Gość: Lukas
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.11.03, 10:51
Ktos juz slyszal "Train Of Thought"? Musze powiedzec ,ze plyta juz za
pierwszym przesluchaniem zrobila na mnie ogromne wrazenie,czego sie nie
spodziewalem.Panowie znowu wymyslili cos nowego i nie ogladaja sie za siebie ,
nie zapominajac jednak o tym jakim zespolem sa.Niektore partie instrumentalne
wgniataja w fotel ,mozna nawet powiedziec ,ze sa tym dla "cyberiad" czym byl
poscig samochodowy z drugiej czesci Matrixa dla tego typu scen - poprzeczka
zostala podniesiona cholernie wysoko

.Dalej- mamy swietne melodie ,co nie
jest takie oczywiste w DT.Plyta jest zaskakujaco ciezka ,momentami mam
wrazenie ,ze slucham jakiegos trashowego zespolu,na szczescie jednak to sa
tylko fragmenty.Slychac pewne inspiracje ...nu-metalem ("This Dying Soul" - na
szczescie mozna na to przymknac ucho,szczegolnie po fenomenalnej koncowce
tegoz utworu),klawisze jakos tak malo obecne w czasie partii woklanych ,ale
oczywiscie swoje solowki Rudess ma.Niestety ,strasznie upodobnil swoja gre i
brzmienie do gitary ,czasem mozna sie zastanawiac czy dana solowke gra Rudess
czy Petrucci.Na szczescie plusow jest wiecej niz minusow i mimo tych
zastrzezen to BARDZO dobra plyta!
P.S. Portnoy tu rzadzi

)