meczy mnie to od dluzszego czasu
rozumiem ze muzycy musza zarabiac itp. ale mam nieodparte wrazenie ze muzyka
powinna byc "wolna" czyli dostepna dla kazdego nieodplatnie
nie jest to pomysl ani nowy ani rewolucyjny, ale jakis jest
zmusilo mnie do napisania tego postu nastepujaca informacja:
za onet.pl:
"Trzeci singiel z ostatniej płyty Santany, będzie brzmiał nieco inaczej niż
wersja oryginalna zamieszczona na "Shamanie".
Carlos Santana postanowił bowiem ponownie nagrać utwór "Why Don't You & I"
tym razem z udziałem wokalisty The Calling, Alexa Banda. W oryginalnej wersji
piosenki, jaką można usłyszeć na "Shamanie" zaśpiewał Chad Kroger z
Nickelback.
Powód zamiany wokalistów związany jest z polityką wytwórni. Firma
fonograficzna Kroegera, Roadrunner, nie zgodziła się, aby piosenka z wokalem
frontmana Nickelback ukazała się w formie singla, mimo iż była zadowolona z
udziału Chada na płycie Santany. Podobnych problemów kontraktowych nie ma w
przypadku wokalisty The Calling, bowiem zarówno Alex Band jak i Santana
nagrywają dla BMG."
to nie jest jedyna informacja o wplywie wytworni na muzyke !!!
jestesmy zalewani przeciekami w stylu "tak w zasadzie to mialo wygladac
inaczej, ale ci z wytworni chcieli inaczej" (!!! np ostatnia informacja z
Metallicy - klip do sierzanta E nagrywany byl w wieziniu bo tak chcial ktos z
wytworni!!!)
poza tym muzyka za pieniadze tworzona jest aby zarobic jak najwiecej
pieniedzy, a nie zeby tworzyc muzyke i w rezultacie wiekszosc muzycznego
swiata to chlam nieziemski bo ludzie ida po najmniejszej linii oporu.
Typowym przykladem jest pop i mtv - pop tworzony jest wg. formulyt - 3 minut
wpadajace w ucho, wokal jak najladniejszy itp itd
czemu 3 minuty? moze powinnismy dziekowac ze tylko 3 minuty??
przeciez chodzi o to zeby sluchacza nie zmeczyc, nie zmusic do myslenia,
podac muzyczny fast-food a jak sie znudzi podrzucic kolejna gwiazdke ktora
zajmie uszy na chwilke - dzieki temu nie ma powodu sie wysilac, jakosc sie
nie liczy - liczy sie ilosc i sprawnosc przyciagania sluchaczy - taki osobnik
nie ma po co sie rozwijac - nikt go nie zmusi, a ma caly czas nowa pozywke
dla muzgu przez uszy
zreszta oczy tez - mtv pokazujace teledyski to mniej wiecej to samo tylko w
innej formie, tez ma to byc lekkie i przyjemnie wchodzace -
muzyczna "Dynastia" czy inni zlotopolscy
w sumienie ma sie co dziwic - tv wyznacza taki kieunek rozwoju "kultury" -
szybko, latwo i niemeczoco
bo przeciez widz/sluchacz zmuszony do myslenia przelaczy na inny kanal ...
trzeba go przykuc na te nastepne 3,6,9 minut do nastepnych reklam, a
najlepiej niech wszyscy nadaja podobna papke to nawet nie bedzie chcial
przelaczyc kanalu
w ta cala "muzyke" idzie kasy jak lodu
poczynajac od debilizmu jakim jest 50zl za plytke CD (choc kazdy wie ze moze
sobie wypalic to samo za 2 zl i jeszcze zaplacic tworcy tantiemy wysokosci 10
zl, co jest 2 razy wiecej niz dostaje on od wytworni) przy cenie kaset 20-30
zl (choc kaseta kosztuje 10 razy drozej niz CD)
przez wydawanie kasy na kampanie reklamowe, a konczac na tym ze wzbogacaja
sie glownie wytwornie i ich wlasciciele
muzyka powinna byc wolna i rozwiazalo by to wiele problemow (chocby problem
piratow

) daloby masowy dostep do muzyki, pozwolilo na ksztaltowanie
sensownych gustow oraz na wybor takiej muzyki jaka chcemy sluchac
moze wtedy nie zginelo by radio wawa: classic rock ?
moze mozna by bylo posluchac w radiu czegos ciekawszego niz Beata K. ???
ktos mi odpowie ze muzyka zawsze byla komercyjna - tak byla, ale za muzyke
placili ludzie bogaci, ktorzy zamawiali muzyke na poziomie (bo tylko za taka
placili) i nie dawali kasy na chlam, teraz gdy decyduja masy jest o wiele
gorzej i zaczynam sie zastanawiac czy racji nie ma J.K.Mikke mowiac ze
demokracja jest do d... (zwlaszcza u nas, choc naprawde to co u nas za
demokracja??) i ze lepsza bylaby monarchia oswiecona
teraz decyduje masowy odbiorca wiec trzeba duzo niekoniecznie dobrze
pozostaje probem pieniedzy dla muzykow, pieniedzy na studia nagraniowe i
pieniedzy na trasy koncertowe czy videoklipy (jednak cenie ten rodzaj??
gatunek?? sztuki - czasem trafiaja sie perelki)
no coz - nie wiem czy to wszystko zalatwia, ale ja wolalbym zciagnac sobie z
netu St.Engera i nagrac go na CD orac divx z ich dvd i nagrac na druga plytke
(2 zl na plytki) i zaplacic chlopakom na konto tantiemy (ciekawe ile maja od
plyty? 2$???) albo poprosic kogos o wypalenie (koszt maxymalnie +10zl, przy
cenach nagrywarek juz nawet pewnie nie) niz kupowac go i placic wytworni 50
pare zlotych za wkladke bez ktorej moge przezyc
moglbym wtedy w ciagu roku oprocz nowej metallicy "kupic" sobie np. nowy
Anthrax, Janne's Addition, Audioslave , Red Hotow i Nalepe
a tak?? moge albo ukrasc, albo obejsc sie smakiem ....
muzyka za darmo - to moje male marzenie