Dodaj do ulubionych

Bułgaria subiektywnie:-)

IP: *.spray.net.pl 17.07.07, 15:55
Witam!

Byłam w Bułgarii rok temu w lipcu w Sw. Własie - koło Sł. Brzegu.Samolotem
dodam.
jedyną atrakcją tego wyjazdu był lot samolotem dla syna - który leciał po raz
pierwszy i przyhotelowy basen.
Dla mnie, która dużo podrużuję po Europie i znam prawie że na wylot wybrzeże
Francji, Włoch czy troszeczkę grecji był to wyjazd totalna pomyłką.

Decyzję o wyjężdzie na wczay własnie w te rejony podjęłam za "namową" bardzo
sympatycznego Pana z biura podróży, który skutecznie mnie przekonał że:

1. jest bardzo tanio
2. cudowne plaże i morze
3. bardzo dużo atrakcji turystycznych (zwiedzanie)

Na miejscu okazało się, że:

1. jedzenie wcale nie jest tanie tak jak zostałam na to przygotowana -
oczywiście, nie jestm naiwna i nie sądziłam że kupię "schabowego" za 1 złoty
no ale za 5 zł to może i tak...prawda okazała się jednak bardziej okrutna...:-
))
Rozumiem, że gdzieś w głębi kraju ceny mogą być niższe ale przecież ja i
wszyscy niemalże forumowicze tutaj podążamy na wybrzeże...nieprawdaz?

2.plaża nie powiem, że czyściutka, morze czarne jak to morze - czarne...:-))
w porónaniu z pięknym niebiesciutkim kolorem morza np. w
Chorwacji...niezachęcające

3. jedyną atrakcją w pobliżu był Neseber - totalne rozczarowanie dla osób,
któe sporo jeżdżą i wycieczka do np.Poznania nie jest wielkim przeżyciem

Reasumując - było sympatycznie -sympatyczna właścicielka hotelu, w miarę
dobra pogoda (pierwszy tydzień, drugi był deszczowy jak u nas w Polszcze),
fajny basen.

Dla osób, które ruszają się ze swojego Pcimia czy nawet Warszawy raz na 20
lat napewno będzię to atrakcyjny wyjazd, pełen wrażeń.
Ci, którzy regularnie co roku wypadają gdzieśna wakacje - nie polecam
stanowczo.

Dzięki:-)

Obserwuj wątek
    • iwan_pociskow Re: Bułgaria subiektywnie:-) 17.07.07, 16:05
      napisz więc proszę mnie, prostemu mieszkańcowi Bydgoszczy koło Nowej Wsi
      Wielkiej gdzie mam pojechać i jakich tam wspaniałych wrażeń muszę doświadczyć
      żeby być takim wspaniałym podróznikiem a nie mieszkańcem Pcimia ruszającym się
      gdzieś raz na 20 lat :)


      z góry dzięki :)
      • Gość: kasia Re: Bułgaria subiektywnie:-) IP: *.spray.net.pl 17.07.07, 16:11
        jak pozbędziesz się swoich kompleksów i żółci:-)) będziesz pozywywnie
        zastawiony do innych to na pewno Ci się uda

        pozdr:-)
        • iwan_pociskow Re: Bułgaria subiektywnie:-) 17.07.07, 16:27
          może i masz rację, choc trochę śmieszy mnie że co chwilę ktoś próbuje ludziom
          zakochanym w Bułgarii wmawiać że to co kochają jest do niczego i w ogóle że
          tylko wieśniacy mogą kochać takie miejsce jak Bułgaria. Wyluzuj, każdy ma prawo
          do swojego zdania i swojego gustu, dla jednych najważniejsze będzie podejście i
          życzliwość ludzi których spotkają na miejscu, miejscowa kultura, muzyka,
          kuchnia, cała otoczka, dla innych jak to określiłaś "atrakcje i wrażenia".
          Niektórzy ciężko pracują niemal całe 12 miesięcy i są szczęsliwi mogąc pojechać
          do spokojnego miejsca gdzie będą mogli w spokoju odpocząć i wygrzać się na
          słońcu nawet nie ruszając się z miejsca 24/h, nie muszą mieć dookoła mnóstwa
          super atrakcji i stawiać sobie za punkt honoru zaliczenie ich wszystkich żeby
          móc potem pochwalić się innym gdzie to się nie było, czego to się nie widziało
          i co się nie robiło. Podobno o gustach się nie rozmawia i każdy ma prawo do
          własnego więc chyba bardziej taktownie byłoby napisać że "dla mnie Bułgaria
          jest nieodpowiednim miejscem" a nie porównywanie od razu miłośników tego
          miejsca do wieśniaków z Pcimia którzy ruszają się gdzieś poza swoją wieś raz na
          dwadzieścia lat.
          • Gość: kasia Re: Bułgaria subiektywnie:-) IP: *.spray.net.pl 17.07.07, 16:35
            Iwanie - z całą życzliwością:-)

            Własnie sam piszesz - "każdy ma prawo do swego zdania" - no więc ja też mam
            takie prawo.
            Zresztą ten wątek zatytułowałam "Bułgaria subiektywnie"

            Ja osobiście nie uważam Bułgarów (oczywiście generalizuję w tej chwili) za
            wyjątkowo sympatyczny naród - wręcz przeciwnie.
            Bardzo miło wspominam np. Włochy i super obługe w ich nadmorskich knajpkach:-)
            Takie jest moje zdanie.

            Wątek ten napisałam z myślą o takich jak ja "podróżnikach", którzy juz
            trochę "liznęli" świata i zastanawiają się np. co wybrać.
            Nie wszyscy tu piszący ciułaja przez 2o lat na wczasy w Bułgarii przecież:-)
            Chociaż szanuję i takich - i tak jak napisałam takie wczasy będą dla nich nie
            lada atrakcją.

            kapito?:-)


            • Gość: aga Re: Bułgaria subiektywnie:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.07, 12:55
              Myślę że masz rację wszystko zależy gdzie już się było My równiez co roku
              jeżdzimy w piękne miejsca Europy np Włoska Liguria czy Lazurowe Wybrzeże
              Francji itp i już na Chalkidiki mi się średnio podobało. Rozważałam w tym roku
              Bułgarię ale na szczęście pojechaliśmy do Włoch bo mój brat właśnie wrócił ze
              Słonecznego Brzegu i powiedział że więcej do "pastuchów nie pojedzie". Ja akurat
              na wakace nie Załuję i zawsze wybieram piękne miejsca i wracam zadowolona . Ale
              to zależy co się już widziało i jakie się ma wymagania no i trochę od tego ile
              możesz wydać
    • mhania Re: Bułgaria subiektywnie:-) 17.07.07, 16:13
      Neseber to faktycznie jest przereklamowany.Przyznaję rację.Chociaż bardzo
      sympatyczna dziurka:-)
      Z resztą się zgadzam.
      • shemsi1 Re: Bułgaria subiektywnie:-) 17.07.07, 18:32
        jezdze tam od 20 lat, i cazsem zabieramy ze sobą LIZYWACZY swiata, bo ja YLKO z
        Pcimia jestem, i sa zachwyceni.

        Kolezanka była chyba juz wszedzie, a tu była w szoku, ze włazi do knajpy i nie
        zastanawia sie nad cenami jak np w chorwacji czy w grecji.
        Mieszkamy na slasku, sa tu niskie zarobki wiec dla nas ceny sa wazne.
        Kolezanka była teraz w Sw. Vlazie i mówi ze jest tanio.

        Kazdy ma prawo do własnego zdania, ale nie musisz nas nazywac z Pcimia którzy
        sie ruszajagdzies raz na 20 lat.
        To nieładne.
    • shemsi1 dodam jeszcze ze wiem 17.07.07, 18:40
      ile kosztuje zarcie czy piwko w grecji czy chorwacji, wiec do bułgarii nie ma
      co tych cen porownywac!!
      Cały rok tyram w ciezkiej pracy, jestem biernym urlopowiczem.
      Wystarczają mi: nieprzeludniona plaza (mam takie swoje miejsca w bg), pogoda,
      słoneczko i czysta woda, niskie ceny.
      W sł. brzegu znam spady gdzie pojesc za grosze (i to zajebiscie dobrze
      pojesc!!!!!!)w ubiegłym roku tam byłam
      Potem wyrko i prysznic.
      Luksusów nie potrzebuje.


      rodzice własnie wrócili z primorska i mówia ze róznica w utrzymaniu sie
      pomiedzy polska a primorskiem jest taka, ze cenowo wychodzi na tak samo, tyle
      ze tu kupujesz zarcie w markecie, a tam chodzisz jesc do knajpy.
      • Gość: baksiu Re: dodam jeszcze ze wiem IP: *.1.15.vie.surfer.at 17.07.07, 18:54
        a moge wiedziec jakie sa tam ceny? ile np. kosztuje obiad w restauracji, drink
        w barze itp.?
    • Gość: Kasia Re: Bułgaria subiektywnie:-) IP: *.spray.net.pl 17.07.07, 19:09
      a ja lubię luksusy:-)

      Luksusem jest dla mnie:

      1. usmiechnięte twarze kelnerów
      2. uśmiech na twarzy mijających mnie tubylćów na ulicy
      3. przepiekny kolor morza
      4. brak ogolonych męskich głów na każdym kroku (lub mała ich ilość)
      5. klimat nieobciążony "sowiecką" kulturą
      6. brak spojrzeń spode łba
      7. multum ciekawych miejsc/zabyków do zwiedzenia i "rozkoszowania" się nimi -
      tzw. obcowanie z kulturą:-))

      to są moje wakacyjne luksusy
      i to wszystko
      2. piękny kolor morza
      • Gość: kasia Re: Bułgaria subiektywnie:-) IP: *.spray.net.pl 17.07.07, 19:10
        piwa nie lubię - więc nie jest dla mnie główną atrakcją cena piwa :-))
        • Gość: baksiu Re: Bułgaria subiektywnie:-) IP: *.1.15.vie.surfer.at 17.07.07, 19:20
          nie pytam o piwo... :))
      • Gość: galka Re: Bułgaria subiektywnie:-) IP: *.zlotniki.pl 17.07.07, 21:47
        A ja się z Tobą zgodzę, Kasiu:) Wróciłam z Bułgarii(Kiten) 11 lipca i był to
        niestety chyba mój ostatni wyjazd do Bułgarii. Ceny jeszcze jeszcze, ale sam
        naród bułgarski zrobił na mnie jak najgorsze wrażenie. Ludzie co najmniej
        antypatyczni, często nieuprzejmi, brak uśmiechu na twarzy kelnerów, niemożność
        dogadania się po angielsku/niemiecku nawet w drogich, jak na Bułgarię, knajpach.
    • Gość: delfinka Re: Bułgaria subiektywnie:-) IP: *.centertel.pl 17.07.07, 19:48
      Kasia napisał(a):
      > Dla mnie, która dużo podrużuję po Europie i znam prawie że na wylot wybrzeże
      > Francji, Włoch czy troszeczkę grecji był to wyjazd totalna pomyłką.
      > Decyzję o wyjężdzie na wczay własnie w te rejony podjęłam za "namową" bardzo
      > sympatycznego Pana z biura podróży, który skutecznie mnie przekonał że:

      > 1. jest bardzo tanio
      > 2. cudowne plaże i morze
      > 3. bardzo dużo atrakcji turystycznych (zwiedzanie)


      To własnie jest dla mnie co najmniej dziwne.Skoro tyle podrozujesz to chyba
      powinnas czegos wiecej dowiedziec sie o miejscu w ktorym zamierzasz spedzic urlop.
      Nie ma co narzekac na BG tylko na własna naiwnosc.
      Tez subiektywnie.
      • shemsi1 przykładowe ceny 17.07.07, 20:32
        faunkykitek niedługo wróci "swieza" to powie lepiej.

        Ale w knajpie (nie w kurorcie!!!typu słon. brzeg, złote piaski) z kawą(ja) piwko
        (mąż) cały obiad 30 zł to juz zarcie FULL WYPAS.
        piwko bułgarszki BAAARDZO lubie, w polsce nie pije, tam tak.
        Kamenitze, zagorke mniej lubie, rzecz gustu.
        Kawka z ekspresu, to koszt 1,80 zł, 2 zł
        sałatka szopska, około 5,6 zł
        frytki 3, 4 zł
        ale niech sie jeszcze dopisza osoby co są "na świezo"


        nooooooooooo
        a to MAGICZNE PIFFKO (nalivne) ;) kosztuje około 2 do 3 zł w knajpie
        • shemsi1 aaaaa. to 30 zł to całosc z synem :) nt 17.07.07, 20:33

        • Gość: delfinka Re: przykładowe ceny IP: *.centertel.pl 17.07.07, 21:38
          shemsi1 napisała:

          > faunkykitek niedługo wróci "swieza" to powie lepiej.

          To do mnie???


          > Ale w knajpie (nie w kurorcie!!!typu słon. brzeg, złote piaski) z kawą(ja) piwk
          > o
          > (mąż) cały obiad 30 zł to juz zarcie FULL WYPAS.
          > piwko bułgarszki BAAARDZO lubie, w polsce nie pije, tam tak.
          > Kamenitze, zagorke mniej lubie, rzecz gustu.
          > Kawka z ekspresu, to koszt 1,80 zł, 2 zł
          > sałatka szopska, około 5,6 zł
          > frytki 3, 4 zł
          > ale niech sie jeszcze dopisza osoby co są "na świezo"


          Zgadzam sie w całej rozciagłosci.Jest taniej,jesli nie tanio,a czasami bardzo tanio.
          Trzeba po prostu szukac.

          A moja rada dla niezorientowanych brzmi:jedz tam,gdzie jedza miejscowi.
          Nawet w turystycznych miejscach mozna takie miejsca znalezc.
          • Gość: kasia Re: przykładowe ceny IP: *.spray.net.pl 17.07.07, 21:51
            ceny w Italii:

            super ogromna i przepyszna pizza (nie ma porównania z polską:-) 3,50 EU
            spaghetti pesto mniam mniam 3, 50 EU
            małże (genialne - w Polsce bym nie zjadła) 8 EUro - dzieliłam się z mężem bo
            całej porcji bym nie zjadła...

            jeszcze...?


            Bułgaria taka tania?? śmiechu kupa
            • Gość: delfinka Re: przykładowe ceny IP: *.centertel.pl 17.07.07, 22:08
              Gość portalu: kasia napisał(a):

              > ceny w Italii:
              >
              > super ogromna i przepyszna pizza (nie ma porównania z polską:-) 3,50 EU
              > spaghetti pesto mniam mniam 3, 50 EU
              > małże (genialne - w Polsce bym nie zjadła) 8 EUro - dzieliłam się z mężem bo
              > całej porcji bym nie zjadła...
              >
              > jeszcze...?
              >
              >
              > Bułgaria taka tania?? śmiechu kupa


              Kasiu,ja tez sie szwendam po swiecie.
              Generalnie mało ktore ceny zadziwiaja mnie.
              Ale tu nie o to chodzi.
              Dałas sie skusic komus z jakiegos "biura podrozy" i teraz podajesz ceny z
              Włoch,sorrki z Italii.
              Powtarzam,doswiadczona w wyjazdach osoba powinna wiedziec i sprawdzic ile sie
              da.Ty tego nie zrobiłas i dziwisz sie.
              Zreszta pewnie jestes typowa nadbrzezna turystka.
              Plaza+to co w najblizszej okolicy.
              Bez obrazy.
              I tez subiektywnie.
              • funkykitek Re: przykładowe ceny 18.07.07, 01:04
                Uff!!! Wydoiłam krowy i kozy, zrobiłam obrządek i mam chwilkę.
                Stary mówi, że wycieczkę kupił. Do Bułgarii. Nie wiem, gdzie to jest, ale już
                sie cieszę. W końcu raz na 20 lat z Pcimia wyjeżdżamy.
                Wezmę ze sobą konserwy, nie ma jak to paprykarz szczeciński i golonka dębicka.
                Spakuję do torby czajnik, a nuż się przyda. Sąsiadka mówiła coś o piccy, ale
                kto by tam jadł drogie ichnie rzeczy. Kupię na miejscu ziemniaki a olej wezmę
                ze sobą. Od frytek jeszcze nikt nie umarł. Delikates!!!
                Szefowa z Domu Kultury polecała nam Nesseber. Coś gadała o Burgas, Sozopolu,
                trackim trupie koło Pomorie. Dziwna jakaś. Co ja, włóczyć się gdzieś będę, jak
                klasztory i kościół to mam za miedzą? Jak sól się robi niby nie wiem? A po co
                gdzieś jeździć, ruiny to mam na podwórku. Rzeką też nie popłyniemy - kto to
                widział płacić za łódkę. U nas darmo Janek wozi.
                Na targ pojadę, kupię nowy biustonoszm na plażę jak znalazł.
                Opalę się, Nowakowa zzielenieje.
                Nauczyciel syna coś o Istambule wspominał, ale co to za ludź - jemu się nasz
                drewniany kościółek podoba, a proboszcz mówi, że to stodoła.

                Ale mówcie co chcecie. Jedziemy!
                Może ktoś z okolic, to podoi jak nas nie będzie?
                Mleko se zatrzymac może.
              • Gość: kasia do meg:-) IP: *.spray.net.pl 18.07.07, 11:31
                no faktycznie przez "szybkę" liże tego świata póki co - bo jeszcze duuużo
                miejsc mi zostało do zwiedzenia np. Indie, Chiny Cczy Kuba.
                Casłą Europa + Kanada i trochę Afryki to faktycznie "szybka":-)))

                Ceny sa jak najbardziej z tego roku z San Vincenzo oraz Campiglia Marittima -
                prosz spr5awdzić na mapie
                • Gość: el_kujawiako Re: do meg:-) IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.07, 11:41
                  Gość portalu: kasia napisał(a):


                  > Ceny sa jak najbardziej z tego roku z San Vincenzo oraz Campiglia Marittima -
                  > prosz spr5awdzić na mapie


                  to ceny są podane na mapie? :D czy mamy to rozumieć w ten sposób że znając
                  nazwy włoskich miejscowości na pewno tam byłaś i jesteś wiarygodna? :)
                  • Gość: kasia el-kujawiaka IP: *.spray.net.pl 18.07.07, 11:52
                    rozbrajające pytanie:-)

                    podobnie jak :
                    być czy nie byc?
                    co było pierwsze jajko czy kura?
                    czy ty to ty?

                    :-))
            • Gość: meg Re: przykładowe ceny IP: 212.160.200.* 18.07.07, 10:22
              Pani Kasiu, ceny podane przez Panią pochodzą chyba z 1998 roku ...(kiedy to
              jeszcze środkiem płatniczym były liry :( Coś chyba rzadko "liże" Pani tego
              świata..., a jeśli już to przez szybkę... Strasznie Pani subiektywna - to fakt,
              no i naprawdę porażająca wiedza... Serdecznie pozdrawiam życząc, aby następny
              wybór był udany.
              PS I proszę nie ulegać pokusom Pana X z biura podróży
    • Gość: max Re: Bułgaria subiektywnie:-)do Kasi IP: 213.17.204.* 18.07.07, 08:27
      porównywanie włoskich cen z bułgarskimi jest nie na miejscu
      najtańsza pizza w "Italii" to 5E-rzeczywiście pyszna-ale pizza to najtańsza
      potrawa we wszystkich menu na świecie
      na mnie Bułgaria tez nie zrobiła oszałamiającego wrażenia , ceny nie są może
      śmiesznie niskie , ale nie są wysokie,takie jak w Polsce(wyłączając alkohol)
      to , że ktoś ma inny alfabet nie upoważnia Cię do rzucanie tekstów o wpływach
      Rosyjskich-choć ja większą sympatią darzę Rosjan (wszak to też Słowianie)niż
      np.Niemców
      • Gość: biedron Re: Bułgaria subiektywnie:-)do Kasi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 09:32
        Ciekawa wymiana zdań. Chcę tylko się niezgodzić z tym, że ceny w BG są porównywalne do Polskich. OK Może są ale nie do cen np. nad polskim morzem. Po zeszłorocznym pobycie w BG twierdziliśmy również że ceny są porównywalne z polskimi po czym wybraliśmy się na weekend do Chałup. Za obiad (rybka, frytki, sałatka )z piwkiem zapłaciliśmy 80PLN za 2 porcje. Najdroższy obiad jaki zjedliśmy w Obzorze również z piwem i kawą wyniósł 35PLN. Od tej pory już nie mówię że ceny są porównywalne.
        Pozatym w BG można było się kąpać w morzu bez odznaki honorowego członak klubu morsów :)
        • Gość: kasia do biedrona IP: *.spray.net.pl 18.07.07, 11:40
          powinnam ci w tym momencie poradzic jak mi radzili co poniektórzy:

          przed wyjazdem dobrze rozpracuj miejsce do którego jedziesz i dowiedz się gdzie
          tanio dają...:-)a nie tak...jak panisko jakieś...

          ot:-)
          • Gość: biedron Re: do biedrona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 12:39
            Ostatnią rzeczą jaką robie na wakacjach to stresowanie się cenami. Jade gdzie mam ochotę, jem gdzie mi się podoba, płacę. A potem moje spostrzerzenia mogę wpisać jako suche fakty bez picia do kogokolwiek.
      • Gość: do maxa Re: Bułgaria subiektywnie:-)do Kasi IP: *.spray.net.pl 18.07.07, 11:33
        piszałam o "posowieckim klimacie", nie jarzysz...?:-)
        ani słowa o alfabecie czy niechęci i uprzedzeniach panie Max (skąd takie
        amerykańskie imię.?..:-

        pozdrawiam
        • gringo68 panna pisze bzdury o cenach w Włoszech 18.07.07, 13:01
          Jeżdzę często służbowo do Rzymu i Toskanii. Byle jaka pizza z mimmalmym
          toppingiem to 7-8 euro. Przywoity obiad z napojami to minimum 15 euro na osobę.
          W miejscowościach turystycznych i w sezonie jeszcze więcej. Na Gargano we
          wrześniu wciąż było dość drogo mimo, że po sezonie.

          W Kranevie płaciliśmy w przeliczeniu ok. 40 zl za obiad full wypas z napojami
          piwem/winem dla dwojga dorosłych i dziecka. Taksówka na cały dzień z objazdem
          ciekawych miejsco w okolicy to 100 lewa. Piwo Tuborg/Beck/Zagorka w barze
          hotelu albo na plaży 1,5 lewa. Wino od 2 lewa wzwyż za butelkę.

          Cały pobyt kosztował nas z dojazdem własnym niecałe 4500 za dwa tygodnie w
          nowym hotelu 3* BB z klimą i basenem,wydatki oczywiście w tej kwocie, a nie
          ograniczaliśmy się.

          Owszem Włochy są może bardziej cywilizowane (choć na południu też jest często
          nieciekawie i bałaganiarsko), ale na pewno nie spędzisz w nich wakacji za taką
          kwotę.

          I chyba mało znasz włoskie realia skoro piszesz takie bzdety o tamtejszych
          cenach...
          • Gość: Kasia Re: panna pisze bzdury o cenach w Włoszech IP: *.spray.net.pl 18.07.07, 13:45
            To samo mogę napisać o Panu, że Waćpan piszesz bzdury...
            akurat włochy znam doskonale -a szczegól nie Toskanię z racji tego nawet, że
            się tam urodłam chociażby i bardzo często tam bywam.(niewiarygodnie, mie?:-)))
            • des4 Re: panna pisze bzdury o cenach w Włoszech 18.07.07, 14:40
              Gringo ma rację co do cen włoskich i bułgarskich, a pisanie że pizza kosztuje 5
              eur poddaje w wątpliwość twoje związkiz Toskanią.

              No chyba że masznamyśli tzw. slice, albo mrożona z supermarketu.

              Ale niech ci będzie, napisz mi więc gdzie we Włoszech nad morzem, w
              miejscowości turystycznej mogę zjeść dużą kolację z salatką, daniem głownym i
              butelką wina za 10 euro dla dwóch osób...
    • Gość: katalinka Re: Bułgaria subiektywnie:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 13:42
      wiesz co jesteś niesmaczna...rozumiem ze teraz namnożyło sie jak grzybów po
      deszczu nowobogackich Polaków którzy nie pamiętają skąd im nogi wyrosły ale nie
      daje im to prawa obrażać innych i mówić z pogarda o kimkolwiek, wstydziłabyś się
      owszem mozesz mowic ze ci sie nie podobało to jest subiektywizm twuj styl
      wypowiedzi nie traci subiektywizmem a wlasnie chamstwem i
      drobnomieszczaństwem,przemysl cos dwa razy a potem sie ugryź w język
      pozdrawiam
      • Gość: kasia do katalinki IP: *.spray.net.pl 18.07.07, 13:52
        Przeczytaj uważnie co znaczy dla mnie słowo luksus - pisałam o tym
        Czytaj ze zrozumieniem moja droga.
        Dla mnie kasa i "piwko na przeciwko" nie są żadnymi wartościami.






        moj post co znaczy dla mnie luskus utwierdził cię w przekonaniu, że mam kasę???

        Skąd takie wnioski?
        Jest wręcz odwrotnie..:-))

        czytaj ze zrozumieniem






        • Gość: katalinka Re: dO KASI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 14:10
          nie wiem czemu ale mam wrażenie że to ty nie przeczytałaś uważnie mojego postu:(
          twoja odpowiedz jest wyrwana z kontekstu twój wywód o luksusie tez nie wiem
          czego sie tyczył, jeśli chodzi o Twoje wartości to poszukaj znaczenia słowa
          "wartość" tylko nie w google a w literaturze dot języka a dowiesz sie ze
          pojawiło sie w 18 wieku wraz z początkiem nauk stricte ekonomicznych i dowiesz
          sie ze łączy sie bezpośrednio z tzw "kasa" i dobrami materialnymi jak "piwko na
          przeciwko" dlatego jest błędem logicznym mówić np wartości duchowe ...no ale
          może sie nie znam i lepiej powinnam wydoić krowe bo u nas w Pcimiu sie nie
          przelewa pozdr
          • Gość: Kasia Re: do kalinki IP: *.spray.net.pl 18.07.07, 17:16
            i tu włąśnie się różnimy

            dla ciebie luksusem jest pieniądz, merc i wypasiony TV

            dla mnie co innego...
            • Gość: KAtalinka Re: do kalinki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 10:03
              widzę ze nie rozumiesz co sie do Ciebie mówi....:(i nawet nie próbujesz
              zrozumieć to jest właśnie najgorsze poczytaj sobie Gadamera albo jakiegokolwiek
              innego hermeneutę a zrozumiesz ze aby poznać sens wypowiedzi trzeba zrozumieć
              sens pytania do owej wypowiedzi...ale myślę ze hermeneutyki i tak byś nie
              zrozumiała bo trzeba mieć jakieś podstawy etyki a sądząc po stylu twojej
              pierwszej wypowiedzi świadczy ze z etyka nie miałaś nigdy tak naprawdę do
              czynienia ....jakie to smutne...
              • Gość: kasia Re: do katalinki IP: *.spray.net.pl 19.07.07, 12:16
                :-))

                poczytaj sobie elementarz na początek

                jak przebrniesz - a zakładam, że bez tego nie zatrudniłoby cię żadne biuro
                podrózy weż się za rozpracowanie Gazety Wyborczej

                jak przebrniesz poczytaj sobie na zasadzie "przeczytałam lecz nie zrozumiałam"
                Logikę dla początkujących Stevena lub Świat małego rozumku dorothy Hill.

                pozdrawiamL:-))
                • Gość: Katalinka Re: dO KASI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 12:51
                  tak jak przypuszczałam o etyce nie masz bladego pojęcia co widać czarno na
                  białym z twojego ostatniego bądź co bądź zjadliwego komentarza, no cóż jak mówił
                  mistrz Arystoteles o etyce sie z barbarzyńcami nie rozmawia, ale rozumiem ze po
                  lektórze małego rozumku Hill i gazety wyborczej ciężko zrozumieć
                  arystotelesowska etykę,zbyt niski poziom wtajemniczenia....
                  • Gość: kasia Re: dO katalinki IP: *.spray.net.pl 19.07.07, 13:32
                    na forum "filozofia"nie chcą cię przyjąć?
                    próbuj

                    kto puka temu w końcu drzwi otworzą...choć z twoją "wiedzą" pozostaje jedynie
                    gastronomiczna szkoła z dodatkowym przedmiotem:- "filozofią"
                    :-))

                    pozdrawiam serdecznie:-)
                    • Gość: katalinka Re: do kasi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 13:49
                      no to pokazałaś klase...:/zdegustowana
                      • el_kujawiako Re: do kasi 19.07.07, 17:11
                        Kasi możemy pogratulować dobrego samopoczucia :)

                        Tylko z tym nazwaniem bułgarofilów wieśniakami z Pcimia i "zjeżdżeniem całej
                        Europy i Afryki" chyba bardziej pasuje tutaj :

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=50649975&a=50649975
                        niż na "wieśniackim" forum Bułgaria :D
    • Gość: kalinka Re: Bułgaria subiektywnie:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 13:56
      jestem studentka i nie przelewa mi sie na koncie;0 W TYM ROKU BYLIŚMY ZE
      ZNAJOMYMI W BULGARII MIEJSCOWOŚĆ ŚWIĘTY WłAS W HOTELU BABEWA Z BP ALFA STAR BYłO
      SUPER POLECAM WSZYSTKIM KTÓRZY CHCA DOBRZE WYPOCZĄĆ:)
      • shemsi1 no, kolezanka tez wróciła z wlasu 18.07.07, 21:03
        mieszka w tym samym pcimiu co ja i jest zachwycona :) tyle ze ona liże swiat, a
        ja niestety nie :( Pcim i bułgaria...
        była w hotelu berlin, i mówi ze w porównaniu z brzegiem, to ciszej, spokojniej,
        nie ma naganiaczy pod knajpami i duzo taniej.
        byla w czerwcu :)

        oj kasiu, zamotałas sie niezle.
        Nie chce mi sie szukac fora Italia, czy włochy, ale tam pewnie pisza to co nam
        gringo przedstawiał, jak nie, to dawaj link, bo my tu na forum bułgaria, to jak
        w Pcimiu zyjemy :)
        o... juz 21, czas krowy doic...
        mykam
    • shemsi1 funkykitek masz poczte :) nt 18.07.07, 21:21

      • Gość: Maciek Re: Bułgaria - lek na polskie kompleksy IP: *.chello.pl 18.07.07, 23:12
        Kasia włożyła kij w mrowisko, ale ma prawo do własnego zdania na temat wczasów w
        Bułgarii (wyraźnie zaznaczyła to w tytule swego wątku). Dla przeciętnie
        zarabiającego Polaka wyjazd na wczasy to zazwyczaj spory wydatek.
        W Europie zach. większość naszych rodaków doświadcza kompleksu ubogiego
        krewnego, którego na niewiele stać, np. w porównaniu z Niemcem, Austriakiem czy
        Holendrem.
        Z BG jest inaczej, tam wielu Polaków czuje się dowartościowanych, bo na wiele
        ich stać, mogą przez kilkanaście dni żyć podobnie jak np. Niemiec na wakacjach
        we Włoszech, iść do knajpki na obiad czy kolację, bez ciągłego liczenia
        pieniędzy napić się w lokalu alkoholu (w ogóle pić do woli, bo tanio).
        Nie wiem, czy wczasy w BG wychodzą taniej niż nad naszym Bałtykiem (spory koszt
        dojazdu do BG), ale jest tam cieplejsze morze niż w PL, większe
        prawdopodobieństwo ładnej pogody, "urok zagranicy" i oczywiście, co dla wielu
        naszych rodaków najważniejsze, tanio.
        Zgadzam się z opinią Kasi, że udane wakacje nie zależą tylko od wydanych na nie
        pieniędzy. Choć ekonomia jest dla mnie bardzo istotnym kryterium wyboru kierunku
        wakacyjnego wyjazdu, wybieram 10 dni we Włoszech, Grecji lub Chorwacji zamiast
        15 w Bułgarii.
        I jeszcze jedno, statystycznie ceny w BG są średnio o ok. 10-15% niższe niż w
        Polsce.
    • Gość: marmac Re: Bułgaria subiektywnie:-) IP: *.telpol.net.pl 18.07.07, 23:21
      7.07 wróciłem ze Złotych Piasków i gdyby nie wspaniała pogoda i nowy hotel to
      uznałbym te wakacje za przegrane. Mit o tanich cenach prysnął zaraz pierwszego
      dnia a właściwie wieczora, dwa średniej jakości drinki i piwko zagorka i 20
      lewa w plecy jak by nie liczyć 40 zł lub 10 euro. Można oczywiście taniej
      taryfa ze ZP do Varny i Kaufland Zagorka 0,9 lewa. Ale przecież nie poto jadę
      na wczasy aby brać piwo z hotelu i po 4 godzinach pić lurę. Zreszta zostawię
      kasę w spokoju zajmijmy sie plażą. Leżak 6 lewa parasol 8 lewa ceratowy
      materacyk 2 lewa, komplet dla dwojga 24 lewa , można oczywiście na piaseczku
      ale tam są troche inne zwyczaje niż w innych krajach, ogólno dostępne miejsce
      to kawałek o szerokości około 5 m od brzegu tak że fale cie podmywają. Ale to
      co mnie najbardziej denerwowało to ich (Bułgarów) pazerność. Każdy rachunek
      trzeba było kontrolować czy aby kelner swojej daty urodzenia nie dopisał
      (zddażyło się 4 razy. Gdy płacisz rachunek np 17 lewa a dajesz 20 lewa zapomnij
      o reszcie. Jedzenie w hotelu obrzydliwe (hotel ****). Jedyny w miare dobry
      posiłek w Balcziku. Ogólny ścisk i hałas na deptaku na odcinku 1km może ze sto
      knajpek gdzie wykonawcy robia wszystko aby przekrzyczeć swojego sąsiada i
      wszędzie pełno ładnych ale natarczywych babek które chcą cie zaciągnąc do
      którejś z knajp. Być może że tak wygląda tylko w ich kurortach ZP lub SB może
      to nie jest Bułgaria . Chętnie przeczytam bardziej sympatyczne recenzje ale
      narazie wyleczyłem sie z Bułgari na długo a może na zawsze.Chyba że ktoś będzie
      mnie umiał przekonać że może być inaczej .
      Pozdrawiam
      • Gość: gtw Re: Bułgaria subiektywnie:-) IP: *.rzeszow158.tnp.pl 19.07.07, 07:50
        Bo złote Piaski, Słoneczny Brzeg, czy Albena to wlaśnie wielki kurorty
        nastaewione pod Niemców gdzie ceny są 2-3 razy wyższe niż w mniejszych
        miejscowościach. Też byłem w Kranevie i faktycznie duże piwo na plaży czy w
        knajpie kosztowało 1,5-1,8 lewa. W Sąsiedniej Albenie najtańsze piwo można było
        kupić za 3,2 lewa. Do Kranewa schodziły się tłumy z Albeny (20 minut spacerkiem
        plażą) na jedzenie i picie...
      • Gość: paveua Re: Bułgaria subiektywnie:-) IP: 212.160.172.* 19.07.07, 16:25
        Hihi ale się zrobił ciekawy wątek :)

        Też się wybieram w czerwcu, ale trochę inaczej niż wszyscy tu piszący, bo lecę
        z narzeczoną do Burgas z własnymi rowerami. Mamy zamiar przejechać całe
        wybrzeże, pobyć ze 3 dni w Stambule, dotrzeć na północy aż do Rumunii, a potem
        z Warny wrócić do kraju. Noclegi gdzie się da - bierzemy namiocik, ale pewnie
        będziemy korzystać z kwater i hoteli, to w sumie nie jest najistotniejsze.
        Dzięki przejechaniu całego wybrzeża będziemy mieli pełen przegląd - od
        najbardziej "wypasionych" kurortów, to najmniejszych wioseczek, do których da
        się dotrzeć. Pewnie opublikujemy wtedy relację. Obiecuję zrobić ranking, gdzie
        będzie najdroższy a gdzie najtańszy zestaw "obiad do syta + litr wina" :)
        Do samej dyskusji - chyba najbardziej nie lubię uogólnień, które są tutaj tak
        powszechne.
        Co do Włoch - w zeszłym roku mieliśmy podobną wyprawę - z Wenecji do Rzymu na
        rowerach. I mogę powiedzieć tyle - każdy z was ma torchę racji. Nawet w Rzymie,
        15metrów od piazza navona można znaleźć knajpkę, w której można zjeść w osoby
        kolację za 20 euro, a we florencji wystawną kolację urodzinową dla narzeczonej
        za 150 euro. Wszystko kwestia poszukania. Ktoś z poprzednio piszących miał
        świętą rację co do jednego - trzeba poszukać miejsc to których chodzą tambylcy
        (włosi/bułgarzy). Jak się włozy wysiłem w poszukanie, to potem już tylko sama
        przyjemność (jakby co - polecam np rest. pic-nic w Rimini).
        Co do samej Bułgarii - byłem tam jeszcze w zapadłym prlu z rodzicami i jestem
        bardzo ciekaw, ile się zmieniło od tamtych czasów. Mniej mnie obchodzi, ile
        lewa kosztuje piwo tu a ile gdzie indziej. TO tylko pieniądze, a jadę po
        przeżycia...
        Pozdrawiam gorąco
        Paveua
      • Gość: delfinka Re: Bułgaria subiektywnie:-) IP: *.centertel.pl 19.07.07, 20:26
        Gość portalu: marmac napisał(a):
        >Ogólny ścisk i hałas na deptaku na odcinku 1km może ze sto
        > knajpek gdzie wykonawcy robia wszystko aby przekrzyczeć swojego sąsiada i
        > wszędzie pełno ładnych ale natarczywych babek które chcą cie zaciągnąc do
        > którejś z knajp. Być może że tak wygląda tylko w ich kurortach ZP lub SB może
        > to nie jest Bułgaria .

        Zagadka rozwiazana:)))

        Ale ze tam jest tak a nie inaczej
        (czyli drogo,halasliwie itp)
        wiedza ci co przed wyjazdem co nieco poczytali.
        • shemsi1 dokładnie delfinka 19.07.07, 21:04
          leca z motyka na słonce, a jakby poczytali tu na forum, bo w koncu i TAK tu
          doszli, to by wiedzieli, ze jak sie chce byc na TANICH wczasach, to nie nalezy
          pchac sie do kurortów.

          Maciek, nie czuje sie dowartosciowana jezdzac do BUłgarii.
          jezdze tam od 20 lat, i ja po prostu kocham to miejsce, mam tam wielu
          przyjaciół, zanm troszke wybrzeze i wiem gdzie na co jade.

          Kasy nie mam za wiele, a to ze dziecko jak mi woła ze chce loda, frytki,
          malinki (a dzieci CIAGLE COS CHCA!!!!!!!!!!!!)
          nie musze mu mowic, adas, no niestety... nie mamy tyle pieniazków...

          tam mnie na to STAC.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka