Witam,
Tak sobie mysle ze bardzo ostatnio utylam, wcale nie jedzac szarlotek,
czekolady i kilogramow zoltego sera. Nigdy szczupla nie bylam, ale nie mialam
tez takich sklonnosci do tycia... Poczytalam sobie w paru magazynach i w
internecie, ze to moze byc wina tarczycy. Znalazlam tez u siebie, wcale nie
na sile, pare innych objawow niedoczynnosci tarczycy. Moja mama, bedac w moim
wieku, miala wole, teraz niestety ma juz guzki

Zastanawiam sie wiec czy
choroba tarczycy moze byc dziedziczna? Oczywiscie wybieram sie do lekarza,
ale zastanawiam sie czy ktoras z was, drogie panie, moglaby mi opowiedziec
czy poddawala sie jakiejs kuracji na niedoczynnosc tarczycy? Czy pomoglo?
Jakie badania trzeba zrobic udajac sie do endokrynologa?
Z gory dziekuje,