Dodaj do ulubionych

Muzyka powinna byc Free !!!

26.08.03, 17:58
meczy mnie to od dluzszego czasu
rozumiem ze muzycy musza zarabiac itp. ale mam nieodparte wrazenie ze muzyka
powinna byc "wolna" czyli dostepna dla kazdego nieodplatnie
nie jest to pomysl ani nowy ani rewolucyjny, ale jakis jest smile

zmusilo mnie do napisania tego postu nastepujaca informacja:
za onet.pl:
"Trzeci singiel z ostatniej płyty Santany, będzie brzmiał nieco inaczej niż
wersja oryginalna zamieszczona na "Shamanie".

Carlos Santana postanowił bowiem ponownie nagrać utwór "Why Don't You & I"
tym razem z udziałem wokalisty The Calling, Alexa Banda. W oryginalnej wersji
piosenki, jaką można usłyszeć na "Shamanie" zaśpiewał Chad Kroger z
Nickelback.

Powód zamiany wokalistów związany jest z polityką wytwórni. Firma
fonograficzna Kroegera, Roadrunner, nie zgodziła się, aby piosenka z wokalem
frontmana Nickelback ukazała się w formie singla, mimo iż była zadowolona z
udziału Chada na płycie Santany. Podobnych problemów kontraktowych nie ma w
przypadku wokalisty The Calling, bowiem zarówno Alex Band jak i Santana
nagrywają dla BMG."

to nie jest jedyna informacja o wplywie wytworni na muzyke !!!
jestesmy zalewani przeciekami w stylu "tak w zasadzie to mialo wygladac
inaczej, ale ci z wytworni chcieli inaczej" (!!! np ostatnia informacja z
Metallicy - klip do sierzanta E nagrywany byl w wieziniu bo tak chcial ktos z
wytworni!!!)
poza tym muzyka za pieniadze tworzona jest aby zarobic jak najwiecej
pieniedzy, a nie zeby tworzyc muzyke i w rezultacie wiekszosc muzycznego
swiata to chlam nieziemski bo ludzie ida po najmniejszej linii oporu.
Typowym przykladem jest pop i mtv - pop tworzony jest wg. formulyt - 3 minut
wpadajace w ucho, wokal jak najladniejszy itp itd
czemu 3 minuty? moze powinnismy dziekowac ze tylko 3 minuty??
przeciez chodzi o to zeby sluchacza nie zmeczyc, nie zmusic do myslenia,
podac muzyczny fast-food a jak sie znudzi podrzucic kolejna gwiazdke ktora
zajmie uszy na chwilke - dzieki temu nie ma powodu sie wysilac, jakosc sie
nie liczy - liczy sie ilosc i sprawnosc przyciagania sluchaczy - taki osobnik
nie ma po co sie rozwijac - nikt go nie zmusi, a ma caly czas nowa pozywke
dla muzgu przez uszy
zreszta oczy tez - mtv pokazujace teledyski to mniej wiecej to samo tylko w
innej formie, tez ma to byc lekkie i przyjemnie wchodzace -
muzyczna "Dynastia" czy inni zlotopolscy
w sumienie ma sie co dziwic - tv wyznacza taki kieunek rozwoju "kultury" -
szybko, latwo i niemeczoco
bo przeciez widz/sluchacz zmuszony do myslenia przelaczy na inny kanal ...
trzeba go przykuc na te nastepne 3,6,9 minut do nastepnych reklam, a
najlepiej niech wszyscy nadaja podobna papke to nawet nie bedzie chcial
przelaczyc kanalu
w ta cala "muzyke" idzie kasy jak lodu
poczynajac od debilizmu jakim jest 50zl za plytke CD (choc kazdy wie ze moze
sobie wypalic to samo za 2 zl i jeszcze zaplacic tworcy tantiemy wysokosci 10
zl, co jest 2 razy wiecej niz dostaje on od wytworni) przy cenie kaset 20-30
zl (choc kaseta kosztuje 10 razy drozej niz CD)
przez wydawanie kasy na kampanie reklamowe, a konczac na tym ze wzbogacaja
sie glownie wytwornie i ich wlasciciele

muzyka powinna byc wolna i rozwiazalo by to wiele problemow (chocby problem
piratow smile ) daloby masowy dostep do muzyki, pozwolilo na ksztaltowanie
sensownych gustow oraz na wybor takiej muzyki jaka chcemy sluchac
moze wtedy nie zginelo by radio wawa: classic rock ?

moze mozna by bylo posluchac w radiu czegos ciekawszego niz Beata K. ???

ktos mi odpowie ze muzyka zawsze byla komercyjna - tak byla, ale za muzyke
placili ludzie bogaci, ktorzy zamawiali muzyke na poziomie (bo tylko za taka
placili) i nie dawali kasy na chlam, teraz gdy decyduja masy jest o wiele
gorzej i zaczynam sie zastanawiac czy racji nie ma J.K.Mikke mowiac ze
demokracja jest do d... (zwlaszcza u nas, choc naprawde to co u nas za
demokracja??) i ze lepsza bylaby monarchia oswiecona
teraz decyduje masowy odbiorca wiec trzeba duzo niekoniecznie dobrze

pozostaje probem pieniedzy dla muzykow, pieniedzy na studia nagraniowe i
pieniedzy na trasy koncertowe czy videoklipy (jednak cenie ten rodzaj??
gatunek?? sztuki - czasem trafiaja sie perelki)
no coz - nie wiem czy to wszystko zalatwia, ale ja wolalbym zciagnac sobie z
netu St.Engera i nagrac go na CD orac divx z ich dvd i nagrac na druga plytke
(2 zl na plytki) i zaplacic chlopakom na konto tantiemy (ciekawe ile maja od
plyty? 2$???) albo poprosic kogos o wypalenie (koszt maxymalnie +10zl, przy
cenach nagrywarek juz nawet pewnie nie) niz kupowac go i placic wytworni 50
pare zlotych za wkladke bez ktorej moge przezyc

moglbym wtedy w ciagu roku oprocz nowej metallicy "kupic" sobie np. nowy
Anthrax, Janne's Addition, Audioslave , Red Hotow i Nalepe

a tak?? moge albo ukrasc, albo obejsc sie smakiem ....

muzyka za darmo - to moje male marzenie
Obserwuj wątek
    • Gość: As Re: Muzyka powinna byc Free !!! IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 26.08.03, 18:28
      Free czyli jak ? Tylko dostępna poprzez internet? A co z tymi co to ani
      internetu ani komputera nie mają? A może powinny w sklepach leżeć płyty które
      można sobie brać za darmo? Jeśli tak, to czemu nie rozszerzyć tego na inne
      produkty ...
      • xamel Re: Muzyka powinna byc Free !!! 26.08.03, 18:42
        As'ie ciekawe spostrzezenie ale jednak nieco obok - to jedynie kwestia
        rozwiazania sprawy dostepnosci
        moglbym sie zalozyc ze pare tysiecy osob mogloby chetnie za niewielka oplata
        pocztowa przesylac innym wypalone plytki na ten przyklad
        moznaby dodawac plyty do gazet (GW: hit dnia Slayer "Diabolous in Musica",
        Rzeczpospolita odswiezamy po latach Soundgarden "Badmotorfinger", Zycie Live
        stulecia: Deep Purple "Live in Japan" itp)
        kwestia dystrybucji przy pominieciu wytworni bylaby do rozwiazania a nawet jak
        przez sklep to plyta kosztowalaby 10-15 zl a nie 50-60

        a pytanie czy nie rozszerzyc tego na inne produkty - hehe w nasym
        spoleczenstwie???
        hehehe
        dobry dowcip, tylko zauwaz ze moze nie taki glupi?
        wiesz jestem zwolennikiem oprogramowania wolnego i otwartego - i jest to
        przyklad tworzenia i de facto rozdawania pewnych dobr przez pewna spolecznosc
        za darmo
        uwazam ze to jest swietne jako ruch oddolny (czyli w jakis sposob spoleczny)
        cos takiego narzucone odgornie byloby tragiczne w skutkach (ZSRR???)
        ale wydaje mi sie ze spoleczenstwo konsumpcyjne brnie w slepy zaulek (my
        niestety razem z nim)
        BTW: moze wystarczy naprawde wolny rynek muzyczny? wtedy nie byloby plyt za 50
        zl tylko za 20 smile
        ale takiego wolnego rynku nie ma na calym "kapitalistycznym" swiecie czy
        w ""kapitalistycznych i wolnorynkowych" stanach
        reklama i marketing misiu rzadzi, a nie wolny rynek smile

        • Gość: As Re: Muzyka powinna byc Free !!! IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 26.08.03, 18:55
          Slayer i Soundgarden jako dodatek do gazet ?? Hmmmmm ...
          Myślę że to wszystko kwestia niewłaściwej liczby pośredników pomiędzy wytwórnią
          a klientem - gdyby parę ogniw łańcucha wyciąć w pień to ceny by się zrobiły
          takie sympatyczne, że nikt by już nie narzekał. Kupowanie za darmo (czyli bez
          udziału pieniądza) to chyba próbowano w Kambodży wprowadzać ...
        • starshine Re: Muzyka powinna byc Free !!! 26.08.03, 21:04
          sama nie sciagam muzyki z netu - tak dla zasady. Uwazm jednak, ze wytwornie
          dosc niesluszne wygrazaja sie na napstera i kazee a nie proponuja nic w
          zamian. Jestem gotowa placic po kilka zlotych za utwory, na ktorych naprawde
          mi zalezy. a tu nic. za plyty w amazonie, czy raczej za ich dostawe, musze
          placic majatek a moje stereo.pl wciaz jeszcze nie ma wszystkiego, mimo, ze
          ceny naprawde maja ok.
          No coz, badzmy dobrej mysli... moze kiedys...
    • boobie Re: Muzyka powinna byc Free !!! 26.08.03, 21:46
      Idź w piatek do MM i kup Alę Janosz za 10 zł, albo też Kasię Kowalską
      Antidotum. Chociaż jest i Nrvana za 20.
    • bohemot Re: Muzyka powinna byc Free !!! 29.08.03, 16:30
      Pozwolę sobie młodemu, oburzonemu forumowiczowi Xamelowi zwrócić parę uwag:

      1: Kontrakty wytwórni z muzykami są wyłączną sprawą tychże, jeśli były
      zawierane dobrowolnie przez każdą ze stron i z pełną świadomością warunków
      kontraktu.
      -> To sprawa Metallicy, czy pozwala się mieszać wytwórni w sprawy swej
      działalności, czy też nie. Zaspół takiej marki jak Metallica (zaplecze
      finansowe, popularność) może sobie pozwolić na zmianę wytwórni.
      -> Ja mogę postulować by kolega Xamel nie pisał populistycznych wątków na
      forum. I co? I nic. To sprawa admina forum "G.W." i kolegi Xamela. Mnie to nie
      dotyczy.

      2: Sztuka jest bardzo delikatną materią. Osobiście radziłbym koledze Xamelowi
      nie wydawać opinii typu "chłam", "szmira". Proponuję zapoznać się z ocenami
      dokonań K. Kolumba, V. Van Gogha czy C.K. Norwida. Oczywiście zdanie swoje
      należy posiadać i głosić, jednak proponuję więcej powściągliwości.

      3: "przeciez chodzi o to zeby sluchacza nie zmeczyc, nie zmusic do myslenia,
      podac muzyczny fast-food [...] dzieki temu nie ma powodu sie wysilac, jakosc
      sie nie liczy [...]osobnik nie ma po co sie rozwijac - nikt go nie zmusi."
      -> Jako słuchacz potwierdzam, że nie chcę być przy muzyce męczony, ani tym
      bardziej do niczego "zmuszany". Chcę się spytać kolegi Xamela kim On jest, że
      wie lepiej od "takich osobników" co jest dla nich lepsze. Poza tym dziwię się
      tak entuzjazstycznemu propagowaniu masochizmu przez kolegę Xamela.
      -> Uzywanie populistycznych argumentów ("muzyczny fast-food", przedstawianie
      popu jako muzyki dla debili) nie ma sensu i polemizować z nimi nie będę.

      4: Kolega Xamel przy przedstawianiu społeczeństwa jako bandy odmóżdżonych
      konsumentów sam sugeruje swoją przynależność do tzw. Elit Intelektualnych. Jako
      człowiek prosty nie lubię ludzi wywyższających się, tudzież bezfinezyjnego
      tworzenia obrazu bliźnich jako debili. Stąd też, pewnie niezbyt dobrze
      skrywana, niechęć do kolegi Xamela i odpowiedź.

      5: "CD" nie jest artykułem pierwszej potrzeby. Domaganie się obniżenia cen jest
      nie tylko nie rozumieniem zasad wolnego rynku, ale także (wybaczcie krzywdzącą
      może opinię) znamieniem ubóstwa myślowego.

      6: Zazdroszczę Koledze Xamelowi znajomych którzy wysyłają, lub wysyłaliby
      pieniądze muzykom, gdyby cen płyt były niższe. Ja takich osób nie znam i- z
      przykrością muszę stwierdzić- sam chyba do nich nie należę.

      7: "muzyka powinna byc wolna i rozwiazalo by to wiele problemow (chocby problem
      piratow smile ) daloby masowy dostep do muzyki, pozwolilo na ksztaltowanie
      sensownych gustow"

      -> Pierwszy raz się spotykam z opinią, że zagadnienia masowego dostępu do
      muzyki jest jakimś problemem. Może wpierw głód, służba zdrowia i długi
      międzynarodowe?

      -> Czy kolega potrafi udowodnić twierdzenie że "sensowny gust muzyczny" to
      Anthrax, Janne's Addition, Audioslave, a nie np. Beata K. ?

      8: "a tak?? moge albo ukrasc, albo obejsc sie smakiem ...."
      -> Jak w każdej gałęzi przemysłu produkujące towary luksusowe, drogi kolego.

      9: "muzyka za darmo - to moje male marzenie"
      Moje małe marzenie wypowiedział niegdyś S.J. Lec: "Niektórym ludziom należałoby
      wytoczyć proces myślowy".
      Czego i koledze Xamelowi życzę.
      Pozdrawiam: Bohemot.
      • Gość: Sugar Response dla bohemota IP: *.retsat1.com.pl 30.08.03, 13:04
        bohemot napisał:

        > Pozwolę sobie młodemu, oburzonemu forumowiczowi Xamelowi zwrócić parę uwag:

        > -> Ja mogę postulować by kolega Xamel nie pisał populistycznych wątków na
        > forum. I co? I nic. To sprawa admina forum "G.W." i kolegi Xamela. Mnie to
        nie
        > dotyczy.

        CENZORSHIP??? Dla jakiego olbrzymiego koncernu muzycznego pracujesz, bohemot???

        > 2: Sztuka jest bardzo delikatną materią. Osobiście radziłbym koledze Xamelowi
        > nie wydawać opinii typu "chłam", "szmira". Proponuję zapoznać się z ocenami
        > dokonań K. Kolumba, V. Van Gogha czy C.K. Norwida. Oczywiście zdanie swoje
        > należy posiadać i głosić, jednak proponuję więcej powściągliwości.

        CENZORSHIP??? Ogólnodostępne internetowe forum dyskusyjne, ma tą cechę iż można
        na nim zamieścić dowolną opinię. Ponadto, co może wydać Ci się niewiarygodne,
        również w tzw. "realnym życiu" można formułować, kontrowersyjne bądź
        nieprzychylne ogółowi myśli, opinie, czy komentarze. Jeżeli ktoś uważa
        twórczość danego wykonawcy za gówno, to od tego jest m.in. forum na GW żeby
        mógł to napisać.

        > -> Jako słuchacz potwierdzam, że nie chcę być przy muzyce męczony, ani tym
        > bardziej do niczego "zmuszany". Chcę się spytać kolegi Xamela kim On jest,
        > że wie lepiej od "takich osobników" co jest dla nich lepsze. Poza tym dziwię
        > się tak entuzjazstycznemu propagowaniu masochizmu przez kolegę Xamela.
        > -> Uzywanie populistycznych argumentów ("muzyczny fast-food", przedstawianie
        > popu jako muzyki dla debili) nie ma sensu i polemizować z nimi nie będę.

        Fast-foody stawiają na ilość kosztem jakości. Prymitywna muzyka (pop/techno/hip-
        hop/metal etc.) tworzona na zamówienie wytwórni płytowych wykonywana przez
        zartrudnionych do tego pseudo-wykonawców, może śmiało zostać przyrównana do
        asortymentu serwowanego nam przez np. McDonalds`y.

        Pozwolę sobie również odpowiedzieć za xamela na pytanie: "kim on jest że
        ocenia...". Jest przeciętnym człowiekem, który zamieszcza swoją opinię na
        ogólnodostępnym internetowym forum dyskusyjnym! Again... CENZORSHIP???

        > 4: Kolega Xamel przy przedstawianiu społeczeństwa jako bandy odmóżdżonych
        > konsumentów sam sugeruje swoją przynależność do tzw. Elit Intelektualnych.
        > Jako człowiek prosty nie lubię ludzi wywyższających się, tudzież
        > bezfinezyjnego tworzenia obrazu bliźnich jako debili. Stąd też, pewnie
        > niezbyt dobrze skrywana, niechęć do kolegi Xamela i odpowiedź.

        Nie znam intencji xamela, odpowiem za siebie. Jeżeli uważasz brak gustu
        muzycznego za powód do dumy to twoja indywidualna sprawa. Ludzie słuchają tego
        na co mają ochotę. Ja mam żal nie do ludzi, którzy słuchają gówna, na które
        wydają ciężkie pieniądze, lecz do wytwórni płytowych, które za wszelką cenę
        promują to gówno, kosztem muzyki wymagającej od słuchacza większej wrażliwości.
        Wytwórnie goniąc za zyskiem, zabijają prawdziwe piękno muzyki. Reklama jest
        dźwignią handlu, stąd też olbrzymi nacisk kładzie sie na promocję pół
        produktów, zalewających półki sklepowe i pseudo-listy przebojów.

        Nikt nie przekona mnie iż tworzenie, wydawanie i sprzedaż singli z piosenkami w
        stylu "Cheeky girls" przypominającymi wyliczanki dla dzieci z porażeniem
        mózgowym, wpływają dodatnio na rozwój muzyki i kultury popularnej.

        > 5: "CD" nie jest artykułem pierwszej potrzeby. Domaganie się obniżenia cen
        > jest nie tylko nie rozumieniem zasad wolnego rynku, ale także (wybaczcie
        > krzywdzącą może opinię) znamieniem ubóstwa myślowego.

        Na ten temat zamieśczam wyczerpujący moje stanowisko elaborat, w wątku poniżej

        > 6: Zazdroszczę Koledze Xamelowi znajomych którzy wysyłają, lub wysyłaliby
        > pieniądze muzykom, gdyby cen płyt były niższe. Ja takich osób nie znam i- z
        > przykrością muszę stwierdzić- sam chyba do nich nie należę.

        Ice-T i KaZaa, o czym będzie mowa w wątku poniżej

        > 9: "muzyka za darmo - to moje male marzenie"
        > Moje małe marzenie wypowiedział niegdyś S.J. Lec: "Niektórym ludziom
        > należałoby wytoczyć proces myślowy".
        > Czego i koledze Xamelowi życzę.

        A mi na myśl przychodzi staropolskie przysłowie: przyganiał kocioł garnkowi.

        Pozdrowię, bo nic mnie to nie kosztuje...
        • bohemot Odpowiedź dla Sugara 31.08.03, 00:20

          "CENZORSHIP??? Dla jakiego olbrzymiego koncernu muzycznego pracujesz,
          bohemot???"
          ->Dla olbrzymiego koncernu zwanego powszechnie Niechęcią dla Megalomanów. Nie
          wiem co oznacza "cenzorship". Jeśli to ma oznaczać "cenzurę", to chyba nie za
          bardzo tutaj pasuje.

          "CENZORSHIP??? Ogólnodostępne internetowe forum dyskusyjne, ma tą
          cechę iż można na nim zamieścić dowolną opinię.(...) Jeżeli ktoś uważa
          twórczość danego wykonawcy za gówno, to od tego jest m.in. forum na GW żeby
          mógł to napisać."
          -> Mogę odbić pałeczkę i stwierdzić, że ja też stwierdziłem swoją opinię.
          Kolega Xamel może sobie uważać za gówno co chce i ja Jego preferencji nie
          komentuję. Natomiast ubliżanie ludziom z powodu ich gustów artystycznych uważam
          za buractwo i wcześniejszym postem dałem temu wyraz.


          "Fast-foody stawiają na ilość kosztem jakości. Prymitywna muzyka
          (pop/techno/hip-hop/metal etc.) tworzona na zamówienie wytwórni płytowych
          wykonywana przez zartrudnionych do tego pseudo-wykonawców, może śmiało zostać
          przyrównana do asortymentu serwowanego nam przez np. McDonalds`y."
          -> Bardzoś to ładnie wyprowadził. Interesują mnie jednak wytyczne, dzięki
          którym stwierdziłeś jakie gatunki muzyczne są prymitywne, a jakie nie
          -> Przy czytaniu postu kolegi Xamela odniosłem wrażenie iż "fast-food" był
          użyty wyłącznie jako inwektywa. Ponieważ obecnie określenie "fast-food" jest
          używane dosyć często bezmyślnie w mediach i ma znaczenie pejoratywne, odniosłem
          wrażenie iż kolega Xamel użył go jedynie w celu wyrażenia swojej dezaprobaty,
          bez zastanowienia się, co chciałby przez to powiedzieć.

          > Chcę się spytać kolegi Xamela kim On jest, że wie lepiej od "takich
          osobników" co jest dla nich lepsze.

          >Pozwolę sobie również odpowiedzieć za xamela na pytanie: "kim on jest
          że
          ocenia...". Jest przeciętnym człowiekem, który zamieszcza swoją opinię
          na
          ogólnodostępnym internetowym forum dyskusyjnym! Again... CENZORSHIP???<

          -> Pytanie brzmiało "kim on jest, ze wie lepiej". Nie "kim on jest, że ocenia".
          Przyznasz, że to troszkę zmienia sens wypowiedzi. Będę wdzięczny za nie
          przekręcanie moich wypowiedzi. Chyba że lubisz sam wymyślać sobie pytania i na
          nie odpowiadać.

          Nie znam intencji xamela, odpowiem za siebie. Jeżeli uważasz brak
          gustu
          muzycznego za powód do dumy to twoja indywidualna sprawa.
          -> Wskaż mi, gdzie coś takiego napisałem.

          Ludzie słuchają tego na co mają ochotę[...], wpływają dodatnio na rozwój muzyki
          i kultury popularnej.
          -> zgadzam się z Tobą. Tylko że to ma się nijak do mojej wypowiedzi.


          Pozdrowię, bo nic mnie to nie kosztuje...
          Ja również. Pozdrawiam.
          Bohemot.
    • Gość: Sugar Wojna z koncernami jest Święta i Nieustająca! IP: *.retsat1.com.pl 30.08.03, 14:02
      Na wstępie chciałbym oświadczyć iż pomysł xamela odnośnie darmowej muzyki jest
      równie utopijny, co moralnie i etycznie wątpliwy. Każdy twórca ma prawo
      oczekiwać wynagrodzenia za swoją pracę i niegodziwym byłoby go tego pozbawiać.
      Problem z dystrybucją muzyki w naszych czasach polega na zbiurokratyzowanej
      ponad miarę sieci pośredników, żerujących na talencie artystów!

      Podam teraz 3 przykłady. Pierwszy opisuje postępowanie koncernów płytowych
      względem artystów, drugi opisuje spekulacyjne techniki stosowane przez
      pośredników, natomiast trzeci ukazuje równie prosty co rewolucyjny sposób na
      uzdrowienie tej sytuacji.

      1. RAGE AGAINST THE MACHINE vs. Sony Music Entertainment Inc.

      W 1999 roku RAtM wydali trzecią studyjną płytę: "The Battle of Los Angeles".
      Oczywiście cała płyta momentalnie trafiła do internetu (wtedy działał jeszcze
      Napster). W przeciągu kilku dni, macierzysta wytwórnia RAtM - Sony Music,
      wydała oświadczenie, iż zespół czuje się bardzo zawiedziony i oszukany postawą
      fanów, którzy okradają ich, zgrywając muzykę za darmo z internetu.

      Następnego dnia, RAtM wydali oświadczenie, w którym całkowicie odcięli się od
      słów wytwórni, mówiąc iż zostały one wypowiedziane, beż żadnej konsultacji z
      zespołem. Ponadto powiedzieli, iż nie tylko nie mają żalu do fanów zgrywających
      ich muzykę z internetu, lecz są wprost zaszczyceni faktem iż komuś w ogóle
      podoba sie ich muzyka. Oni sami mają podpisany kontrakt z wytwórnią i bez
      względu na ilość sprzedanych kopii płyty i tak otrzymają satysfakcjonujące ich
      wynagrodzenie.

      Podsumowując, powyższy przykład jednoznacznie wskazuje na to, że cała wojna z
      serwisami umożliwiającymi darmową wymianę plików mp3, jest sztucznie i
      kłamliwie nadmuchiwana przez koncerny muzyczne. Bowiem klucz do tego problemu
      tkwi w tym, iż kosztem artystów tworzących muzykę, żyje cała masa nie mająca z
      nimi żadnego związku ludzi. Kupując płytę swojego ulubionego wykonawcy,
      wspomagasz przede wszystkim tysiące przypadkowych osób, pełnioących często
      zupełnie nieistotne funkcje, w olbrzymim, zbiurokratyzowanym nowotworze...

      2. Brat Sugara vs. EMPIK

      Niedawno mój brat odwiedził sklep Empiku, mieszczący się w Galerii Łódzkiej.
      Dokonał w nim inwestycji polegającej na zakupie 3 płyt: dwóch albumów Sophie B.
      Hawkins i "October rust" Type`O`Negative. Za dwie pierwsze płyty zapłacił ok.
      48 PLN, podczas gdy za Type`O`Negative blisko 60 PLN...

      Pytanie: skąd ta drastyczna różnica cenowa???

      Wszystkie trzy płyty były wydane podobnie, miały podobną ilość utworów i były
      wydane w tym samym czasie (połowa lat 90-tych). Kluczem do odpowiedzi są:

      1. Dużo większa popularność Type`O`Negative od zapomnianej już nieco
      Sophie B. Hawkins.
      2. Fakt wydania niedawno przez T`O`N nowej płyty i zagrania w Polsce koncertu,
      co sprawiło wzrost zainteresowania zespołem.

      Kolejne pytanie: ile Empik stracił na płytach Sophie?

      Nic! Koszt produkcji i nagrania jednej płyty wynosi 5 centów, czyli ok. 20 gr.
      Jeżeli dodamy do tego koszty wydrukowania książeczki, produkcję pudełka i
      robociznę, koszt jednej płyty wzrośnie nam do (ok.) 1-2 PLN. Jeżeli od ceny
      płyty (23) odejmiemy 2,20 wyjdzie nam ponad 20 PLN na sztuce. Jeżeli podzielimy
      te pieniądze między wszystkich twórców i pośredników, oraz pomnożymy przez ogól
      sprzedanych płyt, wychodzi nam całkiem spory zysk! Empik zarobiłna Sophie
      godziwe pieniądze!

      Pytanie przedostatnie: o ile więcej Empik zarobił na Type`O`Negative?

      55 - 2,20 = 52,80 PLN (-koszty i prowizje) na 1 sztuce!

      Pytanie ostatnie: kogo okradamy ściągając za darmo muzykę z internetu: artystę,
      koncern płytowy, hurtownię, czy sklep? Jaki wpływ na poziom słuchanej płyty ma
      sytuacja finansowa Empiku, czy hurtowni? Co nas to (z perspektywy miłośnka
      muzyki) obchodzi???

      3. ICE-T & KaZaa

      Niedawno słynny raper ICE-T ogłosił iż jego najnowszy album będzie dostępny
      wyłącznie w internecie, do ściągnięcia za pomocą KaZyy. Oczywiście za
      odpowiednią opłatą (ok. 5$ = 20 PLN). Wszystkie dochody z tytułu sprzedaży
      płyty będą trafiały (po odliczeniu prowizji dla KaZyy) bezpośrednio do kieszeni
      ICE-T.

      Nie ma bardziej uczciwego układu!

      Oczywiście spotkało się to z fenomenalną krytyką całego molocha tworzącego tzw.
      branżę "muzyczną"! Co z nami??? Tysiącem pośredników, głównych beneficjentów
      talentu artysty???

      Nie sądzę aby ICE zarobił na tym duże pieniądze... Jednakże przedstawił
      rewolucyjną ideę i prosty sposób na jej realizację! Jestem pewien że tysiące
      użytkowników KaZyy zgodzą się płacić mu pieniądze w zamian za jego muzykę,
      ponieważ wiem iż większość internautów korzystających z systemów P2P myśli w
      sposób podobny do mnie! My nie chcemy okradać artystów! My rządamy upadku
      skostniałych, zbiurokratyzowanych molochów, pasożytujących na twórcach,
      wykonawcach i nas, zwykłych fanach muzyki, przepłacających olbrzymie pieniądze.
      • bohemot Re: Wojna z koncernami jest Święta i Nieustająca! 31.08.03, 11:22
        Gość portalu: Sugar napisał(a):

        > Na wstępie chciałbym oświadczyć iż pomysł xamela odnośnie darmowej muzyki
        jest
        > równie utopijny, co moralnie i etycznie wątpliwy. Każdy twórca ma prawo
        > oczekiwać wynagrodzenia za swoją pracę i niegodziwym byłoby go tego
        pozbawiać.
        > Problem z dystrybucją muzyki w naszych czasach polega na zbiurokratyzowanej
        > ponad miarę sieci pośredników, żerujących na talencie artystów!
        >
        > Podam teraz 3 przykłady. Pierwszy opisuje postępowanie koncernów płytowych
        > względem artystów, drugi opisuje spekulacyjne techniki stosowane przez
        > pośredników, natomiast trzeci ukazuje równie prosty co rewolucyjny sposób na
        > uzdrowienie tej sytuacji.
        >
        > 1. RAGE AGAINST THE MACHINE vs. Sony Music Entertainment Inc.
        >
        > W 1999 roku RAtM wydali trzecią studyjną płytę: "The Battle of Los Angeles".
        > Oczywiście cała płyta momentalnie trafiła do internetu (wtedy działał jeszcze
        > Napster). W przeciągu kilku dni, macierzysta wytwórnia RAtM - Sony Music,
        > wydała oświadczenie, iż zespół czuje się bardzo zawiedziony i oszukany
        postawą
        > fanów, którzy okradają ich, zgrywając muzykę za darmo z internetu.
        >
        > Następnego dnia, RAtM wydali oświadczenie, w którym całkowicie odcięli się od
        > słów wytwórni, mówiąc iż zostały one wypowiedziane, beż żadnej konsultacji z
        > zespołem. Ponadto powiedzieli, iż nie tylko nie mają żalu do fanów
        zgrywających
        >
        > ich muzykę z internetu, lecz są wprost zaszczyceni faktem iż komuś w ogóle
        > podoba sie ich muzyka. Oni sami mają podpisany kontrakt z wytwórnią i bez
        > względu na ilość sprzedanych kopii płyty i tak otrzymają satysfakcjonujące
        ich
        > wynagrodzenie.
        >
        > Podsumowując, powyższy przykład jednoznacznie wskazuje na to, że cała wojna z
        > serwisami umożliwiającymi darmową wymianę plików mp3, jest sztucznie i
        > kłamliwie nadmuchiwana przez koncerny muzyczne. Bowiem klucz do tego problemu
        > tkwi w tym, iż kosztem artystów tworzących muzykę, żyje cała masa nie mająca
        z
        > nimi żadnego związku ludzi. Kupując płytę swojego ulubionego wykonawcy,
        > wspomagasz przede wszystkim tysiące przypadkowych osób, pełnioących często
        > zupełnie nieistotne funkcje, w olbrzymim, zbiurokratyzowanym nowotworze...
        >
        > 2. Brat Sugara vs. EMPIK
        >
        > Niedawno mój brat odwiedził sklep Empiku, mieszczący się w Galerii Łódzkiej.
        > Dokonał w nim inwestycji polegającej na zakupie 3 płyt: dwóch albumów Sophie
        B.
        >
        > Hawkins i "October rust" Type`O`Negative. Za dwie pierwsze płyty zapłacił ok.
        > 48 PLN, podczas gdy za Type`O`Negative blisko 60 PLN...
        >
        > Pytanie: skąd ta drastyczna różnica cenowa???
        >
        > Wszystkie trzy płyty były wydane podobnie, miały podobną ilość utworów i były
        > wydane w tym samym czasie (połowa lat 90-tych). Kluczem do odpowiedzi są:
        >
        > 1. Dużo większa popularność Type`O`Negative od zapomnianej już nieco
        > Sophie B. Hawkins.
        > 2. Fakt wydania niedawno przez T`O`N nowej płyty i zagrania w Polsce
        koncertu,
        > co sprawiło wzrost zainteresowania zespołem.
        >
        > Kolejne pytanie: ile Empik stracił na płytach Sophie?
        >
        > Nic! Koszt produkcji i nagrania jednej płyty wynosi 5 centów, czyli ok. 20
        gr.
        >
        > Jeżeli dodamy do tego koszty wydrukowania książeczki, produkcję pudełka i
        > robociznę, koszt jednej płyty wzrośnie nam do (ok.) 1-2 PLN. Jeżeli od ceny
        > płyty (23) odejmiemy 2,20 wyjdzie nam ponad 20 PLN na sztuce. Jeżeli
        podzielimy
        >
        > te pieniądze między wszystkich twórców i pośredników, oraz pomnożymy przez
        ogól
        >
        > sprzedanych płyt, wychodzi nam całkiem spory zysk! Empik zarobiłna Sophie
        > godziwe pieniądze!
        >
        > Pytanie przedostatnie: o ile więcej Empik zarobił na Type`O`Negative?
        >
        > 55 - 2,20 = 52,80 PLN (-koszty i prowizje) na 1 sztuce!
        >
        > Pytanie ostatnie: kogo okradamy ściągając za darmo muzykę z internetu:
        artystę,
        >
        > koncern płytowy, hurtownię, czy sklep? Jaki wpływ na poziom słuchanej płyty
        ma
        > sytuacja finansowa Empiku, czy hurtowni? Co nas to (z perspektywy miłośnka
        > muzyki) obchodzi???
        >
        > 3. ICE-T & KaZaa
        >
        > Niedawno słynny raper ICE-T ogłosił iż jego najnowszy album będzie dostępny
        > wyłącznie w internecie, do ściągnięcia za pomocą KaZyy. Oczywiście za
        > odpowiednią opłatą (ok. 5$ = 20 PLN). Wszystkie dochody z tytułu sprzedaży
        > płyty będą trafiały (po odliczeniu prowizji dla KaZyy) bezpośrednio do
        kieszeni
        >
        > ICE-T.
        >
        > Nie ma bardziej uczciwego układu!
        >
        > Oczywiście spotkało się to z fenomenalną krytyką całego molocha tworzącego
        tzw.
        >
        > branżę "muzyczną"! Co z nami??? Tysiącem pośredników, głównych beneficjentów
        > talentu artysty???
        >
        > Nie sądzę aby ICE zarobił na tym duże pieniądze... Jednakże przedstawił
        > rewolucyjną ideę i prosty sposób na jej realizację! Jestem pewien że tysiące
        > użytkowników KaZyy zgodzą się płacić mu pieniądze w zamian za jego muzykę,
        > ponieważ wiem iż większość internautów korzystających z systemów P2P myśli w
        > sposób podobny do mnie! My nie chcemy okradać artystów! My rządamy upadku
        > skostniałych, zbiurokratyzowanych molochów, pasożytujących na twórcach,
        > wykonawcach i nas, zwykłych fanach muzyki, przepłacających olbrzymie
        pieniądze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka