Dodaj do ulubionych

Send your love ?

21.08.03, 09:56
Zazwyczaj nie pienię się publicznie jak artyści któych lubiłam nagrywają
rzeczy, no cóż, gorsze, ale jakoś tak wczoraj obejrzałam niechcący "Send Your
Love" Stinga i zdrętwiałam. Do Stinga mam wielki sentyment, nawet duet z
Craigiem Davidem mu wybaczyłam, bo cienkie to było ale melodyjne, miły hit na
początek lata, niech se będzie - kaprys, pomyślałam.
ale "Send Youe Love" -rety, toż tego sięsłuchać nie da. do tego teledysk
pozbawiony jakiejkolwiek indywidualności (miałam wrażenie, jakbym oglądała
pozlepiane teledyski Madonny, Celine Dion i paru innych... hmmm artystów ).
Sting wygląda jak dziadzio zdizajnowany na młodego adepta szkoły marketingu i
reklamy o niewyrafinowanym guście.
Zgroza.
Zastanawia mnie to o tyle, że Sting do tej pory wydawał się być osobą, która
idzie swoją własną, czasem nudną ścieżką, ale to co robił było rozpoznawalne
i takie "stingowe" . Raz niższych lotów, raz wyższych ,ale trzymało pewien
poziom i naprawdę przyjemnie się tego słuchało. I wiadomo było, że to Sting.
Co mogło nim powodować, że nagrał cos takiego, i do tego ten koszmarny
dizajn? No nie mówcie mi, że kasa, bo nie zgadzam się przyjąć tego do
wiadomości. sad((
Obserwuj wątek
    • vulture Re: Send your love ? 21.08.03, 10:07
      Ais, jak napisałem o tym teledysku, zaraz się na mnie rzuciła jakaś wściekła
      cipa, że jak śmiem. Przygotuj się na to samo smile))))
      • aislinn Re: Send your love ? 21.08.03, 10:29
        Ja dziś jestem przygotowana na wszystko, łącznie z końcem świata. Taki dzień.
    • Gość: aorta Re: Send your love ? IP: 80.48.20.* 21.08.03, 11:14
      moze on tak sobie eksperymentuje wink))

      a na serio wg mnie to po prostu brak szacunku dla starych fanów
      nagla milosc do mlodziezy oznacza tylko chec zbicia na niej kasy
    • Gość: tegosław Re: Send your love ? IP: diak:* / 10.6.1.* 21.08.03, 11:56
      Wisi mi to...
    • Gość: Elenai Re: Send your love ? IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.08.03, 18:20
      Czesc Aislinn,

      No coż, jestem wielką miłośniczką Stinga, ale nie mogę powidzieć żeby nowy
      stingiel jakoś bardzo mi sie podobał - ot taka miła, niezobowiazujaca muzyka do
      niezobowiązujacego posłuchania - i nie jest to Sting którego kocham
      najbardziej.

      A dlaczego Sting nagrał coś tak 'popularnego'?
      Moja teoria jest taka: Sting ma tendencję do pisania pastiszy, wariacji na
      temat różnych 'dziwnych' ;o) gatunków muzycznych, typu: country ("This Cowboy
      song", "I'm so happy that I can't stop crying"), muzyka karaibska ("I need you
      like this hole in my head" z płyty "Dolphins"), itd. Ale zawsze jest to robione
      z przymrużeniem oka, jest to zabawa konwencjami (zreszta sam Sting tak właśnie
      to ujął)
      Zresztą może jest tak, że każdy artysta lubi od czasu do czasu zrobić coś
      lżejszego, łatwiejszego - taka zabawa kiczem. Nie widze w tym nic złego, choć
      nie zawsze mi sie to podoba. Rozumiem że komuś może się nowa piosenka Stinga
      nie podobać, to normalne - ale mowienie że 'Sting sie sprzedał' czy obrzucanie
      go błotem przy tej okazji to juz jakaś paranoja. Nawet jeśli zrobił to tylko
      dla pieniędzy czy przypodobania sie nowej publiczności (w co nie wierzę) to ma
      do tego pełne prawo, i naprawdę, nikt z nas nie ma prawa go oceniać - czlowieka
      który napisał takie kawałki jak "Gabriel's Message", "Fragile", "Straight to my
      heart", "Mad abot you", "A Thousand Years" - żeby wymienić te mniej znane, bo
      przecież wszyscy wiemy jakie Sting ma zasługi dla wspołczesnej muzyki (nie
      tylko rozrywkowej) smile

      Zresztą, z tego co już wiem, to cała nowa płyta "Sacred Love" będzie
      barrrdzo 'stingowa' smile - zajrzyj na www.sting.com - są już tam fragmenty
      utworów, teksty piosenek i opis płyty. Czyli 22 września czeka nas to, co
      tygrysy lubią najbardziej smile

      Vulture: zawsze zwracasz się do swoich adwersarzy per "wściekłą cipa"?
      Charmed...
      • pirx13 Re: Send your love ? 23.08.03, 23:08
        Gość portalu: Elenai napisał(a):
        > który napisał takie kawałki jak "Gabriel's Message", "Fragile", "Straight to
        my>> heart", "Mad abot you", "A Thousand Years" - żeby wymienić te mniej znane,
        bo > przecież wszyscy wiemy jakie Sting ma zasługi dla wspołczesnej muzyki (nie
        > tylko rozrywkowej) smile

        sorry będę się czepiał smileale jestem ciekawy dla jakiej to muzyki współczesnej
        (nie tylko rozrywkowej) ma zaslugi Sting, na temat nowego singla nie powiem już
        ani slowa wink
        pozdr.
        • Gość: Elenai Re: Send your love ? IP: *.jgora.dialog.net.pl 24.08.03, 16:21
          Jego zasługi to, łopatologicznie rzecz ujmując, piękne piosenki napisane na
          przestrzeni ponad 25 lat. Nie słyszałeś nigdy? No wiesz - Sting, The Police -
          mowi ci to coś? Poza tym współpraca z Gilem Evansem, Branfordem Marsalisem i
          Kennym Kirklandem (wiesz, tacy muzycy jazzowi), stworzenie własnego,
          niepowtażalnego stylu, ciekawe mieszanie gatunków, itd.

          Ale oczywiście ty z pewnością masz wieksze zasługi na tym polu, więc mozesz go
          oceniać. A poza tym ci wszyscy krytycy muzyczni na całym swiecie którzy
          doceniają Stinga to zapewne zwykłe buraki. No a jeśli już ktoś jest dobrym
          muzykiem, a do tego popularnym, słuchanym na całym świecie artystą (do tego
          cenionym i lubianym przez tyle już lat..) to już istna zgroza. Plugawa
          komercja.

          A na wypadek gdyby ktoś nie zrozumiał wcześniejszej ironii: Naprawdę rozumiem,
          że ktoś może nie trawić muzyki Stinga, ale odsądzanie go od czci i wiary po
          jednym ZREMIKSOWANYM (bo to co leci w radiu to remiks, a nie oryginalna
          piosenka) kawałku to już lekka przesada. Aha, przypomina mi sie sytuacja, kiedy
          U2 wydali "Discotheque" i "PoP" - też byly komentarze ze komercja, że sie
          sprzedali, itd. - i co, jakoś świat się nie zawalił, a U2 dalej sa
          niepowtażalini. A jeszcze wracajac do Stinga - zauważyłam taki mechanizm -
          kiedy płyta Stinga jest 'niekomercyjna' to zarzuca sie mu ze sie skończył,
          zamknął w tylko sobie zrozumiałym świecie, że jest nie na czasie, itd. ("Soul
          Cages" i "Mercury Falling"). Natomiast kiedy album osiaga sukces, to z kolei
          krytykuje sie go za komercję ("Ten Summoner's Tales", "Brand New Day").

          Jeśli nie lubisz Stinga - to ok, ale po co od razu mieszać go publicznie z
          błotem? Zachowaj to dla siebie. Ja też nie trawię wielu muzyków, ale nie
          podważam ich talentu czy profesjonalizmu. De gutibus...

          Ale po co ja to mówię. Zawsze znajdą się ludzie, którzy z chęcia oplują i
          zgnoją każdego wielkiego człowieka - zapewne żeby przez chwilę samemu poczuć
          się lepiej.
          Niestety, to chyba narodowa cecha Polakow. A jeżeli już ktoś stanie w obronie
          takiej osoby, to zaraz poczęstuje sie go epitetem w stylu "wścieła cipa".
          Smutne, ale prawdziwe.
          • Gość: kubasa Re: Send your love ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.03, 16:35
            Gość portalu: Elenai napisał(a):

            > Jego zasługi to, łopatologicznie rzecz ujmując, piękne piosenki napisane na
            > przestrzeni ponad 25 lat. Nie słyszałeś nigdy? No wiesz - Sting, The Police -
            > mowi ci to coś? Poza tym współpraca z Gilem Evansem, Branfordem Marsalisem i
            > Kennym Kirklandem (wiesz, tacy muzycy jazzowi), stworzenie własnego,
            > niepowtażalnego stylu, ciekawe mieszanie gatunków, itd.
            >
            > Ale oczywiście ty z pewnością masz wieksze zasługi na tym polu, więc mozesz
            go
            > oceniać.

            A Ty masz wieksze? To ty go nie mozesz oceniac, co? Tylko rozdziawic gebe i
            przyjac wszysko co ci dadza? Nigdy nie zrozumiem chyba ludzi, ktorzy nie
            potrafia podejsc do swoich ulubionych artystow z chocby minimalna doza
            krytycyzmu, ironii, dystansu. To juz nie fanatyzm. To glupota.


            A poza tym ci wszyscy krytycy muzyczni na całym swiecie którzy
            > doceniają Stinga to zapewne zwykłe buraki.

            Ale przeciez odszlismy do tego ze jak nie osiagneli wiecej to oceniac nie
            moga...

            > Niestety, to chyba narodowa cecha Polakow.

            Tak, kompletny brak poczucia humoru jest chyba narodowa cecha Polakow...

            Pozdr.
            • Gość: Elenai Re: Send your love ? IP: *.jgora.dialog.net.pl 24.08.03, 16:56
              Gość portalu: kubasa napisał(a):

              > A Ty masz wieksze? To ty go nie mozesz oceniac, co? Tylko rozdziawic gebe i
              > przyjac wszysko co ci dadza? Nigdy nie zrozumiem chyba ludzi, ktorzy nie
              > potrafia podejsc do swoich ulubionych artystow z chocby minimalna doza
              > krytycyzmu, ironii, dystansu. To juz nie fanatyzm. To glupota.

              Przecież napisałam że wcale nie przepadam za mnowym singlem (i za paroma innymi
              jego piosenkami też). Do żadnego artysty nie podchodzę z 'rozdziawiona geba i
              bez dozy krtycyzmu'. Po prostu nie wydaje sądów o danym artyście na podstawie
              jednej piosenki, co wy właśnie robicie.

              > A poza tym ci wszyscy krytycy muzyczni na całym swiecie którzy
              > > doceniają Stinga to zapewne zwykłe buraki.
              >
              > Ale przeciez odszlismy do tego ze jak nie osiagneli wiecej to oceniac nie
              > moga...
              >

              Nie powiedziałam że nikt nie moze oceniać - powiedziałam że nie mozna oceniać
              na podstawie jednej piosenki. Wiadomo że każdy ma inny gust i to co podoba sie
              jednemu nie spodoba sie drugiej osobie - ale nie trzeba od razu błotem tego, co
              mi sie nie podoba..


              > > Niestety, to chyba narodowa cecha Polakow.
              >
              > Tak, kompletny brak poczucia humoru jest chyba narodowa cecha Polakow...
              >
              > Pozdr.


              No coż, przepraszam bardzo, ale jakoś nie bawi mnie określenie "wściekła cipa"
              pod adresem kobiety która miała inne zdanie.
              Gdybyś wiedział czym sie zajmuję, raczej nie powiedziałbyś że nie mam poczucia
              humoru.

              Nie rozumiem tej nienawiści w waszych wypowiedziach. Można porozmawiać i bez
              tego, naprawdę
              • Gość: kubasa Re: Send your love ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.03, 17:07
                Gość portalu: Elenai napisał(a):


                > Nie rozumiem tej nienawiści w waszych wypowiedziach. Można porozmawiać i bez
                > tego, naprawdę

                Wlasnie! To po co te uwagi do pirx13 zarzucajace absolutna niewiedze? A
                zapewniam Cie ze jesli Vul nazwal kogos wsciekla cipa, to na pewno nie dlatego
                ze ta sooba miala inne zdanie...

                Pozdr.
                • Gość: Elenai Re: Send your love ? IP: *.jgora.dialog.net.pl 24.08.03, 17:16
                  Gość portalu: kubasa napisał(a):

                  > Gość portalu: Elenai napisał(a):
                  >
                  >
                  > > Nie rozumiem tej nienawiści w waszych wypowiedziach. Można porozmawiać i b
                  > ez
                  > > tego, naprawdę
                  >
                  > Wlasnie! To po co te uwagi do pirx13 zarzucajace absolutna niewiedze? A
                  > zapewniam Cie ze jesli Vul nazwal kogos wsciekla cipa, to na pewno nie
                  dlatego
                  > ze ta sooba miala inne zdanie...
                  >
                  > Pozdr.


                  Nie zarzucam mu niewiedzy - może rzeczywiście troche się zagalopowałam i jeśli
                  kogoś uraziłam, to przepraszam - ja tylko uważam, ze cokolwiek by nie myśleć o
                  Stingu, to jedak chłopak coś zrobił dla muzyki przez te parę lat smile
                  I dlatego uważam, ze nie powinno sie go przekreślać z powodu jednego singla (w
                  ogóle wszystkie pierwsze single Stinga wybierane przez wytwornie to nie były
                  jego najlepsze piosenki). A nowy album zapowiada sie raczej właśnie
                  niekomercyjnie - kojarzy mi sie z 'Mercury Falling' i 'Soul Cages' (no i troche
                  z 'BND')

                  Pozdrawiam
                  • pirx13 Re: Send your love ? 24.08.03, 22:36
                    no cóż może nie zrozumiałem do końca tego co tu napisałaś, ale ja tylko zadalem
                    jedno pytanie, a skończyło sie na cechach narodowych Polaków smile wracając do
                    mojego pytania, to zadałem je tylko dlatego, że zawsze umieszczałem Stinga w
                    obszarze muzyki pop (na wszelki wypadek zaznaczam z góry, że nie używam tego,
                    żeby Stinga opluć wink) uznawałem go artystę piszącego po prostu lepsze bądź
                    czasami gorsze piosenki i tyle, a może aż tyle. Jeżeli w ogóle można mówić o
                    wpływie Stinga na muzykę to tylko w obszarze muzyki rozrywkowej.
                    A tak na marginesie to to, że Sting grał z B. Marsalisem to nic dla mnie nie
                    znaczy bo nie lubię muzyki Branforda, zresztą Wynton'a też, no ale kim ja
                    jestem, żeby ich oceniać wink
    • Gość: max Re: Send your love ? IP: *.chello.pl 24.08.03, 19:22
      wkurza mnie ten maly murzyn w tym teledysku
      • vulture znowu przypisy 24.08.03, 20:57
        Osobiście uważam ostatni singiel Stinga za porażkę (już nie mówię o remiksie,
        który kursuje na zmianę z wersją podstawową, niewiele lepszą), za nieudaną
        próbę podczepiania się pod nowe trendy. Sting nie jest Madonną i nie musi gonić
        za nowinkami, bo do pewnego czasu chyba co innego się w jego muzyce liczyło. A
        od kilku lat mam wrażenie, że gość się pogubił. Albo się stara pozyskać młodą
        publiczność, delikatnie mówiąc, mało wyrobioną muzycznie, albo nie ma pomysłów
        na dobre kawałki. "Send Your Love" to dla mnie żenada i nieporozumienie.

        P.S. Jak to fajnie, cokolwiek nie napiszę, obraża się osoba nie w temacie. I
        bardzo dobrze, to jest to.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka