Hej
Z góry przepraszam za długi i może trochę nudnawy wywód. Na wstępie
oświadczam, że nikt nie ma obowiązku go czytać, nie ma też obowiązku się
dopisywać
Chodzi mi o muzykę w ogóle.
Czy można o jakiejś powiedzieć, że jest do bani, że pewne gatunki są dla
idiotów, że muzyka jest głupia? Wiadomo, że muza to emocje, że to jakieś
osobiste często skojarzenia, że to sprawa indywidualnego wyczucia pewnego
rodzaju estetyki. Niedawno rozmawiałam na ten temat z koleżanką, która słucha
Ich Troje. Zespół w różnych poważnych pismach pogardzany, wyśmiewany, a
jednak cieszący się popularnością. Gra prostą muzykę, ale czy prymitywną? Czy
muzyka może w ogóle być prymitywna? Wiele zespołów ogólnie podziwianych,
choćby punkowych, też gra muzykę prostą, a tworzący ją ludzie nie muszą być
wirtuozami. W wielu przypadkach np. bębniarze mają do wykonania naprawdę
proste zadania na koncertach.
Słuchacze. Ich Troje ma wielu słuchaczy i o czym może to świadczyć? Dobrze
się reklamują, a słuchacze to idioci? No, moja koleżanka z pewnością idiotką
nie jest. Jest bardzo fajną osobą, mającą szerokie zainteresowania, jest
świetnym, cenionym w środkowisku historykiem, więc o co w tym wszystkim
chodzi. Słoń jej na ucho nadepnął? Dlatego lubi też jazz i muzykę klasyczną?
Na tym forum często z tego co zauważyłam krytykuje się - tak jak to robił
red. Leszczyński - Bajm i Beatę Kozidrak. Też nie lubię tego co ona ostatnio
robi, ale prawda jest taka, że na początku działalności Bajmu, w latach 80-
tych, zespół ten nagrał kilka fajnych kawałków, a wokal Kozidrak na pewno nie
był najgorszą stroną zespołu. No dobrze, więc trzeba wiedzieć kiedy odejść.
Ale przecież wielu świetnych niegdyś wokalistów nie wiedziało, ale przez
szacunek dla ich dawnych dokonań forumowicze miłujący rock nie obsmarowują
ich przy każdej okazji.
Dobra, ja też akurat słucham rocka, ale czy to zaleta jakaś? A jak ktoś
słucha hiphopu, to jest od razu dresiarzem? A fan techno? Jakim epitetem go
określić? Pytam sie o to wszystko, bo chcę się zorientować w Waszych, drodzy
forumowicze, poglądach na ten temat. Czy muzyka może być debilna?
Krytykując jakiś zespół np. Ich Troje, za cokolwiek, nie chcę być przy tym
obłudna, bo przecież za te same cechy można krytykować wiele "szanowanych"
zespołów.
Dlaczego jakaś muzyka jest lepsza lub gorsza? Stopień trudności o tym
decyduje? To chyba nie byłoby najlepsze kryterium. Więc co?
Za ewentualne wypowiedzi dziękuję