Dodaj do ulubionych

Philip Anselmo (of PANTERA)

IP: *.retsat1.com.pl 29.06.03, 00:39
* Ikona prawdziwego smile metalu.
* Sceniczny Demolition Man
* Twórca tysięcy muzycznych projektów
* Heavymetalowy ARTYSTA

Ladies and Gentleman... PHIL ANSELMO !!!

Na początku lat 80tych w teksasie, dwóch nastoletnich synów znanego lokalnego
muzyka country: Darrel i Vincet Abbottowie, założyli wspólnie z basistą Rexem
Brownem i wokalistą Terrencem Lee power-metalowy zespół Pantera. Ich
repertuar składał się początkowo z coverów znanych i powszechnie cenionych
zespołów metalowych jak np. Judas Priest, by później na własną rękę
tworzyć "własne", niewiele różniące się, choć duuużo słabsze kompozycje.
Nosili obcisłe, kolorowe spodnie, tapirowali z lekka włosy, ich teksty
traktowały o żeczach nieistotnych i nieważnych. Po wydaniu 3 nieistotnych
albumów, nastąpiła pierwsza i jak dotąd jedyna zmiana w składzie. Wokalistę
Lee zastąpił Phil Anselmo. Pantera nagrała jeszcze jeden power-metalowy LP,
po czym, na skutek absolutnego braku sukcesów, oraz oddziaływania nowego
wokalisty, nagrali swoją piąta płytę, przez wielu uważaną za ich... debiut.

COWBOYS FROM HELL

"CFH" okazał się być najczystszym thrash-metalowym dziełem, a dzięki takim
utworom jak "Cementary gates", "Domination", czy tytułowemu "Cowboys...",
Pantera zyskała rzeszę wiernych i oddanych fanów. Kolejny album okazał się
prawdziwym hitem i jest przez wielu uważany za najlepsze osiągnięcie
grupy. "Vulgar display of power" stał się znakiem firmowym Pantery i
równocześnie wyznaczył zupełnie nową ścieżkę rozwoju muzyki metalowej (która
zwieńczona została powstaniem nu-metalu). Pantera stała się megagwiazdą
metalu, ich obydwa (pierwsze smile albumy zyskały miano platynowych. Pantera
zagrała między innymi u boku Metallicy i AC/DC w Rosji, słynny koncert na
lotnisku wojskowym (nie pamiętam nazwy...) dla kilkuset tysięcy fanów.
Trzecia płyta "Far beyond driven" to największy sukces komercyjny(sic!)
zespołu. Debiut na 1szym miejscu listy Billboardu był tym bardziej
zaskakujący, gdyż 3ka smile była najcięższym i najtrudniejszym w odbiorze
tytułem Pantery. Po tym sukcesie pojawiły się pierwsze poważne problemy
osobiste Phila (o czym poniżej), które miały zasadniczy wpływ na tworzenie
4tej płyty "The great southern trendkill". Dwa miesiące później Philip
Anselmo umarł... na 4 minuty. Śmierć kliniczna spowodowana była
przedawkowaniem heroiny. Mimo tego, grupa nadal dużo koncertowała, m.in. była
wiodącą gwiazdą nowopowstałego festiwalu metalowego Ozzfest. Dowodem tego był
album koncertowy "Official Live: 101 Proof " wydany w 1997roku. 3 lata
później Pantera wydała ostatni do tej pory album "Reinventing the Steel". Od
tamtej pory Pantera milczy, lecz nie milkną bynajmniej jej członkowie, a
przede wszystkim Phil...

Phil Anselmo to wyjątkowy wokalista. Jego sposób ekspresji, można przyrównać
tylko do Mike`a Pattona (który ma oczywiście o wiele lepszy głos). Kolejne
słowa: krzyczy, szepce, wrzeszczy i jęczy, wydając w międzyczasie serie
nieartykułowanych dźwięków. Wielu to męczy. Na szczęście mają Bruce`a
Dickinsona...

Anselmo jako pierwszy tak otwarcie i szczerze mówił w tekstach o swoich
problemach. Utwory takie jak: "25 years", "Throes of rejection", czy przede
wszystkim "Suicide note pt. 1/2" mogą być z powodzeniem wykładane w szkołach
na równi z "Cierpieniami młodego Wertera". To autentyczny ból i rozpacz.
Nienawiść i frustracja. Szczerość. I niezwykle okrutna prawda...

Anselmo przez wiele lat walczył ze swoimi demonami: ojcem pijakiem,
uzależnieniem od alkocholu i narkotyków (co zwieńczone zostało śmiercią). To
wszystko miało swoje odzwierciedlenie w muzyce Pantery, niezwykle agresywnej,
ale równocześnie ciężkiej i melancholijnej ("I`m broken", "10s"). Negatywnych
emocji było jednak tak wiele, że nie starczało na nie miejsca w Panterze.
Phil zaczął szukać innych miejsc...

Oto lista projektów, które PA stworzył, współtworzył, bądź których był
jedynie członkiem:

Body and blood
Christ inversion
DOWN !!!
Eibon
Enoch
House of shock
Necrophagia
Nodferatus lair
Southern isolation
SUPERJOINT RITUAL !!!
Viking crown
i kilka innych:

www.philanselmo.com/

Prócz tego wszystkiego Philip pozostaje wzorem do naśladowania dla rzesz
młodych adeptów metalu, reprezentując przywiązanie i wierność głównej
zasadzie heavy metalu: NEVER SELL YOURSELF UP!

Ktoś może zarzucić Panterze, że od pewnego czasu nagrywa tak samo i to samo.
Że w imię zasad stanęli w miejscu i nie podążyli tym świetlanym torem, którym
podążyła np. Metallica. Że zamiast nagrywać kolejne "Cementary gates",
czy "This love", nagrywali ciężkie i trudne kompozycje, z niemożliwym do
słuchania wokalem... Jednakże jak słusznie zauważył to Jason Birchmeier z
portalu allmusic.com, Pantera to jedyny zespół metalowy obok Slayera, który
pozostał przez całą karierę wierny swojej koncepcji grania muzyki ostrej,
bezkompromisowej i przeznaczonej dla stosunkowo wąskiego w perspektywie
czasu, grona odbiorców.

Phil eksperymentował również sporo z efektami gitarowymi i wokalem, ale
opiszę to szerzej w wątku poświęconym zespołowi DOWN.

PS: Wątek ten chciałbym zadedykować "malinie", wiernej funkcjonariuszce TWA,
która zarzuciła mi, iż moja działalnośc na forum opiera się wyłącznie na
nieuzasadnionych atakach na jej ugrupowanie (które to notabene jest
NAJBARDZIEJ ZAJEBISTĄ INTERNET CREW NA NECIE).

PS2: o DOWN będzie trochę później, bo troche zjebany jestem po dzisiejszych
wzruszeniach związanych z moją byłą JUŻ szkołą...
Obserwuj wątek
    • skinhead_girl O rany! 29.06.03, 00:51
      CC to nie debil, którym pragnęłam żeby był.
    • kobieta_twoich_marzen Re: Philip Anselmo (of PANTERA) 29.06.03, 01:01
      Sugar, marnujesz swoj talent na tym forum.
      • skinhead_girl Re: Philip Anselmo (of PANTERA) 29.06.03, 01:18
        Nieładnie, koleżanka chce w ten sposób wpłynąć na CC by sobie poszedł z tego
        forum. Naprawdę nieładnie.
        • kobieta_twoich_marzen Re: Philip Anselmo (of PANTERA) 29.06.03, 01:21
          alez skad!
          ja chcialabym, zeby Sugar czesciej pisal te opowiadania, bo bardzo lubie czytac!
          nigdy dosc dobrej literatury przed snem.
          • skinhead_girl Re: Philip Anselmo (of PANTERA) 29.06.03, 01:28
            ach, to dobrze, bo już myślałam, że masz coś wspólnego z anatemą na CC.
            • kobieta_twoich_marzen Re: Philip Anselmo (of PANTERA) 29.06.03, 01:41
              wydaje mi sie on byc interesujaca osobowoscia, Tobie chyba tez?
              rzadko spotyka sie osoby z taka pasja!
              • skinhead_girl Re: Philip Anselmo (of PANTERA) 29.06.03, 01:54
                o tak, to taka pasja! I ważne, że nie marnuje swojego talentu. Już widziałam
                tyle wartościowych osób, które skończyły tak, że szkoda gadać. Na szczęście on
                jest innym. I bardzo dobrze!
                • kobieta_twoich_marzen Re: Philip Anselmo (of PANTERA) 29.06.03, 02:02
                  Nietuzinkowa postac!
                  Poszukalam innych wpisow tej osoby, jestem pod wrazeniem. Naprawde!
                  Malo kto potrafi tak ladnie o muzyce napisac, ujac to tak zwiezle.
                  Licze na to, ze jeszcze wiele takich wpisow poczytam..moze cos o T.Araya...

                  • skinhead_girl Re: Philip Anselmo (of PANTERA) 29.06.03, 02:10
                    Chciałabym go kiedyś podświetlonego zobaczyć, podświetlenie nobilituje. No ale
                    nie piszmy już o nim, w końcu to nie wątek jemu poświęcony.
                    • kobieta_twoich_marzen Re: Philip Anselmo (of PANTERA) 29.06.03, 02:12
                      ja wogole to chcialabym go zobaczyc!
                      napewno to super chlopak! i przeczytalam ze jest heteroseksualny!
                      mam nadzieje go kiedys poznac!
    • h8red Re: Philip Anselmo (of PANTERA) 29.06.03, 08:09
      No, no. Jestem pod wrazeniem chyba juz po raz drugi smile)) Dzieki za link. Co do
      jednej rzeczy tylko bym sie nie zgodzil. Mianowicie, jak dla mnie,
      najtrudniejsza w odbiorze jest "The Great Southern Trendkill". Glownie z
      powodu, calkiem sporej dawki, psychodelii(???) w niektorych kawakach. "Far
      beyond driven" jest ostra, to fakt. Ale 4 jest miejscami az przerysowana -
      "Suicide note part 2/2".
    • loveletter Re: Philip Anselmo (of PANTERA) 29.06.03, 09:09

      Anselmo widziałem po raz pierwszy dopiero jakiś rok temu (wcześniej słyszałem coś o Panterze ... coś mi się o uszy obiło .. ale nic więcej). To był jakiś koncert nagrany przez bodajże vive zwei. O ile nie przepadam za takim czystym thrashem (Slayer, etc) to ich muzyka, właśnie dzięki wokalowi Anselmo, miała w sobie coś wyjątkowego. Taką emocjonalną ostrość, trochę mi się na początku z Toolem skojrzała (we wczesnym wydaniu), choć to raczej dalsze podobieństwo. W każdym razie z całą pewnością muzyka godna polecenia. Niektóre kawałki (Planet Caravan) spodobają się też tym którzy wolą spokojniesze rzeczy ...

      Lov.
      • h8red Re: Philip Anselmo (of PANTERA) 29.06.03, 09:20
        "Planet Caravan" to akurat nie jest kawalek Pantery smile))
        Ale wspomniane juz wczesniej "Suicide note part 1/2" juz tak.
        • loveletter błąd .. 29.06.03, 09:27
          h8red napisał:

          > "Planet Caravan" to akurat nie jest kawalek Pantery smile))
          > Ale wspomniane juz wczesniej "Suicide note part 1/2" juz tak.

          ??????? serio???? szczerze mówiąc nie byłem na 100% pewien, że to ich, te netowe pliki są czasem gówno warte (chyba, że to co mam to cover Pantery?) ...
          hmm.. no dobra, to proszę o nie branie pod uwagę moich słów " Niektóre kawałki (...) spodobają się też tym którzy wolą spokojniesze rzeczy ..." wink)

          Lov
          • loveletter Re: błąd .. 29.06.03, 09:37
            ten utwór który mam to chyba właśnie cover Sabbatów ...
            • h8red Re: błąd .. 29.06.03, 09:42
              Dokladnie tak.
    • Gość: Sugar Philip Anselmo - poprawki IP: *.retsat1.com.pl 29.06.03, 10:11
      Pisząc ten tekst wczoraj w nocy, dopuściłem się kilku nieścisłości:

      * pisząc że:

      "Trzecia płyta "Far beyond driven" (...) była najcięższym i najtrudniejszym w
      odbiorze tytułem Pantery."

      chodziło mi oczywiście o porównanie z wcześniejszymi dokonaniami.
      "Far beyond..." to mnóstwo eksperymentów brzmieniowych, mniejszy nacisk
      położono na kompozycje. "The great southern trendkill" jest oczywiście jeszcze
      trudniejszy, co wynika z faktu że:

      - dużo na nim eksperymentowano muzycznie ("tytułowy" vs. "Floods" vs. "The
      underground in America" vs. "10s" vs. "Suicide note I/II")
      - Anselmo ostro walczył z drugami i wódą (brak informacji nt. reszty zespołu)

      * pisząc że:

      "Anselmo przez wiele lat walczył ze swoimi demonami: ojcem pijakiem..."

      miałem na myśli jego wspomnienia z dzieciństwa. Bo z tych słów wynika, że
      walczyłze swoim starym np. w studiu. Kwintesencja tych demonów znajduje się na
      ultra ciężkim "25 years"

      * pisząc o portalu allmusic.com, dałem wyraz ignoracji netowej. To nie portal,
      tylko strona www.

      * ponadto zapomniałem o tak niezmiernie ISTOTNYCH kwestiach jak:

      - Scena !
      Pantera to sceniczne metalowe zwierzęta. Ich koncerty to czysta rzeźnia, a
      pierwszym rozgrywającym jest (co za niespodziankasmile Anselmo! To może być trudne
      do zrealizowania, ale polecam obejrzeć video do utworu "Domination" z koncertu
      w Moskwie. Ja przyznam szczerze że zmiękłem... :-o

      - Haircut !
      Przez dłuugi czas, Anselmo pozostawał wraz ze Scottem Ianem (of Anthrax) łysym
      metalowcem, co upodabniało go do białej, muzycznej wersji Mike`a Tysona i
      potęgowało wizualne dzieło zniszczenia prezentowane na koncertach. Obecnie Phil
      ma typową, old-schoolową fryzurę, nosi do tego brodę i wygląda jak Jim Morrison.

      I na koniec... wstyd przyznać, ale nigdy nie słyszałem nawet jednej nuty
      z "Reinventing the Steel"... ale to nadrobię !!!!!
    • Gość: As Re: Philip Anselmo (of PANTERA) IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 29.06.03, 16:37
      Nigdy się nie interesowałem Panterą właśnie ze względu na wrzeszczane wokale
      (przy okazji, porównanie do M. Pattona uważam za nieuzasadnione), ale ostatnio
      zapoznałem się wreszcie z "Vulgar Display of Power" i nawet całkiem mi się
      spodobało. Głównie mnie w tej muzyce kręcą ostre, natarczywe riffy gitar (to
      lubię!) no i fajna, thrashowa perkusja. Do wokali jakoś przywykłem, choć
      wolałbym inny typ śpiewu w tej muzyce. Mam też teledysk do "Cemetery Gates" i
      słychać że to jeszcze inny typ muzyki.
      • Gość: As Re: Philip Anselmo (of PANTERA) IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 29.06.03, 16:39
        Zaś co do koweru "Planet Caravan" to trochę przykro mi czytać że ktoś nie wie
        jaki wykonawca jest twórcą tego wspaniałego utworu. Ten kawałek pochodzi
        przecież z pierwszej heavy-metalowej płyty w historii rocka. A wersja Pantery
        też fajna, z klimatycznycm klipem, choć prawie w ogóle nie różniąca się od
        oryginału.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka