To jeden z moich prezentów gwiazdkowych.
Koncert zarejestrowany podczas trasy promującej 'Parklife'. Wydany dawno
temu, ja dopiero teraz położyłam na nim ręce, zawiesiłam oczy, czy jak to
się tam mówi. Zawiera repertuar z trzech pierwszych płyt zespołu, brakuje mi
tam tylko jednego z moich ulubionych 'For Tomorrow', a poza tym koncert
bezbłędny. Muzycy w wielkiej formie, Damon pajacuje po scenie, rzuca się w
tłum, skacze, żartuje i fantastycznie śpiewa. Żałuję tylko, że rzecz ta nie
doczekała się wydania na DVD, no i że w momencie, kiedy ja wybrałam się na
koncert Blur, nie było już z nimi Grahama...
Ech, zwykła kaseta video, a tyle radości...