ze dzis jest piatek, koniec ciezkiego tygodnia pracy a na zewnatrz srednie temperatury wychodza na piwo i saidaja w cieniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: <JEB> IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 08.08.03, 15:11 vulture napisał: > To ja może już nic nie napiszę. Asie, skąd wiedziałeś, że to było ironiczne? Przecież żaden szanujący się fan Metalliki nie napisze że Load/Reload to dobre płyty ... Odpowiedz Link Zgłoś
xamel Re: <JEB> 08.08.03, 15:15 Gość portalu: As napisał(a): > vulture napisał: > > > To ja może już nic nie napiszę. Asie, skąd wiedziałeś, że to było ironiczn > e? > > Przecież żaden szanujący się fan Metalliki nie napisze że Load/Reload to dobre > płyty ... o przepraszam bardzo - ja sie bardzo szanuje a z czystym sumieniem moge napisac ze LOad/reload jest lepsze od wszystkiego co nagrala zajebista Beata ba uwazam je nawet ze bardzo dobre i ciekawe - tylko niemetllicowe sierzant engel jest jak najbardziej metalikowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: <JEB> IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 08.08.03, 18:07 xamel napisał: > sierzant engel jest jak najbardziej metalikowy I tu bym mocno polemizował ... brak precyzji wykonawczej, wirtuozerii i potężnego brzmienia sprawia że dla mnie to najmniej metalikowy album z całego dorobku grupy. Panowie zabawili się. Odpowiedz Link Zgłoś
xamel nie taki <JEB> 11.08.03, 16:43 Gość portalu: As napisał(a): > xamel napisał: > > > > sierzant engel jest jak najbardziej metalikowy > > > I tu bym mocno polemizował ... brak precyzji wykonawczej, wirtuozerii i > potężnego brzmienia sprawia że dla mnie to najmniej metalikowy album z całego > dorobku grupy. Panowie zabawili się. ???????? sie znaczy precyzji ??? tej z justica cz z killa??? wirtuozerii tez brak??? ja jakos nie zauwazylem tego braku, bardzo miodne granie (brak solowek sie zgodze, ale to nie jedyny wyznacznik wirtuozerii?) poteznego brzmienia? ta plyta brzmi potezniej niz czarna, wiec nie wiem o co ci Asie chodzi plyta jest duzo bardziej metallikowa niz czarna, a przy okazji lepsza (czarna to zbior piosenek, stefan jest duzo bardziej spojny i jako calosc lepszy) a "panowi zabawili sie " jest zarezerwowane dla plyt typu garazowe dni nie wiem asie na jakim sprzecie to sluchales i nie wiem czy widziales material z DVD, ale jak dla mnie plyta duzo ciekawsza niz czarna na pewno jest krokiem w dobrym kierunku (w odroznieniu od czarnej ktora byla pierwszym krokiem w zlym) a o loadach nie wspominajmy, bo to jakis inny zespol Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: nie taki <JEB> IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 11.08.03, 17:00 xamel napisał: > Gość portalu: As napisał(a): > > > xamel napisał: > > > > > > > sierzant engel jest jak najbardziej metalikowy > > > > > > I tu bym mocno polemizował ... brak precyzji wykonawczej, wirtuozerii i > > potężnego brzmienia sprawia że dla mnie to najmniej metalikowy album z cał > ego > > dorobku grupy. Panowie zabawili się. > > ???????? > sie znaczy precyzji ??? tej z justica cz z killa??? Tej, powiedzmy z okresu "Ride The Lightning" - "And Justice For All" > wirtuozerii tez brak??? ja jakos nie zauwazylem tego braku, bardzo miodne > granie (brak solowek sie zgodze, ale to nie jedyny wyznacznik wirtuozerii?) > poteznego brzmienia? > ta plyta brzmi potezniej niz czarna, wiec nie wiem o co ci Asie chodzi Nie zgadzam się. Dla mnie wyznacznikiem potęgi brzmieniowej było zawsze brzmienie perkusji które u Metalliki było zawsze wymiatające (szczególnie na "and justice for all" i czarnym), a bębny na "St. Anger" według mnie nie mają mocy. Także gitary są schowane i pozbawione ostrości charakterystycznej dla starszych nagrań grupy. > > plyta jest duzo bardziej metallikowa niz czarna, a przy okazji lepsza (czarna > to zbior piosenek, stefan jest duzo bardziej spojny i jako calosc lepszy) > a "panowi zabawili sie " jest zarezerwowane dla plyt typu garazowe dni > > nie wiem asie na jakim sprzecie to sluchales i nie wiem czy widziales material > z DVD, ale jak dla mnie plyta duzo ciekawsza niz czarna No właśnie problem w tym że nie widziałem dewude ((( Ale może się wybiorę do kumpla żeby to sobie obejrzeć, może po obejrzeniu tego materiału łaskawiej spojrzę na zawartość muzyczną. Płyty słuchałem na wielu sprzętach, więc na pewno nie w sprzęcie problem. > na pewno jest krokiem w dobrym kierunku (w odroznieniu od czarnej ktora byla > pierwszym krokiem w zlym) A ja tam się nie zastanawiam w jakim kierunku krokiem była czarna, dla mnie to dzieło wybitne i tyle. A że piosenkowe - cóż, Metallica była zawsze zespołem grającym bardzo melodyjnie, i nieważne czy jest to "Ride The Lightning" czy "czarna". A nowa płyta cierpi na chroniczny brak melodii ... Tylko proszę, nie pisz mi że jak chcę posłuchać melodii to mam sobie włączyć A-ha, ok ?? > a o loadach nie wspominajmy, bo to jakis inny zespol Uwaga na marginesie. St. Anger jest bardzo podobna do ostatniej płyty grupy Rush "Vapor Trails" sprzed roku (mała melodyjność, garażowe brzmienie, brak solówek, bardziej luźna forma utworów). Ciekawe czy album ten był dla panów z Metalliki inspiracją - wiem że zawsze muzykę tej grupy bardzo cenili, o czym chociażby można się przekonać studiując okładkę do "Mastera". Udało mi się nie wspomnieć o Load/Reload Odpowiedz Link Zgłoś
xamel Re: nie taki <JEB> 11.08.03, 17:18 nie bede cytowal bo trudno znalezc o co chodzi polecam DVD - zmienia spojrzenie na calosc materialu (swoja droga uwazam ze sp... produkcje plyty - po tym co jest na DVD nie chce sie wracac do materialu studyjnego) na DVD gitary nie sa schowane i sa bardzo drapiezne perkusja tez duzo lepsza wiec AS'ie szybsiutko do kolegi o odrob prace domowa :- ) BTW: idac twoim tropem Kill jest mniej metalikowy niz justice i czarna???? a jesli chodzi o czarna - gdzyby chlopaki sie zatrzymali na tym pierwszym kroku w tym kierunku to by bylo OK ale dla mnie czarna jest najslabsza w dyskografi (nie licze loadmetallicy, ktora nawet lubie ale jakos mi nie pasuje do M) aha absolutne dno to S&M ale nikt jakos nie wspomina o tym "dziele" odnosnie melodii - jak lubisz melodie to obwiazkowo Slayer "Seasson in the Abyss" (chyba sie gdzies pogubilem w ilosci literek "s" wiec dalej ide tym tropem i "SSouth of Heaven" (widzisz - nie powiedzialem ze aha) to nie melodyjnosc mi przeszkadza w czarnej, to brak jaja, mocy i agresji Wejscie Smoka Piaskowego jest ok ... Odpowiedz Link Zgłoś
vulture aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa 11.08.03, 17:24 "Seasons In The Abyss" owszem. "S&M" nikt nie wspomina, bo w zasadzie nie ma tu o czym mówić. Dla mnie ta płyta jest dla dyskografii Metalliki tym, czym dla dyskografii Marillion album z remiksami. Niespecjalnie ciekawą ciekawostką, śmierdzącą nieco. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: nie taki <JEB> IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 11.08.03, 17:45 xamel napisał: > perkusja tez duzo lepsza wiec AS'ie szybsiutko do kolegi o odrob prace domowa : > - > ) > > BTW: idac twoim tropem Kill jest mniej metalikowy niz justice i czarna???? > Tak, jest mniej metallikowy. Choć bardzo lubię "Kill'em all", to jest to jednak dla mnie płyta thrashowo-punkowo-rokendrolowa. A ja Metallikę bardzo lubię za tzw. progresywizmy - tez z "Ride" i "Master" czy nawet "Justice". Po prostu wolę dojrzałą i mroczniejszą Metallikę niż jej pierwsze, gówniarskie wcielenie > aha absolutne dno to S&M ale nikt jakos nie wspomina o tym "dziele" > A po co wspominać, przecież S&M było porażką ... > > odnosnie melodii - jak lubisz melodie to obwiazkowo Slayer "Seasson in the > Abyss" (chyba sie gdzies pogubilem w ilosci literek "s" wiec dalej ide tym > tropem Oczywiście że znam i lubię. i "SSouth of Heaven" Tej nie znam, aczkolwiek zraziłem się do Slayera bo próbowałem jakiś czas temu wysłuchać ponoć najlepszej "Reign In Blood" i bardzo mi się nie spodobało ... Na razie więc tę grupę odpuszczam, od czasu do czasu włączając sobie "Seasons" Zresztą ostatnio mam taką jazdę na Voivod, że mało co jest w stanie mnie ruszyć > (widzisz - nie powiedzialem ze aha) Cieszy mnie to niezmiernie Odpowiedz Link Zgłoś
nikka007 Ruuuuuuuts blaaaaady ruuuuuts 11.08.03, 18:12 Asie, nie oszukuj, słuchałeś tylko Angel of death ;P. Może spróbuj jednak South of heaven, albo Diabolus in musica? Jak odechce Ci się Wojewody Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Ruuuuuuuts blaaaaady ruuuuuts IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 11.08.03, 18:18 nikka007 napisała: > Asie, nie oszukuj, słuchałeś tylko Angel of death ;P. Może spróbuj jednak South > > of heaven, albo Diabolus in musica? Jak odechce Ci się Wojewody Z "Reign in blood" wysłuchałem AŻ TRZY utwory. Nie było to wcale łatwe przeżycie dla mnie ... Z tego co czytałem, to myślę że "South of heaven" może mi podejść - ale na razie i tak nie mam skąd tego brać (ściąganie empetrójek z netu wstrzymane do odwołania ) Co do Voivod - nieprędko mi się odechce chyba ... Odpowiedz Link Zgłoś
nikka007 Re: Ruuuuuuuts blaaaaady ruuuuuts 11.08.03, 18:22 Wiesz, ja bym Ci mogła wypalić co lepsze Slayery, ale musielibyśmy się zobaczyć. Jak nie podchodzi Ci Reign...to nie sięgaj po Show no mercy i Hell awaits ( moje prywatne zdanie). A Wojewody słuchałeś "Nothingface"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Ruuuuuuuts blaaaaady ruuuuuts IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 11.08.03, 18:25 nikka007 napisała: > A Wojewody słuchałeś "Nothingface"? Zapraszam do wątku poniżej o tej grupie Nothingface słuchaliśmy w pokoju w Gdańsku, a jak Ilhan się spytał Jaśka co to za zespół to Jasiek poinformował go że to niepublikowane nagrania Oasis )) Odpowiedz Link Zgłoś
nikka007 Re: Ruuuuuuuts blaaaaady ruuuuuts 11.08.03, 18:28 Przepraszam, nie śledzę wszystkich wątków . Nie wierz Jaśkowi, ja wiem lepiej. To były niepublikowane utwory Depeche Mode Odpowiedz Link Zgłoś
nikka007 a w ogóle 11.08.03, 18:32 to za cholerę nie pamiętam, że słuchaliście Wojewody. Albo głucha jestem ( na pewno ), albo pijana byłam ( prawdopodobne) albo mnie nie było Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: a w ogóle IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 11.08.03, 18:54 Chyba Cię nie było wtedy jeszcze ... Co do poprzedniego pytania, to Wojwoda znam 5 płyt, szczegóły w wątku poniżej - moja krucjata z recenzjami trwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Ruuuuuuuts blaaaaady ruuuuuts IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 11.08.03, 22:26 nikka007 napisała: > Asie, nie oszukuj, słuchałeś tylko Angel of death ;P. A tak na marginesie, to skąd wiedziałaś ile utworów przesłuchałem z "Reign" ?? Pewnie się z Jaskiem nabijaliście ze mnie że nie byłem w stanie dotrwać do końca ))) Odpowiedz Link Zgłoś
nikka007 Re: Ruuuuuuuts blaaaaady ruuuuuts 12.08.03, 09:19 Nie nabijaliśmy, tylko dyskutowaliśmy o Twoim podejściu do muzyki Slayera ))) Asie. Wczoraj dokonałam przełomowego nabytku muzycznego. Wstyd, że nie słyszałam tego wcześniej. Ale co tam. "Seasons in the abyss" Slayera. Musisz. Powaliło mnie na kolana. Natychmiast nabądź, ściągnij czy co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Ruuuuuuuts blaaaaady ruuuuuts IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 12.08.03, 09:22 nikka007 napisała: > Nie nabijaliśmy, tylko dyskutowaliśmy o Twoim podejściu do muzyki Slayera ))) > Asie. Wczoraj dokonałam przełomowego nabytku muzycznego. Wstyd, że nie > słyszałam tego wcześniej. Ale co tam. "Seasons in the abyss" Slayera. Musisz. > Powaliło mnie na kolana. Natychmiast nabądź, ściągnij czy co. Hehe, ale Ty nieuważnie czytasz. Przecież nawet w tym wątku napisałem że znam i lubię tę płytę ... Mam na kasecie i na mp3 ... Co do mojego podejścia do muzyki, po prostu nie trawię czegoś w czym brak melodii (wyjątek - RATM). Odpowiedz Link Zgłoś
nikka007 Re: Ruuuuuuuts blaaaaady ruuuuuts 12.08.03, 10:07 Asie, ja po prostu nie czytam całych wątków. Zanim to cholerstwo mi się otworzy ( modem!) to zdążę zupę ugotować i zrobić zakupy. Otwieram niektóre posty. A z tą melodią to fatalnie Odpowiedz Link Zgłoś
xamel Re: Ruuuuuuuts blaaaaady ruuuuuts 12.08.03, 10:48 z melodyjnych rzeczy to szalenie melodyjny byl Anihilator daawno tego nie sluchalem musze gdzies sie doszperac a z mniej to chyba Kreator? juz nawet nie pamietam jak grali mam jeszcze sentyment do sodomistycznych pomaranczowych agentow jesli wiecie o czym mowie (tylko jacys militarystyczni byli a to Ausgebomb a to Bombenhagen ehhh gdzie te czasy, teraz takich pomaranczowych agetnow czlowiek nawet pod lozkiem nie znajdzie, tylko go strasza jakas satelita czy innym jakims rodzajem potwora ehhhh) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Ruuuuuuuts blaaaaady ruuuuuts IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 12.08.03, 10:53 xamel napisał: > mam jeszcze sentyment do sodomistycznych pomaranczowych agentow jesli wiecie o > czym mowie (tylko jacys militarystyczni byli a to Ausgebomb a to Bombenhagen > ehhh gdzie te czasy, teraz takich pomaranczowych agetnow czlowiek nawet pod > lozkiem nie znajdzie, tylko go strasza jakas satelita czy innym jakims rodzajem > > potwora ehhhh) Agent Orange? Pamiętam że w latach szczenięcych nawet udało mi się to raz wysłuchać, ale pamiętam że wokale były wyjątkowo "rzygające" )))) Z niemelodyjnych rzeczy właśnie mi się przypomniała niemiecka thrashowa kapela Necronomicon - całkiem fajnie grali. Ciekawe czy ktoś to w ogóle zna Najbardziej utwkił mi w głowie ich kawałek o całkiem sympatycznym tytule "Skeleton Remains" )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józek Re: Ruuuuuuuts blaaaaady ruuuuuts IP: 213.77.157.* 16.08.03, 13:36 O stary !! Jeśli dla Ciebie Agent Orange jest już niemelodyjnym wyziewem, to moje kondolencje Nie bądź miękki posłuchaj The Dillinger Escape Plan "Calculating Infinity", albo Brutal Truth "Need to control" Jest jeszcze cudowna kapelka zwana TODAY IS THE DAY - ekstrema bardziej pod względem nastroju niż muzyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józek Re: Ruuuuuuuts blaaaaady ruuuuuts IP: 213.77.157.* 16.08.03, 13:43 RATM to akurat bezemocjonalna chujnia jakich mało !! A melodie to ma każdy death/grindowy wyziew ! Może powinieneś słuchac tylko power metalu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Ruuuuuuuts blaaaaady ruuuuuts IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 20.08.03, 22:51 Gość portalu: Józek napisał(a): > RATM to akurat bezemocjonalna chujnia jakich mało !! Pozwolę się nie zgodzić z tą opinią. A melodie > to ma każdy death/grindowy wyziew ! Z tą również pozwolę się nie zgodzić. Może powinieneś słuchac > tylko power metalu ? Power metalu nie cierpię. A co to są dla mnie melodyjne wokale ? - Mike Patton z Faith No More. Z power metalem nie ma nic wspólnego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: St. Anger (Limited Edition) IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 08.08.03, 18:04 Gość portalu: Przemek napisał(a): > CZE ludzie!!!Kupilem ich plyte z dvd(tu wcale to nie jest limit > edition)za 10$!!!Bylem na ich koncercie tydzien temu(summer > sanitarium-chicago)Jestem ich wielkim fanem.Bylo cool ale gdy > zaczeli grac nowa plyte prawie wszyscy ucichlii...wiecie > dlaczego...bo nowa plyta jest niestety delikatnie mowiac > kiepska jak na 7 lat.no ale coz trzeba poczekac na cos lepszego > alepowiem jedno i tak wole sluchac tego niz muzyki ktora leci > najczesciej w radiu i tv. chodzi mi o 7 lat czekania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Argus Re: St. Anger (Limited Edition) IP: *.malpa.komp.pl 11.08.03, 16:09 Płytę znam już bardzo dobrze - więc się wypowiem. Dla mnie to najlepszy album Metalliki od "czarnego" -czyli od 12 lat. Nie przeszkadza mi brak solówek. Nie przeszkadza mi, że to napierdalanka do przodu. Nie przeszkadza mi słabsza niż zwykle dyspozycja wokalna Hetfielda. Wolę jego wrzaski na "St. Anger" niż ciekawe linie melodyczne w "Mama said" czy "Hero of the day". Metallika się opamiętała - myślę, że kolejny album będzie jeszcze ciekawszy. Ten jest bardzo dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Dobra płyta 11.08.03, 18:48 Czy odkrywają nowe horyzonty, czy nie, kreują trendy czy się pod nie podczepiają - mniejsza z tym. Ważne jest, że muzyka jak najbardziej w porządku. W tej monotonii, siłowym naparzaniu jest coś transowego i odświeżającego, jakby rytuał oczyszczenia. Szczegóły - że Hetfield nie śpiewa najpiękniej, że perkusja może nie brzmi doskonale rozmywają się w tzw. całokształcie. Czy to dzieło na miarę RTL czy MOP - zobaczymy, jak się uleży. Odpowiedz Link Zgłoś
loveletter A jasne, ze dobra !!!! 20.08.03, 10:35 dreaded88 napisał: > Czy odkrywają nowe horyzonty, czy nie, kreują trendy czy się pod nie > podczepiają - mniejsza z tym. > Ważne jest, że muzyka jak najbardziej w porządku. W tej monotonii, siłowym > naparzaniu jest coś transowego i odświeżającego, jakby rytuał oczyszczenia. > Szczegóły - że Hetfield nie śpiewa najpiękniej, że perkusja może nie brzmi > doskonale rozmywają się w tzw. całokształcie. > Czy to dzieło na miarę RTL czy MOP - zobaczymy, jak się uleży. witam st. anger slucham juz od dluzszego czasu (dzieki uprzejmosci Nikki) i musze powiedziec, ze jest ... no po prostu swietny. Nie jest wedlug mnie zadnym powrotem do korzeni jednak - niczym mi nie przypomina albumow sprzed czarnego, i dobrze, bo zaden z nich mi sie nie podobal, po prostu nie przepadam za klasycznym, upstrzonym solowkami metalem. Na st. anger co krok widac nawiazania do nu-metalu, a w zasadzie mozna powiedziec, ze chlopaki czerpia z niego garsciami. Nie kopiuja tego jednak nuta po nucie. Brzmienie jakie uzyskali, perkusja i gitary, po prostu mnie powalaja (co Wam sie w tej perkusji nie podoba????). To co nieco obniza moja ocene tego albumu to wlasnie wokal Hetfielda, swietnie pasujacy (przynajmniej mnie) do rockowych ballad ktore Metallica nagrala na load i reload, do utworow w stylu "Fuel", ale za cholere nie licujacych z tym co stworzyli na St. Anger. Brakuje mi w nim chyba ostrosci, brzmi momentami jak piecolatek wskakujacy do pokoju rodzicow w masce King-Konga i krzyczacy "uuuuuuuuuhhhuuuu!!!" Ciekawe, co nagraja teraz ..? ) Lov. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefek Re: A jasne, ze dobra !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.03, 06:35 no mineło trochę czsu od premiery więc można się pokusić o nową ocenę. Dla mnie st.anger zamyka sie w ostanich wypowiedziach Hatfielda: "to było nieporozumienie - sprzedalismy w hameryce tylko 2mln" (najgorszy wynik w historii mety w usa). Już sam nie wiem co mam o nich sądzić, czyżby metallica była naprawdę komercyją świnią????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kocio Re: St. Anger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 10:25 Płyta jest superrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! Odpowiedz Link Zgłoś