Za GW:
Wybrano po siedmiu nominowanych do II edycji Nagrody Mediów Publicznych Cogito
w dziedzinie literatury pięknej i do Nagrody
Opus w dziedzinie muzyki poważnej.
(...)
Wśród nominowanych do Opusa znaleźli się: Magdalena Długosz za utwór "Poza
ciszą" na taśmę, Aleksandra Gryka za "Youmec" na klawesyn i taśmę, Paweł
Hendrich za "Metasolidus" na orkiestrę symfoniczną, Justyna Kowalska za "Obraz
1929", Hanna Kulety za "String Quartet na 4 (A Cradle Song)", Aleksander Lasoń
za "Called Back Sacrificial Chanting and Playing to ANNA" na głosy solowe i
orkiestrę smyczkową oraz Paweł Mykietyn za "Pasję wg św. Marka". Nominacje
przyznało jury w składzie: Włodzimierz Kotoński (przewodniczący), Andrzej
Chłopecki, Krzysztof Droba, Marek Moś, Olgierd Pisarenko, Krzysztof Szwajgier
i Paweł Szymański.
***
Człowiek ma jakoś wpisaną w swoją naturę chęć do rywalizacji

Coraz więcej konkursów, coraz więcej nagród ...
Te nagrody oprócz satysfakcji dla nagrodzonych, mają
dokumentować ich klasę (vide programy koncertowe, gdzie
mniej się teraz pisze o samych wykonawcach czy kompozytorach,
a więcej o nagrodach, które zdobyli). To mają być drogowskazy
dla publiczności "na kogo należy pójść".
A sztuka, w szczególności muzyka chadzają swoimi drogami.
To próba czasu jest jedynym miernikiem wartości dzieła.
Prawdopodobnie, w swoim czasie, to Telemann zgarnąłby
wszystkie nagrody... Mam poważną wątpliwość, czy to tędy
droga
Przeczytałem wczoraj powyższą wiadomość. Trudno być jurorem
(wiem to - niestety - z autopsji). Przypadkiem wcześniej przeczytałem szerszą
listę nominowanych i miałem możność
posłuchać niektórych utworów. Wyrażam (subiektywny) żal,
że na liście wyżej nie ma "3. Concerto grosso na obój,
skrzypce i orkiestrę kameralną" Pana Macieja Jabłońskiego,
bo ten utwór spodobał mi się szczególnie.
O.