Możem ja ostatnia ale jakoś tak ostatnio się tym zainteresowałam, a że
uczucia mam dalekie od muzycznych to nie umieszczam tego postu na muzyce.
Album koncertowy A-ha "How can I sleep with your voice in my head". Na koniec
się dobiłam jeszcze prześlicznym video z drugiej płyty tegoż wydawnictwa i
teraz przyjemnie bardzo umieram śliniąc się. Polecam kobietom i panom, którzy
chcą zrobić swej kobiecie prezent np. Nie oderwie się od sprzętu grającego
potem. Powiedzmy, że zapewniłam sobie superprzyjemny wieczór z towarzystwie
panów (a szczególnie tego najbardziej konkretnego) z A-ha a teraz wzdycham,
ech...

)
I.
Muzyki A-ha chyba opisywać jakoś szczególnie nie muszę, panu wychodzi
śpiewanie na wysokich tonach ładnie bardzo, hity stare są w wersjach
brzmiących nieźle ugitarzonych też, hity nowe przyjemniutkie bardzo, ot
muzyka dla umęczonego człowieka. Relax

) Nawet nie wiem z którego to roku
jest, czy to jakiś nowy album tegoroczny czy może nieco starszy, zaciemnienie
całkowite.