Dodaj do ulubionych

10 najważniejszych płyt heavymetalowych w historii

IP: *.acn.waw.pl 08.11.03, 21:35
Nie znam się na temacie. Zamierzam dokonać zakupu, więc kieruję pytanie do
tych, którzy czują się kompetentni. Z góry dziękujęsmile
Obserwuj wątek
    • Gość: Eryk Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 09.11.03, 14:05
      Pierwsze 7 Black Sabbath + pierwsze 3 Slayera
      • Gość: Grindgod Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 22:03
        aleś k...a wymyślił gościu. a gdzie ajroni, king diamond, czy chociażby venom
        i reszta NWOBHM?. weź ty sie w łeb walnij i wybierz do sklepu, bo cus mi sie
        wydaje że na stanie posieadasz te 10 płyt (tudzież kaset) i sie dokształć
        potem wypisuj te 10 najlepszych płyt. (a tak poza tym to z tego co wiem to
        slayer nigdy heavy metalu nie grał :])
        -->
        • Gość: araya Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.11.03, 23:36
          Ale Venom to grał taki heavy-metal, że ho ho...
          LOL big_grin
    • Gość: Marco Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.03, 14:14
      Moge ci polecić Iron Maiden"Brave new world","Sevent'h Son.."."The Number of.."
      Judas Priest"Defenders of the Faith","Painkiller,"Stainef Class"
      Bruce Dickinson"Chemical Wedding"
      Dio"Dream Evil"
      Saxon"Killig Ground"
      Myśle,że na początek to będzi dobre...
    • jasiek666 Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his 12.11.03, 12:15
      czy zamiast 10 może być 100 ?
      miałbym wreszcie jakieś zajęcie, bo trochę w pracy dziś mi się nudzi.
      • cze67 Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 12.11.03, 12:19
        jasiek666 napisa3:

        > czy zamiast 10 może być 100 ?

        Dawaj, jasiek, dawaj!
        • jonyszko Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 12.11.03, 12:50
          Moje propozycje:

          Metallica "Master Of Puppets" albo "...And Justice For All"
          Pantera "Vulgar Display Of Power"
          Xentrix "Kin"
          Suicidal Tendencies "The Art Of Rebellion"
          Ministry - ten z greckim tytulem
          Type O NEgative "Slow, Deep And Hard"
          Rollins Band "The End Of Silence"
          Tiamat "Clouds"
          Afghan Whigs "Gentlemen"
          Cemetary "Godless Beauty"
          Rage Against The Machine "RATM" (mozemy to uznac za odmiane heavy metalu?)
          Tool "Undertow"
          Corrosion Of Conformity "Blind"
          Slayer "South Of Heaven"
          Forbidden "Twisted Into Form"
          Bathory "Blood, Fire, Death" albo "Hammerheart"

          i wiele, wiele innych....
        • jasiek666 Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 12.11.03, 14:42
          no i weź człowieku narzekaj na brak roboty a robota od razu się znajdzie. k***a.
          ale jako ze znowu zapanował chwilowy przestój - oto rzeczona seteczka:
          (aha, pojęcia hejwimetal uzywam raczej w znaczeniu sensu largo niz stricto)

          1. Metallica – „Master of puppets”
          2. Slayer – „Reign in blood”
          3. Black Sabbath – „Paranoid”
          4. Deep Purple – „In rock”
          5. Led Zeppelin II
          6. Iron Maiden – „Seventh son of a seventh son”
          7. Metallica – „Kill em all”
          8. Deep Purple – „Machine head”
          9. Guns N Roses – „Appetite for destruction”
          10. Slayer – „South of heaven”
          11. Black Sabbath – „Black Sabbath”
          12. Led Zeppelin IV
          13. Van Halen I
          14. Metallica – „Ride the lightning”
          15. Megadeth – „Rust in peace”
          16. Testament – „The new order”
          17. Metallica – „St Anger”
          18. Testament – „The legacy”
          19. Venom – „Black metal”
          20. Bathory – „The return”
          21. Black Sabbath – „Master of reality”
          22. Black Sabbath – „Sabotage”
          23. Budgie – „Never turn your back on a friend”
          24. Judas Priest – „British steel”
          25. Judas Priest – „Killing Machine
          26. Iron Maiden – „Somewhere in time”
          27. Iron Maiden – „Number of the beast”
          28. Helloween – „Keeper of the seven keys part I”
          29. Manowar – „Fighting the world”
          30. Venom – „Welcome to hell”
          31. Motorhead – „Ace of spades”
          32. Motorhead – „1916”
          33. AC/DC – „Back in black”
          34. Danzig – „II - Lucifuge”
          35. Queensryche – „Operation Mindcrime”
          36. Slayer – „Hell awaits”
          37. Anthrax- „Spreading the disease”
          38. Megadeth – „So far so good so what”
          39. Sacred Reich – „Ignorance”
          40. Megadeth – „Peace sells, but who`s buying”
          41. Death Angel – „Act III”
          42. Forbidden – „Twisted into form”
          43. Metal Church – „The Dark”
          44. Flotsam and Jetsam –„No place for disgrace”
          45. Kreator- „Extreme aggression”
          46. Overkill – „Feel the fire”
          47. SOD – „Speak English or die”
          48. Anthrax – „Persistence of time”
          49. Celtic Frost – „ To mega therion”
          50. Dark Angel – „Darkness Descends”
          51. VoiVod – „Dimension Hatross”
          52. Tankard – „The meaning of life”
          53. Kat – „Oddech wymarłych światów”
          54. Sadus – „A vision of misery”
          55. Fear Factory - „Demanufacture”
          56. Prong – „Proove you wrong”
          57. Ministry – „Psalm 69”
          58. Pantera – „Vulgar display of power”
          59. Sepultura – „Shizophrenia”
          60. Anthrax – „Sound of white noise”
          61. Death – „Spiritual healing”
          62. Morbid Angel – „Covenant”
          63. Napalm death – „Scum”
          64. Carcass – „Reek of putrefaction”
          65. Deicide – „Deicide”
          66. Obituary – „Cause of death”
          67. Cannibal Corpse – „The bleeding”
          68. Immolation- „Failures for gods”
          69. Incantation – „Infernal storm”
          70. Nile – „Black seeds of vengeance”
          71. Malevolent Creation – „In cold blood”
          72. Vader – „Ultimate incantation”
          73. Death – „Sound of perseverance”
          74. Morbid Angel – „Domination”
          75. Entombed – „Clandestine”
          76. Pestilence – „Testimony of the ancients”
          77. Bathory – „Twilight of the gods”
          78. Candlemass – „Tales of creation”
          79. Emperor – „In the nightside eclipse”
          80. Dimmu Borgir –„Enthrone Darkness Triumphant”
          81. Cradle of Filth – „Vempire: Dark faery tales in phallustein”
          82. Satyricon – „Nemesis Divina”
          83. Impaled Nazarene – „Suomi Finland perkele”
          84. Diabolos Rising – „666”
          85. Dark Throne – „A blaze in the northern sky”
          86. Marduk – „Panzer division marduk”
          87. Rotting christ – „Non serviam”
          88. Necromantia – „Crossing the fiery path”
          89. Mayhem – „De mysteriis dom sathanas”
          90. Lux Occulta – „Forever alone.. immortall”
          91. Athropia red Sun – „Twisted logic”
          92. Samael –„Blood ritual”
          93. Opeth – „Morningrise”
          94. My dying Bride – „Turn loose the swans”
          95. Tiamat – „Wildhoney”
          96. The Gathering – „Always
          97. Paradise lost – „Gothic”
          98. Amorphis – „Tales from the thousand lakes”
          99. Katatonia – Dance of december souls”
          100. Sadness –„Ames de Marbre”
          • xamel Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 13.11.03, 12:11
            a to mnie pan zastrzelil ...
            skad ja wezme tyle kasy na to wszystko ???
            • nikka007 wujek dobra rada 13.11.03, 12:16
              ściagaj pan z neta, póki darmo tongue_out
              • xamel Re: wujek dobra rada 13.11.03, 12:20
                nikka007 napisała:

                > ściagaj pan z neta, póki darmo tongue_out

                tez nie mam gdzie ... idzie sie zastrzelic ... i nikt mi nie pomoze ... bo
                takim jak ja nie mozna pomoc ... ale pocieszajace jest ze mam jeszcze tyle
                ciekawych plyt do przesluchania ... i nie musze siegc po zadne radioheady ...
                dopoki nie skoncze sluchac tej listy ... kamien spadl z serca ... i czemu tak
                malo vaderow ???
                • jasiek666 Re: wujek dobra rada 13.11.03, 12:26
                  xamel napisał:

                  > i czemu tak
                  > malo vaderow ???

                  bo pierwszy najlepszy był, a lista miała obejmować jedynie 100 płyt.
                  • xamel prawdziwa krytyka cnot sie nie boi 13.11.03, 12:31
                    jasiek666 napisał:

                    > xamel napisał:
                    >
                    > > i czemu tak
                    > > malo vaderow ???
                    >
                    > bo pierwszy najlepszy był, a lista miała obejmować jedynie 100 płyt.
                    >
                    no ale Kat wyzej ??? i wogole ?? nie przesada ??? tak sie tylko pytam ???

                    PS: ide sobie jeszcze raz poczytac, moze anihilatora jakiegos znajde ...
                    • jasiek666 Re: prawdziwa krytyka cnot sie nie boi 13.11.03, 12:38
                      xamel napisał:

                      > no ale Kat wyzej ??? i wogole ?? nie przesada ??? tak sie tylko pytam ???
                      > PS: ide sobie jeszcze raz poczytac, moze anihilatora jakiegos znajde ...

                      kolejność w zasadzie raczej umowna i czysto porządkowa niż znacząca. no moze
                      poza czterema pierwszymi dziesiątkami.
                      A anihilator w pierwszej setce nie zmieścił się.
                      • bingos Re: prawdziwa krytyka cnot sie nie boi 20.11.03, 05:35
                        Hahaha - dobre sobie "Annihilator sie nie zmiescil..." Druga 50-tka to pelzanie przed black metalem, a xamel zdaje sie myslal bardziej ogolnie. Brawo za historie (Sabbs, Zepps, Purple) - bez nich pewnie niczego by nie bylo. Czuc jednak jakis beztroski brak thrashu (dlatego Annihilatora brak) - malo go... Az sie prosi, zeby dopisac Annihilator "Alice in hell" i "Never Neverland" oraz Anthrax "Among the living" (zamiast wszystkich Anthraxow z listy jaska). Szkoda, ze Gunsy to heavy metal, a np. Yngwie Malmsteen czy Steve Vai - juz nie... Tak czy inaczej liste jaska nazwalbym mianem JEGO ulubionych, a nie NAJWAZNIEJSZYCH.
                        Pozdrowionka, bingos.
                        • jasiek666 ? 26.11.03, 10:46
                          bingos napisał:

                          > Druga 50-tka to pelzanie
                          > przed black metalem,

                          Ep? Przeciez w drugiej 50tce jest zaledwie 12 płyt blackowych, a na calej
                          liście jest ich tylko 16, więc nie wiem o co chodzi.

                          > Czuc jednak j
                          > akis beztroski brak thrashu

                          Ep ? Przeciez płyty thrashowe to ponad 25% całej setki.


                          > si, zeby dopisac Annihilator "Alice in hell" i "Never Neverland" oraz
                          Anthrax "
                          > Among the living" (zamiast wszystkich Anthraxow z listy jaska).

                          Sorry, ale Annihilator był IMHO juz w momencie wydawania "Alice in hell" nieco
                          wtórny w stosunku do thrashowych płyt wymienionych na liście. A w dodatku -
                          rónież IMHO - nieco nużący. W końcu ile razy mozna na jednej płycie powtarzac
                          ten sam prawie riff.
                          A co do "Among.." to pomimo iz powszechnie uwazana za największe dokonanie
                          Anthrax moim skromnym zdaniem nie przeskoczyła poziomu zamieszczonej na
                          liście "Spreadin...". W dodatku to właśnie kontunuacją pomysłow z "among.."
                          była - najsłabsza imho płytka anthraxa - (tego traszowego anthraksa rzecz
                          jasna) czyli "state of euphoria".


                          > Szkoda, ze Guns
                          > y to heavy metal, a np. Yngwie Malmsteen czy Steve Vai - juz nie...

                          W kwestii hejwimetalowości niektórych pozycji na liście juz się wypowiedzialem.
                          Poza tym nie twierdze ze Yngwie to nie heavy. Po prostu twórczości tego pana
                          nie lubię, ot co. A co do Vaia to równie dobrze moznaby wytknąć nieobecność na
                          liście np. Satrianiego.


                          Tak czy ina
                          > czej liste jaska nazwalbym mianem JEGO ulubionych, a nie NAJWAZNIEJSZYCH.
                          > Pozdrowionka, bingos.

                          a ja nazwałbym to jeszcze inaczej:
                          jest to lista MOIM zdaniem NAJWAŻNIEJSZYCH płyt dla heavy metalu, i to w
                          szerokim tego słowa znaczeniu.
                          pozdr.
                    • Gość: bogata_żona_in_spe Re: prawdziwa krytyka cnot sie nie boi IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 13.11.03, 12:43
                      no ja też mam zastrzeżenia, np. co do obecności Ganzenrozes i Geriatrik Parpl
                      w pierwszej dyszce
                      • jasiek666 Re: prawdziwa krytyka cnot sie nie boi 13.11.03, 13:52
                        se ułóżcie własne pierwsze dyszki ;P
                        • nikka007 wrrrrrr, dobra 13.11.03, 18:42
                          1. Metallica- Master of puppets
                          2. Slayer- Season in the abyss
                          3. Danzig- How the gods kill
                          4. Slayer- Reign in blood
                          5. Black Sabbath- Paranoid
                          6. Venom- Black metal
                          7. Motorhead- Ace of spades
                          8. Death-Scream bloody gore
                          9. Paradise Lost- Draconian times
                          10. Sepultura- Chaos A.D
                          • xamel Re: wrrrrrr, dobra 14.11.03, 10:36
                            to ja bez numeracji 10 bo nie lubiem numerowac
                            Metallica: Killem all,ridethe lighting,masterof puppets
                            Slayer : Reign blood, South of heaven, season in the abbys
                            megadeath: rust in peace, countdown to extinsion
                            sepultura : roots bloody roots
                            black sabbath: paranoid ... i skonczylo sie ??
                            tylko tyle sie miesci w dziesiatce ???
                            ee bez seksu
                            • nikka007 Re: wrrrrrr, dobra 14.11.03, 10:40
                              bez seksu? hę?
                              kolega jakiś mono jest. monozespołowy znaczy.
                              a death? a jakiś doom? eee...
                              • god_save_the_queen Re: wrrrrrr, dobra 19.11.03, 22:35
                                eghm
                                Metallica "Master...", "Ride..." "Metallica..."
                                ManOwaR "WAriorrs of the World"
                                Blind Guardian "Nightfall in the Midlearth" "A Night At The Opera"
                                Guns'n'Roses "Appetite for Destruction "Use your ilusion"
                                Motorhead "1916"
                                Living Deaf "Metal Revolution"
                                to tyle...
            • jasiek666 Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 13.11.03, 12:22
              bogato ożenić się trzeba.
              • xamel Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 13.11.03, 12:29
                jasiek666 napisał:

                > bogato ożenić się trzeba.

                taaa, tylko znajdz taka ktora nie dosc ze bogata, i jeszcze cie chce to na
                dodatek toleruje (lub daj boze lubi) muzyke hejwi mejtalowa w domu
                albo przynajmniej kupi garaz ze sprzetem audio w ktorym bede mogl spedzac cale
                dnie
                jak tylko taka znajde to przeslucham i wystawie swoja liste ...
                • nikka007 Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 13.11.03, 12:43
                  ja lubię muzykę hejwimetalową, i mam spory majątek trwały (obrotowy na
                  minusie). prawda, że jestem ideałem kobiety? tongue_out
                  • xamel Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 13.11.03, 13:02
                    nikka007 napisała:

                    > ja lubię muzykę hejwimetalową, i mam spory majątek trwały (obrotowy na
                    > minusie). prawda, że jestem ideałem kobiety? tongue_out

                    a mnie lubisz?? to mozesz zaczac kupowac te plyty ...
                    • nikka007 Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 13.11.03, 13:04
                      lubię tego pana z trzema szóstkami tongue_out
              • nikka007 Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 13.11.03, 12:41
                uuuu, Jaśku, ale masz niefart...u mnie nawet chleba w domu nie ma smile
          • xamel Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 13.11.03, 12:34
            jasiek666 napisał:

            > 1. Metallica – „Master of puppets”
            [...]
            > 100. Sadness –„Ames de Marbre”

            czy mozna sie poustosunkowywac do niektorych wyborow z tej listy ?
            • jasiek666 ustosunkowywanie się 13.11.03, 13:41
              1.Master od mapetów.
              Dlaczego ?
              Zasadniczo pierwsze miejsce moze zajmować imho tylko jeden z albumów:
              albo "master" albo "rejninblat". Tak więc dopóki Metallica nie popadła w okres
              nagrywania czarnych rilołdów z orkiestrą symfoniczną w garażu Kirka, to
              właśnie "mastera" uważałem za najdoskonalsze dokonanie w całej historii
              hejwimetalu. Porównując jednak późniejsze zachowanie Dżemsa i kolegów do
              ówczesnej twórczości kudłatego Tomka Arayi i najeżonego gwoździami Kerryego
              Kinga stwierdzilem ze piedestał należy się raczej "Reign in blood", niz panom
              którym Marianna Faithful na katarynce tak ładnie przygrywa. Teraz, kiedy Dzems
              wytrzeżwiał i przepięknie drze japę na "St. Anger" Metallica powróciła u mnie
              do łask a "Master" ponownie zepchnęła Slejera z zaszczytnego pierwszego miejsca
              na podium.

              Mówiąc bardziej konkretnie - "Master" to szczytowe osiągnięcie technicznego
              thrashu z lat 80 tych. Obracając się w ramach tego właśnie gatunku bardziej
              doskonałej i lepszej technicznie płyty po prostu nie dawało się juz nagrać.
              Wszystkie późniejsze płyty thrashowe były jedynie co najwyżej tak samo dobre,
              co najwyżej dosięgały jej poziomu, jednak nie wznosząc się nigdy ponad poziom
              tą płytą wyznaczony.

              "Reign in blood" - to natomiast kwintesencja thrashu o innym niz Metalikowy
              obliczu. Tutaj nie tyle chodziło o technikę, choć oczywiście też była co
              najmniej nienaganna, lecz o muzyczną brutalność i ekstremę. "Reign in blood"
              wyróżniam więc z zupełnie innych względów - jako najbardziej ekstremalną płytę
              jaką można było zagrać nie wykraczając poza ramy gatunku zwanego thrashem, nie
              tracąc przy tym nic z logiczności kompozycji oraz ich wysokiego poziomu
              technicznego. I tak samo jak w przypadku "mastera" równiez i tutaj zaden z
              naśladowców nie przeskoczył poprzeczki tą płytą wyznaczonej.

              A dlaczego za największe dokonania w historii całego hejwimetalu uważam
              najldoskonalsze płyty w historii thrashu ? Po prostu dlatego ze thrash to
              gatunek muzyczny, który obdarzam największym sentymentem, ot co smile

              100. Sadness "Ames de marbre"
              Niespecjalnie znany, undergroundowy, nieistniejący juz zespół ze Szwajcarii. Ta
              płyta jest doskonałym przykładem na to, jak przy pomocy bardzo skromnych
              środków wyrazu i nader ubogiego instrumentarium można stworzyć małe muzyczne
              arcydzieło. Dziś tego rodzaju dźwięki nikogo juz nie szokują, nie wprowadzają w
              zachwyt, ani tez w ogóle nie pozostawiają jakiegokolwiek wrażenia. Od czasu
              wydania "Ames de marbre" wszystko to co na tej płycie zawarte było juz bowiem
              przerabiane setki razy na sto różnych sposobów. Jednak wówczas sprawy wyglądały
              zupełnie inaczej, a kolosalne wrażenie jakie wywarał na mnie debiut Sadness nie
              opuszcza mnie do tej pory. Jak nazwać tą muzykę ? dark metal ? black metal ?
              czy tez ( a fuj !) gothic metal? Nie mam pojęcia doprawdy. Posłuchaj i oceń
              sam.
              • jasiek666 Re: ustosunkowywanie się 13.11.03, 13:48
                fukkk, wyszedł z tego post o iście szugarowej objętości.
                niechcący. na prawdę.
              • xamel Re: ustosunkowywanie się 13.11.03, 14:04
                jasiek smile
                zapytalem sie czy mozna sie poustosunkowywac, bo chcialem ja sie
                poustosunkowywac smile
                zrozumieles ze TY powinienes sie ustosunkowac smile
                nie wyszlo zle bo ladnie wylozyles lawe na kawe odnosnie 3 plyt (u mnie miedzy
                plytami jest "[...]" zamiast calej listy)

                nie znaczylo to ze dziwi mnie pierwszenstwo Master smile
                u mnie osobiscie pierwsze byloby Ride ale o tzw. dlugosc pyska przed master i
                polowe dlugosci konia przed kill
                ale rozumiem walke miedzy master i reign i to mnie wcale nie szokuje na takich
                miejscach (wrecz przeciwnie)

                to ide sie poustosunkowywac

                PS: sadness wogole nie znam ale z przyjemnoscia poznam
                • jasiek666 Re: ustosunkowywanie się 13.11.03, 14:10
                  Ależ ustosunkowywuj się do woli smile A z Sadness moze być problem, bo w sklepach
                  płytka jest praktycznie niedostępna.


          • mallina Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 13.11.03, 13:46
            cieszy to 9 miejscesmile
            nie spodziewalam sie ze tak wysoko u Ciebie stojasmile)
            • jasiek666 Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 13.11.03, 13:50
              no nie sam zespół tylko płyta którą tak nieuważnie popełnili.... bo co by o
              gansenrozis nie mówić, "appetite" to na prawde jedna z najbardziej znaczących
              płyt minionego wieku...
              • mallina Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 13.11.03, 13:54
                a najgorsze w tym wszystkim to swiadomosc, ze juz drugi raz im sie to nie
                przytrafi..
                • jasiek666 Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 13.11.03, 13:58
                  to jakie są aktualne przewidywania co do daty wydania "chinese democracy" ?
                  sad(((
                  • mallina Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 13.11.03, 14:19
                    watpie czy jakies sa...a jak sa to owiane gesta jesienna mglawink
                    juz sobie kiedys myslalam, ze w koncu zycie ich przycisnie aby cos wydac -wiem
                    nie to powinno byc motorem do tworzenia muzyki..ale to byla mysl w desperacji
                    hehe, w koncu od dawna te muzyke maja, nawet na jakichs sporadycznych wystepach
                    wykonuja(ponoc calkiem dobre..) - wiec co stoi na przeszkodzie aby wydac to na
                    plycie???
          • xamel to ja sie ustosunkuje do tej 100 13.11.03, 14:15
            jasiek666 napisał:


            > 1. Metallica – „Master of puppets”
            > 2. Slayer – „Reign in blood”
            aaabsolutnie nie mam pytan
            > 3. Black Sabbath – „Paranoid”
            > 4. Deep Purple – „In rock”
            > 5. Led Zeppelin II
            czy aby nie za wysoko ? 3 zramolale grupy hardrockowesmile
            ale pierwsza 10 absolutnie zasluzona
            > 6. Iron Maiden – „Seventh son of a seventh son”
            > 7. Metallica – „Kill em all”
            > 8. Deep Purple – „Machine head”
            > 9. Guns N Roses – „Appetite for destruction”
            ?????????
            hyyyyy
            przed south? przed ride? przed sepultura i pantera? przed megadethem ???
            yyyyyyyyyyyyyyyy
            do samej plyty nic nie mam - majstersztyk, ale jako heavy metal to wybacz ale
            sie nie broni
            > 10. Slayer – „South of heaven”
            az chcialoby sie zakrzyknac - co tak nisko ???
            > 11. Black Sabbath – „Black Sabbath”
            > 12. Led Zeppelin IV
            > 13. Van Halen I
            co tak wysoko ?
            > 14. Metallica – „Ride the lightning”
            Ride poza pierwsza 10 ??? jak rozumiem to dlatego ze nie moze byc za gesto od
            zespolu na M ???
            > 15. Megadeth – „Rust in peace”
            syphony sie wogole nie miesci ? przeprasza nie symphony tylko countdown smile
            Rusta dalbym jednak wyzej
            > 16. Testament – „The new order”
            > 17. Metallica – „St Anger”
            swietne ale przed black metal ? rozumiem ze kochamy M i ich powrot jest w
            wielkim stylu ale chyba lekka przesada? aaaby season in the abbys nie byl
            lepszy? lubo roots?
            > 18. Testament – „The legacy”
            > 19. Venom – „Black metal”
            > 20. Bathory – „The return”
            > 21. Black Sabbath – „Master of reality”
            > 22. Black Sabbath – „Sabotage”
            > 23. Budgie – „Never turn your back on a friend”
            > 24. Judas Priest – „British steel”
            > 25. Judas Priest – „Killing Machine
            > 26. Iron Maiden – „Somewhere in time”
            > 27. Iron Maiden – „Number of the beast”
            > 28. Helloween – „Keeper of the seven keys part I”
            a gdzie drugi keeper?
            > 29. Manowar – „Fighting the world”
            czemu akurat to ??
            > 30. Venom – „Welcome to hell”
            > 31. Motorhead – „Ace of spades”
            > 32. Motorhead – „1916”
            > 33. AC/DC – „Back in black”
            razor sie nie zmiescil ? back in black to raczej hard R niz Heavy ale niech
            bedzie
            > 34. Danzig – „II - Lucifuge”
            > 35. Queensryche – „Operation Mindcrime”
            zajebiste nie???
            > 36. Slayer – „Hell awaits”
            > 37. Anthrax- „Spreading the disease”
            > 38. Megadeth – „So far so good so what”
            > 39. Sacred Reich – „Ignorance”
            > 40. Megadeth – „Peace sells, but who`s buying”
            widze ze silne klasyczne trashowe granie jedno po drugim ... a co z justicem ?
            > 41. Death Angel – „Act III”
            > 42. Forbidden – „Twisted into form”
            > 43. Metal Church – „The Dark”
            to ktos to poza mna lubi ???
            > 44. Flotsam and Jetsam –„No place for disgrace”
            > 45. Kreator- „Extreme aggression”
            > 46. Overkill – „Feel the fire”
            > 47. SOD – „Speak English or die”
            > 48. Anthrax – „Persistence of time”
            > 49. Celtic Frost – „ To mega therion”
            > 50. Dark Angel – „Darkness Descends”
            > 51. VoiVod – „Dimension Hatross”
            > 52. Tankard – „The meaning of life”
            > 53. Kat – „Oddech wymarłych światów”
            w to nie wierze smile
            > 54. Sadus – „A vision of misery”
            > 55. Fear Factory - „Demanufacture”
            mile ale PRZED pantera ? jak rozumiem tu juz kolejnosc przypadkowa
            > 56. Prong – „Proove you wrong”
            zajebiste, nie? tylko nie wiedzialem ze to heavy ...
            > 57. Ministry – „Psalm 69”
            > 58. Pantera – „Vulgar display of power”
            > 59. Sepultura – „Shizophrenia”
            > 60. Anthrax – „Sound of white noise”
            sznowu ladnie pod rzad
            > 61. Death – „Spiritual healing”
            > 62. Morbid Angel – „Covenant”
            > 63. Napalm death – „Scum”
            > 64. Carcass – „Reek of putrefaction”
            > 65. Deicide – „Deicide”
            > 66. Obituary – „Cause of death”
            > 67. Cannibal Corpse – „The bleeding”
            > 68. Immolation- „Failures for gods”
            > 69. Incantation – „Infernal storm”
            > 70. Nile – „Black seeds of vengeance”
            > 71. Malevolent Creation – „In cold blood”
            > 72. Vader – „Ultimate incantation”
            > 73. Death – „Sound of perseverance”
            > 74. Morbid Angel – „Domination”
            > 75. Entombed – „Clandestine”
            > 76. Pestilence – „Testimony of the ancients”
            > 77. Bathory – „Twilight of the gods”
            > 78. Candlemass – „Tales of creation”
            > 79. Emperor – „In the nightside eclipse”
            > 80. Dimmu Borgir –„Enthrone Darkness Triumphant”
            > 81. Cradle of Filth – „Vempire: Dark faery tales in phallusteinR
            > 21;
            > 82. Satyricon – „Nemesis Divina”
            > 83. Impaled Nazarene – „Suomi Finland perkele”
            > 84. Diabolos Rising – „666”
            > 85. Dark Throne – „A blaze in the northern sky”
            > 86. Marduk – „Panzer division marduk”
            > 87. Rotting christ – „Non serviam”
            > 88. Necromantia – „Crossing the fiery path”
            > 89. Mayhem – „De mysteriis dom sathanas”
            > 90. Lux Occulta – „Forever alone.. immortall”
            > 91. Athropia red Sun – „Twisted logic”
            > 92. Samael –„Blood ritual”
            > 93. Opeth – „Morningrise”
            > 94. My dying Bride – „Turn loose the swans”
            > 95. Tiamat – „Wildhoney”
            > 96. The Gathering – „Always
            > 97. Paradise lost – „Gothic”
            > 98. Amorphis – „Tales from the thousand lakes”
            > 99. Katatonia – Dance of december souls”
            > 100. Sadness –„Ames de Marbre”
            >
            yyyyyyy
            jest co sluchac ...
            tylko czytam i czytam i nijak anihilatora znalezc nie moge ...
            • jasiek666 Re: to ja sie ustosunkuje do tej 100 13.11.03, 15:38
              xamel napisał:

              > > 3. Black Sabbath – „Paranoid”
              > > 4. Deep Purple – „In rock”
              > > 5. Led Zeppelin II
              > czy aby nie za wysoko ? 3 zramolale grupy hardrockowesmile

              bo gdyby nie zramolone parple, sabaty i cepeliny nie byłoby równie zramolonych
              dzudasów, nieco mniej zramolonych mejdenów, zramolonych w podobnym stopniu
              slejerów, metalik i antraksów oraz kompletnie jeszcze nie zramolonych
              morbidandżelów, obituarów i emperorów.wink


              > > 9. Guns N Roses – „Appetite for destruction”
              > ?????????
              > hyyyyy
              > przed south? przed ride? przed sepultura i pantera? przed megadethem ???
              > yyyyyyyyyyyyyyyy
              > do samej plyty nic nie mam - majstersztyk, ale jako heavy metal to wybacz ale
              > sie nie broni

              Kolejność na prawdę jest tutaj dość umowna, nawet w pierwszej dziesiatce. I jak
              wspominałem pojęcia hejwimetal uzywam raczej w szerokim znaczeniu.

              > > 10. Slayer – „South of heaven”
              > az chcialoby sie zakrzyknac - co tak nisko ???

              j.w.
              No i 10 lokata na ponad 30 lat historii gatunku to chyba jednak nie tak nisko

              > > 13. Van Halen I
              > co tak wysoko ?

              bo lubię tandetne, efekciarskie solówki w stylu "eruption" wink
              Poza tym to właśnie tej płycie zawdzięczamy w dużej mierze powstanie zjawiska o
              nazwie hair metal, a bycie protoplastą czegoś zawsze uchodzić winno in plus bez
              względu na to, co by to miało być wink

              > > 14. Metallica – „Ride the lightning”
              > Ride poza pierwsza 10 ??? jak rozumiem to dlatego ze nie moze byc za gesto od
              > zespolu na M ???

              Płyta zaiste doskonała, ale na tle swej genialnej poprzedniczki i jeszcze
              bardziej genialnej następczyni - przy całym szacunku- wypada nieco blado. Tak
              juz jest z zespołami nagrywającymi same doskonałe płyty, ze wyróżniając jedną z
              nich krzywdzimy pozostałe.

              > > 15. Megadeth – „Rust in peace”
              > syphony sie wogole nie miesci ? przeprasza nie symphony tylko countdown smile
              > Rusta dalbym jednak wyzej

              15 na 100 to chyba dość wysokowink A "countdown" po prostu nie lubię. Po
              niesamowicie technicznym i wręcz barokowym "rust in peace" płyta ta brzmi
              strasznie prostacko, prymitywnie i jakoś tak kwadaratowo.


              > > 17. Metallica – „St Anger”
              > swietne ale przed black metal ? rozumiem ze kochamy M i ich powrot jest w
              > wielkim stylu ale chyba lekka przesada? aaaby season in the abbys nie byl
              > lepszy? lubo roots?


              Roots to poczatek schyłkowej ery Sepultury. Niestety. i nic tego w moich oczach
              nie zmieni. A "St Anger" to dla odmiany początek wielkiego odrodzenia się
              Metaliki.
              A dlaczego nie ma Seasons ? Bo prezentuje klasę podobną do "South of heaven", a
              ten album juz gdzies powyzej zamieściłem.
              Ze przed black metal ? Przy całym szacunku, ale co Metallica to nie Venom...

              > > 28. Helloween – „Keeper of the seven keys part I”
              > a gdzie drugi keeper?

              Drugi kipier to jedynie cień pierwszego. I to dość blady, co wymownie ilustruje
              rozdęta kompozycja tutyłowa.

              > > 29. Manowar – „Fighting the world”
              > czemu akurat to ??

              Bo to właśnie tutaj są takie utwory jak "carry on", "violence and
              bloodshed", "holy war", "black wind, fire and steel" i przecudny w swej
              kiczowatości "defender". Na każdej innej płycie Manowar doskonałe utwory
              występują w liczbie od 2 do 3, a tutaj jest ich wręcz zatrzęsienie.

              > > 33. AC/DC – „Back in black”
              > razor sie nie zmiescil ? back in black to raczej hard R niz Heavy ale niech
              > bedzie

              Daj spokój, i tak wszystkie ich płyty są identyczne, a coś przecie musialem
              wybrać wink)

              > > 34. Danzig – „II - Lucifuge”
              > > 35. Queensryche – „Operation Mindcrime”
              > zajebiste nie???

              ano zajebiste.


              > > 39. Sacred Reich – „Ignorance”
              > > 40. Megadeth – „Peace sells, but who`s buying”
              > widze ze silne klasyczne trashowe granie jedno po drugim ... a co z justicem ?

              justice brzmi fatalnie, jedyne co słychać na płycie to bezmyślne walenie larsa
              po garach. Co uchodzi w 2003 r. na "St Anger" to płycie będącej następczynią
              genialnego "mastera" juz niekonicznie.

              > > 43. Metal Church – „The Dark”
              > to ktos to poza mna lubi ???

              taaa.... nagrywałem tą płytkę daaawno temu w nieodżałowanej "muzyce młodych" w
              PR II, ale gdzieś mi ją przysłowiowy szlag trafił. eh, to czasy były..

              > > 53. Kat – „Oddech wymarłych światów”
              > w to nie wierze smile

              Nie wiem, czy chcesz teraz i tu, powiedzieć:
              Kat to mój wróg ???? wink)))


              > > 55. Fear Factory - „Demanufacture”
              > mile ale PRZED pantera ? jak rozumiem tu juz kolejnosc przypadkowa

              hehehe, tutaj akurat nie smile Ta płyta to naprawdę ewenement - unikalne, gdyż
              niesamowicie udane połączenie death metalu z industrialem, nikt nigdy potem nie
              nagrał czegoś podobnego, co jednocześnie byłoby równie genialne.


              > > 56. Prong – „Proove you wrong”
              > zajebiste, nie? tylko nie wiedzialem ze to heavy ...

              pomyłka. chciałem dać "beg to differ", ale niech juz zostanie, bo zaiste
              zajebiste. a co do stopnia hejwimetalowości tej płyty - j.w.
              no a "beg to differ" mozna od biedy nazwać np. psychodelicznym thrashem wink)

              > jest co sluchac ...
              > tylko czytam i czytam i nijak anihilatora znalezc nie moge ...

              hm, ale za na liście jest całkiem sporo albumów, którymi niewątpiwie
              Jeff "wypierdalać ze składu, to mój zespół" Waters w swej twórczości się
              inspirował.
              • nikka007 Re: to ja sie ustosunkuje do tej 100 14.11.03, 10:36
                jasiek666 napisał:

                > xamel napisał:
                >
                > > > 3. Black Sabbath – „Paranoid”
                > > > 4. Deep Purple – „In rock”
                > > > 5. Led Zeppelin II
                > > czy aby nie za wysoko ? 3 zramolale grupy hardrockowesmile
                > > > 9. Guns N Roses – „Appetite for destruction”
                > > ?????????
                > > hyyyyy
                > > przed south? przed ride? przed sepultura i pantera? przed megadethem ???
                > > yyyyyyyyyyyyyyyy

                właśnie. hyyyyyyyyyyyyyy????

                >> > > 13. Van Halen I
                > > co tak wysoko ?
                >
                > bo lubię tandetne, efekciarskie solówki w stylu "eruption" wink
                wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr, <rzygi>

                > > > 14. Metallica – „Ride the lightning”
                > > Ride poza pierwsza 10 ??? jak rozumiem to dlatego ze nie moze byc za gesto
                > od
                > > zespolu na M ???
                >
                > Płyta zaiste doskonała, ale na tle swej genialnej poprzedniczki

                cooooooooooo?

                > > > 33. AC/DC – „Back in black”
                > > razor sie nie zmiescil ? back in black to raczej hard R niz Heavy ale niec
                > h
                > > bedzie

                Lepiej było wpisać The Darkness, ten sam poziom wizualny tongue_out
                >
                > > > 34. Danzig – „II - Lucifuge”

                za nisko!!!! wstyd!!!

                > justice brzmi fatalnie, jedyne co słychać na płycie to bezmyślne walenie
                larsa
                > po garach. Co uchodzi w 2003 r. na "St Anger" to płycie będącej następczynią
                > genialnego "mastera" juz niekonicznie.

                grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
                znasz moje zdanie na ten temat. za karę będę zawsze Ci puszczać AJFA tongue_out
                • jasiek666 Re: to ja sie ustosunkuje do tej 100 14.11.03, 12:09
                  nikka007 napisała:


                  > właśnie. hyyyyyyyyyyyyyy????

                  ano hyyyyyyyyyyyyyy. (odpowiadam, bo to chyba pytanie było wink))


                  > > bo lubię tandetne, efekciarskie solówki w stylu "eruption" wink
                  > <rzygi>

                  <juz posprzątane. Ajaxem Floral Fiesta>


                  > > Płyta zaiste doskonała, ale na tle swej genialnej poprzedniczki
                  >
                  > cooooooooooo?

                  Płyta zaiste doskonała, ale na tle swej genialnej poprzedniczki
                  (powtarzam, bo pani zdaje się nie dosłyszała wink))))


                  > > > > 33. AC/DC – „Back in black”
                  > Lepiej było wpisać The Darkness, ten sam poziom wizualny tongue_out

                  the darkness nie noszą beretów.


                  > > > > 34. Danzig – „II - Lucifuge”
                  > za nisko!!!! wstyd!!!

                  Nisko bo i Glenn tez niski jest wink


                  > > justice brzmi fatalnie, jedyne co słychać na płycie to bezmyślne walenie
                  > larsa
                  > > po garach. Co uchodzi w 2003 r. na "St Anger" to płycie będącej następczyn
                  > ią
                  > > genialnego "mastera" juz niekonicznie.
                  grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

                  hehehe, to chyba fragment tekstu do "dyers eve" wink
              • bingos Re: to ja sie ustosunkuje do tej 100 20.11.03, 05:48
                smile A ja zachowalem jakas dziwna wersje kasety pt. "The Dark", ale osobiscie wole debiutancki album Metal Church, z zaj...sta wersja "Highway Star" Purpli...
                • jasiek666 Re: to ja sie ustosunkuje do tej 100 21.11.03, 11:25
                  bingos napisał:

                  > z zaj...sta wersja "Highway Star" Purpli...

                  taaa... utwór przepięknie zmasakrowany smile) [w dobrym tego słowa znaczeniu rzecz
                  jasna smile)]
              • Gość: Sweet Amber Re: to ja sie ustosunkuje do tej 100 IP: *.dip.t-dialin.net 25.11.03, 17:30
                jasiek666 - komentarz do numeru 14 (jako odpowiedzi na opinie xamela) uwazam za
                trafniejsza od wszystkich innych typow na Twojej liscie.

                keep rockin'!
          • ihopeyouwilllikeme Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 19.11.03, 11:15
            jasiek666 napisał:

            > 26. Iron Maiden – „Somewhere in time”

            Niektórzy ludzie jednak są dziwni smile)
            • jasiek666 Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 19.11.03, 11:36
              ihopeyouwilllikeme napisał:

              > > 26. Iron Maiden – „Somewhere in time”
              >
              > Niektórzy ludzie jednak są dziwni smile)

              No fakt, są. Ale co to ma wspólnego z "somewhere in time" ?
              • ihopeyouwilllikeme Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 19.11.03, 11:42
                jasiek666 napisał:

                > No fakt, są. Ale co to ma wspólnego z "somewhere in time" ?

                Po prostu dziwi mnie ten wybór, kiedy są też np. " Killers ", " Powerslave ", "
                Seventh Son... ", " No Prayer For The Dying ", " Brave.. ", " Piece Of Mind " (
                zwłaszcza ) czy pierwszy...
                • jasiek666 Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 19.11.03, 12:08
                  "seventh son.." - zajmuje wysoką 6tą lokatę.
                  "no prayer for the dying" - pierwsze powazne oznaki zmęczenia materiału i
                  potężny krok w tył w porównaniu do "seventh son"
                  "brave new world" - wielki powrót dickinsona, ale niestety w małym stylu. Zbyt
                  długo, zbyt nudno, zbyt miękko, a jeden "fallen angel" nie jest w stanie
                  negatywnego wrażenia po płycie zatrzeć.
                  tzw. pierwszy i "killers" - to jeszcze IM grający na 50 % swojego potencjału.
                  Nawet pomimo tak doskonałych kompozycji jak "prowler", "iron maiden"
                  czy "drifter".
                  "powerslave", "piece of mind" - płyty zawierające tyle samo kompozycji
                  doskonałych co miernych i przeciętnych. Bo "aces high" i "two minutes to
                  midnight" mają się nijak do bladego "back to the village" i
                  nudnego "powerslave", a średnie "die with your boots on" albo "to tame a land"
                  kompletnie juz bledną przy doskonałych "revalations" i "the trooper"

                  I na koniec uwaga ogólna: przedstawiona przeze mnie setka prezentuje wyłącznie
                  moje preferencje a nie jakieś obiektywne sądy czy dogmaty, więc w razie zdania
                  odmiennego po prostu proponuję stworzyć własną setkę czy 10 tkę smile)
                  • ihopeyouwilllikeme Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 19.11.03, 12:22
                    jasiek666 napisał:

                    > "brave new world" - wielki powrót dickinsona, ale niestety w małym stylu.
                    Zbyt
                    > długo, zbyt nudno, zbyt miękko,

                    Do Brave'a się czepia że zbyt miękko a Seventh Sona na 6 te, tak ? smile

                    > a jeden "fallen angel" nie jest w stanie
                    > negatywnego wrażenia po płycie zatrzeć.

                    Fallen Angel to najsłabszy utwór na płycie, ale nie jest w stanie zatrzeć
                    znakomitego wrażenia smile))

                    > średnie "die with your boots on" albo "to tame a land"
                    > kompletnie juz bledną przy doskonałych "revalations" i "the trooper"

                    Die With... to najlepszy utwór na płycie, a The Trooper jest ( muzycznie )
                    taki... wieśniacki smile) Wieśniacki riff i wieśniacki zaśpiew w refrenie. Moim
                    zdaniem to najsłabszy z " przebojów " Maiden.


                    > I na koniec uwaga ogólna: przedstawiona przeze mnie setka prezentuje
                    wyłącznie
                    > moje preferencje a nie jakieś obiektywne sądy czy dogmaty, więc w razie
                    zdania
                    > odmiennego po prostu proponuję stworzyć własną setkę czy 10 tkę smile)

                    Nie stworzę, bo nie słucham heavy metalu, natomiast słucham Iron Maiden.
                    Dziesiątkę Iron Maiden ?:

                    1. Number Of The Beast
                    2. Seventh Son Of A Seventh Son
                    3. Iron Maiden
                    4. Fear Of The Dark
                    5. Dance Of Death
                    6. Brave New World
                    7. Piece Of Mind
                    8. Powerslave
                    9. No Prayer For The Dying
                    10. Killers
                    11. Somewhere In Time
                    12. The X Factor
                    13. Virtual IX
                    • jasiek666 Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 19.11.03, 12:40
                      ihopeyouwilllikeme napisał:

                      > jasiek666 napisał:
                      >
                      > >Zbyt długo, zbyt nudno, zbyt miękko,

                      > Do Brave'a się czepia że zbyt miękko a Seventh Sona na 6 te, tak ? smile

                      "seventh son" nie jest zbyt długi i nawet choćby odrobinę nudny.

                      > Fallen Angel to najsłabszy utwór na płycie, ale nie jest w stanie zatrzeć
                      > znakomitego wrażenia smile))
                      > Die With... to najlepszy utwór na płycie, a The Trooper jest ( muzycznie )
                      > taki... wieśniacki smile) Wieśniacki riff i wieśniacki zaśpiew w refrenie. Moim
                      > zdaniem to najsłabszy z " przebojów " Maiden.

                      Moze i wieśniacki, ale nie tak płaski i nudny jak "die with your boots on" i
                      nie tak rozdęty jak większość kompozycji z "brave" z wyjątkiem
                      wspomnianego "fallen angel"

                      na koniec alternatywna dziesiątka IM:

                      1. "seventh son of a seventh son"
                      2. "somewhere in time"
                      3. "number of the beast"
                      4. "powerslave"
                      5. "piece of mind"
                      6. "killers"
                      7. "iron maiden"
                      8. "no prayer for the dying"
                      9. "fear of the dark"
                      10-11 dwie ostatnie płytki
                      12-13 wokalne popisy pana blejza na "factor" i "virtual"
          • Gość: Bishtaak Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.03, 22:23
            W ogóle sie ludzie nie znacie na metalu!
            A gdzie takie kapele jak: Derbergador, Della Mordha, Blash, Kathaphon czy
            Unfall? He?
            • Gość: fusik Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his IP: *.chomiczowka.net.pl 25.11.03, 23:12
              No właśnie! A co z: Berelthemonium, Upsalaa, Mordorri Ego Consumere,
              Hermenegildum Bazzuri, Creatio Satano, Odin Teatre, 1000 Years in Abyss,
              Uzbekistani Draculas, Harakiri Hiro Hito,

              a niemiecki MesserSchmit tratatata?
              a węgierski Rakoczy?

              Ja wiem, że kapele mało znane i w polskich sklepach nie znajdziecie, ale to są
              wszystko geniusze gatunku, wierzcie mi!

              pozdrawiam wyznawców



          • Gość: fusio Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his IP: *.chomiczowka.net.pl 25.11.03, 22:49
            ależeś Jasiu rozciągnął pojęcie "heavy metalu"... Led Zeppelin i Cannibal
            Corpse... Van Halen i Kat... no no te twoje "largo" to się zaczyna od classic
            rocka a kończy na doom death blood łomot krew metalu

            Najlepszy metal jaki w życiu słyszałem (a byłem kiedys zagorzałym fanem) to był
            koncert Electric Masady Johna Zorna. Były dwie perkusje! Czad na maxa.
            • Gość: Vulture pojęcie "heavy metal" IP: *.chomiczowka.net.pl 25.11.03, 23:17
              Jezu, jeszcze jeden z Chomiczówki tongue_out

              Chyba wyjaśniono, że gdyby nie Black Sabbath czy Led Zeppelin, nie byłoby Iron
              Maiden, Metalliki i innych cudów. Tak jak bez Presleya, Chucka Berry czy Billa
              Halleya nie byłoby rocka. Można się śmiać, ale gdzieś się to wszystko w sumie
              zaczęło...
            • jasiek666 Re: 10 najważniejszych p3yt heavymetalowych w his 26.11.03, 10:16
              Gość portalu: fusio napisał(a):

              > ależeś Jasiu rozciągnął pojęcie "heavy metalu"... Led Zeppelin i Cannibal
              > Corpse... Van Halen i Kat... no no te twoje "largo" to się zaczyna od classic
              > rocka a kończy na doom death blood łomot krew metalu

              ja rozumiem to pojęcie w taki własnie, dość szeroki sposób.
              a każdy inny niech je sobie rozumie jak chce.
              amen.
      • Gość: O.P.O.N.Y. Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: *.veranet.pl / 62.89.111.* 20.11.03, 23:32
        1. Ozzy, Diary of a madman
        Wszystkie kolejne miejsca zajmuje Black Sabbath z Ozzy'm i on sam solo
    • dreaded88 Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his 12.11.03, 18:39
      Black Sabbath - Paranoid
      Iron Maiden - The Number of the Beast
      Motorhead - Ace of Spades
      Metallica - Kill'em All
      Bathory - Bathory
      Slayer - Reign in Blood
      Celtic Frost - Into the Pandemonium
      Death - Leprosy
      Burzum - Burzum, a jak ktoś nie lubi nazistów masakrujących z nie do końca
      jasnych powodów kumpli to Mayhem - De Mysteriis Dom Sathanas
      Pantera - Vulgar Display of Power
      Najważniejsze niekoniecznie równa się najlepsze.
      • morfisz Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his 12.11.03, 19:27
        i tu bym sie z kolega w zupelnosci zgodzil
    • marcinuss Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his 13.11.03, 14:51
      Tyle wymyslilem smile
      1) AC\DC - HIGH VOLTAGE,
      2) AC\DC - DIRTY DEEDS DONE DIRT CHEAP,
      3) AC\DC- IF YOU WANT BLOOD,
      4) AC\DC- HIGHWAY TO HELL,
      5) AC\DC- BACK IN BLACK,
      6) AC\DC- FOR THOSE ABOUT TO ROCK,
      7) ACCEPT- BALLS TO THE WALL,
      8) ACCEPT -METAL HEART
      9) ANGEL DEATH - ULTRA VIOLENCE
      10) ANTHRAX- SPREADING OF DISEASE,
      11) ANTHRAX- ATACK OF THE KILLER B’S,
      12) ANTHRAX- PENIKUFESIN
      13) BATHORY - UNDER THE BLACK MARK,
      14) BATHORY- BLOOD FIRE DEATH,
      15) BLACK SABBATH - SABBATH BLOODY SABBATH
      16) CELTIC FROST- INTO THE PANDEMONIUM
      17) CELTIC FROST -TO MEGA THERION
      18) D.R.I. - FOUR OF KIND
      19) DEFECATION - PURRITY DILLUSION
      20) FLAPJACK - FAIRPLAY
      21) GUNS AND ROSSES- APPETITE FOR DESTRUCTION,
      22) HELLOWEEN - WALLS OF JERICHO
      23) IRON MAIDEN- NUMBER OF THE BEAST,
      24) IRON MAIDEN POWERSLAVE,
      25) IRON MAIDEN LIVE AFTER DEATH,
      26) JUDAS PRIEST- BRITISH STEEL
      27) KAT- KAT
      28) KING DIAMOND- FATAL PORTRAIT,
      29) KISS - DYNASTY,
      30) KREATOR- TERRIBLE CERTAINITY,
      31) KREATOR-EXTREME AGGRESSION
      32) MERCYFUL FATE - MELLISA,
      33) METALLICA- KILL EM ALL,
      34) METALLICA-RIDE THE LIGHTING,
      35) METALLICA-MASTER OF PUPPETS,
      36) MOTORHEAD- IRON FIST,
      37) MOTORHEAD - ACE OF SPADES,
      38) NAPALM DEATH- SCUM.
      39) NUCLEAR ASSAULT- HANDLE WITH CARE
      40) POSSESSED- SEVEN CHURCHES
      41) RUNNING WILD- BRANDED AND EXILLED
      42) S.O.D.- SPEAK ENGLISH OR DIE
      43) SAXON-THE EAGLE HAS LANDED
      44) SCORPIONS- BLACKOUT
      45) SEPULTURA - BENEATH THE REMAINS,
      46) SEPULTURA - CHAOS A.D.
      47) SLAYER- SHOW NO MERCY,
      48) SLAYER REIGN IN BLOOD,
      49) SLAYER SOUTH OF HEAVEN,
      50) SLAYER SEASON IN THE ABBYS,
      51) SODOM- PERSECUTION MANIA,
      52) SODOM AGENT ORANGE
      53) SUICIDAL TENDENCIES- JOIN THE ARMY
      54) TSA- TSA
      55) VENOM- AT WAR WITH SATAN,
      56) VENOM- BLACK METAL,
      57) VENOM- POSSESSED,
      58) VOIVOD- WAR AND PAIN,
      59) VOIVOD- KILLING TEHNOLOGY,
      60) VOIVOD- DIMMENSION HATROSS


      • Gość: Ice Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.03, 23:29
        A co niejaki Jasiek666 ma do gotyckiego metalu?????!!!! To znakomita muzyka,
        ileż można słuchać młócki trashowej (nie mówię że nie lubię, ale czasem trzeba
        od tego odpocząć:smile)))))) ).
        • jasiek666 Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his 18.11.03, 08:51
          Gość portalu: Ice napisał(a):

          > A co niejaki Jasiek666 ma do gotyckiego metalu?????!!!!

          niejaki jasiek666 ma do gotyckiego metalu awersję.
          ten gatunek to kilka na prawde doskonałych zespołów, kilkanaście na prawde
          doskonałych płyt i setki tysięcy tandetnych, miernych i przerazająco
          wieśniackich naśladowców.
          • vampira Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his 18.11.03, 15:46
            jasiek666 napisał:

            > Gość portalu: Ice napisał(a):
            >
            > > A co niejaki Jasiek666 ma do gotyckiego metalu?????!!!!
            >
            > niejaki jasiek666 ma do gotyckiego metalu awersję.
            > ten gatunek to kilka na prawde doskonałych zespołów, kilkanaście na prawde
            > doskonałych płyt i setki tysięcy tandetnych, miernych i przerazająco
            > wieśniackich naśladowców.
            >
            >

            a co niejaki jasiek666 uznaje za doskonały gotyk, a co za tandetny?
            • jasiek666 niejaki jasiek666 o tandecie i nie tylko: 19.11.03, 10:39
              vampira napisała:
              > a co niejaki jasiek666 uznaje za doskonały gotyk, a co za tandetny?

              no doskonale jest np. tutaj:
              Paradise Lost - "Gothic", "Icon", "Draconian Times"
              the Gathering - "Mandylion"
              Tiamat - "Clouds", "Wildhoney"
              My dying Bride - "Turn loose the swans", "The angel and the dark river"
              Type o Negative - "Bloody kisses", "October rust"
              Mooonspell - "Wolfheart" [hehe, "Vampiria", a jakże smile))]

              a tandetnie i wieśniacko, mniej lub bardziej jest natomiast gdzieś tu:
              Artrosis, Desdemona, delight, Hefeystos [w pewnym okresie], Dawn of Dreams,
              Creamatory, within temptation, sins of thy beloved, to/die/for, 69 eyes
              ....oraz w przypadku setek tysięcy podobnych im ansmabli których nazwy i muzykę
              w trosce o własne zdrowie psychiczne profilaktycznie wyrzuciłem z pamięci.


              proponuję wszelakoż nie używać dla okreslenia twórczości powyzszych
              słowa "gotyk", a raczej mówić o muzyce mniej lub bardziej inspiprowanej rockiem
              gotyckim, posiadającej przy tym znaczące elementy metalu.
              • nikka007 buja :) 19.11.03, 15:22
                lubi within temptation, bo ta pani ma fajną suknię z rękawami
                • jasiek666 Re: buja :) 19.11.03, 17:33
                  nikka007 napisała:

                  > lubi within temptation, bo ta pani ma fajną suknię z rękawami

                  i tak ładnie energicznie macha rękami. najprawdopodobniej w celu spalenia w
                  nich nadmiaru tkanki tłuszczowej.
              • vampira Re: niejaki jasiek666 o tandecie i nie tylko: 19.11.03, 16:58
                Czy bardzo ucierpi zdrowie psychiczne niejakiego jaśka666, jeśli wymienię
                jeszcze nazwę HIM ?

                • Gość: Vulture HIM??? IP: *.chomiczowka.net.pl 19.11.03, 17:17
                  Chodzi o ten niedomyty boysband, który nagrywał z Sarah Brightman?
                  • vampira Z Sarah Brightman???? 19.11.03, 21:42
                    • Gość: Vulture Re: Z Sarah Brightman???? IP: *.chomiczowka.net.pl 19.11.03, 21:55
                      To żarcik. Sarah B. nagrała utwór Him "Join Me" z towarzyszeniem kościelnego
                      boysbandu Gregorian.
                      • vampira uuuuuf... 19.11.03, 22:02
                        fakt, było coś takiego. a już myślałam, że kroi się nam kolejny ciekawy
                        duecik....
                        • Gość: Vulture Re: uuuuuf... IP: *.chomiczowka.net.pl 19.11.03, 22:09
                          No, na Sarah Brightman można zawsze liczyć. Wcześniej zjebała z
                          Gregorianami "Don't Give Up" Petera Gabriela i Kate Bush, więc w sumie kto jej
                          zabroni wziąć się za np "Sabbath Bloody Sabbath".
                • jasiek666 Re: niejaki jasiek666 o tandecie i nie tylko: 19.11.03, 17:30
                  vampira napisała:

                  > Czy bardzo ucierpi zdrowie psychiczne niejakiego jaśka666, jeśli wymienię
                  > jeszcze nazwę HIM ?

                  od jutra najprawdopodobniej pójdę na zwolnienie.
                  • vampira HIM, HIM, HIM, HMMMMM...... 19.11.03, 21:28
                    przepraszam, już nie bedę mówić o HIMie
              • klymenystra Re: niejaki jasiek666 o tandecie i nie tylko: 20.11.03, 17:25
                o jasiek ja sie z toba zgadzaaaam taaaaak !!!!!!!! ciekawe co pwiesz na temat
                clostera. bo closter kontrowersje wzbudza. niby klasyk i tego.. pare utowrow
                napraede na poziomie muzycznie ok ale te teksty!!!!!uuu kot podziela moje
                zdanie??
                • jasiek666 historia pewnego uprzedzenia: 21.11.03, 11:07
                  Był sobie kiedyś rok 1988, a może to był 89 lub 87, nie pamiętam dokładnie.
                  Była sobie wówczas także Rozgłośnia Harcerska, która nie była jeszcze ani
                  Radiostacją ani nawet RH "kontakt". A w owej Rozgłośni była sobie audycja pod
                  nazwą lista przebojów. W jedym z wydań tejże audycji, wokalistka niespecjalnie
                  jeszcze wowczas znanego zespołu Closterkeller, niejaka Anja Orthodox, udzielała
                  Pawłowi Sito i Bożenie Sitnik wywiadu. Dziwnym jednak trafem praktycznie na
                  każde z zadanych wówczas pytań, bez względu na to, czego miałyby one dotyczyć,
                  padała odpowiedź "my po prostu jesteśmy najlepszym zespołem w Polsce".
                  Doszedłem wtedy do wniosku, ze ja chyba nie lubię Closterkeller.
                  I w przekonaniu tym dotrwałem do dzisiaj.
    • Gość: scholes ortodoksom na pochybel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.03, 00:21
      1. SLAYER - SOUTH OF HEAVEN
      2. METALLICA - MASTER OF PUPPETS
      3. METALLICA - ...AND JUSTICE FOR ALL
      4. FAITH NO MORE - KING FOR A DAY... FOOL FOR A LIFETIME
      5. ANTHRAX - PERESISTENCE OF TIME
      6. DEATH ANGEL - ACT III
      7. TOOL - AENIMA
      8. GNR - APPETITE FOR DESTRUCTION
      9. METALLICA - RIDE THE LIGHTING
      10. IRON MAIDEN - NUMBER OF THE BEAST
      11. TYPE O NEGATIVE - BLOODY KISSES
      12. ANTHRAX - AMONG THE LIVING
      13. MEGADETH - SO FAR, SO GOOD... SO WHAT
      14. GLASSJAW - EVERYTHING YOU WANT TO KNOW ABOUT SILENCE
      15. ANTHRX - STATE OF EUPHORIA
      16. DEATH - SYMBOLIC
      17. FAITH NO MORE - THE REAL THING
      18. PANTERA - VULGAR DISPLAY OF POWER
      19. IRON MAIDEN - SEVETH SON OF A SEVENTH SON
      20 LIMP BIZKIT SIGNIFICANT OTHER
      21. FEAR FACTORY - DEMANUFACTURE
      22. ANTHRAX - SOUND OF WHITE NOISE
      23. SYSTEM OF A DOWN - SOAD
      24. MANOWAR - KINGS OF METAL
      25. SLAYER - SEASONS IN THE ABYSS
      26. LINKIN PARK - HYBRID THEORY
      27. EXODUS - FABULOUS DISASTER
      28. TESTAMENT - PRACTICE WHAT YOU PREACH
      29. SLAYER - REIGN IN BLOOD
      30. PARADISE LOST - ICON
      31. FLOTSAM & JETSAM - CUATRO
      32. METAL CHURCH - THE HUMAN FACTOR (powinno być wyżej ale zapomniałem, a nie
      chce mi sie poprawiać
      33. S.O.D. (no zdecydowanie pierwsza dycha, ale jw)
      34. IRON MAIDEN - SEVETH SON OF A SEVETH SON
      35. TESTAMENT - THE RITUAL
      36. VADER - DE PROFUNDIS
      37 MEGADETH - PEACE SELLS...BUT WHO'S BUYING
      38. FAITH NO MORE - ANGEL DUST
      39. METALLICA - KILL'EM ALL
      40. MACHINE HEAD - THE BURNING RED
      41. PANTERA - COWBOYS FROM HELL
      42. IRON MAIDEN - LIFE AFTER DEATH
      43. C.O.C - DELIVERACE
      44. EXODUS - FORCE OF HABBIT
      45. DEATH- HUMAN
      46. SACRED REICH - THE AMERICAN WAY (pierwsza 20 co najmniej)
      47. MANOWAR - FIGHTING THE WORLD
      48. HELLOWEEN - KEEPER OF THE SENVEN KEYS
      49. METAL CHURCH - HANGING IN THE BALANCE
      50. EXODUS - PLEASURES OF THE FLASH
      ETC.....
      Płyty Dream Theater trochę jakby poza konkurencją.
      • Gość: scholes rany boskie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.03, 23:17
        ...zapomniałem o "RIVER RUNS RED' I "UGLY" LIFE OF AGONY!!!
      • michalgajzler Re: ortodoksom na pochybel 19.11.03, 21:53
        Gość portalu: scholes napisał(a):


        > 4. FAITH NO MORE - KING FOR A DAY... FOOL FOR A LIFETIME

        smile))))) Ja tą płyte bardzo lubię ...ale takie "Star A.D." , "Evidence" czy "Just
        a man" to z metalem niewiele ma wspólnegowink))).
      • Gość: xtonyx Re: ortodoksom na pochybel IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 00:35
        A teraz odcedź wszystko pozostałe i zostaw sam HEAVY metal wink)))
    • klymenystra teraz kobieta ! 19.11.03, 19:18
      nno jesli panowie odbiegli od stricte heavy metalu to ja tez dodam od siebie
      1 type o negative- world coming down
      2 tiamat - clouds
      3 tiamat - astral sleep
      4 tiamat - skeleton skeletron
      5 tiamat - wildhoney
      6 paradise lost - one second
      7 type o negative - october rust
      8 opeth - blackwater parc
      9 moonspell- wolfheart (slodziutkie ladniutki ciudne takie )
      10 type o negative - bloody kisses

      calkiem subiektywne i bez rzadnej gradacji smile
      • vampira Re: teraz kobieta ! 19.11.03, 21:44
        klymenystra napisała:

        > 9 moonspell- wolfheart (slodziutkie ladniutki ciudne takie )

        masz na myśli wokalistę?
        • klymenystra Re: teraz kobieta ! 20.11.03, 14:20
          uuu nieeee.. kto patrzy na wokalistow ??? nieee ja mowie o plycieeeee -jednego
          e mi zabraklo... hm i zapomnialam- jeszcze wszystko co wydala anathema
          • shoresinflames Już się nie znam... 20.11.03, 14:50
            ...ale wciąż pamiętam tamte lata...
            Cradle of Filth - Dusk and Her Embrace
            Bathory - Hammerheart
            Immortal - Diabolical Fullmoon Mysticism
            Iced Earth - Iced Earth
            Katatonia - Brave Murder Day
            The Gathering - Always...
            Therion - Theli
            Tiamat - Clouds
            Edge of Sanity - Crimson
            Emperor - Anthems To the Welkin at Dusk
            Elend - Les Ténčbres Du Dehors

            i wiele wiele innych...na pewno o czymś zapomniałem
            • klymenystra Re: Już się nie znam... 20.11.03, 17:22
              aach taaak... elend i gathering.. jak mozna bylo zapomniec. no i
              therion "theli" big_grin
              • klymenystra odwoluje 20.11.03, 17:36
                e nie jaki therion. przepraszam na mozg mi padlo. a gatheringu tylko always.
                amen, reszta jest ladna ale nie jest najlepsza. sluchadlo.
                • shoresinflames Re: odwoluje 21.11.03, 11:59
                  tak tak Therion - nie ma co odwoływać, nie jestem do końca pewnien ale teraz
                  już tak się nie gra...
                  a Tiamat i Type O'Negative całkiem całkiem
                  Moonspell - badzo surowe, może dlatego że z Portugalii?
                  • vampira Re: odwoluje 21.11.03, 21:52
                    shoresinflames napisał:

                    > tak tak Therion - nie ma co odwoływać, nie jestem do końca pewnien ale teraz
                    > już tak się nie gra...
                    > a Tiamat i Type O'Negative całkiem całkiem
                    > Moonspell - badzo surowe, może dlatego że z Portugalii?

                    eee, właśnie po Portugalii spodziewałabym się słodziutkiej i słonecznej
                    muzyki, a nie takiej np. "Vampirii" czy "Alma Mater"....
                    a takiego Theriona to drugiego nie ma!
                    • klymenystra Re: odwoluje 21.11.03, 23:16
                      theriona drugiego nie ma ale oni sie strasznie powtarzaja. tylko beyond
                      sanctorum jest inne. a reszta na jedno kopyto. co nie zmienia faktu ze o
                      fortuna jest arcydzielem :>
                      • shoresinflames Re: odwoluje 24.11.03, 12:46
                        Beyond Sanctorum??? Ho Drakon Ho Megas??? Kto to jeszcze pamięta? Czyżbym
                        trafił na metalówy z moich czasów? hahaha
                        pozdrawiam serdecznie
    • Gość: 1KOR13 Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.03, 18:28
      Najważniejszych to tak trochę trudno wybrać, ale najfajniejsze to:
      1.Guns N' Roses "Apetitte for destuction"
      2.Faith No More "The Real thing"
      3.Guns N' Roses "Use your illusion II"
      4.Guns N' Roses "Use your illusion I"
      5.Metallica "Ride the lightning"
      6.Guns N' Roses "Live Era 87'-93'"
      7.2Tm 2,3 "Pascha 2000"
      8.Soulfly "3"
      9.2Tm 2,3 "2Tm 2,3" i "Przyjdź"( nie mogę wybrać, która lepsza smile )
      10.Pearl Jam "Ten"
      • s.u.g.a.r Niech będzie pochwalony... ;-) 22.11.03, 09:48
        Gość portalu: 1KOR13 napisał(a):

        > Najważniejszych to tak trochę trudno wybrać, ale najfajniejsze to:
        > 1.Guns N' Roses "Apetitte for destuction"
        > 2.Faith No More "The Real thing"
        > 3.Guns N' Roses "Use your illusion II"
        > 4.Guns N' Roses "Use your illusion I"
        > 5.Metallica "Ride the lightning"
        > 6.Guns N' Roses "Live Era 87'-93'"
        > 7.2Tm 2,3 "Pascha 2000"
        > 8.Soulfly "3"
        > 9.2Tm 2,3 "2Tm 2,3" i "Przyjdź"( nie mogę wybrać, która lepsza smile )
        > 10.Pearl Jam "Ten"

        HA - HA - HA - HA - HA - HA... ech... i jeszcze ROTFL

        1. Guns`n`Roses to nie metal (pomijając już że na pewno nie heavy).
        2. Pearl Jam ma tyle wspólnego z metalem, co Natalia Kukulska z brit-popem.
        3. Trójka Soulfy na twojej liście bardziej razi w oczy, niż duet Peji z Kają
        Paschalską.
        4. A tzw. metal chrześcijański to już w ogóle jest ściana płaczu.

        Ale każdy ma prawo do swojej opini, bez względu na to jak jest ona beznadziejna.

        Amen.
        • Gość: 1KOR13 Re: Niech będzie pochwalony... ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.03, 20:25
          Nie będę odpowiadał na wieki wieków smile. Jest w końcu napisane "Nie rzucajcie
          swych pereł przed świnie". A tak apropos to Guns N' Roses to hard-rock, ale
          wielu znawców tematu podciąga go pod tak zwany sleaze-metal( nie wiem, czy o
          czymś takim słyszałeś). Peral Jam to znowu jest hard-rock, 3 Soluflya jest
          świetną płytą, i nie wiem, co Ciebie w niej razi(?), a metal chrześcijański nie
          jest wcale żadną ścianą płaczu( ta stoi w Mieście Świętym Jeruzalem i ma się
          dobrze), a raczej jedyną sensowną na polskiej scenie muzyką metalową. Zauważ,
          że największe gwiazdy polskiegi rocka, Budzy, Litza czy Maleo to są obecnie
          nawróceni chrześcijanie, a 2Tm 2,3 to obecnie najlepsza rockowa polska kapela(
          i bynajmniej nie dlatego, że jest chrzescijańska). Poza tym to nie tylko moje
          zdanie. Dziwne, że się do Faith No More nie przyczepiłeś, w końcu to numer 2 na
          mojej liście.
          • Gość: Sugar Response... IP: *.retsat1.com.pl 23.11.03, 21:55
            Gość portalu: 1KOR13 napisał(a):

            > A tak apropos to Guns N' Roses to hard-rock, ale wielu znawców tematu
            > podciąga go pod tak zwany sleaze-metal

            Koniec lat 80-tych ociekał tonami x-metalu (mój "ulubiony" to hair).
            Nie zmienia to faktu, że zignorowałeś bijące w oczy w tytule wątku słowo HEAVY.

            > Peral Jam to znowu jest hard-rock,

            ROTFL... To na chuj ich wymieniasz ??? wink

            > 3 Soluflya jest świetną płytą, i nie wiem, co Ciebie w niej razi(?)

            Zgadza się. Jest również jedyną, czystą metalową płytą na Twojej liście.

            > a metal chrześcijański (...) jest (...) raczej jedyną sensowną na polskiej
            > scenie muzyką metalową. Zauważ, że największe gwiazdy polskiegi rocka, Budzy,
            > Litza czy Maleo to są obecnie nawróceni chrześcijanie, a 2Tm 2,3 to obecnie
            > najlepsza rockowa polska kapela (i bynajmniej nie dlatego, że jest
            > chrzescijańska). Poza tym to nie tylko moje zdanie.

            Jedynymi GWIAZDAMI polskiego metalu są: VADER, BEHEMOTH (którzy znaczą coś za
            granicą) Acid Drinkers, Sweet Noise i Hunter. Można się spierać na ile ich
            muzyka jest lepsza/gorsza od rodzimego christian rocka, ale faktom nie
            zaprzeczysz. A fakty są takie że wymieniona przez Ciebie kapela to margines.
            Gwiazdą to oni są ale na Przystanku Woodstock...

            > Dziwne, że się do Faith No More nie przyczepiłeś, w końcu to numer 2 na
            > mojej liście.

            FnM nie byli nigdy stricte metalową kapelą, ale nie można nie docenić ich
            wpływu na obecną muzykę. Wiele na ten temat pisałem w wątkach o nu-metalu.
            • Gość: Sugar PS: IP: *.retsat1.com.pl 23.11.03, 22:00
              Zapozanj się z listą Jaśka666:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=8980773&a=9040769

              potem z moją:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=8980773&a=9242257

              a na koniec przeczytaj jeszcze raz to co sam napisałeś. Tak już w życiu jest
              chłopcze, że niektórzy się znają, a inni wyrażają jedynie swoją opinię...

              Amen^2
              • Gość: 1KOR13 Re: PS: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.03, 20:25
                Pozwól, że skomentuję twój PS i te dwie listy.
                U Jaśka numerem 9 jest Guns N' Roses, zwróć na ten fakt uwagę... Czyżby on tez
                się nie znał zamieszczając nieheavy- metalowy zespół? Poandto, sam bardzo lubię
                Purpli, ale czysty heavy to oni też nie grają. Dalej mamy nieheavy jedynkę Van
                Halena, Rust in peace Megadetha jest również nieheavy( thrash) choć świetna,
                tak samo z Testamentem, Venomem ( sam tytuł mówi o czymś), Manowarem, Dark
                Angelem, Panterą, Sepulturą, Morbid angelem, Cannibal Corpse, Cradle of filth i
                wieloma innymi. Ja pomimo to nie kwestionuję, że on się zna na muzyce, ale
                zobacz, ile u niego jest blackowych, thrashowych( przeciesz Master Metallici
                też jest thrashowy), deathowych itd. płytek, więc czemu jego wychwalasz w
                niebogłosy, a mnie krytykujesz?

                Twoja ankieta:
                1.Nie heavy, lecz thrash. W ogóle nieznoszę Slayera.
                2.Nie heavy lecz thrash, ale ta płyta jest fajna.
                3.To jest heavy, i fajna płyta.
                4.Nie heavy, lecz chyba thrash albo black, samej płyty nie znam.
                5.Nie heavy, ale co to za gatunek, to ci nie powiem.
                6.Thrash, nie słucham Sepultury.
                7.Prawdziwie heavy płyta, na szczęście coś ci się udało smile. O ile Ironów nie za
                bardzo trawię to ta płyta jest w porzo.
                8.Nie znam, ale wyraz Psalm interesująco brzmi...
                9.Ale mam brechtawę. Lim bizit to najgorszy shit w historii... No może oprócz
                Linkin Park. A poza tym, to raczej nu-metal, a nie heavy. No ale dobrze, że
                ująłeś, że ich niesłuchasz...
                10.Nie heavy, lecz thrash.

                I co, ZNAWCO MUZYKI? Twoje płytki to jakoś też nie za bardzo są heavy, więc se
                nie pojeżdżaj po innych.

                Pozdrawiam,
                1KOR13
                • Gość: Sugar Re: PS: IP: *.retsat1.com.pl 25.11.03, 22:36
                  Gość portalu: 1KOR13 napisał(a):

                  > U Jaśka numerem 9 jest Guns N' Roses, zwróć na ten fakt uwagę... Czyżby on
                  > tez się nie znał zamieszczając nieheavy- metalowy zespół? Poandto, sam bardzo
                  > lubię Purpli, ale czysty heavy to oni też nie grają. Dalej mamy nieheavy
                  > jedynkę Van Halena, Rust in peace Megadetha jest również nieheavy( thrash)
                  > choć świetna, tak samo z Testamentem, Venomem ( sam tytuł mówi o czymś),
                  > Manowarem, Dark Angelem, Panterą, Sepulturą, Morbid angelem, Cannibal Corpse,
                  > Cradle of filth i wieloma innymi. Ja pomimo to nie kwestionuję, że on się zna
                  > na muzyce, ale zobacz, ile u niego jest blackowych, thrashowych( przeciesz
                  > Master Metallici też jest thrashowy), deathowych itd. płytek,

                  Mogłem się założyć o swój powrót na łono kościoła i towarzysza Rydzyka, że
                  wypomnisz nr. 9 z listy jaśka666...

                  1. Listę 100 zaprezentowaną przez jaśka666 interpretuję w następujący sposób:

                  Jest to kompleksowe zestawienie wszystkich kapel, które miały jakikolwiek
                  ISTOTNY wpływ na rozwój muzyki metalowej. Dlatego na jego liście pojawiły się
                  Led Zeppelin, czy DP.

                  2. Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy "Appetite..." a "Use Your Illusion 1/2".
                  "Appetite..." jest mocniejszy, dlatego tak nie razi. Ponadto patrz punkt 1.

                  3. Dla mnie OSOBIŚCIE termin heavy metal oznacza po prostu... metal w każdej
                  jego formie. Thrash, death, black, nu to wg. mnie tylko odmiany HEAVY METALU.
                  Czynię to, poniewaz nie spotkałem się nigdy z autorytatywnym określeniem
                  czyjejś muzyki jako "metal" bez żadnego przedrostka. To tylko kwestia
                  nazewnictwa i szufladkowania, ale widzę że z Twojego punktu widzenia, ma to
                  OLBRZYMIE znaczenie. Dla mnie Deicide, Slayer i Iron Maiden to heavy metal,
                  dopiero później rozróżniany jako death, thrash, czy NWoBH.

                  > więc czemu jego wychwalasz w niebogłosy, a mnie krytykujesz?

                  Nikogo nie wychwalam, tylko ewentualnie cytuję. Ciebie krytykuję, bo się nie
                  znasz.

                  > Twoja ankieta:
                  > 1.Nie heavy, lecz thrash. W ogóle nieznoszę Slayera.
                  > 2.Nie heavy lecz thrash, ale ta płyta jest fajna.
                  > 3.To jest heavy, i fajna płyta.
                  > 4.Nie heavy, lecz chyba thrash albo black, samej płyty nie znam.
                  > 5.Nie heavy, ale co to za gatunek, to ci nie powiem.
                  > 6.Thrash, nie słucham Sepultury.
                  > 7.Prawdziwie heavy płyta, na szczęście coś ci się udało smile. O ile Ironów nie
                  > za bardzo trawię to ta płyta jest w porzo.
                  > 8.Nie znam, ale wyraz Psalm interesująco brzmi...
                  > 9.Ale mam brechtawę. Lim bizit to najgorszy shit w historii... No może oprócz
                  > Linkin Park. A poza tym, to raczej nu-metal, a nie heavy. No ale dobrze, że
                  > ująłeś, że ich niesłuchasz...
                  > 10.Nie heavy, lecz thrash.

                  Wszystko co napisałeś sprowadza się do jednego: "nie lubię, więc nie powinno
                  być na liście 10 najlepszych płyt w heavy metalu".

                  Tworząc swoją listę, starałem się wymienić tylko te płyty, które moim zdaniem
                  miały największy wpływ na rozwój innych zespołów. Moja lista jest bardziej
                  "historyczna" i maksymalnie obiektywna jak tylko się da. Bez NIELUBIANEGO
                  przeze mnie limp bizkit, nie przyszłaby moda na takie granie, która obecnie
                  zdominowała rynek muzyczny. Choćbyś nie wiem ile zjadł ryżu, faktom nie
                  zaprzeczysz!!! "Significant other" zajebiście namieszała i dlatego ją
                  wymieniłem.

                  Nie wymieniłem za to System of a Down, Coal Chamber, SlipKnota, |Mu|Dv|Ay|Ne|,
                  czy Mushroomhead, których bardzo lubię, ponieważ nie uważam by na chwilę obecną
                  ich muzyka miała znaczący wpływ na rozwój jakiegokolwiek gatunku muzycznego
                  (poza dominującym OBECNIE nu-metalem). Jakkolwiek, całkiem prawdopodobne że za
                  5-10 lat wymienię każdego z w/w wykonawców.

                  > I co, ZNAWCO MUZYKI? Twoje płytki to jakoś też nie za bardzo są heavy, więc
                  > se nie pojeżdżaj po innych.

                  Bo co?
            • Gość: 1KOR13 Re: Response... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.03, 15:16
              Ja tam bym jednak nie stwierdził, że jedynymi gwiazdami to jakieś tam Behemoty
              czy inny shit. Vader to absolutna beznadzieja, Sweet Noise- duet z Peją mówi
              sam za siebie, a tak na prawdę z tego co ty wymieniłeś to pod gwiazdy sceny
              rockowej można by podciągnąć (!) Huntera, a prawdziwą gwiazdą jedynie jest Acid
              Drinkers. A prawdziwe gwiazdy( oprócz Acidów) to właśnie 2Tm 2,3, z największym
              gwiazdorem polskiej sceny- Litzą, chociaż, że osobiście wolę Budzego.
              • xamel Re: Response... 24.11.03, 15:24
                Gość portalu: 1KOR13 napisał(a):

                > Ja tam bym jednak nie stwierdził, że jedynymi gwiazdami to jakieś tam
                Behemoty
                > czy inny shit. Vader to absolutna beznadzieja, Sweet Noise- duet z Peją mówi
                > sam za siebie, a tak na prawdę z tego co ty wymieniłeś to pod gwiazdy sceny
                > rockowej można by podciągnąć (!) Huntera, a prawdziwą gwiazdą jedynie jest
                Acid
                >
                > Drinkers. A prawdziwe gwiazdy( oprócz Acidów) to właśnie 2Tm 2,3, z
                największym
                >
                > gwiazdorem polskiej sceny- Litzą, chociaż, że osobiście wolę Budzego.


                po pierwsze na temat Vadera sienie wypowiadaj bo najwyrazniej sie nie znasz smile
                (to tyle jesli chodzi o moja obiektywnosc) mozna lubic lub nie ale nie da sie
                kwestionowac tego ze jest to zespol rozpoznawalny na zachodzie przez fanow
                metalu (w przeciwienstwie niestety zarowno do tyoteusza jak i acid drinkers)

                po drugie - sweet noise moze nagrywac co chce i z kim chce - swoje juz dla
                ciezkiej muzy w polsce zrobili i duety z pavarottim tego nie zepsuja smile

                a po trzecie to chlopaki z tymoteusza maja w dupie gwiazdorstwo i takie opinie
                ze sa gwiazdami ich wk... i na dodatek im szkodza
                to przykre ze uwazasz za gwiazde kogos kto woli z dzieciakami pobrzdakac w
                ziarnie (co z kolei nie zmienia faktu ze jest moim zdaniem najlepszym
                gitarzysta w polsce) niz zyc pelnia gwiazdorskiego zycia (ktore go prawie
                zabilo)
              • Gość: gracz Re: Response... IP: *.punkt.pl / 217.173.196.* 26.11.03, 11:50
                Gość portalu: 1KOR13 napisał(a):

                > z największym gwiazdorem polskiej sceny- Litzą,
                > chociaż, że osobiście wolę Budzego.
                >
                Pewnie za jego jeszcze bardziej odjechany niz w przypadku Litzy religijny
                fanatyzm? A najwiekszymi gwiazdami polskiej sceny sa pospolu Irena Santor i
                Eleni.

                gracz
          • Gość: Mjollnir ?! IP: *.hist.uni.wroc.pl 25.11.03, 16:18
            Chłopie, przykro mi to stwierdzić, ale chyba za bardzo żyjesz mitami. "Nawróceni
            chrześcijanie"? A co to ma niby być? Owszem, może ich muzyka jest twarda, ale
            chyba jak kupa po jagodach. A co do tych gwiazd, moje zdanie jest takie: nie
            wyszło chłopakom z "polską metalurgią" i "punkiem" to wzięli się za
            chrześciajństwo i liczą (chyba zgodnie z prawdą) że zgarną jakąś kasę. Gdyby był
            w Polsce popyt na "satanów" równie wielki jak na "Ich Troje" to daje słowo, że
            biegaliby z odwróconymi krzyżami po "Warszafce", a nie udawali jedynych
            prawowiernych. To jest oczywiście moje zdanie i możesz się nie zgadzać. A ja
            zapytam przewrotnie: kupa luda się tu wpisała a ile z tych luda wpisało polską
            kapelę, hę? Skoro nikły procent to śmiem twierdzić że poza małymi wyjątkami, na
            polskim rynku muzycznym króluje kicha vel kaszana, gdyż jest masa dobrych kapel,
            tyle tylko, że nie może się przebić i zaistnieć, bo "nie przedstawia perspektyw
            finansowych" dla koncernów muzycznych.
            A tak na marginesie: nie znacie się Panie i Panowie, bo najlepszą wykonawcą
            "hejwimetalowym" był Mieczysław Fogg.
            Pozdrawiam
            • Gość: 1KOR13 Do xamela i mjollnira IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.03, 19:41
              Dziękuję xamel... Rzeczywiście, chyba mamy takie same zdanie o Litzie i Budzym(
              Litza- najlepsza polska gitara, Budzy- njlepszy polski wokal), ja zaś chciałem
              to wyrazić w słowie "gwiazdor", i rzeczywiście źle go użyłem... chociaż że
              jakimś tam Hunterom czy Vaderom daleko do klasy 2Tm 2,3 czy Armii, to jednak
              masz rację twierdząc, że nie powinniśmy ich nazywać gwiazdami, bo
              prawdopodobnie sami by tego nie chcieli.

              Mjollnir... możesz wierzyć lub nie, ale ja doskonale wiem, kto to nawrócony
              chrześciajnin, bo sam kimś takim jestem... Ponadto stwierdzenie, że np. Budzemu
              z punkiem nie wyszło przyprawia o śmiech... Chyba się na muzyce nie znasz,
              jeżeli na prawdę tak uważasz. Ponadto, już od 200 czy 300 lat nikt na graniu
              chrześcijańskiej muzy kasy nie zgarnia. Dobry przykład podał xamel, pisząc
              o "brzdąkaniu z dzieciakami w ziarnie". Poza tym, ja wpisałem aż trzy polskie
              płytki, i zobacz, jak zostały objechane, więc racją jest to, że za bardzo nie
              cenimy polskiej muzyki... A na prawdę z 2Tm 2,3 czy Armią, Kultem, Acid
              Drinkers, KNŻ czy wieloma innymi kapelkami nie musimy się wstydzić w Europie i
              na świecie.
          • Gość: xtonyx Re: Niech będzie pochwalony... ;-) IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 00:32
            najlepsza rockowa kapela??? zalezy co rozumiesz przez rock. Posłuchaj Schizmy,
            1125, Knockdown, Only way out, Second Age, Apatii, Złodziei Rowerów albo
            chociaz Aliansu i Post Regimentu, ze nie wspomne o Dezerterze.... MOże ejdnak
            rzeczywiście nie nalezy ich podpinac pod rock bo to słowo w moich uszach
            ostatnio za bardzo się rymuje ze słowem: dicho
      • Gość: Wiewiór Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: *.kim.pl 10.12.03, 12:40
        zapomniales dodac "Arka Noego"
    • s.u.g.a.r 10 of the Best [z komentarzem autora] 22.11.03, 10:18
      1. "Reign in Blood" - SLAYER

      Napisałem na ten temat już wszystko...

      2. "Master of Puppets" - METALLICA

      Druga najważniejsza płyta w historii metalu. Kwintesencja thrash i speed metalu.
      Nowatorskie aranżacje, mocne, wyróżniająca się teksty. Olbrzymie umiejętności
      techniczne muzyków (może poza Larsem wink

      3. "Paranoid" - BLACK SABBATH

      Prawdę mówiąc, od tej płyty wszystko się dopiero zaczęło. Jedynka Sabbsów była
      jeszcze bardzo mocno osadzona w bluesie, tu po raz pierwszy do głosu przyszedł
      hard rock, co w połączeniu z monumentalnymi riffami Tony`ego Iommi dało
      światu "Iron Mana", "Warpigs" i tytułowego "Paranoida"

      4. "Leprosy" - DEATH

      O ile Slayer postrzegany jest jako prekursor, o tyle Chuck Shouldiner jest
      powszechnie uważany za ojca death metalu, dominującego gatunku w latach 80/90,
      bez którego nie byłoby dziś ani System of a Down, ani KoRn. Druga płyta Death
      zawiera wszystkie najważniejsze elementy tej muzyki, posiada ponadto takie
      hiciory jak tytułowy "trąd", "Open Casket", czy "Pull the Plug". Kolejne płyty
      Chucka - w szczególności "Human" i "Individual thought patterns" - przewyższały
      klasą "Leprosy", ale ta płyta to bez wątpienia kamień milowy w historii death
      metalu.

      5. "Ceremony of Opposities" - SAMAEL

      Po raz pierwszy zespół black metalowy użył na tej płycie... klawiszy, bez
      których nie może obejść się dziś żaden szanujący się blackowy zespół. Pomijam
      oczywisty fakt, że niejako przy okazji, Vorphalack stworzył jeden z najlepszych
      albumów black-metalowych w historii gatunku.

      6. "Chaos A.D." - SEPULTURA

      Przełomowy album w historii grupy i jedno z podstawowych źródeł inspiracji dla
      wszystkich późniejszych grup nu-metalowych.

      7. "Number of the Beast" - IRON MAIDEN

      Pierwszy album Ironsów z Bruce`em Dickinsonem, wyznaczył kierunek rozwoju, w
      którym grupa konsekwentnie podąża po dziś dzień. Podobnie czynią to rzesze ich
      naśladowców.

      8. "Psalm 69" - MINISTRY

      Arcydzieło industrialu. Mimo że Trent Raznor był głównym innowatorem i
      animatorem tego gatunku, to Al Jurgensen & Co. stworzyli "Reign in Blood"
      industrial.

      9. "Significant other" - LIMP BIZKIT

      Nienawidzę tego zespołu, a sama płyta bardzo średnio mi się podoba, ale nie
      sposób zaprzeczyć jej roli, jaką odegrała w świecie muzycznym. To Limp Bizkit
      jako pierwsi weszli w stałą kolaborację z DJ, i jako pierwsi zaczęli wprowadzać
      do metalu elementy hip-hopu. Nie rapować! tylko ŁĄCZYĆ obydwa gatunki. Bez tej
      płyty nie byłoby Linkinów i całej reszty. Niestety.

      10. "......" - MEGADETH

      Obiektywizm nakazuje mi wstawić tu jakąś ich płytę, niestety zespół średnio mi
      się podobał i nie mam dostatecznej wiedzy aby ocenić która z ich płyt jest
      najważniejsza.
      • Gość: hary Re: 10 of the Best [z komentarzem autora] IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.03, 17:21
        przede wszystkim:

        king diamond - them
        mercyful fate - melissa
        - don't break the oath
        - in the shadows
        smile
      • xamel Re: 10 of the Best [z komentarzem autora] 24.11.03, 08:29
        s.u.g.a.r napisał:


        > Kolejne płyty
        > Chucka - w szczególności "Human" i "Individual thought patterns" -
        przewyższały
        >
        > klasą "Leprosy", ale ta płyta to bez wątpienia kamień milowy w historii death
        > metalu.

        idac dalej tym tropem na twojej liscie powinien znajdowac sie killemall na 1
        (zarowno master jak i reign sa wtorne do tego albumu (co z tego ze lepsze?) i
        byl to kamien milowy w historii "traszek")
        a idac dalej tym tropem i laczac to z tekstem o sabbatah powinen na pozycji 0
        znajdowac sie venom ...
        co z tego ze i slayer i metallica przewyzdzaly go klasa? bez V nie byloby
        zapewne ani s ani m ani S&M ...


        BTW: ciekawe zestwienie i pokazujace jak zwykle ze jak ktos sie zna to zawsze
        pierwsza para to master i reign
        • Gość: Sugar Re dla xamela IP: *.retsat1.com.pl 24.11.03, 20:26
          xamel napisał:

          > idac dalej tym tropem na twojej liscie powinien znajdowac sie killemall na 1
          > (zarowno master jak i reign sa wtorne do tego albumu (co z tego ze lepsze?) i
          > byl to kamien milowy w historii "traszek")
          > a idac dalej tym tropem i laczac to z tekstem o sabbatah powinen na pozycji 0
          > znajdowac sie venom ...
          > co z tego ze i slayer i metallica przewyzdzaly go klasa? bez V nie byloby
          > zapewne ani s ani m ani S&M ...

          1. Straszny z ciebie xamel jest filozof. Jeszcze trochę i w moim zestawieniu
          które raczyłeś skomentować, wyszłyby ci wartości ujemne!

          2. "Human" i "Individual..." to najlepsze płyty Death, jednakże to na "Leprosy"
          Chuck zawarł wszystkie najważniejsze "założenia" death metalu. Zauważ iż nie
          wspomniałem ani słowem o słynnej demówce "Mantis", ani o debiutanckim "Scream
          Bloody Gore". Po prostu "Leprosy" wyznaczyło pewien kierunek, którym wszyscy
          podążyli, począwszy od Obituary, Morbid Angel i Deicide, na szwedzkiej inwazji
          i Cannibal Corpse kończąc.

          3. Podobnie rzecz się ma z "Killem` All". Wszyscy wzorowali sie na tym do
          momentu, aż Metallica wydała "Ride the Lighting", ale i to się skończyło w
          momencie wydania Masterki. Lecz o ile od Masterki zaczynał prawie każdy, o tyle
          mało kto wspomina o równie dobrej "And Justice for All", rozumiesz?

          4. Venom jako pierwszy otwarcie przyznał się do satanizmu, jednakże na tym się
          jego rola skończyła. Dużo dalej poszedł Slayer, którego jendak przebili kolejno
          Deicide i skandynawowie, którzy traktowali/traktują te swoje satanizmy bardzo
          poważnie. Poza tym Venom był bardzo biedny pod względem muzycznym. Nawet AC/DC
          mieli bardziej rozbudowane kompozycje.

          5. Metallicy i Slayera nie byłoby nie bez Venomu, tylko bez punka i Iron Maiden
          Diamond Head, Judas Priest, Lemmy`ego i klasyków (Led Zeppelin, DP, Sabbs etc.)

          > BTW: ciekawe zestwienie i pokazujace jak zwykle ze jak ktos sie zna to zawsze
          > pierwsza para to master i reign

          sie wie...

          wink
          • xamel Re: Re dla sugara 25.11.03, 10:58
            czuje sie przekonany smile
            chcialem sie jak zwykle poczepiac, dowiedziec wiecej i podrzucic watek zeby
            wiecej osob sie moglo dowiedziec co sie tak naprawde liczy w muzyce


          • jasiek666 Re: Re dla xamela 25.11.03, 16:00
            Gość portalu: Sugar napisał(a):

            > 2. "Human" i "Individual..." to najlepsze płyty Death, jednakże to
            na "Leprosy"
            > Chuck zawarł wszystkie najważniejsze "założenia" death metalu. Zauważ iż nie
            > wspomniałem ani słowem o słynnej demówce "Mantis", ani o debiutanckim "Scream
            > Bloody Gore". Po prostu "Leprosy" wyznaczyło pewien kierunek, którym wszyscy
            > podążyli, począwszy od Obituary, Morbid Angel i Deicide, na szwedzkiej
            inwazji
            > i Cannibal Corpse kończąc.

            Jezeli juz sięgamy do inspiracji i przeszłości to zaiste, przy całym szacunku
            dla Death należałoby raczej wspomnieć o poruszonym ponizej Possessed.
            Wymienione przez ciebie zespoły nie tyle bowiem podążały za pomysłami
            Schuldinera, co wraz z Death były współtwórcami gatunku, wypracowując w jego
            ramach własne specyficzne jego odmiany. Bo przeciez Morbid Angel ma się nijak
            do "Leprosy", "Butchered at birth" do goteborskiego death metalu a "Cause of
            death" do "legion".


            > 4. Venom jako pierwszy otwarcie przyznał się do satanizmu, jednakże na tym
            >się jego rola skończyła. Dużo dalej poszedł Slayer, którego jendak przebili
            >kolejno Deicide i skandynawowie, którzy traktowali/traktują te swoje
            >satanizmy bardzo poważnie. Poza tym Venom był bardzo biedny pod względem
            >muzycznym. Nawet AC/DC
            > mieli bardziej rozbudowane kompozycje.

            Czy venom był w ogóle pierwszy tego akurat nie byłbym pewien. Juz bowiem w
            ramach nurtu NWOBHM działało kilka kapel wyznających jakąś komiksową odmianę
            satanizmu. Nie wspominając juz o starym okultystycznym Black Widow. Natomiast
            na pewno Venom byli pierwszą dużą i powszechnie znaną kapelą, która do
            satanizmu się przyznała.
            Poza tym rola Venom bynajmniej na szatanizowaniu się nie skończyła. Gdyby
            nie "black metal" to najprawdobodobniej nie byłoby black metalu jako atkiego. I
            to zarówno tego dość szybko wymarłego w latach 80tych jak i tego rozkwitłego
            ponownie w latach 90tych w Skandynawii.
            Slayer zaś poszedł dalej, lecz bynajmniej nie w kierunku eksplorowania
            szatanizmu, lecz w kierunku rozwoju muzycznego. I bardzo dobrze. Bo podczas gdy
            Abbadon i Cronos coraz dalej wywalali jęzory dźwigając coraz cięższe odwrócone
            krzyże, King, Araya i Hanneman po prostu tworzyli coraz lepsze kompozycje.
            Zaś co do minimalizmu muzycznego Venom to przeciez właśnie do tego sprawadza
            się istota black metalu (tego true, hehehe). Zarzucanie Venom, ze ich utwory
            były zbyt prymitywne, to trochę jakby kierować Lemmy`ego na lekcje śpiewu wink)


            >
            > 5. Metallicy i Slayera nie byłoby nie bez Venomu, tylko bez punka i Iron
            Maiden
            > Diamond Head, Judas Priest, Lemmy`ego i klasyków (Led Zeppelin, DP, Sabbs
            etc.)

            Ale niezaprzeczallnie bez Venom nie byłoby Emperor, Marduk, Immortall, dark
            throne a nawet pewnie i Bathory.
            • Gość: ? Po co te szostki?? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 25.11.03, 20:16
              Po cholere uzywaz tych szostek w Twojej ksywce??
              • nikka007 odpowiedź na mądre pytanie 26.11.03, 08:53
                bo jest satanistą, podpala kościółki,księży i zniewala dziewice
                • jasiek666 uzupełniając: 26.11.03, 10:01
                  a także:
                  podtyka piwnicznym kotom myszy nafaszerowane środkami na przeczyszczenie,
                  przeprowadza staruszki na zupełnie inną stronę ulicy niż chciały, karmi
                  osiedlowe gołębie przeterminowanymi chipsami, podlewa kwiatki w osiedlowym
                  ogródku wrzątkiem i to bardzo mocno osolonym, dosypuje papryki chilli do
                  karmników dla ptaków, kroi marchewkę w wyjątkowo okrutny sposób.
              • jasiek666 Re: Po co te szostki?? 26.11.03, 10:04
                Gość portalu: ? napisał(a):

                > Po cholere uzywaz tych szostek w Twojej ksywce??

                jezeli te sie nie podobają, to mogę użyć jakiś innych szóstek.
            • s.u.g.a.r Do jaśka666 w sprawie: początków deathu i Venomu 25.11.03, 20:19
              jasiek666 napisał:

              > Jezeli juz sięgamy do inspiracji i przeszłości to zaiste, przy całym szacunku
              > dla Death należałoby raczej wspomnieć o poruszonym ponizej Possessed.

              O Possesed jak najbardziej pamiętam, ale mało o nich piszę bo słabo ich znam.
              W sporze o "ojcostwo" deathu większość stawia na Death, głównie ze względu na
              to, że Chuck tworzył wspaniałe rzeczy przez ponad dekadę, podczas gdy Possesed
              wydali jeden naprawdę świetny album, a później było coraz słabiej i ciszej o
              samym zespole.

              Ale faktycznie spotkałem się z bardzo wieloma opiniami że to Possesed byli
              pierwsi... Z resztą tak naprawdę to bez znaczenia, a sam "spór", jest czysto
              akademicki wink

              > Wymienione przez ciebie zespoły nie tyle bowiem podążały za pomysłami
              > Schuldinera, co wraz z Death były współtwórcami gatunku, wypracowując w jego
              > ramach własne specyficzne jego odmiany. Bo przeciez Morbid Angel ma się nijak
              > do "Leprosy", "Butchered at birth" do goteborskiego death metalu a "Cause of
              > death" do "legion".

              Tutaj faktycznie strzeliłem babola. Na swoją obronę mogę napisać jedynie że
              uczyniłem to w ferworze polemiki z xamelem wink

              Pisząc że Obituary i Morbid Angel wzorowali się na Shouldinerze, musiałbym
              również napisać, że np. Slayer wzorował się na Metallice, bo była pierwsza.
              A prawda jest taka, że Obituary, Morbid Angel i Death tworzyli death metal
              WSPÓLNIE.

              Co do Glena Bentona, to tu jednak zaliczyłbym go do (jednego z pierwszych)
              naśladowców. Podobnie Cannibal Corpse. "Eaten back to life" - mimo że ma już
              swój własny, rozpoznawalny styl - to wciąż czerpie pełnymi garściami właśnie
              z "Leprosy" (i "Scream...").

              > Czy venom był w ogóle pierwszy tego akurat nie byłbym pewien. Juz bowiem w
              > ramach nurtu NWOBHM działało kilka kapel wyznających jakąś komiksową odmianę
              > satanizmu. Nie wspominając juz o starym okultystycznym Black Widow.

              Idąc tą drogą, doszlibyśmy do "N.I.B." i "Black Sabbath" (a ja zaczynam pisać
              jak xamel wink

              A pamiętasz Pentagram?

              > Natomiast na pewno Venom byli pierwszą dużą i powszechnie znaną kapelą, która
              > do satanizmu się przyznała.

              Na co przede wszystkim zwróciłem uwagę!

              > Poza tym rola Venom bynajmniej na szatanizowaniu się nie skończyła. Gdyby
              > nie "black metal" to najprawdobodobniej nie byłoby black metalu jako atkiego.
              > I to zarówno tego dość szybko wymarłego w latach 80tych jak i tego
              > rozkwitłego ponownie w latach 90tych w Skandynawii.

              Tutaj się w pełni zgodzę, Finowie i Norwegowie wzorowali się przede wszystkim
              na Venom, ponieważ ich utwory są tak proste, że mógłby je zagrać bezręki
              rencista jeżdzący na wózku inwalidzkim. Z kolei kawałki Slayer czy Deicide to
              nieco wyższa szkoła jazdy...

              > Slayer zaś poszedł dalej, lecz bynajmniej nie w kierunku eksplorowania
              > szatanizmu, lecz w kierunku rozwoju muzycznego. I bardzo dobrze. Bo podczas
              > gdy Abbadon i Cronos coraz dalej wywalali jęzory dźwigając coraz cięższe
              > odwrócone krzyże, King, Araya i Hanneman po prostu tworzyli coraz lepsze
              > kompozycje.

              True, true...

              > Zaś co do minimalizmu muzycznego Venom to przeciez właśnie do tego sprawadza
              > się istota black metalu (tego true, hehehe). Zarzucanie Venom, ze ich utwory
              > były zbyt prymitywne, to trochę jakby kierować Lemmy`ego na lekcje śpiewu wink)

              To nie był zarzut, stwierdziłem fakt... Na tym polegał swoisty urok ich muzyki.

              > Ale niezaprzeczallnie bez Venom nie byłoby Emperor, Marduk, Immortall, dark
              > throne a nawet pewnie i Bathory.

              Generalnie to ja bardzo mało słucham blacku. Naturalnie przeszedłem odpowiednie
              szkolenie i jestem jak najbardziej zorientowany w temacie, ale dla mnie to
              black metal jest grany za bardzo na serio. Jak patrzę na tych klientów to
              momentalnie zlewam HA-HA-HA... A chyba nie o to w tym wszystkim chodzi?

              Przypomniały mi się 2 anegdoty:

              1. Kiedyś czytałem w starym Thrash`em All wywiad z frontomanem jakiejś
              ówczesnej blackowej gwiazdy z Norwegii. Wstęp był mniej więcej taki:

              "Przyszedłem w umówione miejsce, które okazało się być skromnym domkiem
              jednorodzinnym. Gdy zadzwoniłem, po chwili oczekiwania drzwi otworzyła mi młoda
              niewiasta wątpliwej urody, która spytała kim jestem i o co chodzi.
              Odpowiedziałem że jestem umówiony na wywiad z Satanusem Belialusem Cruelussem*,
              z niesławnego XXX. Wspomniana niewiasta zawołała: "Klaus! Dziennikarz do
              ciebie" i po chwili stanąłem oko w oko z Nim..., który pozbawiony krwistego
              makijażu okazał się być bardzo miłym i przystępnym człowiekiem."

              * pamiętam że Klaus miał strasznie diabelskie pseudo wink

              2. Również w TA, czytałem wywiadzik z wokalistą jakiejś ultra undergroundowej
              kapeli blackowej, która grała strasznie chujową muzę:

              Pytanie: Wasza druga kaseta demo cieszy się znikomym zainteresowaniem? Czy
              materiał na niej zawarty nie jest zbyt, hmmm... trudny dla waszych fanów?

              Odp: NIE! To było celowe! Im mniej ludzi kupi naszą kasetę tym lepiej!

              Pyt: ???

              Odp: No, mamy wtedy pewność że naszej muzyki słuchają tylko ci, którym na nas
              naprawdę zależy! Im mniej sprzedamy, tym lepiej!
              • jasiek666 Re: Do jaśka666 w sprawie: początków deathu i Ven 27.11.03, 15:30
                s.u.g.a.r napisał:

                > A pamiętasz Pentagram?

                tak przez mgłę, hehehe. i to taką bardzo ciemną, gęstą i demoniczną.


                > Jak patrzę na tych klientów to
                > momentalnie zlewam HA-HA-HA...

                hehehe, nie ty jeden smile))

                > 1. Kiedyś czytałem w starym Thrash`em All wywiad z frontomanem jakiejś
                > ówczesnej blackowej gwiazdy z Norwegii. Wstęp był mniej więcej taki:
                >
                > "Przyszedłem w umówione miejsce, które okazało się być skromnym domkiem
                > jednorodzinnym. Gdy zadzwoniłem, po chwili oczekiwania drzwi otworzyła mi
                młoda
                > niewiasta wątpliwej urody, która spytała kim jestem i o co chodzi.
                > Odpowiedziałem że jestem umówiony na wywiad z Satanusem Belialusem
                Cruelussem*,
                > z niesławnego XXX. Wspomniana niewiasta zawołała: "Klaus! Dziennikarz do
                > ciebie" i po chwili stanąłem oko w oko z Nim..., który pozbawiony krwistego
                > makijażu okazał się być bardzo miłym i przystępnym człowiekiem."

                O ile dobrze pamietam, to byl to wywiad z Demonazem z Immortall. Tylko coś mi
                sie zdaje ze to Morbid Noizz a nie T`e`A było...

                > 2. Również w TA, czytałem wywiadzik z wokalistą jakiejś ultra undergroundowej
                > kapeli blackowej, która grała strasznie chujową muzę:
                >
                > Pytanie: Wasza druga kaseta demo cieszy się znikomym zainteresowaniem? Czy
                > materiał na niej zawarty nie jest zbyt, hmmm... trudny dla waszych fanów?
                >
                > Odp: NIE! To było celowe! Im mniej ludzi kupi naszą kasetę tym lepiej!
                >
                > Pyt: ???
                >
                > Odp: No, mamy wtedy pewność że naszej muzyki słuchają tylko ci, którym na nas
                > naprawdę zależy! Im mniej sprzedamy, tym lepiej!

                Najbardziej logicznym rozwiązaniem byłoby więc w ogóle nie nagrywać żadnej
                płyty. Wtedy pozbywamy sie obaw, ze ktoś ową płytę mógłby kupić smile))
                • s.u.g.a.r Re: Do jaśka666 w sprawie: początków deathu i Ven 27.11.03, 17:41
                  > O ile dobrze pamietam, to byl to wywiad z Demonazem z Immortall. Tylko coś
                  > mi sie zdaje ze to Morbid Noizz a nie T`e`A było...

                  Pamiętam! To faktycznie był Immortal wink
                  A wywiad był na 100% w Thrashem All. Morbin Noizz nigdy w ręku nie miałem indifferent
    • Gość: Tom Re: A gdzie jest AC/DC??? IP: 213.77.14.* 24.11.03, 13:36
      "najbardziej czadowy zespół w dziejach" - jak powiedział lider Megadeath
      Najlepsze płyty studyjne w/w to "POWERAGE" no i "HIGHWAY to HELL",
      koncertowa: "IF YOU WANT BLOOD..."
    • Gość: Stagger Lee Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: 217.11.135.* 25.11.03, 10:36
      Witam!
      Zazwyczaj tylko czytam, ale tym razem podciągnę trochę wątek... Tych metalowych
      trochę mało na FM, a ten się nieźle rozkręcił... smile
      Po przejrzeniu wypowiedzi stwierdzam że wątek trochę zboczył a kursu w
      kierunku "płyty które lubię" zamiast "najważniejsze" ale chyba czasem
      rzeczywiście trudno być obiektywnym... I pewnie też wymienię wg subiektywnej
      oceny (a co... smile ) ale postaram się uzasadnić wybór.
      Z uwagi na to że to mają być płyty heavy, pozwolę sobie pominąć kilka kalpel
      bez których metalu by pewnie nie było i ich wkład należy docenić, ale aż takie
      heavy to one nie były... Mam tu na myśli np. Grand Funk Railroad, Riot, Led
      Zeppelin, czy Slade nawet.
      To chyba tyle przydługawego wstępu - teraz meritum:
      - Black Sabbath - Paranoid - kamień milowy ciężkiego grania. Płyta która
      wytyczyła kierunek brzmieniem, charakterystycznymi riffami, i była jak na tamte
      czasy absolutnie heavy. Stanowiła punkt wyjścia dla NWOBHM, która rozwinęła to
      co Sabbath ropoczęli.
      - Mercyful Fate - Melissa i Don't Break The Oath - bez wyróżniania która
      bardziej, bo to stylistycznie dość różne płyty. King wraz z ekipą połączyli
      klasyczne typowo heavy metalowe granie z czymś nowym - klimatem kompozycji,
      rozbudowanymi gitarami, solówkami, no i blackowymi (poniekąd) tekstami.
      - Iron Maiden - The Number Of The Beast - pierwsza płyta Ironów z Dickinsonem.
      NWOBHM w najlepszym wydaniu. Płyta prosta, ale zawirająca esencję tego co w
      1982 roku grało się na wyspach. I kierunek którym podążyli inni.
      - Helloween - Helloween/Walls Of Jericho - zauważyłem że jakoś nikt nie uważa
      tej płyty za ważną, a jakby na to nie patrzeć Kai Hansen z ekipą pozbierali to
      co najlepsze z ostrego, szybkiego i melodyjnego grania i zapoczątkowali nowy
      kierunek - power metal. A naśladowców namnożyło się jak mrówków... smile
      - Venom i Bathory - i w jednym i drugim przypadku po pierwsze 3 płyty. Zarówno
      black jak i death metal mają korzenie w riffach i brzmieniu zawartym na tych
      albumach. Inna sprawa że te albumy wywodzą się z kolei w prostej linni z punk
      rocka i szczególnie wybitne nie są... smile (poza trójką Bathory'ego)
      - Candlemass - Epicus, doomicus, metallicus - oj, zagrał ktoś w końcu wolno,
      ciężko i z klimatem... A określenie doom metal tutaj miało swój początek...
      - Celtic Frost - Into The Pandemonium - płyta która wyprzedziła swoje czasy...
      (rok 1987) Nowatorstwo aranżacji, symfonika, kobiece wokale. I nie żadne
      Theriony czy inne tylko Celtic dał początek szukaniu i rozwijaniu tego kierunku
      w metalu.
      - Possessed - Seven Churches - przy całym szacunku dla Death'a to jedyna płyta
      która może zostać uznana za przełomową dla gatunku (1985 rok!). Pierwszy od a
      do z typowo deathowy album, a tytuł ostatniego utworu - "Death Metal" chyba
      tłumaczy skąd taka nazwa kierunku smile
      - Paradise Lost - Gothic - i znowu eksperyment (jak na 1991 rok) - smyczki,
      kobiece wokale... A naśladowców znów w cholerę i jakoś mało takich którzy by
      byli oryginalni.
      - Cradle Of Filth - The Principle Of Evil Made Flesh - na tej płycie okazało
      się że szeroko rozumiany black metal nie musi oznaczać garażowego brzmienia i
      kawałków opartych na 3 riffach... smile Płyta bardzo inteligentna, przemyślana i
      nadająca nowy wymiar ekstremalnemu graniu.
      - Atheist - Piece Of Time - to był dopiero numer... smile Komuś wpadło do głowy
      żeby tochę pojazzować przy dość deathowym mimo wszystko graniu. Pan Sheaffer i
      koledzy nagrali coś na co powinno się zwrócić uwagę. I chyba tylko Cynic potem
      zbliżył się do podobnego poziomu doskonałości...
      - Tyrant's Reign - Year Of The Tyrant - nie wiem czy to ktoś zna, ale ci
      chłopcy w 1981 roku zdefiniowali (niechcący pewnie smile ) thrash metal... Poteżne
      riffy, szybkość, ostre wokale... To co potem grały Metallica, Anthrax, Exodus,
      F&J i inni to tylko inna forma (doskonalsza zapewne) tego co było na tej płycie.
      Myślę że duży szacunek należy się też takim kapelom jak Coroner, Mekong Delta,
      Voi Vod - za poszukiwania, za nagrywanie płyt (lata 86-88) na które świat wtedy
      nie był chyba jeszcze gotowy... smile
      W innych klimatach - szacunek dla Napalm Death, Terrorizer, Extreme Noise
      Terror - za łomot z którego wyniknęło mnóstwo innego łomotu... smile
      Pewnie o czymś zapomniałem... smile I chyba nie zawęziłem się do 10 płyt... Ale
      było ich tyle że wybór jest dość skomplikowany. Powyższe pozycje wcale nie są
      moimi ulubionymi, choć niektóre na pewno.
      Sorki za przynudzanie, gratulacje dla tych którzy przez to przebrnęli smile
      Pozdrawiam fanów ciężkiego grania i zachęcam do wymiany poglądów.
      • Gość: h Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.03, 02:57
        sfdgsdfgsdf
    • Gość: walek Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: 150.254.98.* 25.11.03, 15:37
      1) Jimi Hendrix "Electric Ladyland"
      2) Led Zeppelin "I"
      3) Black Sabbath "Black Sabbath"
      4) Iron Maiden "The Number Of The Beast"
      5) Deep Purple "In Rock"
      6) Cream "Wheels Of Fire"
      7) AC/DC "Highway To Hell"
      8) Judas Priest "Painkiller"
      9) Motorhead "Iron Fist"
      10a) Rush "Moving Pictures"
      10b) Machine Head "Burn My Eyes"
      10c) Sepultura "Roots"
      10d) TSA "Live"
      • Gość: casus Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: 194.117.14.* 25.11.03, 15:52
        Strasznie rzadko sie pojawia Sepultura ´´Roots´´, ´´Chaos A.D.´´ oraz Soulfly
        ´´Soulfly´´.
        • kt11 Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his 25.11.03, 19:19
          Accept "Metal Heart"
          AC/DC "Razor edge"
          Metallica "Master of pupets"
          Iron Maiden "Fear of the dark"
          Hellowen "Keeper of the seven keys"
          Manowar "Fighting the world"
          i wszystko z okresu od 1980 do 1992
    • Gość: Michał Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.03, 19:58
      Dla mnie wystarczą trzy:
      1. The Stooges - The Stooges (1969).
      2. The Stooges - Fun House (1970).
      3. The Stooges - Raw Power (1973).
      Pozdrawiam -
      Michał.
    • Gość: xtonyx Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 00:20
      Iron Maiden: Killer; The number of the beast; Black Sabbath: Paranoid;
      Metallica: Kill'em all; ..And Justice for all, Sepultura: Schizophrenia, Chaos
      A.d. (to może nie koniecznie jest HEAVY metal); Hellowen - Walls of Jericho;
      Kepper 1 i 2 Running Wild -Blazon stone; Nuclear Assault- Game over;
      Annihilator- Allice in Hell; Rainbow - Bent out of shape (to tez raczej nie
      HEAVY metal)
      • Gość: samoth Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: *.ozimek.net.pl 26.11.03, 07:30
        1 kill am all2 iron maiden killers 3 ac dc 4 venom black metal 5 emperor in
        the nightside eclipse 6 bathory bathory 7 death 8 darkthrone 9 in flames 10
        nightwish 11 sinergy wiem zebedziecie mieli do tego jakies ale .Jednak mi to
        zwisa i powiewa bo to sa zajebiste kapele no jeszcze black sabbath paranoid
        ale to moze kinga diamonda damy sa to dobre kapele ktore maja jakis wplyw na
        innych
      • Gość: samoth Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: *.ozimek.net.pl 26.11.03, 07:30
        slayer south of heaven reign in blood sodom kreator destraction
    • Gość: elwin Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: 195.94.201.* 26.11.03, 08:11
      ol main gott... ale zajebisty temat.... kurcze poniedzialkowa audycje Muzyka
      Mlodych w PR 1 Polskiego Radia. Wszystko tam puszczali... a najlepsze, ze przed
      audycja dawali sygnal do ustawienia poziomu nagrywania.... ehhhh.... to byly
      czasy....
      nie przeczytalem wszystkich wpisow ale z tych co widzialem to zabraklo mi
      ACCCEPT!! Panowie, to obok Iron Maiden jedna z czolowych kapel lat 80 tych...
      Na dyskotekach w podstawowce pogowalismy przy Metal Heart no i oczywiscie
      Napalm Death (pod warunkiem ze haslo heavy metal potraktujemy dosc szeroko).
      Metallica, Megadeath, Testament, Overkill, Anthrax, Suicidal Tendencies,
      Pantera, Jane´s Addiction, Running Wild, King Diamond i Mercyful Faith... i
      wiele wiele innych
      A z nowszych kapel to oczywiscie Faith No More i zespoly stworzone przez
      Pattona Mr Bungle i Tomahawk (Fantomasa traktuje jako zart muzyczny).

      Pozdrawiam
    • Gość: walek Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: 150.254.98.* 28.11.03, 09:06
      Najpierw przydałaby się jakaś definicja heavy metalu... Ogólnie jest przyjęte, że jest to jazda, która zaczęła się na przełomie 70/80.: Judas, Saxon,
      Iron, AC, Motorhead, UFO...
      Będę przekorny i zacznę od podstaw:
      1) Jimi Hendrix "Electric Ladyland"
      2) Led Zeppelin "I"
      3) Black Sabbath "Black Sabbath"
      4) Deep Purple "In Rock"
      5) Ten Years After "Ssssh"
      6) Grand Funk Railroad "Live"
      7) AC/DC "High Voltage"
      8) Bad Brains "Bad Brains"
      9) Sepultura "Chaos A.D."
      10) Uriah Heep "Live"
      11) Metallica "Ride The Lightning"
      12) Rush "Moving Pictures"
    • Gość: stefek Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.03, 06:01
      dwie najważniejsze płyty HMR:
      "Powerslave" Iron Maiden i "Ride the Lightning" Metallicy, ciekawe że obie z
      1984.
    • Gość: sacred Re: 10 najważniejszych płyt heavymetalowych w his IP: *.magma / *.magma-net.pl 09.12.03, 23:31
      pewno ilu ludzi tyle opini,zresztą to taki swoisty the best,
      moim skromnym zdaniem
      Black Sabbath-Black Sabbath
      Perfect Strangers-Deep Purple
      Back in Black-AC/DC
      The Number of The Beast-Iron Maiden
      Defenders of The Faith-Judas Priest
      Ride The Lightning-Metallica
      South of Heaven-Slayer
      Taking Over-Overkill
      The American Way-Sacred Reich
      Metal Church-Metal Church
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka