Dodaj do ulubionych

Voo Voo "Voo Voo z kobietami"

IP: 134.251.220.* 14.10.03, 05:25
Czy trzeba czegos wiecej? Hmm. Moze troche konsekwencji?
Spojrzmy na fragment recenzji ostatniej plyty Stinga:

"Wygląda na to, że brytyjski gwiazdor dobrze zdaje sobie z tego
sprawę, bo "Sacred Love" brzmi trochę tak, jakby Sting próbował
powielić któryś z tych dwóch wymienionych patentów na sukces.
[...] Wszystko to brzmi rzecz jasna wspaniale. W końcu słuchamy
płyty Stinga, a to jest gwarancją produktu wysokiej jakości.
[...] Sam Sting też jest w świetnej formie, o czym przekonuje
już otwierające płytę "Inside". I dobrze, tylko nie za bardzo
wiadomo, po co. Bo "Sacred Love" to przyjemna dla ucha,
stonowana, w dużej mierze refleksyjna, ale przy okazji
pozbawiona jakiegokolwiek napięcia i emocji płyta. Równie dobrze
mogłaby w ogóle nie powstać. Bez tych kilkunastu piosenek świat
spokojnie kręciłby się dalej."

Plyta Voo Voo jest ladna i przyjemna, ale idac tokiem
rozumowania recenzenta, moznaby napisac o niej to samo co o
plyce Stinga. Przeciez Waglewski et co tez nie stworzyli nic
wybitnego (choc bardzo przyjemnego) - a wiec czemu tak rozne
podsumowania plyt Voo Voo i Stinga? Jedna jest "przyjemna, bez
emocji" i "swiat moglby sie bez niej krecic", a druga jest "po
prostu bardzo ladna" (ale juz bez zadnych zastrzezen jak u
Stinga...).

Hmmm....

No w kazdym razie, nie jest to plyta zla, nie jest to plyta
najlepsza w dorobku Voo Voo - bardzo sympatycznie sie jej slucha.
Obserwuj wątek
    • Gość: muka! Re: Voo Voo IP: *.chello.pl 14.10.03, 10:39
      He, he, a może chodzi o to, że Sting nagrał dobrze zaśpiewany,
      dobrze wyprodukowany kawał meganudnej kupy, a Waglewski wydał
      miłą, bezpretensjonalną płytę?

      Posługując się twoją logiką ktoś, kto nie lubi natalii
      Kukulskiej, powinien też nie cierpieć Erykah Badu. W końcu obie
      śpiewają soul. A jak ktoś nie słucha Cesarii Evory, powinien też
      z daleka omijać Cohena. Bo przecież oboje nagrywają nudne płyty,
      a trzeba być konsekwentnym, nie?
      • vulture ekhm 14.10.03, 10:55
        Gość portalu: muka! napisał(a):

        > He, he, a może chodzi o to, że Sting nagrał dobrze zaśpiewany,
        > dobrze wyprodukowany kawał meganudnej kupy

        Właśnie nie do końca. Ale nie wiem, czy te porównania Waglewski/Sting obecnie
        mają jakikolwiek sens.
        • Gość: Michal Re: ekhm IP: *.sa.bigpond.net.au 14.10.03, 12:39
          vulture napisał:

          > Gość portalu: muka! napisał(a):
          >
          > > He, he, a może chodzi o to, że Sting nagrał dobrze
          zaśpiewany,
          > > dobrze wyprodukowany kawał meganudnej kupy
          >
          > Właśnie nie do końca. Ale nie wiem, czy te porównania
          > Waglewski/Sting obecnie mają jakikolwiek sens.

          Tu chodzi o porowanie recenzji, a nie plyt - i Voo Voo, i Sting
          nagrali plyty dobre ale nie arcydziela. Sting zostal op*******
          za wydanie plyty dla niego przecietnej, a Voo Voo zostalo
          pochwalone za wydanie plyty jak na ten zespol przecietnej - i
          gdzie tu konsekwencja?
      • Gość: Michal Re: Voo Voo IP: *.sa.bigpond.net.au 14.10.03, 12:38
        Jezeli wedlug Ciebie Badu i Kukulska spiewaja ten sam rodzaj
        muzyki to warto jz tylko lotem swobodnym wzbic sie z
        dziesiatego pietra...

        Tu chodzi o porowanie recenzji, a nie plyt - i Voo Voo, i Stink
        nagrali plyty dobre ale nie arcydziela. Sting zostal op*******
        za wydanie plyty dla niego przecietnej, a Voo Voo zostalo
        pochwalone za wydanie plyty jak na ten zespol przecietnej - i
        gdzie tu konsekwencja?
        • Gość: muka! Re: Voo Voo IP: *.chello.pl 14.10.03, 13:04
          Jak nie wyczuwasz ironii, to nie zabieraj głosu. Właśnie o to mi chodziło, że
          porównywanie Kukulskiej i Badu nie ma sensu, bo choć teoretycznie łapią się do
          przepastnego wora z napisem "soul", to są z dwóch innych bajek (łagodnie rzecz
          ujmując).

          Tak samo, jak już tu ktoś zauważył, nie ma sensu porównywanie Stinga i Wagla.

          Co zaś do konsekwencji... Ja nie wiem, czy "Voo Voo z kobietami" jest płytą
          przeciętną. Mam ją od wczoraj i mi się podoba. Co więcej, po głowie chodzą mi
          dwie czy trzy piosenki z tej płyty. A po przesłuchaniu Stinga nie zostało mi
          nic.

          Poza tym takie oceny to w dużej mierze kwestia gustu. Niczego więcej. Ktoś ma
          taki, ktoś ma inny, a recenzent też człowiek, ma swój gust także. A że nie
          zawsze zgodny z naszym? Dla mnie najgorsi recenzenci to ci, którzy w ogóle nie
          wzbudzają emocji, bo za bardzo chcą swoje sądy wyważyć.
          • Gość: Michal Re: Voo Voo IP: *.sa.bigpond.net.au 14.10.03, 13:15
            łoł, "nie czuje ironii"..

            Chodzi wlasnie o to, ze recenzent powienien do kazdej plyty
            podchodzic tak samo, nieosobowo, bez zadnych uprzedzen.
            Recenzent z "Wyborczej" niestety tak nie potrafi, a co wiecej
            jest niekonsekwenty o czym pisalem wyzej.

            No ale jezeli nie wyczuwasz logiki, to nie zabieraj glosu...
            • Gość: muka! Re: Voo Voo IP: *.chello.pl 14.10.03, 13:40
              Recenzent powinien podchodzić bezosobowo?!?!?! To największa bzdura, jaką
              kiedykolwiek słyszałem! Wszyscy dobrzy krytycy, od legendarnego Lestrera bangsa
              z "Creem" po dzisiejszych autorów z "NME", których trzy czwarte Wielkiej
              Brytanii ma za kretynów, a pozostała jedna czwarta za dupków, zawsze buyli
              subiektywni jak cholera.
            • Gość: muka! Re: Voo Voo IP: *.chello.pl 14.10.03, 14:07
              Zapomniałem jeszcze dodać, że choć uważają ich za dupków i
              kretynów, to jednak wszyscy ich czytają smile))
            • Gość: Jacek Re: Voo Voo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 14:34
              Gość portalu: Michal napisał(a):

              > Chodzi wlasnie o to, ze recenzent powienien do kazdej plyty
              > podchodzic tak samo, nieosobowo, bez zadnych uprzedzen.

              Dżizas! A jakież to nieosobowe kryteria miałby przyjąć?
              - umiejętności wokalisty?
              - umiejętności instrumentalistów?
              - poprawność kompozycji?
              - przejrzystość brzmienia?
              - chgw co jeszcze?
              Bo już to, czy ładne czy nie, czy z jajem czy bez, czy czad czy
              nie, itp. itd. to tylko kwestia gustu (a ten nie może być
              nieosobowy).

              Jeżeli takie kryteria miałyby obowiązywać, to za jedną z płyt
              trzydziestolecia powinna zostać uznana "perełka" p.t. "Jestem
              panem świata" słynnego zespołu Bank.

              Pamięta ktoś jeszcze to badziewie?
              • Gość: Manio Re: Voo Voo IP: *.student.pw.edu.pl / *.student.pw.edu.pl 27.11.03, 00:37
                Jacek napisał:
                > Bo już to, czy ładne czy nie, czy z jajem czy bez, czy czad czy
                > nie, itp. itd. to tylko kwestia gustu
                Nie, no akurat, w kwestii czadu to moim zdaniem każdy się ze mną zgodzi, że
                np. A.M.Jopek jest bez czadu (choć świetna wokalistka i czad jej nie
                potrzebny) a dajmy na to O.N.A jest z czadem.
                I tu nie ma co dyskutować.
                Czad da się ocenić obiektywnie, to nie wartościuje, to jest cecha.
                Co innego ładnie, czy brzydko, to już jest bardziej subiektywne
    • forumowy.pajac mam pomysł 14.10.03, 12:42
      Bo to moze jest tak, że recenzent zakłada, że wszystko, co do tej pory VooVoo
      nagrali, było do dupy. A przy takim założeniu płyta przeciętna jest
      osiągnięciem, nie?


      (to był żart)
    • Gość: monika Re: Voo Voo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.03, 13:59
      a ja nie mogę się zgodzić z opinią na temat "niezauważalnej"
      gitary - jeżeli na tej płycie jej nie słychać, to na jakiej
      tak??? tylu solówek nie było dawno!!!!
    • pirx13 Re: Voo Voo 'Voo Voo z kobietami' 14.10.03, 14:40
      Jak ostatnio słyszalem na trójce utwor z tej płyty to przez połowę utworu
      myślałem, że to z poprzedniej płytysmile tak brzmieniowo i muzycznie podobnesmile
      • Gość: monika Re: Voo Voo 'Voo Voo z kobietami' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.03, 14:44
        co do podobieństwa - to jest Voo Voo - ich utwory rozpoznaje się po pierwszych
        taktach. I tak ma być!
      • Gość: bhang Re: Voo Voo 'Voo Voo z kobietami' IP: *.crowley.pl 23.10.03, 19:32
        tak to prawda, Voo Voo z kobietami jest bardzo blisko muzycznie
        do poprzedniej "płyty" - i ja sie z tego niezmiernie ciesze.
        brzmienie jest bardziej surowe, a jednoczesnie jeszcze cieplejsze
        w stosunku do poprzednich plyt - widac, ze zespol idzie z duchem
        czasu i nurkuje w nu-jazzowych klimatach, a elektronike, jesli
        juz, wykorzystuje w rewelacyjny, nie narzucajacy sie sposob.

        natomiast, choc pania urszule bardzo lubie, to w 'co ona ma'
        zaspiewala tak jakos... hmmm, nie wiem jeszcze co o tym myslec smile
        • monikaj1 Re: Voo Voo 'Voo Voo z kobietami' 23.10.03, 22:57
          No właśnie, Pani Urszula... Moim skromnym zdaniem Jej głos w utworze "Co ona
          ma" zupełnie nie pasuje do klimatu płyty. Wysłuchałam tego kawałka kilkakrotnie
          i teraz już go omijam - po prostu rozbija mi jakąś spójność. Anna Maria Jopek -
          super, Urszula Dudziak - niekoniecznie. No i ten tekst...
    • Gość: kuba Re: Voo Voo IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.03, 22:23
      Szanowny Panie Robercie,
      mam wrażenie, że chyba jednkak słuchaliśmy innej płyty voo voo.
      jest jeszce jedna możliwość: może Pan tej płyty nie słuchał?
    • Gość: "sforazmor" Re: Voo Voo IP: *.pap.edu.pl 29.10.03, 13:46
      Coż w przypadku VooVoo nie trzeba po prostu nic mówić, należy
      się tylko cieszyć,że tak wspaniali , genialni, profesjonalni
      muzycy są na tym świecie...
    • Gość: Jacek Aumiiller Re: Voo Voo "Voo Voo z kobietami" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.11.03, 23:44
      Witam, własnie wróciliśmy z koncertu Voo Voo we Wrocławiu w klubie WZ i
      wniosek: był ot najgorzej nagłośniony koncert Voo Voo jaki słyszeliśmy, a
      koncert, no cóż, Stopa cofnął się do graniu ups ups... ale potrafi grać też
      tak, że szcęka opada...
    • Gość: przemo Re: Voo Voo IP: *.promax.media.pl 22.11.03, 12:11
      właśnie jestem po przesłuchaniu płyty i jestem
      niezwykle,nisamowicie,nadzwyczaj zaskoczony wręcz poczułem
      niesamowitą więż z tą płytą.pozycja którą z przyjemnością i
      zaszczytem umieszczam na swojej półce!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka