vulture
03.11.03, 22:49
Dziś, w obecności kilku innych osób (które zapewne podzielą się wrażeniami),
usłyszałem, jak zespół No Doubt profanuje piękny utwór grupy Talk Talk "It's
My Life". Szczerze mówiąc, nie wyobrażałem sobie, że ten kawałek można aż tak
spieprzyć. Rozumiem, że grupa No Dobut nie ma własnych pomysłów na dobre
kompozycje, ale miałbym prośbę, by się odp-----liła od pewnych utworów.
Wykonanie jest po prostu żałosne, baba piszczy, a podkład jak z podrzędnego
klubu karaoke dla głuchoniemych. Jak już chcą mieć w repertuarze utwór "It's
My Life", niech sobie przerabiają Dra Albana. Żałość i tyle.