cze67 08.12.03, 15:55 ... jak nie ma wsrod nas Johna Lennona... Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ilhan Re: To juz 23 lata... 08.12.03, 15:59 Dla uczczenia zapuszczam "Rubber Soul". Odpowiedz Link Zgłoś
foxy21 Re: To juz 23 lata... 08.12.03, 16:06 Dzis jest tez rocznica urodzin Morrisona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tokyo Re: To juz 23 lata... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.03, 16:10 (") (") (") (( Odpowiedz Link Zgłoś
pizmak31 Re: To juz 23 lata... 08.12.03, 16:13 O rany, pamietam ten dzien.... bylismy wtedy tacy malutccy... RIP, Panie Lennon. Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: To juz 23 lata... 08.12.03, 16:23 Tak, ja tez pamietam. To byl dopiero poczatek mojej osobistej Beatelmanii. Moja wiedza o zespole byla wowczas nikla, o solowej dzialnosci nie znalem wcale. Z tych szczatkowych informacji wychodzilo, ze Lennon byl tym, przez ktorego ten zespol sie rozpadl. Byl tym zlym. W zwiazku z tym nie darzylem go wielkim szacunkiem, ba! mialem do niego ogromny. Dlatego Jego smierc nie byla dla mnie wielkim szokiem, nie przezywalem jej az TAK bardzo. Paradoksalnie, wlasnie po tym dniu zaczalem tak naprawde poznawac zespol, na fali artykulow, ktore sie wowczas z powodu tej smutnej okazji, ukazaly. I dopiero potem poznalem, KTO tak naprawde zginal, kim byl, jakie byly powody Jego odejscia od zespolu. W rezultacie mocniej przezylem rocznice Jego smierci. Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: To juz 23 lata... 08.12.03, 16:29 cze67 napisa3: W zwiazku z tym nie darzylem go wielkim > szacunkiem, ba! mialem do niego ogromny. zal ogromny do niego mialem, oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
agata_edziecko Re: To juz 23 lata... 09.12.03, 14:17 Wiesz, ja moge dokładnie to samo powiedzieć o sobie. W dniu śmierci Johna potrafiłam właściwie zaledwie wymienic nazwiska wszystkich czterech Beatlesów. Od tamtego dnia wszystko się zaczęło. Całą szkołę średnią zgłębiałam twórczośc Beatlesów i w rezultacie stali sie dla mnie najważniejszym zespołem, a Lennon najwazniejszym artystą. Tak sie składa, że ja też bardzo przeżyłam pierwszą rocznicę Jego śmierci. To było w Warszawie, msza w kościele św. Anny i marsz na ulicę Johna na tyłach parku Łazienkowskiego. Niezapomniane chwile, wielkie wzruszenia i ... wielki ochrzan, kiedy w środku nocy wróciłam (pieszo!) do internatu na Żoliborz z tych Łazienek. Do dzis wielbię Beatlesów, pewnie nie tak "atywnie", jak Ty. Fajnie, że mają wciąz tak oddanych fanów. Pozdrawiam agata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tegosław Re: To juz 23 lata... IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 08.12.03, 17:04 Źle się dzieje w GieKSie, oj niedobrze, niedobrze. Odpowiedz Link Zgłoś