Gość: gdfsg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.09, 12:28 po ch.j dajecie material ktorego nie mozna obgladnac Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: aq Re: 2009 rokiem supergrup? IP: *.cable.smsnet.pl 04.04.09, 13:24 Dwie pierwsze płytki Weezera + solowy album Riversa są genialne, reszta niestety to już równia pochyła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogonmaster Re: 2009 rokiem supergrup? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.09, 14:06 o co w ogóle chodzi z tymi komunikatami na jołtubie, że dany film nie jest dostępny w twoim kraju? można to jakoś ominąć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Walczak Re: 2009 rokiem supergrup? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.09, 15:04 Nie wiem jak wy, ale ja czuję się dyskryminowany. Może zbiorowy pozew? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: addd Re: 2009 rokiem supergrup? IP: *.prenet.pl 04.04.09, 17:38 tu nie chodzi o dyskriminowanie pewnych krajów, tylko o to, że dana piosenka ma jakieś prawa autorskie i często właściciele tychże praw nie zgadzają się na udostępnianie video poza granicami własnego kraju. tyle. chyba logiczne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nofink Re: 2009 rokiem supergrup? IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.09, 20:19 'tu nie chodzi o dyskriminowanie pewnych krajów, tylko o to, że dana piosenka ma jakieś prawa autorskie i często właściciele tychże praw nie zgadzają się na udostępnianie video poza granicami własnego kraju. tyle. chyba logiczne?' zawsze myslalem ze teledyski sa nagrywane po to, aby jak najwiecej ludzi je ogladalo.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sleeper Re: 2009 rokiem supergrup? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 13:43 To nie jest tak, że jakiś pan z jakąś panią arbitralnie zadecydowani sobie, że Polska jest be i nie będą tam pokazywać teledysków To jest kwestia różnic w prawie - ze względu na to, że różne kraje mają różny stopień ochrony praw autorskich, stawiają różne wymagania w przypadku obowiązków usługodawców w internecie lub mają różne regulacje prawa konsumenckiego, producenci wolą nie ryzykować, że będą mieli problemy w Polsce w związku z danym utworem i wolą zrezygnować z nakierowywania swojego produktu na polski rynek. To normalna praktyka i nie dotyczy tylko Polski, a wynika z niedostatecznie zharmonizowanego prawa państw członkowskich UE (czy też różnic prawnych USA i krajów UE - w zależności od okoliczności). Można się zresztą spodziewać, że w przeciągu najbliższych kilku lat stan powinien się zmienić, gdyż już od kilku lat co raz silniejsze są trendy do dokonywania harmonizacji zupełnej w niektórych dziedzinach, takich jak właśnie m.in. ochrona konsumenta lub ochrona praw autorskich. Inna sprawa, że zaraz odezwą się głosy tych, którzy w harmonizacji widzą sposób na sprzedanie Polski w ręce Rosji, a UE uznają za instytucję, która zaszczepia szatana w każdym katoliku. Odpowiedz Link Zgłoś