ilhan
23.11.03, 19:53
Druga płyta braci White - po bardzo dobrym ubiegłorocznym "Holes In The Wall"
pojawia się album "American Adventure", który pozostawia mimo wszystko lekki
niedosyt... Wszystko utrzymane jest w podobnej stylistyce: dla tych którzy
nie słyszeli ESP powiem, że są to klimaty Doves + South + inny
britrock/britpop.
Najlepszym zdecydowanie fragmentem jest nastrojowe, "dovesowe", prowadzone
kapitalnym motywem gitarowym "Bruxellisation" - trwa 3,5 minuty, więc jest
kandydatem na singla.
Do ewidentnych pozytywów zaliczyć też można pierwszego singla "Lose Yr
Frown", brzmiący trochę jak "Start Again" z poprzedniej płyty, by w refrenie
dostać niesamowicie przebojowej melodii.
Znośny jest podobny do niego, otwierający płytę "Things I've Done Before"
z "amerykańskim" riffem. Na "Chaos" momentami czuć atmosferę smętnego
Radiohead...
Przy 2-3 utworach chwilami zalatuje przeciętnością i odgrzewaniem klimatu
pierwszej płyty. Nie ma tu drugiego "Silent To The Dark" niestety...
Mimo tego, że gorsza od debiutu - to i tak przyjemna, spójna stylistycznie
płyta. Lubiącym brytyjskie granie, ale zmęczonym nieco już dość nachalną
dominacją w tym gatunku wszechobecnych Coldplayów i Travisów powinno się
spodobać.