Dodaj do ulubionych

Potrzebny namiar

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.09, 11:37
Potrzebuję jakikolwiek namiar telefoniczny do babuszek w
Sudaku ,Koktebel lub Nowym Świecie.Najlepiej jak by to były namiary
na jakieś kempingi czy coś w tym stylu bo jedziemy w 8 osób i
chcielibyśmy mieszkać w jednym miejscu .Jeśli nie ma takich to
obojętnie jaki telefon do babuszki by się przydał wtedy ona za jakąś
prowizje może coś takiego nam załatwi.Z góry dzięki
Obserwuj wątek
    • buanitka Re: Potrzebny namiar 09.05.09, 12:19
      Takich babuszek po przyjeździe będzie do wyboru do koloru, a
      telefonicznie nie radzę, bo bez przedpłaty nikt z Tobą nie będzie
      na 100% się umawiał, natomiast z przedpłatą też może być niezbyt
      ciekawe. Jeśli jednak bardzo chcesz wcześniej mieć jakąś
      rezerwację, to mogę 'polecić' www.sudack.com/ Nie
      korzystałam, ale na rosyjskich forach ta firma polecana jako
      solidna i raczej bez wpadek. I zawsze to większa pewność niż
      z 'babuszkami' choć może i kilka groszy drożej. pozdrawiam
      • voler Re: Potrzebny namiar 18.05.09, 12:40
        Jednak można załatwić sobie nocleg wcześniej na kwaterach prywatnych
        i to bez przedpłaty i co ważne bez pośredników za rozsądną cenę w
        naprawdę normalnych warunkach(czysto, ciepła woda 24h,prysznic 10$ od
        osoby w IIpolowie lipca,Teodozja.Namiary znalezione na rosyjskich
        forach kontakt telefoniczny lub mailowy(przydatny
        translator).Proponuje szukać wpisujac wyszukiwane slowa po rosyjsku
        .Tak zrobiłem i kolejny raz udało się :)
        • Gość: daab Re: Potrzebny namiar IP: 62.29.136.* 18.05.09, 14:29
          Niestety trzeba mieć coraz więcej samozaparcia by turystycznie
          jechać na UA.Po 1 granica- wiele napisano, wiecej sie jeszcze
          niapisze, po 2 stan niektórych dróg skutecznie zniechęca by ponownie
          jechać rwąc koła, po 3 !!!! ceny turyst usług.
          Wielka szkoda ale niektórzy kompletnie przesadzają żądając za pokoik
          stan wczesny chruszczow po min 10 euro za osobę.Zarełko w
          miasteczkach turystycznych koszmarnie drogie w restauracjach (multum
          wypasionych drogich knajp),lub za małe pieniądze "bary mleczne" -ale
          tych z kolei jest jak na lekarstwo-i one są skierowane przede
          wszystkim do emerytów(w założeniach)ciężko trafić i znaleść.Nie ma
          serwisu dla normalnego turysty.każdy chce cie kroić na maxa. Tania
          jest gorzała,piwo i troszkę paliwo.Nawet parkingi są już
          drogie.Kurorty tureckie po tamtej str morza oferują o niebo lepszy
          serwis w tańszych pieniądzach z samolotem w kpl.
          • Gość: Baczek Re: Potrzebny namiar IP: 84.40.217.* 18.05.09, 16:37
            Zgadzam sie z przedmowca.
            Na Krymie chyba powariowali. Co roku ceny sa wyzsze na niektore rzeczy nawet o 50%, a komfort jaki byl , taki i zostal.;]

            • buanitka Re: Potrzebny namiar 18.05.09, 20:01
              Niestety :(
              także zgadzam się z Daab.
              Ceny rosną, w tym sezonie przewidywalny wzrost cen ok 20-30%
              Dolar o dziwo tanieje (na Krymie aktualnie 7.5) :O w PL wzrost :O
              Paliwko też drożeje.... ech... gdyby chociaż coś się poprawiło na
              lepsze...
              • Gość: Bolo Re: Potrzebny namiar IP: *.chello.pl 18.05.09, 21:50
                Narzekalscy!Był ktoś z Was nad Bałtykiem o ostatnim czasie??Mój
                wujek chciał wynająć pokoik z jednym łóżkiem w Sopocie i nie znalazł
                nic pon.50zł/osoba,a to i tak wcale nie było drogo.Dodatkowo co
                oferuje nasze pomorze,niewiele szary zimny Bałtyk,który po
                przekroczeniu 20 stopni zapełnia sie sinicami,oraz pogodę która w
                najlepszym przypadku może być jedynie pochmurna.Ceny z naszego
                pomorza już dawno przestały szokować teraz proszą się o zamach
                terrorystyczny.Niewątpliwie Krym drożeje,ale i tak daleko mu jeszcze
                do naszych cen,a słoneczna pogoda jest gwarantowana.Alternatywą może
                być Egipt lub Tunezja,nuda jakich mało.
                • Gość: waldemar nocoń Re: Potrzebny namiar IP: *.c2nsat.com 19.05.09, 05:47
                  brawo Bolo, ceny wzrosły ale i w Polsce nie stoja w miejscu, kogo
                  stać pewnie pojedzie do Turcji, ale dla mniej zamożnych polecam
                  wypoczynek
                  na Ukrainie mimo paskudnych dróg ( można
                  wytrzymać przy spokojnej jeżdzie). proszę porównać koszty pobytu (
                  ja nie znam cen w Turcji)ale czy kawa na plaży kosztuje 2-3uah? piwo
                  4-6uah a napoje a lody.ważna jest cena benzyny (5.75uah=2,6zł) co do
                  klimatu, nie tylko pogodowego -bardzo sprzyjajacy, lubi sie tu
                  Polaków. ceny kwaterunku bardzo zróżnicowane ale można już dostać od
                  50uah za osobe w dobrych warunkach nad morzem
                  • Gość: daab Re: Potrzebny namiar IP: 62.29.136.* 19.05.09, 08:14
                    Panowie,bez urazy,nad Bałtykiem można pomarudzić,ale to nie
                    forum.Mając 14-16 dni urlopu w lipcu-sierpniu (dzieci w wieku
                    szkolnym)wakacje na Krymie odpadają.Są niewykonalne,chyba ze super
                    drogim samolotem przez Kijów,ale to bez sensu.Z Lwowa 1300 km na
                    Krym-któredy jechać??A już mam w plecy wieeeeele h by dojechać do
                    niego przez granicę-samochód nawalony jest kipiszowany
                    szczególniej.Pojadę jeszcze ile ?300-400 km i dość.No ale przy
                    samozaparciu dojechałem po 40 h na Piękny i słońcem zalany
                    Krym.Wspominaliscie o klimacie...marudźmy o chłodzie bałtyckich
                    plaż ,ale żar krymskiego lata potrafi obrzydzić cały urlop.Godzina 6
                    rano i słońce piecze niemiłosiernie-no chyba że się bardzo lubi,ale
                    jakby kto chciał gdziekolwiek uciec, no to niby gdzie?Zacienione
                    baseny??alejki w gęstym cieniu wysokich drzew>??to ty nie
                    istnieje.Więc powrót na kwaterę?O klimie tu nie słyszano-
                    przynajmniej w cenach za osobę ok 10euro.Mleko pozostawione na stole
                    warzy się w 3 godziny.Upał,Upoał Upał, i TŁUM,wszędzie.Na plaży,w
                    knajpkach,na bazarach,w marszrutce,na dyskotece,kurcze-wszędzie
                    tłumy,a za tym idą wysokie,naprawdę wysokie ceny.Za 50 hrywien
                    w "wysokim sezonie"wynajmą ci połamane łóżko lub kwaterę 15 km od
                    morza.Bo z każdego pojezda wysiada tłum wakacjuszy szukających
                    noclego.Macie rację,piwko na plaży jest tanie,kawa też,a reszta??
                    Lunch kosztuje naprawdę dużo.Glill szaszłyk z warzywami dla 2 os 200
                    hrywien(wersja bez piwa i napojów)Owszem smaczny ,ale po 2 h jestem
                    głodny.Lody są tanie-prawda,ale już wino krymskie ??niekoniecznie.No
                    i tani jest kibelek.Reszta jest drogo.Ale dość marudzenia.Mija 9 dni
                    od wyjazdu z PL i czas się pakować nazad.Do domu 2000 km i pieprzona
                    granica.W 40 h nie wiem czy się wyrobię.Piszecie że do dróg można
                    się przyzwyczaić-może i można ,ale samochód się nie przyzwyczai.On
                    się uszkodzi.Jazda w dzień jako tako, a jechałeś po zmroku?Nie mam
                    na myśli dojazdówki z Kijowa na Krym,ta trasa jest OK,ale z Równego
                    do Medyki?Sumując, mając 16 dni urlopu na miejscu jestem max 11
                    dni.Tak sobie.Podróz pociągiem wybiłem sobie z głowy,bo trzeb mieć
                    100 znajomych by kupić bilet powrotny.Co jeszcze? Kocham Ukraine
                    ale....
                    • Gość: Bolo Re: Potrzebny namiar IP: *.chello.pl 19.05.09, 08:38
                      To wszystko kwestia gustu,mnie nie zniechęcił 5 godzinny dojazd do
                      granicy,a potem kolejne 5h,żeby ja przekroczyć.Nawet 30 godzinna
                      jazda po kiepskich drogach do Sewastopola nie wpędziła mnie w
                      apatię,wszystko mi,a właściwie nam się tam podobało (mam na myśli
                      dzieci i żonę) do tego stopnia,że w tym roku ponownie się tam
                      wybieramy.Z uwagi na fakt,że spędzaliśmy nasz wypoczynek w mieście
                      bohaterów ZSRR,ominęły nas wysokie ceny z okolicznych kurortów,a
                      temp. pow.30 st. uwielbiamy (nawet o 6:00 rano).Jak już się znudzimy
                      Krymem to pewnie uderzymy na Albanię,tam też musi być bardzo
                      ciekawie.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka