Dodaj do ulubionych

punk is dead ? (10 najlepszych płyt)

05.12.01, 12:14
czy zjawisko pod nazwą "punk rock" daje jeszcze jakieś znaki życia ?

tymczasem proponuję (zupełnie dla zabawy) listę 10 najlepszych
(najważniejszych, najulubieńszych itd.) płyt z gatunku punk/hc & okolice

1977 SEX PISTOLS Never Mind The Bollocks
1981 DEAD KENNEDYS In God We Trust, Inc.
1981 THE EXPLOITED Punks Not Dead
1981 CRASS Penis Envy
1982 GBH Leather, Bristles, No Survivors And Sick Boys
1990 THE EXPLOITED The Massacre
1990 LARD Last Temptation Of Reid
1992 SPERMBIRDS Eating Glass
1993 SO MUCH HATE Lies
1995 FUGAZI Red Medicine

o, kurde - 10 to za mało ! smile NOMEANSNO mi się nie zmieściło i jeszcze kilka...

wasze propozycje ?
Obserwuj wątek
    • morel Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) 06.12.01, 11:36
      1 Offspring - Americana
      2 Offspring - Smash
      3 Offspring - Ixnay on Hombre
      4 Green Day - Dookie
      5 Sex Pistols - Nevermind
      6 Violetta Villas & Paweł Kukiz - Już nie ma dzikich plaż
      więcej nie znam
      • Gość: borys Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) IP: 10.111.5.* 06.12.01, 13:16
        offspring i greenday to pop-punk.
        najbardziej przekonuje mnie w tym gronie Violetta Villas. dadalbym jeszcze Ewe
        Bem "Mowie tak mysle nie".

        A tak na serio to 2 najwazniejsze plyty pankowe to dla mnie:
        PostRegiment "PostRegiment" i "CzarZły"
    • Gość: Pawel Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) IP: 192.168.14.* 06.12.01, 13:40
      jello_b napisał(a):

      > czy zjawisko pod nazwą "punk rock" daje jeszcze jakieś znaki życia ?
      >
      > tymczasem proponuję (zupełnie dla zabawy) listę 10 najlepszych
      > (najważniejszych, najulubieńszych itd.) płyt z gatunku punk/hc & okolice
      >
      > 1977 SEX PISTOLS Never Mind The Bollocks
      > 1981 DEAD KENNEDYS In God We Trust, Inc.
      > 1981 THE EXPLOITED Punks Not Dead
      > 1981 CRASS Penis Envy
      > 1982 GBH Leather, Bristles, No Survivors And Sick Boys
      > 1990 THE EXPLOITED The Massacre
      > 1990 LARD Last Temptation Of Reid
      > 1992 SPERMBIRDS Eating Glass
      > 1993 SO MUCH HATE Lies
      > 1995 FUGAZI Red Medicine
      >
      > o, kurde - 10 to za mało ! smile NOMEANSNO mi się nie zmieściło i jeszcze kilka..
      > .
      >
      > wasze propozycje ?

      Fugazi i Nomeansno baudzo lubię, ale to nie jest punk w zadnym razie. Nie lubie
      exploited i gbh wiec to wypada z listy. Nie umialbym chyba zrobić top ten, ale
      jak dla mnie:

      1) Pierwsze 3 płyty kennedysów (do plastic)
      2) pierwszy Clash choc to nie w calosci punk
      3) Bad religion - Suffer, No Control i koncertówka - nie pomnę tytułu
      4) płytka Biafry z Nomeansno - oczywiście nie pomne tytułu. The sky is falling?
      5) Sex pistols "Nevermind..."
      6) a dziesiątej która by zasługiwała na zaszczyt bycia w dziesiątce nie mogę
      wybrać - może coś Iggy'ego Popa? Może jakieś Toy Dolls abo DOA? Nie wiem

      Na ra, Pawel
      • jello_b Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) 07.12.01, 10:01
        Gość portalu: Pawel napisał(a):

        >
        > Fugazi i Nomeansno baudzo lubię, ale to nie jest punk w zadnym razie.

        oczywiście, że FUGAZI to nie jest typowy "punk-rock", ale po pierwsze: wywodzi
        się z tego gatunku (zaryzykuję twierdzenie, że bliżej do punka Fugazi niż takiemu
        np. Offspringowi czy Green Day-owi); co do Nomeansno - też się nie zgodzę.
        Owszem, generalnie jest to jazz-core (również mający swoje korzenie w punk-
        rocku), ale sporo kawałków punkowych jednak z siebie wydusili (przesłuchaj
        jeszcze raz płyty: "Fear, Hatered...", "Wrong", kilka kawałków na "Small
        Parts..." i "Sex Mad".
        Po drugie - napisałem: 10 najlepszych z gatunku punk/hc i okolice
        I to są właśnie te okolice smile)))

        pozdro !
        • Gość: Pawel Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) IP: 192.168.14.* 07.12.01, 11:07
          > oczywiście, że FUGAZI to nie jest typowy "punk-rock", ale po pierwsze: wywodzi
          > się z tego gatunku (zaryzykuję twierdzenie, że bliżej do punka Fugazi niż takie
          > mu np. Offspringowi czy Green Day-owi); co do Nomeansno - też się nie zgodzę.
          > Owszem, generalnie jest to jazz-core (również mający swoje korzenie w punk-
          > rocku), ale sporo kawałków punkowych jednak z siebie wydusili (przesłuchaj
          > jeszcze raz płyty: "Fear, Hatered...", "Wrong", kilka kawałków na "Small
          > Parts..." i "Sex Mad".
          > Po drugie - napisałem: 10 najlepszych z gatunku punk/hc i okolice
          > I to są właśnie te okolice smile)))

          No dobra, masz rację że bliżej do punka nomeansno niż green dayowi. To do mojej
          listy zamiast brakującej pozycji 10, zamiast sex pistols i clasha
          wkładamy: "Small parts" i "Mr Happy" Nomeansno (tu się waham między tym a 0+1)
          i "Steady Diet of Nothing" Fugazi. Bad Medicine nie znam (!!!) więc nie wiem czy
          zasługuje - nie jestem na bieząco od pewnego czasu
          Paweł
          • jello_b Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) 07.12.01, 12:50
            Gość portalu: Pawel napisał(a):


            > Bad Medicine nie znam (!!!) więc nie wiem czy zasługuje

            > - nie jestem na bieząco od pewnego czasu

            niestety - ja też sad((

            "Red Medicine" kupiłem sobie w ramach "zobaczmy jak TERAZ grają", kiedy już była
            starocią smile i bardziej mi się podoba niż "Steady Diet..." - ale to oczywiście
            kwestia gustu.
            pzdr
    • Gość: zibi Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) IP: 106.22.0.* 07.12.01, 13:04
      To ja troszke naszych kapel wrzuce i w zasadzie wszystkie plyty sa w jakis
      sposob wazne wiec bedzie bez numerkow.
      -Homomilitia "Twoje cialo twoj wybor"
      -Afera - "Dla Ziemi"
      -Dezerter "wszyscy przeciwko wszystkim"
      -Guernca Y Luno - pierwsze demo
      z okolopunkowych to Janusz Raichel - wieksza czesc tworczosci, niezapomniana
      Ewa Braun "Love, Peace,Noise" i bezkonkurencyjna plyta: "shape" Something Like
      Elvis.

      • Gość: cc Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.02, 00:12
        OCZYm wy ludzie piszecie??? Punk, to Offspring????, Fugazi? Iggy Pop??
        A nikt nie wspomniał o najprawdziwszych panczurach na Starym Kontynencie,
        potwierdzających że punk never dies:
        UK SUBS!
        UK SUBS!
        UK SUBS!

        UK SUBS, dzieciaki!
        • Gość: Sasza Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) IP: *.tvsat364.lodz.pl 19.01.02, 18:05
          1. The Damned "Damned, damned, damned" (moja pierwsza płyta nagrana z radia, do
          tej pory ją mam)
          2. The Clash "The Clash" (punk nie polegał na tym,że wszyscy grają tak samo)
          3. Sex Pistols "Never mind the bollocks" (śpiew Lydona ujął moje serce)
          4. pierwsza EP'ka Dezertera (oszczędność, zapał, werwa, energia, liczyły się
          emocje, a nie umiejetność grania)
          5. "Vortex" składak z '77 z koncertu w klubie pod ww. nazwą. (Punk rock przed
          uniformizacją).
          6. S i n g i e l zespołu Vulpse Varkens ze Skandynawii. Zarejestrowane zostały
          na nim *****UWAGA!!!! 32 utwory!!!*****
          7. Dead Kennedys "Fresh fruit for rotting vegetables" (Muzyka + plakat).
          8. kaseta Dezertera "Izolacja" (na stronie B były nagrania radzieckich zespołów
          punkowych)
          9. kaseta z próby Dezertera (Na niej po raz pierwszy usłyszałem "Salvador"-
          tekst tego utworu wypisałem na koszulce farbą drukarską. Kiedy przeczytała go
          moja mama wpadła w stan nerwowy i poszła zażyć bromu-ale już wróciła. Koszulkę
          później sprzedałem kumplowi).
          10. Małe odstępstwo od formuły- film "The Great Rock'n'Roll Swindle". Ojciec
          kumpla kupił go przypadkowo na jakimś bazarze w Warszawie. Obejrzałem go 26
          razy.
    • Gość: Qja Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) IP: 192.168.1.* 31.01.02, 21:58
      Jak ja słuchałam punk rocka to królował Sedes i Defekt Mózgu.Troche mnie to
      spaczyło, ale ...
      1.Sex Pistols "Never mind the bollocks"
      2.Włochaty - 1 płyta
      3.Post Regiment - tez 1 płyta , tam gdzie są "Kolory"
      4.Farben Lehre - też 1 płyta ( chyba "my maszyny")
      5.Bad Relligion - jakaś wczesniejsza od no control
      6.Dezerter :jak rozpętałem czyli ...
      7.Beer Goggles "Beer Goggles" - pamięta to ktoś?
      8.Uk Subs, The Clash, Dead Kennedys - całe płyty nie, ale pojedyncze piosenki
      9.NOFX,Pennywise,Less than Jake - pojeyncze pisniczki
      10.???
      • Gość: Rudie Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) IP: 192.168.1.* 31.01.02, 22:50
        1.Minor Threat "out of step"
        2.Dead Kennedys - wszystko
        3.The Business -wszystko
        4.Cocksparrer - wsio
        5.Dwarves - 1 płyta
        6.Rancid- "GO"
        7.Pennywise - "About time"
        8.Operattion Ivy - wsio
        9.Dropkick Murphys - 1 płyta
        10.Agnostic Front - wszystko
        • Gość: teddy Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) IP: 62.233.138.* 01.02.02, 00:21
          Jak ktoś uważa, że GREEN DAY i OFFSPRING to punk - to ma problem!
          Moje typy: THE CLASH - "LONDON BURNING" "SANDINISTA" i "COMBAT ROCK"
          SEX PISTOLS - wiadomo,z którą płytą, BUZZCOCKS - pierwsze trzy płyty,
          UK SUBS - płyta z 83 roku, THE JAM - wszystko (wiem,wiem - Weller nagrał jeden
          numer z Oasis), STIFF LITTLE FINGERS - pierwsza płyta, DEAD KENNEDYS - pierwsz
          płyta.
          A w Polsce - czwórka DEZERTERA, "My maszyny" FARBEN LEHRE, składanka "FALA".
          Ach gdyby ktoś wydał starą Siekierę...
          Pozdrawiam Was - OI!
          • Gość: Kondor Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) IP: 10.135.129.* 01.02.02, 00:57
            Eee Panowie...A gdzie takie grupy jak Angelic Upstairs czy The Only Ones???
            Gdzie nigdy w Polsce nie wydana Manufactured Romance??? Gdzie wczesny The
            Damned??? Ich Music for Pleasure to przecież klasyka punk!
            • Gość: Sasza Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) IP: *.tvsat364.lodz.pl 01.02.02, 01:01
              Gość portalu: Kondor napisał(a):

              > Eee Panowie...A gdzie takie grupy jak Angelic Upstairs czy The Only Ones???
              > Gdzie nigdy w Polsce nie wydana Manufactured Romance??? Gdzie wczesny The
              > Damned??? Ich Music for Pleasure to przecież klasyka punk!

              Jeśli się nie mylę to Manufactured Romance była wydana w Polsce na
              składance "Back Stage Pass".

              • Gość: Kondor Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) IP: 10.135.129.* 01.02.02, 01:06
                Słusznie! Dwa kawałki. Przykre, bo akurat te gorsze. Byłem na ich koncercie w
                dokach w Londynie. To było coś, bo oprócz nich byli Sex Pistols, The Only Ones
                i Angelic Upstairs
                • Gość: cc Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.02, 20:23
                  ANTI NOWHERE LEAGUE!
                  UK SUBS!
                  ONE WAY SYSTEM!
                • Gość: cc Re: punk is dead ? - do Kond IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.02, 20:25
                  Gość portalu: Kondor napisał(a):

                  > Słusznie! Dwa kawałki. Przykre, bo akurat te gorsze. Byłem na ich koncercie w
                  > dokach w Londynie. To było coś, bo oprócz nich byli Sex Pistols, The Only Ones
                  > i Angelic Upstairs

                  Byłeś na tym ostatnim? To czemu nie wiesz jak oni się nazywają? Eeee,
                  ściemniasz...., Kondorze.
                  • Gość: Kondor Re: punk is dead ? - do Kond IP: 10.135.129.* 02.02.02, 21:49
                    To był koncert pośmiertny! Sierpień 1979,a więc Sid Vicious był dawno na piwie
                    u Abrahama,a Sex Pistols grała razem z chłopakami ze Sham 69 - Purseyem,
                    Parsonsem i Treganną. Zagrali oczywiście Anarchy, ale to był cień dawnego
                    zespołu. Koncert miał tytuł "Better Live Than Death" i najlepsi byli na nim
                    bezwzględnie The Only Ones
                    • Gość: cc Re: punk is dead ? - do Kond IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.02, 23:43
                      Ty byłeś na nim w 1979 r!
                      Noooo, to jestem pod wrażeniem. Ktoś z Polski słuchał wtedy punka w wersji
                      oryginalnej, a dzisiaj korzysta z internetu! Co za czasy wink))

                      A co do mojej wątpliwości - chodziło mi o nazwę kapeli - oni nazywają się
                      (nadal) ANGELIC UPSTARTS.

                      Long live punk!
                      • Gość: Kondor Re: punk is dead ? - do Kond IP: 10.135.129.* 02.02.02, 23:48
                        Miałem wtedy 17 lat i rodzinę w Londynie...Ale to były lata!!! Zresztą rok
                        później udało mi się obejrzeć pierwszy koncert kapeli postpunkowskiej, która
                        wiele przejęła z tej fali - Magazine. Wielki był to zespół i wielce
                        niedoceniony...
                        • Gość: teddy Re: punk is dead ? - do Kond IP: 62.233.138.* 03.02.02, 00:14
                          - Magazine. Wielki był to zespół i wielce
                          > niedoceniony...

                          Gdzieś to już czytałem...
                          • Gość: Kondor Re: punk is dead ? - do Kond IP: 10.135.129.* 03.02.02, 10:07
                            Zgadza się, bo uwazam tak samo jak Ty. Sorry za drobny plagiat, ale wyraziłeś
                            to najlepiejsmile)) A propos - czy wiesz, że pierwszy "poważny" koncert Magazine
                            był dopiero z okazji "The Correct Use of Soap"?
                            • Gość: teddy Re: punk is dead ? - do Kond IP: 62.233.138.* 03.02.02, 11:41
                              Nie wiedziałem. W tamtych czasach dostęp do informacji o brytyjskim punk rocku
                              i nowej fali był szczątkowy. Natomiast sporo dobrej muzyki można było posłuchać
                              w popołudniowej audycji "Tu jedynka". Było to plucie w kierunku zgniłego
                              zachodu przetykane kawałkami Stranglersów, Clash czy Damned. Właśnie tam ich
                              pierwszy raz usłyszałem i zrozumiałem, że punk rock nie jest bynajmniej muzyką
                              prymitywną - tak jak przedstawiali to apologeci tzw. "syphonic" czy
                              progressive (raczej degressive) rocka.
                              • Gość: Kondor Re: punk is dead ? - do Kond IP: 10.135.129.* 03.02.02, 14:15
                                No, była jeszcze "Zapraszamy do Trójki", "Mini-Max", "Muzyka nocą" (choć tam
                                chodziły kawałki spod znaku 4AD), ale w zasadzie masz rację...
    • Gość: este Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 21:00
      już dawno is dead, dajcie spokój nieboszczkowi, pewnie go juz robaki całkiem
      zjadłysmile
      ale pewnie by się w grobie przewracał jakby zobaczył blink182 i
      innych "panków", których dziś w telewizorze puszczają

      10 najlepszych płyt? to punkowcy też mają listy przebojów? koniec świata!
      wstyd i obciachsmile))

      • jello_b Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) 12.02.02, 08:42
        Gość portalu: este napisał(a):

        > > 10 najlepszych płyt? to punkowcy też mają listy przebojów? koniec świata!
        > wstyd i obciachsmile))

        oj chyba zbyt poważnie to traktujesz, nie ? wink)) a wogóle co to z nas za
        punkowcy ? tacy koło trzydziestki-czterdziestki, mam wrażenie... to "se" chyba
        możemy powspominać ?
        pzdr!
        • Gość: este Re: punk is dead ? (10 najlepszych płyt) IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 15:10
          jello_b napisał(a):

          > Gość portalu: este napisał(a):
          >
          > > > 10 najlepszych płyt? to punkowcy też mają listy przebojów? koniec świ
          > ata!
          > > wstyd i obciachsmile))
          >
          > oj chyba zbyt poważnie to traktujesz, nie ? wink))

          jasne, że nie smile

          a tak serio to nie potrafiłbym wybrać 10 najlepszych płyt punkowych (czy
          jakiegokolwiek innego gatunku) bo jest to chyba niewykonalne, przynajmniej dla
          mnie
          10 najlepszych?, a czemu nie np. 23 najlepszesmile))
          10 to za mało...
          a tak w ogóle muzyka to nie bieg na 100 metrów, gdzie jest jasne kto był
          pierwszy, kto w pierwszej dziesiątce, itd.smile

          ale jak już chcecie sobie robić plebiscyty to sobie róbcie, ja nie muszę i nie
          chce mi się smile
          a punka już prawie że nie słucham (znudziły mi się rzężące gitarysmile, choć od
          czasu do czasu dobry Clash nie jest zły...




          a wogóle co to z nas za
          > punkowcy ? tacy koło trzydziestki-czterdziestki, mam wrażenie... to "se" chyba
          > możemy powspominać ?
          > pzdr!

    • Gość: As Re: punk is dead ? IP: 172.16.2.* 11.02.02, 21:23
      Od razu się przyznam, że wielkim znawcą punk rocka nie jestem, choć lubię tę
      muzę. A moje ulubione płyty punkowe to Bad Religion "No Substance" i The
      Clash "London Calling". Kiedyś był jeszcze Offspring, ale już mi przeszło (po
      nagraniu singla w stylu nielubianych przeze mnie Beatlesów). Lubię jeszcze dużo
      pojedynczych utworów The Clash i The Stranglers.
      A teraz pytanie do panów znawców. Bardzo lubię zespół Joy Division, a w MTV
      kiedyś powiedzieli, że to punk - moim zdaniem mylili się, co Wy na to?

      Pozdrowienia
      • Gość: cc Re: punk is dead ? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 23:31
        Gość portalu: As napisał(a):

        >> A teraz pytanie do panów znawców. Bardzo lubię zespół Joy Division, a w MTV
        > kiedyś powiedzieli, że to punk - moim zdaniem mylili się, co Wy na to?
        >
        Nie jestem znawcą, ale Joy Division to nie ta ideologia, choć mogą kogoś mylić
        pierwsze nagrania (Warsaw i JD z kompilacji STILL).
        • jello_b Re: punk is dead ? 12.02.02, 08:44
          Gość portalu: cc napisał(a):

          > Gość portalu: As napisał(a):
          >
          > >> A teraz pytanie do panów znawców. Bardzo lubię zespół Joy Division, a
          > w MTV
          > > kiedyś powiedzieli, że to punk - moim zdaniem mylili się, co Wy na to?
          > >
          > Nie jestem znawcą, ale Joy Division to nie ta ideologia, choć mogą kogoś mylić
          > pierwsze nagrania (Warsaw i JD z kompilacji STILL).

          JOY DIVISION to na szczęście jedna z tych wspaniałych kapel, które nie poddają
          się jednoznacznemu zaszufladkowaniu. Zdarzyło mi się usłyszeć, że JD to "poetycki
          punk". Ot, tworzenie na siłę nowej szufladki...
          • Gość: Hamster Re: punk is dead ? IP: 195.117.18.* 12.02.02, 09:18
            jello_b napisał(a):

            > Gość portalu: cc napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: As napisał(a):
            > >
            > > >> A teraz pytanie do panów znawców. Bardzo lubię zespół Joy Divisio
            > n, a
            > > w MTV
            > > > kiedyś powiedzieli, że to punk - moim zdaniem mylili się, co Wy na to
            > ?
            > > >
            > > Nie jestem znawcą, ale Joy Division to nie ta ideologia, choć mogą kogoś m
            > ylić
            > > pierwsze nagrania (Warsaw i JD z kompilacji STILL).
            >
            > JOY DIVISION to na szczęście jedna z tych wspaniałych kapel, które nie poddają
            > się jednoznacznemu zaszufladkowaniu. Zdarzyło mi się usłyszeć, że JD to "poetyc
            > ki
            > punk". Ot, tworzenie na siłę nowej szufladki...

            Joy Divisjon idzie w parze z Bauhaus-em (który zreszta uwielbiam, Belalugoushi
            jest nie do wyjebania nie raz przy tym odlatywalem w przenosni i doslownie) to
            raczej cold wave
            • jello_b Re: punk is dead ? 12.02.02, 09:47
              Gość portalu: Hamster napisał(a):

              > Joy Divisjon idzie w parze z Bauhaus-em

              > to
              > raczej cold wave

              vitam !
              no i się zacznie dyskusja na nowo smile)) Bauhaus to cold wave, czy raczej
              gothic ? smile))
              Obydwa nurty powstały pod koniec lat 70. i obydwa mają swoje korzenie w punk
              rocku, chociaż punk rockiem zdecydowanie nie są. To samo dotyczy The Cure
              (wczesnego).
              pzdr !
              • Gość: Hamster Re: punk is dead ? IP: 195.117.18.* 12.02.02, 10:36
                jello_b napisał(a):

                > Gość portalu: Hamster napisał(a):
                >
                > > Joy Divisjon idzie w parze z Bauhaus-em
                >
                > > to
                > > raczej cold wave
                >
                > vitam !
                > no i się zacznie dyskusja na nowo smile)) Bauhaus to cold wave, czy raczej
                > gothic ? smile))
                > Obydwa nurty powstały pod koniec lat 70. i obydwa mają swoje korzenie w punk
                > rocku, chociaż punk rockiem zdecydowanie nie są. To samo dotyczy The Cure
                > (wczesnego).
                > pzdr !

                Gothic hmm.... A ja mysle ze i to i to ale bardziej cold, choc prawdziwy gothic
                to Sisters of mercy, a zreszta granice sie tam tak zacieraja. W kazdym bac razie
                zajebiscie grali i end!
              • Gość: Hamster Re: punk is dead ? IP: 195.117.18.* 12.02.02, 10:40
                jello_b napisał(a):

                > Gość portalu: Hamster napisał(a):
                >
                > > Joy Divisjon idzie w parze z Bauhaus-em
                >
                > > to
                > > raczej cold wave
                >
                > vitam !
                > no i się zacznie dyskusja na nowo smile)) Bauhaus to cold wave, czy raczej
                > gothic ? smile))
                > Obydwa nurty powstały pod koniec lat 70. i obydwa mają swoje korzenie w punk
                > rocku, chociaż punk rockiem zdecydowanie nie są. To samo dotyczy The Cure
                > (wczesnego).
                > pzdr !

                A i jeszcze jedno nie powiesz mi ze przez te parenascie lat gdy bylem fanem The
                Cure to sluchalem gothic-u????? To cold jak CHOLERA (a zwlaszcza niektóre kawalki
                z ich pierwszych plyt np 17 seconds i CALA Pornography)
                • jello_b Re: punk is dead ? 12.02.02, 10:59
                  Gość portalu: Hamster napisał(a):

                  > A i jeszcze jedno nie powiesz mi ze przez te parenascie lat gdy bylem fanem The
                  >
                  > Cure to sluchalem gothic-u????? To cold jak CHOLERA (a zwlaszcza niektóre kawal
                  > ki
                  > z ich pierwszych plyt np 17 seconds i CALA Pornography)

                  oczywiście, że cold, nic innego nie miałem na myśli. chodziło mi o to, że
                  powstanie Cure, podobnie jak JD i Bauhausu (a więc i rodzajów muzyki przez nich
                  wykonywanych) wiąże się w pewien sposób z punk rockiem; było nawet kiedyś takie
                  określenie "post-punk", które mieściło w sobie wszystko, co wyrosło z punk rocka
                  (na czele z PUBLIC IMAGE Lydona). Kapele klasyfikowane przez dziennikarzy
                  muzycznych jako post-punkowe grały bardzo różne rodzaje muzyki, a łączyła je
                  tylko wspólna geneza. Oczywiście, że słuchając np. "Faith" nie można się takiego
                  związku domyślić, ale jeżeli zapuścisz sobe "Boys Don't Cry" (płytkę, nie
                  piosenkę) to na pewno przekonasz się, że gdzieś to koło jakiegoś punka leżało :-
                  )))

                  pzdr
                  • Gość: Hamster Re: punk is dead ? IP: 195.117.18.* 12.02.02, 11:02
                    jello_b napisał(a):

                    > Gość portalu: Hamster napisał(a):
                    >
                    > > A i jeszcze jedno nie powiesz mi ze przez te parenascie lat gdy bylem fane
                    > m The
                    > >
                    > > Cure to sluchalem gothic-u????? To cold jak CHOLERA (a zwlaszcza niektóre
                    > kawal
                    > > ki
                    > > z ich pierwszych plyt np 17 seconds i CALA Pornography)
                    >
                    > oczywiście, że cold, nic innego nie miałem na myśli. chodziło mi o to, że
                    > powstanie Cure, podobnie jak JD i Bauhausu (a więc i rodzajów muzyki przez nich
                    >
                    > wykonywanych) wiąże się w pewien sposób z punk rockiem; było nawet kiedyś takie
                    >
                    > określenie "post-punk", które mieściło w sobie wszystko, co wyrosło z punk rock
                    > a
                    > (na czele z PUBLIC IMAGE Lydona). Kapele klasyfikowane przez dziennikarzy
                    > muzycznych jako post-punkowe grały bardzo różne rodzaje muzyki, a łączyła je
                    > tylko wspólna geneza. Oczywiście, że słuchając np. "Faith" nie można się takieg
                    > o
                    > związku domyślić, ale jeżeli zapuścisz sobe "Boys Don't Cry" (płytkę, nie
                    > piosenkę) to na pewno przekonasz się, że gdzieś to koło jakiegoś punka leżało :
                    > -
                    > )))
                    >
                    > pzdr


                    I tu sie z Toba zgadzam !
                    • jello_b Re: punk is dead ? 12.02.02, 11:07
                      Gość portalu: Hamster napisał(a):

                      > I tu sie z Toba zgadzam !

                      trochę szkoda, bo się nam dyskusja kończy smile)))))))))
                  • Gość: cc Re: punk is dead ? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 00:19
                    jello_b napisał(a):

                    Oczywiście, że słuchając np. "Faith" nie można się takieg
                    > o
                    > związku domyślić, ale jeżeli zapuścisz sobe "Boys Don't Cry" (płytkę, nie
                    > piosenkę) to na pewno przekonasz się, że gdzieś to koło jakiegoś punka leżało :
                    > -
                    Na kilku składankach punkowych jest The Cure, np. z lat 1977-1979!
                • Gość: cc Re: punk is dead ? - the Cure (no punk) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 00:15
                  Gość portalu: Hamster napisał(a):
                  > A i jeszcze jedno nie powiesz mi ze przez te parenascie lat gdy bylem fanem The
                  >
                  > Cure to sluchalem gothic-u????? To cold jak CHOLERA (a zwlaszcza niektóre kawal
                  > ki
                  > z ich pierwszych plyt np 17 seconds i CALA Pornography)

                  Najzimniejsza dla mnie, ale i najbliższa Joy D. jest FAITH.
                  [PS. Chcecie kupić oryginał, winyl wydany przez Fiction pod numerem kat. 9?]
    • Gość: jarzyna do domu starcow tez mi jeszcze nie po drodze IP: 195.8.131.* 12.02.02, 12:09
      1. The Clash - "The Clash" 1977
      2. Buzzcocks - Antologia 1977-1979
      3. Warsaw - "Warsaw" 1977
      4. X Ray Spex - "Live in Roxy" 1977
      5. The Clash - "London Calling" 1979
      6. The Jam - "The Jam" 1977
      7. Pankrti - "Zbrana dela 1977-1982
      8. Genaration X - "Genaration X" 1977
      9. Magazine - "Magazine" 1977
      10. Velvet Underground - "Loaded" 1972 (tak mysle ze spokojnie wpisze na ta liste
      szczegolnie full session)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka