Dodaj do ulubionych

stosunek młodzieży do starszej muzyki...

16.12.03, 22:44
Yestem chyba przedstawicielem młodzieży... mam 15 lat. Starsza muzyka od 60-
tych do 90-tych interesuje mnie najbardziej... ale dobrze wiem jak to yest ,
jak powiedziałem w klasie że byłem na Yes-ach to nikt nie wiedział o co mi
chodzi... no , the animals skojarzyły z 2 osoby... większość ludzi w moim
wieku nie ma pojęcia o niczym starszym od Nirvany. Według mnie to nie yest
dobra sytuacja... Przecierz to tyle pięknej genialnej muzyki, a oni nigdy
się pewnie nie dowiedzą o jej istnieniu. Główny argument: kto by słuchał
takich staroci... Według mnie dobra muzyka nie starzeje się nigdy , a to że
nawet nie próbują poznać niczego innego niż yest teraz na topie to "ich
własna osobista tragiedia"...
Obserwuj wątek
    • ilhan Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 16.12.03, 22:54
      To nie chodzi moim zdaniem o stosunek do starszej muzyki czy nowej. Jest dobra
      stara muzyka i zła, tak samo nowa.
      Bo jeśli ktoś twierdzi że nie warto słuchać staroci, to chyba raczej nie jest
      to ktoś kto sięga po nowe płyty jakichś ambitnych wykonawców? Ten ktoś słucha
      Peji albo Christiny Aguilery czy raczej Interpolu? Prościej mówiąc: taka opinia
      jest gówno warta. Ktoś kto ma choć trochę pojęcia o muzyce nigdy by czegoś
      takiego nie powiedział...
      Więc nic się nie przejmuj, słuchaj dalej swojej muzyki, szukaj - zaręczam że
      znajdziesz nawet ciekawsze rzeczy niż Yesi... wink)
      • Gość: Lukas Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 22:58
        >znajdziesz nawet ciekawsze rzeczy niż Yesi... wink)

        Dokladnie.Np. Emerson,Lake & Palmer
        • ilhan Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 16.12.03, 23:06
          Gość portalu: Lukas napisał(a):

          > >znajdziesz nawet ciekawsze rzeczy niż Yesi... wink)
          >
          > Dokladnie.Np. Emerson,Lake & Palmer

          Wyjątkowo się zgadzam
          <w szoku>
          • Gość: Lukas Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 23:10
            > Wyjątkowo się zgadzam

            Wiedzialem,ze koniec swiata sie zbliza smile
          • peternurek1 Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 16.12.03, 23:11
            hmm... zapoznam się że tak powiem, słyszałem że to ciekawa muzyczka, może
            polecicie jakąś płytkę na początek...(zawsze trzeba od czegoś zacząć)
            • Gość: Lukas ELP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 23:17
              Coz,najlepiej chyba zaczac od suity "Tarkus" (pierwsza polowa plyty pod tym
              samym tytulem) - kwintesencja stylu ELP.W ogole kazda z pierwszych 5 plyt
              zespolu jest godna uwagi ,np. slynne "Obrazki z wystawy",aczkolwiek nie kazdy
              to trawi (szczegolnie ortodoksyjni milosnicy muzyki klasycznej,hehe).
              • peternurek1 Re: ELP 16.12.03, 23:27
                ok, dzięki postaram się posłuchać , a jacyś inni ciekawi artyści , zespoły?
                yestem otwarty na propozycje, teraz będą święta i będe miał kupe czasu na
                przesłuchiwanie różnych rzeczy...
                • Gość: Maciek Makowski Inne zespoły IP: *.acn.waw.pl 16.12.03, 23:37
                  Ja wchodziłem w świat art-rocka mniej więcej w ten sposób:

                  1. Jethro Tull
                  Warto zacząć od klasyki: "Aqualung", "Thick As A Brick", "A Passion Play". W
                  ogóle wszystkie płyty od "Aqualung" do "Heavy Horses" za wyjątkiem "Too Old To
                  Rock And Roll" są świetne.

                  2. Gentle Giant
                  Chyba najbardziej wyrafinowany rock, jakiego dane mi było słuchać i jeden z
                  nielicznych przykładów zespołów rockowych, który konstrukcję muzyki opierał na
                  kontrapunkcie. Na początek dobre są "Octopus", "Free Hand" i "Three Friends"; po
                  oswojeniu się z tą muzyką można przypuścić atak na "The Power And The Glory" --
                  najbardziej wysublimowaną z ich płyt.

                  3. Focus
                  To już w stronę jazz-rocka. Dwie genialne płyty: "Focus 3" i "Hamburger
                  Concerto", prawie dorównuje im "Moving Waves".

                  Ja od tego zaczynałem i Tobie polecam to samo. Niestety, płyty Focus i część
                  płyt Gentle Gianta są dość trudno osiągalne.
                  • Gość: Lukas Re: Inne zespoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 23:50
                    Moja propozycja:

                    Camel - dobry zespol na poczatek.Laczyl (a wlasciwie robi to nadal) wszystko co
                    najlepsze w art-rocku : przestrzen,piekne melodie,sprawnosc
                    instrumentalistow,ciekawe kompozycje,a doprawial to charakterystyczna
                    melancholia.Najlepiej zaczac od "Mirage" i "Snow Goose",aczkolwiek ostatnia
                    plyta "A nod and a wink" ,nawiazujaca w dobrym stylu do Camela lat 70.,jest
                    takze warta polecenia.


                    S
                • ilhan Re: ELP 17.12.03, 10:04
                  peternurek1 napisał:

                  > ok, dzięki postaram się posłuchać , a jacyś inni ciekawi artyści , zespoły?

                  Ja bym Ci radził pójść w troszkę innym kierunku niż tamci panowie.
                  1) Television - "Marquee Moon" (1977) - tu trochę więcej o tej płycie:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=5891333&a=7383025
                  2) The Clash - "London Calling" (1979) - absolutna klasyka
                  3) Joy Division - cokolwiek, jakąś składankę może najlepiej, np. "Substance"

                  Z tego co widziałem to lubisz U2 - wydaje mi się że w takim razie poznanie tych
                  wykonawców i ich sztandarowych płyt jest obowiązkowe.

                  Pozdr.
                  • ihopeyouwilllikeme Re: ELP 17.12.03, 10:09
                    ilhan napisał:

                    > 2) The Clash - "London Calling" (1979) - absolutna klasyka

                    Nieeeeeeee, na miłość boską !!!smile)))))

                    a Pink Flojda znacie, panie, e..?
                    • ilhan Re: ELP 17.12.03, 16:56
                      ihopeyouwilllikeme napisał:

                      > ilhan napisał:
                      >
                      > > 2) The Clash - "London Calling" (1979) - absolutna klasyka
                      >
                      > Nieeeeeeee, na miłość boską !!!smile)))))

                      ???

                      > a Pink Flojda znacie, panie, e..?

                      A znacie coś poza progrockiem z lat siedemdziesiątych, panie?
                      • ihopeyouwilllikeme Re: ELP 17.12.03, 17:03
                        ilhan napisał:

                        > A znacie coś poza progrockiem z lat siedemdziesiątych, panie?

                        Stary nie rzucaj się, to nie do Ciebie było smile)
                        • ilhan Re: ELP 17.12.03, 17:29
                          ihopeyouwilllikeme napisał:

                          > Stary nie rzucaj się, to nie do Ciebie było smile)

                          Dobra, ale o co Ci chodziło z tym The Clash?
                          • ihopeyouwilllikeme Re: ELP 17.12.03, 17:31
                            ilhan napisał:

                            > Dobra, ale o co Ci chodziło z tym The Clash?

                            Nic specjalnego, nie lubię The Clash i już.
                            • ilhan Re: ELP 17.12.03, 17:40
                              ihopeyouwilllikeme napisał:

                              > ilhan napisał:
                              >
                              > > Dobra, ale o co Ci chodziło z tym The Clash?
                              >
                              > Nic specjalnego, nie lubię The Clash i już.

                              Lub sobie co chcesz i nie lub co chcesz. Ta płyta jest wielka i to wątpliwości
                              żadnej nie ulega. Nikt jeszcze nie stracił na poznaniu "London Calling". Wręcz
                              przeciwnie - mogą dojść np. takie korzyści żeby potem nie podniecać się
                              zespolikami w typie... aaa, nieważne...
                              • ihopeyouwilllikeme Re: ELP 17.12.03, 17:42
                                Chodzi Ci o Colplay ?smile Przecież fajni są smile A może o Starsailor ?
                                • ihopeyouwilllikeme Re: ELP 17.12.03, 17:43
                                  ihopeyouwilllikeme napisał:

                                  > Chodzi Ci o Colplay ?smile Przecież fajni są! A może o Starsailor ?

                                  K.... oczywiście ColDplay
                                • ilhan Re: ELP 17.12.03, 17:44
                                  ihopeyouwilllikeme napisał:

                                  > Chodzi Ci o Colplay ?smile Przecież fajni są smile A może o Starsailor ?

                                  Tak, miałeś jakieś doubts?
                                  • ihopeyouwilllikeme Re: ELP 17.12.03, 17:46
                                    ilhan napisał:

                                    > Tak, miałeś jakieś doubts?

                                    Eee, myślałem że ich lubisz...
                                    • Gość: ANKAra Re: ELP IP: *.chello.pl 17.12.03, 18:47
                                      Ale ja lubię i co?!? wink
                            • peternurek1 Re: ELP 17.12.03, 18:48
                              ja akurat znam London Calling i mi się podoba.... ale ok, sprawa gustu nie?
                              • vulture to może teraz ja 17.12.03, 18:51
                                peternurek1 napisał:

                                > ja akurat znam London Calling i mi się podoba.... ale ok, sprawa gustu nie?

                                A mi się podoba i The Clash, i Emerson Lake & Palmer, i Yes, ale tak w zasadzie
                                autor wątku mógłby się konkretnie wypowiedzieć, jaki rodzaj muzyki go
                                interesuje, bo tu się już zaczyna klasyczna napierdalanka w stylu "pre-
                                rzępolnia kontra dziady z bananami".

                                smile
                              • ilhan Re: ELP 17.12.03, 19:07
                                peternurek1 napisał:

                                > ja akurat znam London Calling i mi się podoba.... ale ok, sprawa gustu nie?

                                No to skoro Ci się podoba to sięgaj po te pozostałe rzeczy o ktorych Ci
                                napisałem smile
              • Gość: Maciek Makowski Trilogy IP: *.acn.waw.pl 16.12.03, 23:28
                > Coz,najlepiej chyba zaczac od suity "Tarkus"

                Od suity być może, ale raczej nie od płyty
                • Gość: Lukas Re: Trilogy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 23:41
                  > Od suity być może, ale raczej nie od płyty
      • peternurek1 Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 16.12.03, 23:06
        ilhan napisał:

        > To nie chodzi moim zdaniem o stosunek do starszej muzyki czy nowej. Jest
        dobra
        > stara muzyka i zła, tak samo nowa.
        > Bo jeśli ktoś twierdzi że nie warto słuchać staroci, to chyba raczej nie
        jest
        > to ktoś kto sięga po nowe płyty jakichś ambitnych wykonawców? Ten ktoś
        słucha
        > Peji albo Christiny Aguilery czy raczej Interpolu? Prościej mówiąc: taka
        opinia
        >
        > jest gówno warta. Ktoś kto ma choć trochę pojęcia o muzyce nigdy by czegoś
        > takiego nie powiedział...
        > Więc nic się nie przejmuj, słuchaj dalej swojej muzyki, szukaj - zaręczam że
        > znajdziesz nawet ciekawsze rzeczy niż Yesi... wink)
        >
        wiem , wiem w sumie mash rację ale otaczają mnie niestety prawie sami tacy...
        a że znajde dużo ciekawsze rzeczy od Yes to już wiem, nawet już znalazłem,
        wiesz poprostu załamuje mnie czasem to co widze i słysze dookoła... ale
        trudno , takie już yest życie kogoś kto w pewnej chwili uznał że pieprzy MTV ,
        oraz że w hip-hopie którym zachwyca się moje pokolenie jako "życiową muzyką"
        nie ma nic z mojego życia...
        • jam_niczek Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 17.12.03, 13:51
          Spokojnie. U mnie w całej szkółce są chyba ze dwie osoby (licząc mnie), które
          słuchaja rzeczy starszych od Nirvany smile Reszta to jakieś Linkin Park, The
          Rasmus sad Czasami osóbki z klasy dziwnie się na mnie patrzą, jak sobie jakiś
          Beatlesów nucę (zdarza mi się) smile i pytają się jak ja mogę słuchać takich
          staroci. Nawiasem mówiąc to jedna z niewielu rzeczy, o których oni słyszeli,
          bo już z Pink Floyd u niektórych są problemy smile
        • god_save_the_queen Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 17.12.03, 15:49
          HA, spróbój odnaleźć się w klasie w której słuchają "ambitnych nowości", będąc
          skrzyżowaniem punka z metalem... Stara muzyka jest lepsza abo gorsza, nowa
          raczej tylko gorsza, więc pozostaje powrót do korzenismile Ja proponuję ci klasykę
          PUNKA
          -wspomniany Clash, byli kapitalni
          -Sex Pistols jest ciężkie, po za "The Great Rock'n'Roll Swindle", utrzymane w
          podbnym klimacie co Clash
          - Cult, wydali 3 płyty, od bardziej punkowej "Love" do metalowej "Sonic Temple"
          -Kult i Kazik, reklamować nie cza
          -ARMIA, pierwsze 2 płyty, potem Budzowi odbiło i zaczoł chrystianizować punkówsad
          -KSU są ciężcy ale to klasyk
          -Dezerter nietety ogólnie trdno dostępny
          Wszystkie polskie zespoły są na płytce dolączonej do książki Punk Rock Later
          A z metalu...
          + pierwsze 4 płyty Metallic-y i wszystkie ManOwaR-y i Blind GuardiaN-y
    • libertine bla bla bla... 17.12.03, 16:13
      o co wam wogóle chodzi!!!???
      robicie problemy z tego, że ktoś krzywo na was spojrzy, jak nucicie beatles
      (chyba, że nucisz 'yesterday', nienawidzę tej piosenki...smile ), albo piszecie
      jakie ciężkie jest życie fana sex pistols w czasach hip-hopu... zróbcie coś z
      życiem, bo takie umartwianie się nad sobą nic wam nie da...
      "jestem 15-latkiem, który słucha yes i animals, a nikt tego nie zna" - to im
      włącz jakieś płyty do kur*y nędzy!!!!!!!!!!!!!może im się spodoba!!!!!!!!!!!!

      poza tym uważam, że młodzież ma świetny stosunek do starej muzyki, przecież
      teraz jest nawrót gitarowego grania wzorowanego na latach 60. i 70. (strokes,
      jet, libertines, kings of leon, thrills i setki innych świetnych zespołów,
      które nie tylko grają, ale i często wyglądają jak z tamtych czasów).
      • Gość: milla Re: bla bla bla... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.03, 16:28
        libertine napisał:
        kings of leon, (.....) setki innych świetnych zespołów,

        heheh smile))))
        • Gość: Szorty Re: bla bla bla... IP: *.zory.msk.pl 17.12.03, 16:50
          Jeśli lubisz Yes i takie klimaty to Emerson Lake and Palmer koniecznie.
          Jeśli korzystasz z p2p to polecam te gdzie dużo użytkowników. Jeśli tak nie
          zrobisz to możesz się rozczarować, bo oni lubili kombinować... No i jeszcze
          Roxy Music weź sobie.
          Zakładam, że znasz Hendrixa, Cream (mniam, mniam), Blind Faith, Boston, King
          Crimson?
      • ihopeyouwilllikeme Re: bla bla bla... 17.12.03, 16:53
        libertine napisał:

        > poza tym uważam, że młodzież ma świetny stosunek do starej muzyki, przecież
        > teraz jest nawrót gitarowego grania wzorowanego na latach 60. i 70. (strokes,
        > jet, libertines, kings of leon, thrills i setki innych świetnych zespołów,
        > które nie tylko grają, ale i często wyglądają jak z tamtych czasów).

        Tak, tylko że te zespoły są 2-3 razy gorsze od zespołów z lat 60-70 na których
        się wzorują. I nie ma w tym nic dziwnego.
      • ihopeyouwilllikeme Re: bla bla bla... 17.12.03, 16:54
        libertine napisał:

        > "jestem 15-latkiem, który słucha yes i animals, a nikt tego nie zna" - to im
        > włącz jakieś płyty do kur*y nędzy!!!!!!!!!!!!!może im się spodoba!!!!!!!!!!!!

        Nie. Nie podoba im się. Po prostu.
      • ilhan Re: bla bla bla... 17.12.03, 17:01
        Libertine, równy z Ciebie gość smile Oprócz tych Kings of Leon byśmy się
        dogadali wink)
        • libertine ilhan (mansiz?) 17.12.03, 18:15
          ja myślę, że i tak byśmy się dogadali... smile
          a z tymi kings of leon, to też nie uważam ich za wielki zespół, ściągnąłem
          płytę, bo brytyjskie media zrobiły wokół nich sporo szumu, ale zachwycony
          zdecydowanie nie jestem, poza 2 utworami ('spiral staircase' jest ok) album
          jest nudny... i za dobrze też nie wyglądają (wokalista i ta jego obrzydliwa
          grzywka w stylu slade...brrrrr)
          pozdrawiam...
          • ilhan tak, mansiz :) 17.12.03, 19:06
            Również pozdrawiam i w związku z zainteresowaniem nową muzyką zapraszam tu:
            www.screenagers.prv.pl
      • peternurek1 Re: bla bla bla... 17.12.03, 19:05
        nie napisałem dokładnie tak , jak to interpretujesz , chodzi mi właśnie o to
        że odrzucają to nawet nie znając , nie próbując poznać, udało mi się przekonać
        znajomego do Floydów i Zeppelinów ale nie było łatwo, twierdził że nie będzie
        nigdy takiego wucia słuchał, więc jak do mnie wpadł to wrzuciłem Wish You Were
        Here , potem The Division Bell a potem jakieś gratest hits Zeppelinów...
        żebyscie go widzieli jak mu powiedziałem kto to gra... ale problem jak już
        mówiłem polega na tym że oni poprostu nie chcą . A jeśli chodzi o nawrót
        gitarowego grania... jakoś w szkułce nie zauważyłem.
        • god_save_the_queen Re: bla bla bla... 17.12.03, 20:10
          fakt, "Whole Lotta Love" brzmi jak stary tramwaj pędzący po krzywych torach smile
          "Division Bell" jest kapitalne! Mój kolega nie ubił Guns'n'Roses, kiedyś mu
          uściłem i nie powiedziałem co to i mu się spodobało. Szczena mu opadła jak się
          dowiedział co to było...
      • god_save_the_queen Re: bla bla bla... 18.12.03, 23:59
        Nie mówię, że ciężkie jest życie fana Sex Pistols jest ciężkie, wśród dresów i
        skaetów, bo jest nie do zniesieniatongue_out
    • Gość: ANKAra Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... IP: *.chello.pl 17.12.03, 19:06
      Ja też jestem reprezentantką młodzieży (jestem nawet młodsza od ciebie), albo i
      jeszcze nie, ale od zawsze miałam swoje zdanie. I nie przejmowałam się. Co
      prawda nie lubię lat 70. i starszych, ale lata 80.(choć urodziłam się w '90.)
      od zawsze uważałam za najlepszy okres w dziejach muzy... jeszcze dwa lata/rok*
      temu chodziłam do szkoły właśnie jak kobita urwana z lat 80. i wyglądałam wśród
      wypicowanych laleczek i wyrachowanych skate'ów jak ostatnia wieśniara, ale nie
      obcyndalałam się tym. I choć teraz chyba już nawet bardziej interesuje mnie
      muza współczesna (i lubię i Linkin Park<!!!>, i The Rasmus<!!!>, choć hipklopa
      też nienawidzę), to nic nie przeszkadza mi mówienie, że lubię lata 80.!!! I co
      z tego, że będą o mnie uważali za wariatkę?!? I tak zawsze tak uważali, jak nie
      gorzej!!! Ale ja mam to gdzieś!!! Mam własną opinię, własne spojrzenie na świat
      i idę przez niego tak, jak chcę!!! I ty też tak zrób!!! Koleś, nie obcyndalaj
      się!!! Ty tu się liczysz, bo jesteś oryginalny i masz własne zdanie, a nie
      twoja klasa, bo ona znikną razem z hipklopem (oby jak najszybciej!!!)!!!
      Pamiętaj te słowa i...powodzenia! smile
      • peternurek1 Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 17.12.03, 19:16
        masz rację , sam do tego doszedłem jakiś czas temu, gdybym się przejmował
        to .... nawet wole nie wiedzieć co by było. Za Linkin Park i Rasmus jakoś nie
        przepadam... to nie yest to co lubie poprostu. Napisałas że ty TEŻ
        nienawidzisz hipklopa... też czyli tak jak ja? ale ja nie powiedziałem że go
        nienawidzę , tylko że mnie męczy i że go nielubię . Nienawiść to za mocne
        słowo w tym miejscu...
        • Gość: ANKAra Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... IP: *.chello.pl 17.12.03, 19:26
          Napisałam TEŻ, ponieważ czytając wypowiedzi innych zauważyłam, że nikt tu nie
          jest fanem tego 'gatunku', wręcz nawet przeciwnie. Dlatego uznałam za
          odpowiednie wstawić tam 'też'.
          • peternurek1 Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 17.12.03, 19:55
            ok, spoko . Faktycznie "gatunku" bo muzyką to ciężko nazwać...
            • Gość: ANKAra Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... IP: *.chello.pl 17.12.03, 20:05
              Ja nie rozumiem... Wszyscy mówią 'ooo, ale szczere texty, takie życiowe i takie
              bliskie naszym problemom...'. Dla mnie tylko jedna 'piosenka' się nadaje. Bo ma
              niezły text. Ale to nie znaczy, że jak sobie gadasz, jak obłąkany do lustra, i
              dasz podkład typu wyodrębnienie rytmu, to masz to od razu nazywać muzyką!!! To
              się nadaje jako rytmika dla przedszkola-proste, przewidywalne, rytmiczne.
              • god_save_the_queen Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 17.12.03, 20:15
                HA, tematyke mają taka jak punkowcy tylko z gzdżetami. Obydwa nurty powstały w
                podobnych okolicznościach, z tym, że MY pancury, nie bardzo umiemy grać ale mata
                instrumenta, a te fsiury blokersi krają na beczkach, kubłach i komórkach tongue_out
                Śmierć bloersom i cracovii!!!
                • Gość: ANKAra Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... IP: *.chello.pl 17.12.03, 20:39
                  'te fsiury blokersi krają na beczkach, kubłach i komórkach'
                  +ściągnięte, wręcz zerżnięte melodyjki z mp3!!!
        • jam_niczek Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 17.12.03, 19:59
          Co do mnie, to... Hip hopu nie nienawidzę (jak mogłabym szczerze nienawidzić
          coś czego dobrze nie znam?!). Denerwują mnie niektóre osoby, które słuchają
          tej muzyki (pewnie nawet gdyby słuchali dokładnie tego co ja, nie zmieniłabym
          o nich zdania). Ale ogólnie staram sie na ten temat nie wypowiadać. Linkin
          Parków i innych takich tam rzeczy nie trawię smile A jeśli chodzi o moich
          najbliższych znajomych to powolutku, powolutku przekonują się do Floydów,
          Zeppelinów, Purpli i takich tam jeszcze innych dziadków smile A sama nie słucham
          tylko tego. Bardzo lubię Pearl Jam, Red Hotów, R.E.M., U2 smile
          Zapomniałabym dodać, zę baaaardzo lubię słuchać Kate Bush, ale jak Wam powiem
          ile mam latek, to nie uwierzycie smile
          • peternurek1 Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 17.12.03, 21:45
            fakt większość ludzi sluchających hip-hopu kojarzy się z blokersami , kibolami
            i nnymi tego typu (zresztą słusznie) ale znam jednego normalnego kolesia
            słuchajacego h-h . Bardzo fajny koleś , normalny , bardziej tolerancyjny niż
            większość ludzi , coprawda nie zna się zabardzo na innej muzyce , ale nie
            narzeka jak sobie czasem coś puszcze, polubił starą Metallice dzięki mnie.
            Poprostu lubi hip-hop, taka muzyka(?) do niego trafia i już. Tylko inaczej ją
            interpretuje niż standardowi blokersi. Podoba mi się to że może i nie lubi
            innej muzyki , ale szanuje ją i ludzi którzy mają inny gust , poglądy niż on.
            (znajdzcie mi takiego blokersa) Więc jednak zdarzają się normalni sympatycy h-
            h... ale to wogule osobny temat...
          • peternurek1 Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 17.12.03, 21:46
            a właśnie , ile masz latek?
            • jam_niczek Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 18.12.03, 07:00
              peternurek1 napisał:

              > a właśnie , ile masz latek?

              Tak malutko, ze aż wole nie mówić smile))))
              • ihopeyouwilllikeme Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 18.12.03, 09:58
                jam_niczek napisała:

                > Tak malutko, ze aż wole nie mówić smile))))

                Trzy ?smile
                • jam_niczek Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 18.12.03, 14:47
                  ihopeyouwilllikeme napisał:

                  > Trzy ?smile

                  Trochę się pomyliłeś smile Tzn o jakieś 10 lat smile Trzynaście smile
                  • ihopeyouwilllikeme Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 18.12.03, 14:52
                    jam_niczek napisała:

                    > ihopeyouwilllikeme napisał:
                    >
                    > > Trzy ?smile
                    >
                    > Trochę się pomyliłeś smile Tzn o jakieś 10 lat smile Trzynaście smile

                    No i widzisz że nie jest tak źle smile Zreszta nie liczy się wiek tylko to, co
                    masz do powiedzenia...
                    • peternurek1 Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 19.12.03, 00:00
                      dokładnie, w pełni się zgadzam z ihope... , zresztą , jam_niczku ,pewnie
                      dobrze wiesh że od wielu starszych (i według nich oczywiście mądrzejszych),
                      małpy z konga mają więcej ciekawych rzeczy do powiedzenia . "Send them to the
                      Congo..." smile) oczywiście znasz "Calling All Stations"...? jeśli nie znasz to
                      polecam
    • pixie Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 17.12.03, 19:23
      Mnie się zdarzyło, że jednostka młodzieży (studenckiej) nazwała starociami
      Jane's Addiction. Cóż, jak się kiedyś dogadałam z koleżanką, mnie kręci Bach, a
      ją "bach bach bach" wink) Na szczęście istnieje Internet smile

      Polecam Jethro Tull, wczesne Genesis ("The Lamb Lies Down on Broadway"!),
      Davida Bowie, The Pixies, Gentle Giant... tak na początek.
    • relayer Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 17.12.03, 19:51
      Witam przedstawiciela młodzieży...
      Co prawda post ten jest dobrym zapalniekiem kolejnej przysrywanki "progrock
      contra reszta świata" ale cóż... "Yes rządzi" jak to się mówi w dzisiejszych
      czasach...
      Mam w pamięci poprzednią imprezę z okazji Sylwestra. Przyszło "różne"
      towarzystwo. Muzyka - łup. bęc. trach.
      Ale po jakimś czasie ktoś wyciągnął zielone suszone roślinki (które bez
      problemu można kupić tu i ówdzie ale nie wymiawiam nazwy. Nie chodziło o
      marchewkę, ta jest pomarańczowa, z wyjątkiem naci oczywiście. nie chodzi o
      nac.). "Towarzystwo" zaczęło się częstować i tak dalej i tak dalej.
      Potem puściłem Yesów od Th Relayera (komentarze: najpierw "co to jest??"
      później "ale jazda!!!"). Później w ruch poszła chyba połowa dyskografii GG,
      skończyło się bodaj na Univers Zero. Nikt nie protestował, wręcz przeciwnie smile)

      Dobra muzyka nie starzeje się, ale żeby dojść do tzw. "dobrej muzyki" trzeba
      troche wysiłku, obojętnie czy muzyka została nagrana 40 lat temu czy 4
      miesiące temu. Komu się dziś chce? A za dwa lata o The Rasmus i tak będą
      pamiętać chyba tylko groupies.
      • relayer Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 17.12.03, 20:05
        Acha... A co do poszukiwań staroci polecam Gentle Giant, Nektar (chociaz to
        niektórzy określają jako "wtórne", fajnie się słucha, szczególnie polecam
        Sound Like This - fenomenalny album nagrany właściwie "z marszu", oraz
        Remember The Future i Journey to The Centre of The Eye).King Crimson
        powinieneś znać. Genesis to też dobry wybór, Jethro Tull również. ELP może
        odrzucić (zaczynałem od Karn Evil 9, bo ma taką mrroczną okładkę, notabene
        projektowaną przez gościa który wymyślił Obcego, i to nie byl dobry poczatek)
        dlatego lepiej chyba wcześniej poznać The Nice. Jeśli znajdziesz "gdzieś"
        Refugee - jazda niemalże obowiązkowa dla progfana. Z drugiej strony warto się
        też zapoznac z dokonaniami Caravan, Gong, minimum jednego Steve'a Hillage'a
        (Fish Rising albo Green na dobry poczatek). Jeszcze zanim wciągnie cię
        Camel smile a potem... ehhh Soft Machine, Allan Holdsworth, Matching Mole, Magma,
        Univers Zero i tak dalej blablabla już kończę. Czyżbym o czymś zapomniał?
        Ach.. U.K.!
      • Gość: kubasa Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 22:01
        w tym kontekscie nowego znaczenia nabiera zdanie "jestem zajarany
        progrockiem" smile

        • ihopeyouwilllikeme Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 17.12.03, 22:30
          Gość portalu: kubasa napisał(a):

          > w tym kontekscie nowego znaczenia nabiera zdanie "jestem zajarany
          > progrockiem" smile
          >

          Ja też jestem smile) Właśnie zaczynam zbierać Yes...
          • peternurek1 Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 17.12.03, 22:38
            Jeśli będziesz zbierać Yes i wpadnie ci przypadkiem płytka "drama" to daj znać
            co o niej myślisz. Nie wiem dlaczego ludzie jakoś dziwnie bronią się przed tym
            albumem. Bez Andersona i Wakemana (może dlatego? sam już nie wiem) ale według
            mnie super. Jedna z moich ulubionych .
            • Gość: Vulture "Drama" IP: *.chomiczowka.net.pl 17.12.03, 22:44
              Poza brakiem głosu Andersona, ten album się dla mnie broni. Jest może nieco
              nudnawy, mimo że krótki, ale pewne fragmenty niesłusznie skazano na zapomnienie
              tylko dlatego, że na tej płycie nie śpiewa Anderson.

              • peternurek1 Re: "Drama" 17.12.03, 23:12
                Wiem że pewnie teraz podpadne paru osobom... Wydaje mi się że niektórzy fani
                Yes , przeceniają Andersona (przy całym moim szacunku i sympati do niego) Jego
                solowe dokonania są dobre , ale nie powalające. A płyta "drama" bez niego
                wypadła bardzo dobrze według mnie, yest prawie moją ulubioną płytką. Jak
                powiedział Volture , dużo ludzi zupełnie słusznie nie zwraca większej na nią
                uwagi tylko z powodu braku Andersona.
                • Gość: Vulture z tym że wolę Yes z Andersonem a nie bez niego :-P IP: *.chomiczowka.net.pl 17.12.03, 23:21
                  Tak samo jak wolę Purpli z Gillanem, Sabbathów z Ozzym lub z Dio, Rainbow z
                  Dio, Sisers Of Mercy z drem Avalanche itp.
                  • peternurek1 Re: z tym że wolę Yes z Andersonem a nie bez nieg 18.12.03, 22:39
                    jeśli chodzi o Purpli , Sabbathów itd. to się zgadzam ale w wypadku "dramy"
                    mam akurat inne zdanie , może nie yest lepsza niz z Andersonem , ale według
                    mnie tak saomo dobra , chociaż z Jonem mogłaby być lepsza pewnie...
                    • Gość: Maciek Makowski Co to w ogóle znaczy? IP: *.acn.waw.pl 18.12.03, 23:13
                      > może nie yest lepsza niz z Andersonem , ale według
                      > mnie tak saomo dobra , chociaż z Jonem mogłaby być lepsza pewnie...

                      Czyli gdyby Anderson śpiewał na "Drama" to płyta mogłaby być lepsza, ale ta
                      która jest, jest tak samo dobra jak płyta, którą byłaby gdyby na niej śpiewał?
                      Bez sensu.
                      • peternurek1 Re: Co to w ogóle znaczy? 18.12.03, 23:21
                        hmm... faktycznie niejasno się wyraziłem... jak by to powiedzieć inaczej...
                        może tak: ta płyta nie yest gorsza od innych dokonań yes, nie yest może
                        najlepsza , ale yest bardzo dobra. Uważam jednak że gdby na tej płycie śpiewał
                        Anderson, to MOGŁABY być ich najlepszą płytą... w razie dalszych niejasności
                        postaram się wytłumaczyć jeszcze inaczej... piszę troche chaotycznie i czasem
                        bez sensu , bo kiedy wreszcie mogę usiąść przed komputerem i spokojnie coś
                        porobić yestem już strasznie zmęczony...
                • pixie Re: "Drama" 17.12.03, 23:59
                  Wcale mi nie przeszkadza, że Anderson nie śpiewa na "Dramie" i bardzo lubię ten
                  album, a zwłaszcza dwa środkowe utwory. Gdyby jeszcze zamiast "White Car"
                  i "Run Through the Light" wstawić np. takie "Mind Drive", byłoby rewelacyjnie.

                  Jeśli lubisz "Dramę", polecam Ci Peterze zespół Rush, na początek "Moving
                  Pictures". Słuchałam obu płyt w tym samym okresie i jakoś mi się ze sobą
                  kojarzą, a Rush warto poznać, bo grają bardzo dobry hardrock progresywny smile
                  • god_save_the_queen Re: "Drama" 18.12.03, 16:00

                    > Jeśli lubisz "Dramę", polecam Ci Peterze zespół Rush, na początek "Moving
                    > Pictures". Słuchałam obu płyt w tym samym okresie i jakoś mi się ze sobą
                    > kojarzą, a Rush warto poznać, bo grają bardzo dobry hardrock progresywny smile
                    Z człym szcunkiem Pixie, Rush jest obleśny... i z wyglądu i z brzmienia.
                    BBBBBBBBBBBBBBLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!
                    • pixie Rush 18.12.03, 17:30
                      god_save_the_queen napisał:

                      > Z człym szcunkiem Pixie, Rush jest obleśny... i z wyglądu i z brzmienia.
                      > BBBBBBBBBBBBBBLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!

                      A co konkretnie widzisz obleśnego w Rush, bo ja znam ich cztery płyty i jakoś
                      nie miałam takich skojarzeń? Co prawda, widziałam ich tylko raz, ale oprócz
                      porażającej urody Geddy'ego Lee nic specjalnie mną nie wstrząsnęło. Ale cóż,
                      każdy ma prawo do własnych odczuć smile)
                      Ech, aż chyba zainteresuję się dogłębniej twórczością Rush z lat 70, właśnie
                      słucham albumu "2112" i baaardzo mi się podoba.
                      • Gość: Lukas Re: Rush IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 18:25
                        pixie napisała:

                        > god_save_the_queen napisał:
                        >
                        > > Z człym szcunkiem Pixie, Rush jest obleśny... i z wyglądu i z brzmienia.
                        > > BBBBBBBBBBBBBBLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!
                        > !!
                        >
                        > A co konkretnie widzisz obleśnego w Rush (..)

                        Jej ,juz sie nie moge doczekac odpowiedzi god_save_the_queen.
                        • god_save_the_queen Re: Rush 18.12.03, 23:42
                          Dzwięk jaki ze siebie wydają, a w szczegulności wokal. To jest zbrodnia
                          przeciwko ludzkości. Jeśli to połączyć z wyglądem wokalisty i poziomem ich
                          teletysków otrzymujemy coś równie grożnego jak radioaktywne resztki floty
                          krymskiej sad
                          PZDR
                          • pixie Re: Rush 20.12.03, 01:56
                            god_save_the_queen napisał:

                            > Dzwięk jaki ze siebie wydają, a w szczegulności wokal. To jest zbrodnia
                            > przeciwko ludzkości. Jeśli to połączyć z wyglądem wokalisty i poziomem ich
                            > teletysków otrzymujemy coś równie grożnego jak radioaktywne resztki floty
                            > krymskiej sad
                            > PZDR

                            Hmm, a mnie się zawsze wydawało, że to Michael Jackson wydaje z siebie obleśne
                            dźwięki wink)) Nie podoba Ci się muzyka Rush, cóż, kwestia gustu, a co do warstwy
                            wizualnej to dla mnie niezbyt wiele ona znaczy, inaczej nie chciałabym słuchać
                            jakichś tam oberwanych chuliganów ;P I dopóki muzycy Rush nie rozbierają się
                            (lub kogoś) na scenie, epitet "obleśny" wydaje mi się cokolwiek niestosowny.
                            pozdr

                            --
                            Geddy Lee jest słodki i ma zajebisty głos.
                            • god_save_the_queen Re: Rush 20.12.03, 16:06
                              wokalista z samej twarzy jest obleśny... co do H.J. to on nie wydaał obleśnych
                              dzwięków tylko nieartykułowane tongue_out
    • Gość: 1KOR13 Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.03, 19:57
      Zgadzam się!!!! Stosunek młodzieży( ja też mam 15 lat) do starej muzyki jest
      beznadziejny! Nie wiedzą, ile tracą! Sam gustuje głównie w starociach, takich
      jak Guns N' Roses, Deep Purple, Led Zeppelin, Metallica, Nirvana itd. Stare
      zespoły są wspaniałe! A z nowych też coś niecoś słucham, ale w obecnej muzyce
      już nie ma tak wspaniałej kapeli jak Guns N' Roses z solami Slash'a, wokalem
      Axl'a czy basem Duff'a!Stara muzyka WYMIATA!!!!!!!!!!!

      • peternurek1 Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 18.12.03, 22:49
        właśnie , yest bardzo niewielu oryginalnych , dobrych artystów, może i
        muzycznie są niezli , ale tylko kopiują dokonania poprzedników... naprawdę
        ciężko yest czasem znalezć ciekawe nowości, trzeba się naprawde niezle
        naszukać , ale się zdarzaja jednak...
        • god_save_the_queen Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 18.12.03, 23:47
          Prawda, już starożytni stwierdzili "nichil novi sub sole"(chyba tak się to
          piszetongue_out). Ale Kiedyś kopiowanie dobrych wzorców było podstawą twórczości
          współczesnych.
      • god_save_the_queen Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 18.12.03, 23:45
        Co do Gunsów, to obecnie istnieje zespół Velvet Revolwer, składąjący się z
        członków Gunsów, bez Axla i Dizziego, śpiewa koleś ze Stone Temple Pilots i
        nawet to nieżle brzmi(bo są solówki Slasha!!!), w przeciwieństwie do obecnych
        Gunsów, gdzie Slasha udaje jakiś pomyleniec w masce i kubkiem KFC na głowiesad
        • peternurek1 Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 18.12.03, 23:53
          używanie przez nich nazwy Guns'n'Roses to poprostu profanacja...
          • god_save_the_queen Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 19.12.03, 00:01
            Taaaa... nawet bardzo.
            Life is brutal and full of zasackas...
            • peternurek1 Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 19.12.03, 00:04
              "life's a piece of shit , when you look at it (...) but always look on the
              bright side of life..."
              • god_save_the_queen Re: stosunek młodzieży do starszej muzyki... 19.12.03, 15:20
                "Pytony" RULEZ tongue_out
                (...) but always look on the bright side of deft..."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka