Przypomniałem sobie wczoraj o zespole SOFT CELL, a konkretniej o płycie "Non
Stop Erotic Cabaret" i dociągnąłem bonusowe piosenki dołączone na którymś ze
wznowień albumu.
Sama płyta - wiadomo, klasyka. Każdy z tych utworów wyśmienity, a "Say Hello
Wave Goodbye" na koniec to mistrzostwo świata. Ale dalej jest jeszcze tych 8
bonusów, większość miałem ponagrywane na jakiejś starej kasecie z radia.
Wszystkie są kapitalnie, i będę się upierał że niektóre nawet lepsze od tych
z zasadniczej płyty. Choćby "Torch" z partią trąbki, urzekające "What?",
pyszny cover Supremes "Where Did Our Love Go?" (ech, to stąd znałem ten
utwór, przypomniało mi się...

). W zasadzie "Non Stop Erotic Cabaret" od tej
pory będzie liczyć dla mnie 18 utworów, a nie 10.
Nie znam późniejszych płyt Soft Cell, chyba żadna nie umywa się do debiutu,
dobrze mi się wydaje? W każdym razie uważam że ta płyta to jest pozycja
obowiązkowa, nawet pomimo faktu że niektóre brzmienia eee... trochę się
zestarzały