Dodaj do ulubionych

"Zabezpieczone" płyty

IP: 193.0.236.* 17.09.03, 14:34
Kilka dni temu kupiłem sobie nowy album Kraftwerka ("Tour de France
Soundtracks"). W domu ze zdumieniem przekonałem się, że mój odtwarzacz nie
chce jej odtwarzać, zupełnie nie rozpoznaje jej jako płyty audio CD. Włożyłem
ją do swojego discmana, a ten owszem zaczął grać, ale z wielkim bólem wydając
przy tym dziwne odgłosy. Oczywiście jest to płyta, jak to określają wydawcy,
zawierająca technologię "Copy Control", która ma ponoć uniemożliwiać
kopiowanie płyt na sprzęcie komputerowym. Gdzieś na odwrocie okładki
maciupkimi literami napisano, że "może nie grać na niektórym sprzęcie".
Wcześniej już miałem mniejsze problemy (bo odtwarzacz jednak, choć z oporami,
grał) z nowym Radiohead.

Czy ktoś z was miał również jakieś problemy z wymienionymi lub jakimikolwiek
innymi płytami w ten sposób "zabezpieczonymi" płytami? Podobno nie jest to
rzadkość.

Jestem wściekły, będę próbował zwrócić tą płytę w sklepie. Tylko skąd zdobyć W
UCZCIWY SPOSÓB płytę, którą będę mógł odtworzyć? To już jest przegięcie ze
strony koncernów fonograficznych, może powinny jeszcze dostarczać listę
odtwarzaczy certyfikowanych do takich płyt?
Obserwuj wątek
    • xamel Re: 'Zabezpieczone' płyty 17.09.03, 15:00
      we francji ktos wlasnie wygral proces o odszkodowanie z tego powodu smile
      BTW: teraz juz na penwo nie kupie zadnej "legalnej" plyty, bo mam tylko
      komputer na ktorym slucham muzyki i a nuz nie bedzie chodzic??
    • h8red Re: "Zabezpieczone" płyty 17.09.03, 15:12
      Witam w Klubie sad(( Co prawda moja wieża jeszcze jakoś sobie z tym radzi ale
      discman już średnio, a najwięcej słucham muzyki na nim sad((
    • vulture jest jeden drobiażdżek 17.09.03, 15:20
      Gdy tylko okazało się, że niektóre płytki z powodu zabezpieczeń mogą nie grać w
      PC albo wręcz je uszkadzać, natychmiast usunięto z nich napis "Compact Disc",
      bo jeśli miałby to być Compact Disc, to musiałby dać się odtwarzać wszędzie, a
      skoro nie jest, to nigdzie nie powiedziano, że można go odtwarzać w kompie. Tym
      samym stworzono nowy nośnik, którego nie ma.
      • Gość: Pedro Re: jest jeden drobiażdżek IP: 193.0.236.* 17.09.03, 15:36
        vulture napisał:
        > samym stworzono nowy nośnik, którego nie ma.

        Owszem, ale sprzedaje się go W DOMYŚLE jako Compact Disc lub jako kompatybilny z
        CD (tak twierdzą napisy na okładce).
        • vulture Re: jest jeden drobiażdżek 17.09.03, 15:39
          Gość portalu: Pedro napisał(a):

          > vulture napisał:
          > > samym stworzono nowy nośnik, którego nie ma.
          >
          > Owszem, ale sprzedaje się go W DOMYŚLE jako Compact Disc lub jako
          kompatybilny
          > z
          > CD (tak twierdzą napisy na okładce).

          Bo chuje wiedzą, że co najmniej trzy czwarte klientów nie zdaje sobie z tego
          sprawy, a jak komuś taka płytka zepsuje komputer, to nie będzie miał prawa do
          zwrotu kosztów naprawy lub wymiany, bo nie jest napisane, że to Compact Disc.
          • xamel Re: jest jeden drobiażdżek 17.09.03, 15:43
            vulture napisał:


            > Bo chuje wiedzą, że co najmniej trzy czwarte klientów nie zdaje sobie z tego
            > sprawy, a jak komuś taka płytka zepsuje komputer, to nie będzie miał prawa do
            > zwrotu kosztów naprawy lub wymiany, bo nie jest napisane, że to Compact Disc.

            a jak komus sp... sie komp to na pewno nastepnym razem kupi "orginalke" hehe
            predzej wyda kase na nagrywarke smile
          • Gość: Pedro Jeszcze jeden drobiażdżek IP: 193.0.236.* 17.09.03, 16:55
            Do tego jeszcze dochodzi sprawa wykonania LEGALNEJ kopii na użytek własny. Wielu
            ludzi kopiuje płyty na CD-R po to, żeby słuchać ich w samochodzie lub z
            discmana. Wiadomo, że w warunkach polowych płyty są bardziej narażone na
            zniszczenie. Z kopią można nie obchodzić się tak ostrożnie jak z oryginałem, bo
            zawsze można skopiować go jeszcze raz. Takie zabezpieczenia każą używać zawsze
            oryginału, a gdy ten się zniszczy - kupuj nową płytę.

            Niestety nie znam się na prawie, więc nie jestem pewny czy takie zabezpieczenie
            jest niezgodne z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Może jest na
            forum ktoś, kto mógłby na ten temat się wypowiedzieć?

            Tak czy owak, w sklepach płytowych sprzedają buble i ktoś powinien za to beknąć.
    • Gość: Lukas Re: 'Zabezpieczone' płyty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.03, 17:31
      "Bananas" Deep Purple tez jest ponoc zabezpieczona ("copy protection" na
      okladce i ostrzezenie ,ze nie wszedzie da sie to odtworzyc).Mam oryginal i bez
      problemu odtwarzam go w PC ,a takze zripowalem cala plyte w wavy.A te
      zabezpieczenie dalo tylko tyle ,ze ponoc wszystkie egzemlarze sa lekko
      spieprzone i w niektorych momentach slychac trzaski.To jedyny sukces wytworni w
      walce z piractwem - sluchajac CD z roku 2003 mozemy poczuc sie tak ,jakbysmy
      sluchali winyla z 1973.Piraci tego nie potrafia wink
    • lord_jack Re: "Zabezpieczone" płyty 17.09.03, 20:35
      Napis Compact Disc został usunięty na prośbę firmy Philips która nie zgadza się
      z robieniem tego typu zabezpieczeń, a ona była "właścicielką" tej nazwy,
      dodam że chodzi o to iż philips jest jednym z większych producentów nagrywajek
      komputerowych i nie tylko.... smile
      • behemod Re: "Zabezpieczone" płyty 17.09.03, 21:05
        Ufff...ulzylo mi troche bo juz chcialem zapytac sie czy cala ta sprawa z
        zabezpieczonymi plytami sprowadza sie do usuniecia napisu Compact Disc(co na
        marginesie nie zdziwiloby mnie bo na przykladzie naszego krajowego podworka
        widac jaka furore i zamieszanie moga zrobic slowa,a dokladniej ich
        brak/usuniecie lub obecnosc).Nie wydaje mi sie,ze gdyby nawet cala kwestia
        rozchodzila sie o rzeczony napis mozna by sprawe uznac za rozwiazana.Poniewaz
        zmienia sie w tym przypadku tylko nazwa produktu,zas technologia(w sensie
        wytlaczania)czy nosnik(plyta cd)nie zmienily sie.Poki co nikt nie opatentowal
        innego nosnika niz ten,ktory zalega na polkach w sklepach muzycznych
        Na zajeciach z prawa autorskiego ten temat byl rozbierany na czynniki
        pierwsze.Jedyna bezprzeczna kwestia jaka dalo sie ustalic jest to,ze w mysl
        prawa autorskiego konsument MA PRAWO na wlasny uzytek stowrzyc jedna kopie
        oryginalu.Nie ma tam wzmianki o tym,ze komputer ma byc wylaczony z mozliwosci
        dokonywania kopii.
        Nie ma chyba innego rozwiazania jak tylko zwrocic sie do federacji konsumentow.
        Sam jestem tym zainteresowany gdyz w zasadzie tylko discman odtwarza plyte
        opatrzona napisem copy controled,ale nie obywa sie bez trzaskow i przeskokow.
        • Gość: Pedro Re: "Zabezpieczone" płyty IP: *.chello.pl 17.09.03, 21:37
          behemod napisał:
          > pierwsze.Jedyna bezprzeczna kwestia jaka dalo sie ustalic jest to,ze w mysl
          > prawa autorskiego konsument MA PRAWO na wlasny uzytek stowrzyc jedna kopie
          > oryginalu.Nie ma tam wzmianki o tym,ze komputer ma byc wylaczony z mozliwosci
          > dokonywania kopii.

          1) Czy z faktu, że konsument ma prawo wykonać kopię wynika, że wszelkie próby
          ograniczenia tego prawa są niezgodne z ustawą? To dość ważna kwestia, a niestety
          niejasna. Przynajmniej dla mnie.

          2) W ściśle technicznym znaczeniu komputerowy CD-ROM jest takim samym
          odtwarzaczem CD jak ten w wieży hi-fi czy innym, podobnym sprzęcie RTV. Wielu
          ludzi nieposiadających wież używa komputera do słuchania muzyki z płyt. Dlaczego
          mieliby być poszkodowani? Owszem, na każdej płycie jest dodatkowa sesja/ścieżka
          ze skompresowanymi nagraniami z owego CD + program do ich odtwarzania, ale
          jakość dźwięku jest tak żałosna, że szkoda słów. Dlaczego ludzie mają płacić 60
          pln i więcej za niepełnowartościowy produkt?

          3) Owszem płyty zabezpieczone nie są oznaczane jako CD, ale w sklepach stoją na
          półkach przeznaczonych dla CD, a informacje na nalepkach i okładkach nie
          wspominają nic o tym, że to nie są płyty CD, a jedynie, że zostały zabezpieczone
          przed kopiowaniem.
          • behemod Re: "Zabezpieczone" płyty 18.09.03, 18:06
            > 1) Czy z faktu, że konsument ma prawo wykonać kopię wynika, że wszelkie próby
            > ograniczenia tego prawa są niezgodne z ustawą? To dość ważna kwestia, a
            niestet
            > y
            > niejasna. Przynajmniej dla mnie.
            Oczywiscie,ze dzialania koncernow sa niezgodne z prawem.Dzialanie w imie walki
            z piractwem nawet jesli jest dzialaniem w slusznej sprawie powinno odbywac sie
            w granicach dozwolonych prawem,a nie "na skroty"czy wedle uznania
            zainteresowanych stron.Fakt wiec jest taki,ze ustawa daje nam-nabywajacym
            oryginalne plyty- mozliwosc stworzenia 1 kopii takiego oryginalu.Tymczasem
            dzialania koncernow fonograficznych odbieraja nam taka mozliwosc.I
            podkreslam:nie ma znaczenia,w imie jakiej idei dzialania koncernow zostaly
            wprowadzone.Lamie sie ewidetnie prawo.

            >Owszem, na każdej płycie jest dodatkowa sesja/ścieżka
            > ze skompresowanymi nagraniami z owego CD + program do ich odtwarzania, ale
            > jakość dźwięku jest tak żałosna, że szkoda słów.
            Nie znam sie na technicznych roznicach miedzy plyta cd a cd-romem.Mnie sie
            jednak wydaje,zeto nie sa takie same nosniki poniewaz w odtwarzaczach cd pyty
            komputerowej juz nie odtworzysz.Poza tym o co chodziz tym,ze na kazdej plycie
            jest dodatkowa sciezka?Na jakiej plycie;cd czy cd-rom?
            >
            > 3) Owszem płyty zabezpieczone nie są oznaczane jako CD, ale w sklepach stoją
            na
            > półkach przeznaczonych dla CD, a informacje na nalepkach i okładkach nie
            > wspominają nic o tym, że to nie są płyty CD, a jedynie, że zostały
            zabezpieczon
            > e
            > przed kopiowaniem.
            Nawet gdyby nie staly na polkach przeznaczonych dla plyt cd nie oznacza to,ze
            poprzez sam fakt pozbawienia ich nalepek informujacych,ze oto mamy do
            czynienia z nosnikiem cd, przestalyby byc plytami cd.Przeciez jest to normalna
            plyta cd z tym tylko,ze oprocz dzwieku jest jeszcze na niej programik(?)
            zabezpieczajacy.A moze jednak sie myle?Moze umieszczenie takiego
            zabezpieczenia powoduje,ze nie jest to juz plyta cd?
            • vulture Re: "Zabezpieczone" płyty 18.09.03, 18:49
              behemod napisał:
              > Nawet gdyby nie staly na polkach przeznaczonych dla plyt cd nie oznacza to,ze
              > poprzez sam fakt pozbawienia ich nalepek informujacych,ze oto mamy do
              > czynienia z nosnikiem cd, przestalyby byc plytami cd.Przeciez jest to
              normalna
              > plyta cd z tym tylko,ze oprocz dzwieku jest jeszcze na niej programik(?)
              > zabezpieczajacy.A moze jednak sie myle?Moze umieszczenie takiego
              > zabezpieczenia powoduje,ze nie jest to juz plyta cd?

              Płyta CD zabezpieczona przestaje być płytą CD ponieważ nie da się jej odtworzyć
              w każdym sprzęcie. Niektóre zabezpieczone płyty nie chcą działać w komputerach
              i można je odtworzyć tylko na tradycyjnym sprzęcie. Jest na nich nalepka, że z
              powodu zabezpieczeń płyta może olać/uszkodzić sprzęt. Dlatego CD nie równa się
              CD. Ach, jaki ten świat popierdolony.
            • Gość: Pedro Re: "Zabezpieczone" płyty IP: *.chello.pl 18.09.03, 21:13
              > Nie znam sie na technicznych roznicach miedzy plyta cd a cd-romem.Mnie sie
              > jednak wydaje,zeto nie sa takie same nosniki poniewaz w odtwarzaczach cd pyty
              > komputerowej juz nie odtworzysz.Poza tym o co chodziz tym,ze na kazdej plycie
              > jest dodatkowa sciezka?Na jakiej plycie;cd czy cd-rom?

              Nie mówię o nośnikach, a o urządzeniach. Standard CD został pomyślany tak, żeby
              płyta spełniająca jego wymagania była odtwarzana w KAŻDYM urządzeniu zgodnym ze
              standardem CD. W sumie logiczne, prawda? Różnica między odtwarzaczem w wieży a
              napędem komputerowym jest taka, że komputerowy CD-ROM jest urządzeniem
              uniwersalnym, bo czytającym różnorakie formaty CD (audio, CD-ROM i różnorakie
              hybrydy). Żeby rozróżnić te formaty, napęd musi dokładnie czytać wszystkie
              informacje (a jest ich sporo, nawet na zwykłej płycie CD audio - oprócz samej
              muzyki są tam kody korekcyjne, kod czasowy, tzw. spis treści i wiele innych).
              Zwykłe odtwarzacze często ignorują część tych informacji lub sięgają do nich
              tylko w wyjątkowych sytuacjach. I ten fakt jest wykorzystywany w różnych
              sposobach zabezpieczania płyt. Wprowadza się drobne przekłamania do owych
              dodatkowych informacji, których zwykły odtwarzacz w wieży nie widzi, ale
              komputerowy CD-ROM tak. I widząc je "głupieje" próbując jakoś sobie z nimi
              poradzić, lub po prostu odrzuca płytę jako niezgodną z jakimkolwiek formatem CD.

              Co do dodatkowej ścieżki - to jest ścieżka komputerowa na zabezpieczonej płycie
              audio CD, na której zapisane są utwory z danego albumu w formacie skompresowanym
              (ale nie jest to mp3). Umieszczono to właśnie z myślą o odtwarzaniu na
              komputerach. Problem w tym, że wiele napędów komputerowych nie jest w stanie
              odczytać tych informacji, a jeśli nawet, to jakość dźwięku w tych
              skompresowanych plikach jest zauważalnie gorsza od przeciętnego mp3.
    • lord_jack Re: "Zabezpieczone" płyty 19.09.03, 20:23
      Jeśli myślimy o tym samym zabezpieczeniu to w prawie każdej prasie komputerowej
      był news że można to obejść zamalowując czarnym mazakiem ostatnią ścieżkę od
      wewnętrznej strony płyty - dla odtwarzacza jest to pierwsza ścieżka smile
      i już można kopiować smile))))))
      • Gość: Pedro Re: "Zabezpieczone" płyty IP: *.chello.pl 20.09.03, 14:45
        lord_jack napisał:

        > Jeśli myślimy o tym samym zabezpieczeniu to w prawie każdej prasie komputerowej
        > był news że można to obejść zamalowując czarnym mazakiem ostatnią ścieżkę od
        > wewnętrznej strony płyty - dla odtwarzacza jest to pierwsza ścieżka smile
        > i już można kopiować smile))))))

        Ta metoda chyba tyczy się pierwszych zabezpieczonych płyt. Od tamtego czasu
        firmy wymyślające te zabezpieczenia trochę się wycwaniły.
        Zresztą, nie chodzi o obejście tych zabezpieczeń, a o rezygnację koncernów
        fonograficznych z ich stosowania. Czujesz różnicę? wink
    • lord_jack Re: "Zabezpieczone" płyty 20.09.03, 20:27
      Najlepszym sposobem jest nie kupowanie zabezpieczonych płyt jak koncerny stracą
      kase to może zrezygnują
      • veegan Re: "Zabezpieczone" płyty 20.09.03, 21:30
        i jeszcze - niestety - nowe "A Perfect Circle" jest zabezpieczone... cholera
        jasna.
      • Gość: Pedro Re: "Zabezpieczone" płyty IP: *.chello.pl 21.09.03, 22:35
        lord_jack napisał:

        > Najlepszym sposobem jest nie kupowanie zabezpieczonych płyt jak koncerny stracą
        > kase to może zrezygnują

        1) Stracą wtedy też artyści. A ja taki dziwny jestem, że chciałbym im dać zarobić.
        2) Stracę też ja jako słuchacz i fan. Bo skąd wziąć te nagrania w sposób LEGALNY
        (podkreślam) i dający zarobić muzykom?
        3) Musiałbyś namówić większość ludzi do bojkotu tych płyt, a niestety mało kto
        zdaje sobie z istnienia takich zabezpieczeń i ich szkodliwości.
    • shpinak Re: "Zabezpieczone" płyty 22.09.03, 10:43
      w lutym chyba, kupiłem Massive Attack-100th window w stereo.pl, płytka chodziła
      wszędzie oprócz odtwarzacza samochodowego, pomyślałem że skoro wybuliłem 60PLN
      na oryginał i w dodatku ma nie działać! tak być nie może.
      telefon do stereo.pl opisałem sytuację i o dziwo poprosili o dostarczenie
      płytki to oddadzą pieniądze, (jest to skuteczny powód reklamacji - produkt nie
      spełnia swojej podstawowej roli) zanim to zrobili jeszcze dali inny egzemplarz
      żebym sprawdził czy też nie działa, niestety nie działał.

      RADA.
      zanim płytkę oddałem postanowiłem sprawdzić czy owe zabezpieczenia są
      skuteczne, efekt: płytkę bez problemów mozna skopiować, tracąc niestety przy
      tym pierwszy numer, ale i tu niespoidzianka płyta skopiowana jest już bez
      zabezpieczeń które uniemożliwiają jej wcześniejsze odtwarzanie, dzięki temu po
      dziś dzień słucham kopii MAttack bez pierwszego numeru (trudno).

      a pomyśleć że chciałem wydać kasę na oryginał i wydawca skutecznie mi w tym
      przeszkodził.

      pzdr.
      • iwusia Re: "Zabezpieczone" płyty 22.09.03, 12:51
        niestety dochodzi w tym momencie do paradoksu, firmy fonograficzne
        zabezpieczaja płyty aby nie tracić kasy, a i tak ja traca bo nijak nie da się
        odtwarzać tych płyt. Niestety ja też mam bodajże trzy płyty kupione
        nieopatrznie z boskim zabezpieczeniem i d.pa moge sobie słuchac tylko w
        samochodzie bez problemów. Ani komp ani xbox nie odtwarza mi tego szajstwa. I
        jak tu nie zejśc na drogie bezprawia ?
        • behemod Re: "Zabezpieczone" płyty 22.09.03, 13:59
          >>Płyta CD zabezpieczona przestaje być płytą CD ponieważ nie da się jej
          odtworzyć w każdym sprzęcie>>
          Nie mialem w ogole pojecia,ze o tym,czy dany nosnik jest plyta cd czy nie
          decyduje mozliwosc jego odtwarzania.Wydaalo mi sie,ze jest to kwestia zapisu
          dzwieku.Czy mam przez to rozumiec,ze na plytach zabezpieczonych dzwiek
          zapisywany jest inaczej?
          To zabezpieczenie zreszta jest powiedzialbym...do obejscia(wniosek taki
          wyciagam na podstawie zabiegow z najnowsza plyta Goldfrapp).W tym konkretnym
          przypadku najpierw za posrednictwem Windows Media Player zapisalem sobie te
          plytke na dysku(nie pytajcie sie jednak,dlaczego moj komputer akurat wczytal te
          plyte i co wiecej-zapisal ja na dysku!!!),a zaraz potem przy pomocy tego samego
          Windows Media Playera przegralem sobie na cd-r.I nie bylo problemow.Moze ow
          media player dziwnym sposobem obchodzi zabezpieczenia?Ale wierzyc w laskawosc
          Microsoftu chyba jest nie na miejscu...
          • Gość: Pedro Re: "Zabezpieczone" płyty IP: 193.0.236.* 22.09.03, 16:12
            behemod napisał:

            > >>Płyta CD zabezpieczona przestaje być płytą CD ponieważ nie da się jej
            > odtworzyć w każdym sprzęcie>>
            > Nie mialem w ogole pojecia,ze o tym,czy dany nosnik jest plyta cd czy nie
            > decyduje mozliwosc jego odtwarzania.Wydaalo mi sie,ze jest to kwestia zapisu
            > dzwieku.Czy mam przez to rozumiec,ze na plytach zabezpieczonych dzwiek
            > zapisywany jest inaczej?

            Sam dźwięk jest zapisywany dokładnie tak samo. Rzecz w tym, że obok samych
            danych audio są na płycie informacje potrzebne do prawidłowego działania
            odtwarzacza. I w nich dokonuje się pewnych zmian NIEZGODNYCH ze specyfikacją Red
            Book. A to już powoduje, że z technicznego punktu widzenia taka zabezpieczona
            płyta nie jest już płytą CD.

            A to, że można obejść te zabezpieczenia to jest zupełnie inny temat. Sam
            posiadam nagrywarkę, która bez żadnych problemów kopiuje takie płyty w całości i
            bez zająknięcia. Co z tego wynika? Że wytwórnie osiągnęły cel dokładnie odwrotny
            do zamierzonego - ludzie kopiują te płyty, żeby móc ich słuchać. Paranoja.
      • Gość: jose_g Re: "Zabezpieczone" płyty - 100th window IP: 136.167.58.* 22.09.03, 20:24
        tez kupilem Massive Attack. i rzeczywiscie plyta jest zabezpieczona ale w ten
        sposob ze powoduje to jedynie utrudnienia. da sie skopiowac pierwszy utwor. bez
        klopotu. zgralem cala plyte do wav pod Windows przy pomocy Exact Audio Copy.
        przy pierwszym kawalku bardzo dlugo mu to szlo i sie strasznie meczyl ale
        zrobil. dzwiek jest dobry i nie ma trzaskow ani nic takiego. lepsze rezultaty
        mialem jednak pod Linuksem przy pomocy Grip. ten z kolei cala plyte zgral bez
        problemu i nawet sie nie zastanawial nad zabezpieczeniami (Open Source gora!).
        plyty zgrywalem w nagrywarce Lite On LTR-2410
    • Gość: monoceratops Re: "Zabezpieczone" płyty IP: *.acn.pl 22.09.03, 14:34
      Hmm w discmanie nic nie skacze, ładny dźwięk, wieża odtwarza płyty
      rewelacyjnie, a na kompie, po zainstalowaniu maciupeńkiego odtwarzacza
      dołączonego do płyty, radiohead i BRMC śmigają, że aż miło ;]
      Czyżbym był wyjątkiem? Nie wiem tylko jak z odtwarzaniem w samochodzie, bo go
      nie mam ;]
      • pannadavis Re: "Zabezpieczone" płyty 22.09.03, 14:36
        Nie radzę kupować auta, żeby się przekonać czy płyta w nim działą wink

        A tak w ogóle.. mam to samo. U mnie wszystko w porządku z CeDekami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka