Dodaj do ulubionych

Jelenia Góra obudź się

IP: *.dtvk.tpnet.pl 23.03.01, 20:41
Ludzie nie śpijcie. Polska poszła do przodu, a u was, jak w gawrze. Czyżby nie
było komputerów w J.G. Pozdrawiam sympatycznych jeleniogórzan.
Hrabia z Wrocławia
Obserwuj wątek
    • Gość: wroclawi Re: Jelenia Góra obudź się IP: *.if.pwr.wroc.pl 26.03.01, 12:52
      widac nie slyszeli tam chyba o forum
      swoja droga to bardzo lubie jelenia a zwlaszcza cieplice...
      szkoda, ze woda juz nie jest za free...
      • Gość: emil Re: Jelenia Góra obudź się IP: *.muzyczneradio.com.pl 26.03.01, 17:28
        Mysle, ze w Jelonce komputery znaja - doprawdy. Dowodze tego samym soba -
        mieszkam w Cieplicach, do niedawna na Zabobrzu; a w JG od prawie 5 lat.
        Zjechalem tu po kilku latach studenckiego wygnania z daleka (z takiej miesciny
        miedzy Pruszkowem i Radzyminem), choc mialem do wyboru Wroclaw i Legnice, a
        jednak - gorki, ktore mam na wyciagniecie reki przebily wszystko.
        Przypuszczam, ze niektorzy z jeleniogorzan "punktuja" w forum na rzecz
        Wroclawia w ramach regionow. Podobnie moze byc takze z ludzmi z Legnicy albo
        Zlotego Stoku. Wszak CALY NAROD (dolnoslaski) BUDUJE SWOJA STOLICE :-) A
        dowodziloby faktu, ze dolnoslaskosc - istnieje!
        Jesli zas chodzi o jeleniogorzan, to zauwazam dziwna rzecz. Sa oni (nie
        jestem "native Hirschberger") niezwykle... zakompleksieni. Choci mi
        nieuzasadnione twierdzenie, ze tu sie nic nie dzieje. Gdyby mi czasu na
        korzystanie z calosci oferty kulturlanej tego miasto starczylo, bylbym rad. Tu
        naprawde dzieje sie kupa rzeczy.
        Mozliwa jest tez inna rzecz - w pracy w Jeleniej Gorze sie pracuje (a nie
        siedzi w sieci i nie pisze sie na forum), a w wolnym czasie - w gorki. Nawet
        przy tak szpetnej pogodzie, jak dzis.
        • Gość: wroclawi Re: Jelenia Góra obudź się IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 27.03.01, 09:50
          zazdroszcze jeleniej gorze gor... wszedzie macie blisko
          a dotego te tereny - jeszcze nieskomercjalizowane... max !
          uwielbiam jelenia i kilka razy w roku tam jezdze !
          tylko tej wody w cieplicach brak!
          • Gość: emil Re: Jelenia Góra obudź się IP: *.muzyczneradio.com.pl 27.03.01, 11:06
            Obawiam sie, ze jeleniogorzanie zazdroszcza Wroclawiowi tez kilku rzeczy.
            Spotkajmy sie w polowie drogi: w Strzegomiu :-) Joannici juz tam wystawili
            kolegiate.
            A Ty ciagle o tej wodzie :-)
          • Gość: wędzonka Re: Jelenia Góra obudź się IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 29.03.01, 14:04
            Gość portalu: wroclawi napisał(a):

            > zazdroszcze jeleniej gorze gor... wszedzie macie blisko
            > a dotego te tereny - jeszcze nieskomercjalizowane... max !
            > uwielbiam jelenia i kilka razy w roku tam jezdze !
            > tylko tej wody w cieplicach brak!


            Jestem w Jeleniej prawie co dwa tygodnie! I w Szklarskiej!
            Ale slowo daje nie pamietam kiedy w Cieplicach byla wóda za darmo.

            • Gość: SoSoS Re: Jelenia Góra obudź się IP: *.jgora.dialog.net.pl 01.04.01, 14:16
              W Cieplicach fajnie jest (nawet internet).
              Moze wkrotce bedzie AQUAPARK ;)))
              Pozdrowka od rodowitego Ciepliczanina!!!!!!
              • Gość: wędzonka Re: Jelenia Góra obudź się IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 04.04.01, 16:04
                Hej SoSoS! Bylem dwa dni temu w Cieplicach i widzialem knajpe internetowa! To
                stamtad moze nadajesz? :)

                Pozdrowionka z Wroclawia.
                • Gość: SoSoS Re: Jelenia Góra obudź się (do wedzonki) IP: 217.30.148.* 04.04.01, 21:45
                  Nie. Korzytsam z diala w Dialogu - troche drogo ale nie patrze sie na
                  licznik ;~))
                • Gość: SoSoS Re: Jelenia Góra obudź się (do Wedzonki) IP: 217.30.148.* 04.04.01, 21:46
                  Nie. Korzytsam z diala w Dialogu - troche drogo ale nie patrze sie na
                  licznik ;~))
                • Gość: SoSoS Re: Jelenia Góra obudź się (do wedzonki) IP: 217.30.148.* 04.04.01, 21:46
                  Nie. Korzytsam z diala w Dialogu - troche drogo ale nie patrze sie na
                  licznik ;~))
                • Gość: SoSoS Re: Jelenia Góra obudź się (do Wedzonki) IP: 217.30.148.* 04.04.01, 21:47
                  Nie. Korzytsam z diala w Dialogu - troche drogo ale nie patrze sie na
                  licznik ;~))
        • Gość: koras Re: Jelenia Góra obudź się IP: *.focal-chi.corecomm.net 12.04.01, 01:17
          Czesc co tam slychac w jeleniej bo troche czasu tam nie bylem a mieszkalem tam
          26 lat teraz jestem w chicago i ciekaw jestem co tam slychac jak mozesz to
          napisz cos moze mamy wspolnych znajomych moj adres koras.@usa.com
      • maurycy Re: Jelenia Góra obudź się 15.04.01, 18:54
        Jelenia jeszcze sie nie obudziła ze snu zimowego. U nhas dalej zima i jakoś
        inaczej od czasu gdy zostalismy głęboka powiatową prowincją ze stolicą we
        Wrocławiu. Mieszkam tu od urodzenia z drobną 20-toletnią przerwą pobytu w UK.
        Tutaj wróciłem i chciałbym aby moje miasto było jeszcze piękniejsze. Internet
        daje nam wszystkie możliwosci wyrwania się z zaścianka, lecz jest używany
        zazwyczaj przez młodszą młodzież czatującą na przerożnych czatach, gdzie
        dorosli używają komputera jedynie jako gloryfikowanej maszyny do pisania i
        nowej wesji faksu. Powinny być prowadzone darmowe kursy komputeryzacji
        społeczeństwa. Pozwoliłyby one przełamać strach starszego pokolenia przed
        komputerem i być może pozwoliło zmienić makabryczną sytuację gospodarczą kraju
        dzięki globalizacji.
    • Gość: Goodey Re: Jelenia Góra obudź się IP: 203.101.64.* 11.04.01, 11:33

      Pociag jakoby przeczuwal kres swojej podrozy wtoczyl sie na stacje, ktora
      obudzona przybyciem "sapiacego"* ze zmeczenia goscia skapana jest jeszcze rosa
      poranka cierpliwie wygladajac slonecznych promieni wiosennego slonca,i tylko
      bagazowi w swoich czapkach przekrzywionych na bakier uwijaja sie posrod
      przybylych,ktorzy zadzierajac glowy rozgladaja sie z zaciekawieniem dookola,
      jakoby chcieli upewnic sie o swoim slusznym wyborze miejsca do ktorego przybyli.
      Granatowe mundury, czapki ze zlotymi otokami na ktorych widnieje symbol miasta,
      wydawac mogly by sie teatralne, na tle roznorodnosci kwitnacych "bratkow" w
      misternie wykonanych z drzewa i lsniacych
      bezbarwnym lakierem skrzynkach przy ktorych stoja emaliowane,wypelnione woda
      kolorowe konefki.
      Misternie wylozona mozaika "peronowej" kostki bruku jak i stacji "alpejska"
      architektura jest tylko preludium do zadbanych ulic miasta, ktore jak magnez
      przyciaga turystow z odleglych krancow Europy.
      Czystosc, zadbanie i krystaliczna swiezosc powietrza napawa radoscia
      przyjezdnych, na ktorych czeka innosc rozniaca ta oaze gorskiej przyrody, od
      codziennosci wielkich miast kontynentu.
      Wchodzac do hali dworcowej nie sposob jest nie zwrocic uwagi na kolorowe
      plafony, przedstawiajace "legendy" okolicznych gor i atrakcji czekajacych na
      przyjezdnych, wsrod ktorych pojawiaja sie usmiechnieci pracownicy tutejszego
      sektora turystycznego,* jak i wlasciciele domow wczasowych oferujac
      roznorodnosc akomodacji, reklamujac wyjatkowosc swoich propozycji, ktorych
      jakosc przedewszystkim sami swoim zachowaniem prezentuja..
      Dorozki, dorozki* ustawione w rzedzie spokojnie oczekuja na przybyszow
      z daleka, i tylko konie wypoczete i zadbane po nocy strzyga uszami, chcac jak
      najpredzej wyruszyc w rutynowa trase.
      Wlasciciele dorozek w czapkach na ktorych umocowany jest slniacy numer
      pojazdu, mniej przejawiaja wigoru, a moze powodem jest ten tak pieknie
      zapowiadajacy sie dzien, w ktorym nie musieli rozkladac "bud" zlozonych niby
      harmonia, stwarzajac w pelni letni wyglad pojazdu, i chec wczasowego bycia.
      Nie ktorzy poruszaja tylko im znane tematy, drudzy zas krzataja sie przy
      dorozkach dokonujac ostatnich przegladow pledow, czy tez sprawdzaja nabrzmiale
      powietrzem gumowe kola, ktore za chwile beda wydawaly charakterystyczny szum,
      na tle rozmow i smiechow podziwiajacych miasto i okolice nowoprzybylych.
      Nie mniej atrakcyjnym i jakzesz ekonomicznym jest transport tramwajow*
      miejskich, ktore rowniez zachwycaja swoja swiezoscia, i letnim wygladem
      otwartego "tarasu" na tylach kazdego wagonu.
      Boazeria "miodowego" wyposarzenia uwienczona skorzanymi uchwytami, zachecajaco
      dyndajacymi w zasiegu stojacych, pozwala na swobodne ogladanie przesuwajacych
      sie za oknem widokow tego urokliwego miejsca, ktore od siedmiuset ponad lat
      jest ciagle atrakcja zwiedzajacych.
      Tuz za stacja, po lewej stronie jadac w kierunku miasta, stoi na kamiennej
      podbudowce oryginalny dom turystyczy, ktory jst zwiastunem czekajacych na
      turystow okolicznych atrakcji.
      Kina, teatr, restauracje wymoszczone pluszem, przyciagaja przyjezdnych zanim
      pochlonie ich piekno przyrody okolicznych gor.
      Dancingi i przyjecia rowniez sa czescia wczasowego wypoczynku, i nie ulega
      watpliwosci, ze dla pewnej grupy przybywajacych sa kwint esencja urlopu.
      Druga co wielkosci arteria tego miasta pozostawia niezapomniane wrazenia piekna
      architektury, w ktorego centrum znajduje sie teatr* miejski z renomowana
      akustyka znana w calej Europie.. Ta "Kasztanowa Aleja" w cieniu ktorej
      wybudowano przepiekne palacyki, jest miejscem spacerowym tutejszej ludnosci,
      oraz igraszek tutejszych wiewiorek, ktore bez przerwy przebiegaja przez
      ulice, jak by nie mogly sie zdecydowac na wybor strony. A moze to swiatlo
      gazowych latarni, odbijajace sie wieczorami w slniacym
      bruku,powoduje "wiewiorkowe"* odruchy ktore rowniez sa natchnieniem dla
      zakochanych par, w letnie wiosenne wieczory.
      Wiele tez z tad "rozchodzi"sie ulic, ktorych willowe budownictwo* "tonie" w
      kwiatach i zieleni, przyjaznie wyczekujac spacerowiczow podziwiajacych widoki
      gorskiego pejzazu.*
      Rowniez czesto widuje sie turystow rozmawiajacych z "tubylcami" o codziennym
      zyciu, w tej oazie przepieknych por roku.
      Parki pieczolowicie zadbane a w nich misternie w kamieniu wyrzezbione miniatury
      pasma gor, zachwycaja dokladnoscia opisu oddalonego o ponad dwadziescia
      kilometrow zapierajacego oddech widoku.
      Cisze tej willowej czesci miasta zakluca spiew ptakow, ktorym przewodzi
      niepoprawne "kukanie" kukulki, lub natretne "badanie" upartego lekarza drzew,
      dzieciola.
      Ilosc ogrodkow, a raczej miniaturowych sadow ktora jest tutaj czescia miasta,
      dostarcza specyficznych zapachow kwitnacych drzew owocowych, co rowniez
      powoduje iz nie zadko spotyka sie jeze "spacerujace" po okolicy.
      Miejscowi pocieszaja sie ta "kolczasto - wiewiorkowata" fauna gdyz w
      miejscowosciach takich jak Szklarska Poreba czy Karpacz trzeba bacznie uwazac
      by nie wpasc rowerem na sarne, jelenia czy tez borsuka.
      Za "pierscieniem" willowych posesji, wsrod lak i zagajnikow znajduje sie kilka
      prywatnych gospodarstw,w ktorych mozna nabyc miody, kuropatwy, zajace, kury,
      grzyby, jagody lub inne specjalnosci miejscowych hodowcow gwarantujacych
      swiezosc lokalnego produktu.
      Do kazdego zagajnika mozna dojsc waska sciezka miedzy lanami zboz. Sa one
      czescia rekreacji turystow, ktorzy tutaj wlasnie odpoczywaja na laweczkach, lub
      tez podziwiaja panorame miasta, ze specjalnie do tego celu wybudowanych
      widokowych konstrukcji.*
      W poblizu znajduja sie dwa stawy, ktory jeden "dochodzi" do parku miejscowego
      szpitala, drugi natomiast (pozostalosc po kopalni gliny) jest w porze zimowej
      dostarczycielem lodu,* ktory zostaje skladany w piwnicach pobliskiej mleczarni,
      spelniajac latem role zamrazarek do lodow, rozwozonych po miescie przez
      zachwalajacy swoj waniliowy towar, na bialo ubranych "lodziarzy."
      "Lody pingwin, lody pingwin" slychac nawolywania w sloneczne dni na ulicach
      miasta, a najwieksza radosc jak zawsze maja dzieci, ktore bez przerwy
      okupuja "lodziarza."
      Otoczony zielenia, na skraju parku i widokiem na "skalki" znajduje sie kompleks
      basenow kapielowych przyciagajacy tlumy miejscowej ludnosci jak i turystow.
      Latem jest on miejscem samym w sobie jako, ze bezustannie zapewnia mile
      spedzenie dnia wlacznie z dancingiem "przy blasku ksiezyca", romantycznych
      spacerow w pobliskim parku, czy tez towarzyskiej gry w tenisa ziemnego.
      Sa tez i basenowe loze (rzad gestych zywoplotow w ksztalcie grzebienia) o ktore
      nie wiadomo z jakich wzgledow zabiega przedewszystkim mlodziez, delegujac
      swoich "przedstawicieli" do zajecia miejsca, "grubo" przed otwarciem basenu..
      Zakupy tez moga miec zagozalych zwollennikow to tez i o nich nie omieszkano sie
      zatroszczyc.
      Sklepy, sklepiki i twarze usmiechnietych sprzedawcow zachecaja do nabywania
      przeroznych towarow, ktorych epicentrum znajduje sie w przebogato
      zaprojektowanym domu towarowym glownej ulicy miasta.
      Krysztalowe leniwie zwisajace zyrandole sa dobranym uzupelnieniem "miesistych"
      bordowych chodnikow, ktore jak ogromny waz pelzaja, nie baczac na przeszkody
      jakimi sa glazurowe schody najwiekszego sklepu w miescie.
      Nie daleko po drugiej stronie znajduje sie hotel zwany "Europejski" z kawiarnia
      slynaca na cala okolice.
      Tytaj tez zjezdzaja poszukujacy wykwintnosci serwisu* klienci jak i milosnicy
      dancingow, ktore codziennie trwaja do poznych godzin nocnych.
      Rynek ktory jest starszym "bratem" rynku w Zurichu* zawsze jest odwiedzany,to
      tez nie wydaje sie dziwnym, ze w jego sukiennicach jak i okolicznych uliczkach
      oferuja swoje ekskluzywne uslugi mistrzowie tradycyjnych form artystycznych
      takich jak: cukiernicy, zegarmistrze, zlotnicy, czy tez wyspecjalizowane
      w regionalnych daniach i trunkach restauracyjki i bary*.
      Miejsce to rowniez jest znane z fontanny Neptuna przy
      • Gość: Goodey Re: Jelenia Góra obudź się IP: 203.101.64.* 11.04.01, 11:50
        c.d.

        przy ktorej zawsze mozna zobaczyc fotografujacych sie
        turystow i rozesmiane biegajace dookola niej dzieci.
        Oferta miasta jest przebogata i jej walory ekologiczne
        zawsze byly najsilniejsza strona sciagajaca rzesze
        milosnikow przyrody jak i ludzi poszukujacych
        wypoczynku i ukojenia duchowego o czym swiadczy
        roznorodnosc pieknych budowli sakralnych spelniajacych
        poslugi dla wiernych.
        Zanim dojedziemy tramwajem do Cieplic*, Sobieszowa,
        Podgorzyna czy tez kolejka elektryczna do Szklarskiej
        Poreby wartalo by poswiecic sloneczny dzien i wybrac
        sie na "Perle Zachodu" ktora swoja nazwa i tak nie
        oddaje pelni uroku tego zakatka miasta.
        Idac podziwiamy mieszany drzewostan lasu przeciety
        wstega wartkiej, krysztalowo czystej gorskiej rzeki,
        i tylko spiew ptakow "zanurzony" w szumie wody
        rozbijajacej sie o slniace w sloncu "glowy" kamieni
        przypomina nam o rzeczywistosci tego malowniczego
        miejsca.
        W nagrode za nasza wytrwalosc podziwiamy przepiekne
        drewniane schronisko ktore jakoby zawislo nad
        urwiskiem skalnym, spogladajac w dol na tafle
        sztucznego gorskiego jeziora.
        Restauracja i nabrzmialy trunkami bar sa do dyspozycji
        turystow, ktorzy chca posilic sie i ugasic pragnienie
        po dlugim spacerze, sa rowniez pokoje do wynajecia dla
        przybyszow ktorzy chcieliby dokladniej zwiedzic
        pobliskie okolice.
        Kajaki i rowery wodne* ciesza sie popularnoscia
        zwiedzajacych to miejsce.
        W miescie tym ludzie, klimat, architektura, fauna i
        flora tworza nierozerwalna calosc piekna symbiozy
        czlowieka z naturalnym srodowiskiem, ktore nie skapi
        swoich tajemnic dajac moznosc przezycia chwil
        niezapomnianych. I taka wlasnie dla mnie jest Jelenia
        Gora.

        * pociagi parowe dojezdzajaly tylko do Jeleniej Gory
        skad dalsze polaczenia (Szklarska Poreba) odbywalo sie
        za pomoca kolejki elektrycznej ktora po wojnie zostala
        zdemontowana i wywieziona do Rosji.
        * turystyka byla podstawa dzialalnosci kotliny
        Jeleniogorskiej ktorej gwarancja sukcesu zawsze byla
        umiejetnosc obcowania z ludzmi.
        * ostatnia dorozka w Jeleniej Gorze oznaczona byla Nr.5
        * Tramwaje zimowe i letnie ktore od lat byly
        przystosowane do klimatu i turystyki tego miejsca.
        * teatr wymoszczony brokatem, misterna boazeria i
        cimnozielonymi welwetowymi kurtynami byl miejscem
        spotkan i wydarzen kulturowych miasta. W teatrze tym
        zatrudniono pozniejszego dyrektora Teatru Narodowego w
        Warszawie Pana Hanuszkiewicza. Z historycznych
        wydarzen teatr znannym byl z wystapienia Hitlera.
        * miasto slynelo z ogromnej ilosci wiewiorek (czarnych
        i rudych) i nie bez znaczenia wplyw na to mial
        drzewostan sprzyjajacy populacji "kitowatych" stworzen.
        * poza centrum jak i koniecznych budynkow
        infrastruktur pozostala czesc miasta skladala sie w
        duzej czesci z budownictwa willowego ktore tonac w
        zieleni (latem) szokujac zolcia i brazami (jesieni)
        lub przykryte fioletem bieli pachnacego sniegu (zimy)
        kwitnacych bazi i przebisniegow (wiosny) zachwycalo
        roznorodnoscia architektury.
        * ulice takie jak np. Wyspianskiego konczyly sie Nr.23
        a znajdowalo sie na niej tylko dwanascie willi,
        i najblizszym zabudowaniem bylo doslownie kilka willi
        pod lasem wyprzedzajacych pare gospodarstw, miejsca
        zwanego Czarne.
        * w zagajnikach pomiedzy lasami konstrukcje te
        budowano z naturalnego kamienia o nawierzchni
        naturalnej z ziemi i jako, ze wznoszone byly na
        roznych wysokosciach, to zabezpieczaly uzytkownikow
        przed wypadkiem balustradami. Rowniez kazda z nich
        nosila nazwe (zazwyczaj prominenta cesarstwa
        niemieckiego ktorego nazwisko misternie wyryte bylo
        na granitowych plytach )
        * w porze zimowej pracownicy strazy pozarnej polewali
        zamrozony staw woda i w odpowiednim momecie (przy
        pomocy siekier, lomow, mlotow) wyrabywali bloki lodu
        ktore konno zwozono do piwnic mleczarni.
        Latem lody rozwozona w bialych drewnianych wozkach
        ktore napedzane byly sila rak przy pomocy uchwytu i
        dwoch kol rowerowych.
        * rynek w Zurichu zostal wybudowany na prawie
        niemieckim okolo trzydziestu lat pozniej, nie mniej
        najdokladniej odzwierciedla oryginalny wyglad rynku i
        jego najblizszych okolic w Jeleniej Gorze.
        * ogromnym powodzeniem cieszy sie kawiarnia "Turek"
        (wlasciciel: Ataman Nazmir) ktorego wyroby slyna na
        cala okolice. W kawiarni tej rowniez zainstalowano
        pierwszy "publiczny " telewizor w miescie.
        * mistrz "rondla" Pan Mierzwinski do ktorego klienci
        przyjezdzaja z odleglej Warszawy.
        Okolica rowniez jest znana z ogromnej kolekcji
        sztuki antycznej z specjalnym zamilowaniem do mebli,
        porcelany, zegarow i piecy kaflowych..
        * Miasto slynelo z ogromnej ilosci wiewiorek (czarnych
        i rudych) i nie bez znaczenia wplyw na to mial
        drzewostan sprzyjajacy populacji "kitowatych" stworzen.
        * ulice takie jak np. Wyspianskiego konczyly sie Nr.23
        a znajdowalo sie na niej tylko dwanascie willi.
        i najblizszym zabudowaniem bylo kilka willi pod lasem,
        wyprzedzajacych pare gospodarstw miejsca ktore nosilo
        nazwe Czarne.
        Niepowtarzalnosc architektury budownictwa willowego
        bylo jakoby specjalnoscia tego miasta, w pelni
        okazujac swoje piekno w zmieniajacych sie porach roku.
        * Cieplice Zdroj - rekreacyjnie uzdrowiskowa
        miejscowosc ktorej zyciodajne wody dostepne byly dla
        wszystkich na kazdym kroku oraz wyjatkowa czystosc
        calego srodowiska i najwyzsze standardy opieki nad
        kuracjuszami, gwarantowaly odwieczna popularnosc. Park
        ktory rozbrzmiewal koncertami muzyki klasycznej,
        widowiskowa architektura domow wczasowych, sanatoriow,
        muzeum Ornitologiczne slynace ze swoich zbiorow w
        calej Europie, apteki zachwycajace wnetrzem i
        roznorodnoscia ziol leczniczych tutejszego regionu,
        jak i niezliczona ilosc kawiarni ktore byly miejscem
        spotkan tysiecy przyjezdzajacych konkretnie do tego
        miejsca
        ludzi.

        Ludzi ktorzy pozostawiali bogactwo
        obcowania, przyjazni i niezapomnianych wspomnien.
        * w porze zimowej zamiast kajakow i rowerow wodnych
        na "Perle Zachodu" bylo lodowisko.



















        • Gość: emil Re: Jelenia Góra obudź się IP: *.muzyczneradio.com.pl 13.04.01, 08:10
          Goodey, wszystko to, co napisales (abstarhuje od wpadek ortograficznych ;-) )
          zabrzmialo niemal jak sen. A przeciez to miasto jeszcze 50 lat temu tak wlasnie
          wygladalo!
          Po drodze jednak cos sie "rozlazlo". Czy zagralo tutaj poczucie "bo to nie
          moje"? Moze brak potrzeb estetycznych? Bieda?... Tak czy owak - szkoda :-((
          • Gość: bondido Re: Jelenia Góra obudź się IP: *.jgora.dialog.net.pl 13.04.01, 16:27
            a ja wierzę, że tak jeszcze może być ;-)
            na razie zamiast dorożek są r(i/y)ksze
            • Gość: emil Re: Jelenia Góra obudź się IP: *.muzyczneradio.com.pl 14.04.01, 08:15
              Gość portalu: bondido napisał(a):

              > a ja wierzę, że tak jeszcze może być ;-)

              Moze jestem niepoprawnym optymista, ale zgadzam sie :-)
              Zeby to bylo mozliwe trzeba nam chyba takiego malego "pozytywizmu": zaczac od
              siebie (wypastowac buty, zamiast sie wkurwic, lepiej sie zdenerwowac itd.) i
              sprobowac robic cos z estetyka chociazby swojego balkonu. Jakby tak wszyscy sie
              wzieli, to ho! ho! Krasnoludki za nas niczego nie zrobia :-)


              • Gość: bondido Re: Jelenia Góra obudź się IP: *.jgora.dialog.net.pl 14.04.01, 12:33
                Tylko na razie nie wypuszczajmy wiewiórek na ul. Wojska Polskiego ;-)
        • Gość: bondido Re: Jelenia Góra obudź się IP: *.jgora.dialog.net.pl 13.04.01, 16:25
          aż mnie coś złapało 'w dołku'
          dzięki wielkie za ten tekst
          • Gość: SoSoS Re: Jelenia Góra obudź się IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.04.01, 21:28
            SWIETA i na forum cicho, glucho i ponuro :(
            • Gość: emil Re: Jelenia Góra obudź się IP: *.muzyczneradio.com.pl 18.04.01, 08:07
              Gość portalu: SoSoS napisał(a):

              > SWIETA i na forum cicho, glucho i ponuro :(

              Chcialem Cie uspokoic - juz po swietach :-)
              Tak wiec: do roboty, narodzie!


              • Gość: SoSoS Re: Jelenia Góra obudź się IP: *.jgora.dialog.net.pl 18.04.01, 10:58
                UFFF!!!!!
                Jeleniogorskie FORUM ruszylo ostro z kopyta i to sie chwali - widac, ze w
                Jeleniej Gorze wiara nie zyje juz Swietami.
                P.S. a licznik forumowy bije i o to chodzi :-)))
                • Gość: SoSoS Re: Jelenia Góra obudź się IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.07.01, 11:44
                  Gość portalu: SoSoS napisał:

                  > UFFF!!!!!
                  > Jeleniogorskie FORUM ruszylo ostro z kopyta i to sie chwali - widac, ze w
                  > Jeleniej Gorze wiara nie zyje juz Swietami.
                  > P.S. a licznik forumowy bije i o to chodzi :-)))

                  Piszac te slowa nawet nie przypuszczalem co sie stanie w przyszlosci -
                  podsumowujac TOTALNE ZASKOCZENIE!

                  • Gość: kama Re: Jelenia Góra obudź się IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 13.08.01, 03:19
                    Pochwaliłeś i towarzystwo spoczęło na laurach.
    • Gość: maurycy Re: Jelenia Góra obudź się IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 01:31
      Jest ich u nas dość, ale nam korby do nakręcania podwędzili turyści z
      nieprzyjaznych na regionów, no i rejestry rodem z Weltmeistra, troszka się
      popsuły, bosmy nie nauczenie obsługiwać się z tak skomplikowanym instrumentem.
      Nie jestm zbyt pewny, ale chyba mówię na temat, bo orkiestry uliczne u nas z
      tego powodu wymarły, bo w akordeonach tchu zabrakło, bo sie miechy przetarły, a
      mój Atari nie chce już na niecie chodzic i protestuje, że mam zachcianki,
      zamiast strzelać do atakujących nas ze wszystkich stron zielonych ludzików.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka