Dodaj do ulubionych

Jak jest w Rumunii

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 18:24
Mąż dostał propozycję pracy tam. Jak się żyje w Rumunii, w
Bukareszcie?
Obserwuj wątek
    • Gość: romtam Re: Jak jest w Rumunii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 20:50
      W Bukareszcie mieszka i pracuje dość dużo Polaków. Również na tym
      forum ich głos bywa częsty i wiem, że chętnie udzielą wszelkiej rady
      związanej z pobytem w tym mieście.
      A tak ogólnie rzecz biorąc, to uważam, że nie ma wielkiej różnicy
      między Bukaresztem a dajmy na to np. Warszawą, Bratysławą czy
      Budapesztem.
      • interested Re: Jak jest w Rumunii 15.08.08, 20:49
        Ach,a jaka wartościowa i wiele wnosząca wypowiedź! Dziewczyna się
        pyta o życie w Rumuni, bo może się tam przeprowadzi, więc napewno
        najcenniejszą wypowiedzią będzie akurat post marty, która zaledwie
        przejeżdzała przez Rumunia, ale nie poleca! Ja w tamtym tyg.
        przejechałam z samego poł. na północ Pl i tak sobie pomyślałam, ze
        gdybym nie znała warunków naszego życia i byłabym w Pl tylko
        przejazdem, to też po niektórych "przyjemnych" widoczkach miałabym
        nieciekawe zdanie o Pl. Ale na pewno nie zdobyłabym się na polecanie
        czy odradzanie tam życia komuś, bo coś widziałam po drodze!
    • Gość: aaaaa Re: Jak jest w Rumunii IP: 213.92.162.* 17.08.08, 00:15
      mnie temat tez interesuje... jakies 2 tygodnie temu dostalam
      propozycje pracy w oddziale tam... nie znam rumunskiego.. w ogole...
      ale... nigdy nie mow nigdy... poki co mysle i mysle i czytam fora;)
      co ciekawe wszelkie negatywy pisane sa przez osoby tylko
      przejezdajace...
      • vineri Re: Jak jest w Rumunii 17.08.08, 16:54
        No właśnie, dlaczego tak jest że ci którzy tylko przejadą przez rumunię albo gdzieś o niej słyszeli mają tak złe zdanie o tym kraju, dlaczego w polsce słowo rumun ma tak negatywny wydźwięk ?! Owszem rumunia nie jest szczęśliwą krainą mlekiem i miodem płynącą, żyją tam tacy sami ludzie jak u nas dobrzy i źli. Ale jest jedna różnica, oni naprawdę wiele przeżyli, nasz komunizm to bajka w porównaniu z tym co spotkało ten nród. Może dlatego oni są tacy otwarci i chyba bardziej szczęśliwi od nas, może nadrabiają to co im zabrano. Nie potrafię powiedzieć dlaczego rumunia jest mi bliższa niż naprzykład chorwacja z pięknymi kurortami czy austria z alpami. Tego nie da się napisać to się czuje i za każdym razem kiedy przekraczam granicę rumuni czuję się jak w domu, mimo iż jestem polakiem. Dziwne co ? Może tak, ale nie dla tych co zobaczyli więcej niż tylko drogę przelotową i pare stacji benzynowych i barów przy niej.
        Więc...może dla ciebie ten kraj również stanie się czymś więcej niż tylko jednym z państw europejskich, a język, język rumuński dla nas nie jest taki trudny, to język romański taki jak włoski ale bardzo zbliżony do języków słowiańskich. Niemożliwe ? I to jest właśnie rumunia istna mozaika, magiczna kraina gdzie wszystko jest możliwe.
          • vineri Re: Jak jest w Rumunii 19.08.08, 20:50
            Nie chciał bym żebyś podchodziła do sprawy swojego wyjazdu emocjonalnie, to jednak poważna decyzja, wymagająca spokojnego przemyślenia.
            I jeszcze jedno, jeśli Jesteś pedantyczną, bojaźliwą i zamkniętą w sobie osobą, lepiej nie jedź, natomiast jeśli, w co nie wątpię, Jesteś przeciwieństwem takiej osoby nic nie stoi na przeszkodzie aby nabrać nowych doświadczeń. W końcu po to żyjemy...
            Serdecznie pozdrawiam !
            • Gość: aaaaa Re: Jak jest w Rumunii IP: 213.92.162.* 21.08.08, 00:09
              Spokojnie:) przeciez myśle i mysle... to nie jest prosta decyzja..
              wbrew temu co wydaje sie wielu - jedz bo.. albo nie jedz bo... - i
              napewno nie emocje tu zadecyduja...
              oj... pedantyzm i ja??:) dwa przeciwne bieguny:) ale czy sie odważe
              to już niestety inna kwestia...
              pozdrawiam i dziękuję:)
                  • Gość: abcd Re: Jak jest w Rumunii IP: 92.80.108.* 29.08.08, 15:58
                    Kraj jak każdy inny, ani lepszy od np Polski ani gorszy.
                    Sam Bukareszt raczej nie zachwyca ale Braszow i okolice czemu nie.
                    Nie jest to paryż ani nawet budapeszt ale...
                    Rumuni to jak każdy inny naród mieszanka prostaków, inteligentów, i
                    tych którzy podchodzą pod pewną normę społeczna.
                    Ceny zblizone do Polski, sklepy różnie. Tu albo ubierasz sie u Prady
                    albo u "chińczyka". Chodzc po ulicach szybko zauważysz, ze sfera
                    materialna dla Rumuna jest bardzo ważna. Na suficie może wicieć
                    żarówka ale pod domem merol będzie stał. Możesz zarabiac 1000 zł ale
                    spodnie od Kleina na tyłku są.
                    W samym bukareszcie dużo dzikich psów, głośnych kierowców, wieczny
                    korek, brak infrastruktury. Przyjazd tu ma sens ale tylko w celach
                    zarobkowych bo reszta jest naprawdę mocno dołująca.
                    Poza bukaresztem, jest kilka bardzo ładnych rejonów, które watro
                    naprawdę zobaczyc z choćby jednego względu, brak tłumu na ścieżkach
                    górskich, mało skomercjalizowany kraj jeszcze. Choc ceny wpoczynku
                    nie najtańsze. Morze choć nie zachwycające świeci cenami nie na
                    nawet wyższą kieszeń.
                    Poza tym w ciagu najbliższych 3 lat szukuje sie tu porządny krach
                    gospodarczy, także poważnie rozważ przeprowadzke w te rejony.
                      • ancyk.62 Re: Jak jest w Rumunii 29.08.08, 17:25
                        też zachęcam...
                        Własnie wróciłam z Rumunii..teraz walczę ze stereotypami
                        zakorzenionymi w Polakach mylących Romów z Rumunami.
                        Bardzo zyczliwi i pomocni ludzie, bardziej otwarci i chetni do
                        pomocy niż Polacy.Braszow to jedno z piekniejszych miast jakie
                        widziałam/ 5 tys.km/.Uważam,że Rumunia ma niesamowity potencjał
                        turystyczny,wierzę ,że własciwie wykorzysta członkowstwo w UE.
                        Na Bukowinie są dość ubogie ale urzekające wsie polskie. Ludzie
                        robią wrażemnie szczęśliwszych niż Polacy. Tam wielokulturowość nie
                        wyzwala większych konfliktów.
                        Osobiście na prawdę Ru,munia mnie urzekła....ma swoje smaczki i
                        bolączki ale czyż Polska ich nie ma????
                        • vineri Re: Jak jest w Rumunii 29.08.08, 21:47
                          Rumuńskie pieski- temat rzeka, są właściwie wszędzie, nie są zagrożeniem i moim zdaniem są bardzo sprytne i inteligentne, w końcu muszą sobie jakoś radzić na ulicy. Myślę że na temat ich zachowania i zwyczajów można by było napisać jakąś małą książkę, ponieważ żyją w klanach które często toczą między sobą (nie mieszają w to ludzi) wojny o wpływy na przykład na parkingu. Czym się "zajmują" ? No niestety głównie żebraniem, i robią to bardzo delikatnie nie natarczywie ale skutecznie. Metody mają różne, przykłady: Na przewodnika- oprowadza turystę po jakichś atrakcjach czy też wyrusza z nami na górski szlak; na inwalidę- podchodzi do nas kulejąc na łapce co czasami wcale nie oznacza że ma coś naprawdę zrobione (udaje poprostu); na szczeniaka- trzeba pokazać że ma się dzieci do wykarmienia, a najlepiej posłać takiego szczeniaczka to człowiek raczej nie odmówi jedzenia fotoforum.gazeta.pl/3,0,1423601,2,1.html ; na litość- siedzisz sobie na ławeczce pod barem i zajadasz się jakimś lokalnym smakołykiem, a tuż obok siedzi sobie piesek i patrzy ci prosto w oczy i zdaje się mówić "ty sobie napychasz żołądek a ja od dwóch dni nic w pysku nie miałem..."
                          To chyba nie wszystkie sposoby ale najczęściej spotykane. Bezdomne pieski robią wrażenie głównie na turystach, rumuni się już nimi tak nie przejmują najczęściej je poprostu przeganiają. Pewnego razu miałem okazję obserwować je na jednym z parkingów przydrożnych i ze zdziwieniem stwierdziłem że gdy wjechał samochód na rumuńskich numerach to nie wzbudzał u nich większego zainteresowania ale gy pojawił się jakiś zagraniczny to wywoływało wzmożone działania :) niewiem jak rozpoznawały turystów bo przecież czytać chyba nie umieją.
                          • motorus Re: Jak jest w Rumunii 30.08.08, 09:30
                            Ewolucja wyposażyła pieski wyjątkowo dobrze w organ powonienia i to
                            dzięki niemu szybko wyczuwają gościa z kasą, a turysta kasę musi
                            mieć.Jak jest kasa to i do zjedzenia coś się znajdzie. Ot i cała
                            logika.
                                • Gość: romtam Re: Jak jest w Rumunii IP: 83.22.222.* 30.08.08, 21:14
                                  Pieski w Rumunii to stały element krajobrazu. Wyglądają
                                  sympatycznie, ale to tylko pozory. Jeden czy dwa zachowują się
                                  spokojnie, ale cała gromada może być groźna. Potrafią być agresywne,
                                  o czym świadczy tragiczny przypadek japońskiego turysty, którego w
                                  ubiegłym roku w Bukareszcie zagryzły na śmierć.
                                    • Gość: romtam Re: Jak jest w Rumunii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 21:42
                                      Pieski i tak słabo wypadają w tej konkurencji. Przodują niedźwiadki,
                                      które także w ubiegłym roku amerykańską turystkę przeniosły do
                                      innego Świata.
                                      W Braszowie w centrum miasta pogonił jeden misiek chłopaka na
                                      rowerze. Jak widzisz, w Rumunii żyje się bardzo ciekawie, jak
                                      wrócisz do kraju napewno będziesz mieć co opowiadać i wspominać, a
                                      oto przecież chodzi.
                                      • vineri Re: Jak jest w Rumunii 30.08.08, 22:08
                                        O kurcze misiek na rowerze w centrum Braszowa, to musiał być zarąbisty widok ;))
                                        A jeśli chodzi o tego turystę japońskiego to słyszałem że "pieski" ogołociły go ze sprzętu foto oraz z portfela...
                                        Kolega Romtam ma rację pieski w grupie czują się nieco pewniej i najlepiej schodzić im z drogi, ale wieści o zagryzieniach na śmierć wydają mi się przesadzone, co do niedźwiadków to rzeczywiście jest problem i w zeszłym roku misie zżarły chyba dwóch turystów w tym roku chyba tylko jednego ale nie jestem pewien.
                                      • Gość: romtam Re: Jak jest w Rumunii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 22:16
                                        Zapomniałem w poprzednim poście dodać, ze można spotkać również inne
                                        zwierzątka w Rumunii, które mogą uczynić wiele złego człowiekowi.
                                        Żmija zygzakowata może nie zrobi wielkiego wrażenia, ponieważ i u
                                        nas w kraju często jest widywana, ale już zmija rogata może
                                        niejednego swoim wyglądem sparaliżować, albo nawet ukąsić nieco
                                        bardziej niż nasza znajoma z kraju. Czarną listę zamyka skorpion,
                                        którego karpacka odmiana ponoć jest bardzo złośliwa.
                                        • vineri Re: Jak jest w Rumunii 30.08.08, 22:53
                                          Żmijki rogate widziałem w Devie w twierdzy, faktycznie nie wyglądają zbyt sympatycznie ale udało mi się ujść z życiem :)
                                          Skorpiona niestety jeszcze nie spotkałem ale ukąszenie nie jest bardziej niebezpieczne od zwykłej pszczoły, no chy że kto uczulony...
                                          No i warto wspomnieć jeszcze o czarnych wdowach te to dopiero sieją postrach !
                                    • Gość: romtam Re: Jak jest w Rumunii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 22:48
                                      Wiesz AAAAAA tych piesków nie musisz się obawiać. Najlepiej z nimi
                                      żyć w przyjaźni. Zawsze jednego z nich poczęstowałem smakołykiem, co
                                      w warunkach rumuńskich oznacza kromka suchego chleba i on już mnie
                                      bronił przed różnymi przybłędami. Bardzo miło wspominam pieska,
                                      który dzielnie na jednym z biwaków odpędził całą sforę obcych psów.
                                        • Gość: aaaaa Re: Jak jest w Rumunii IP: 213.92.162.* 31.08.08, 16:55
                                          ale czyz ja nie o to wczoraj pytałam: "a w ogole to znaczy ze miec
                                          przy sobie
                                          duzo jedzonka to nie ma sie czego bac??:)"
                                          ok, najpierw znalezc duzego co inne pieski sie go beda baly... ale
                                          co z niedzwiadkami??:) roweru z soba nie biore... pieszo napewno nie
                                          uda sie uciec;) kondycja juz nie ta;)
                                          w namiocie spac nie bede - te zmije i skorpiony to tez w centrach
                                          miast??:) czy jak pojde połazic po górach??:)
                                          chociaz kto wie - moze gazetki znow beda mialy o czym pisac;)
                                          chociaz nie specjalnie marzy mi sie sława w prasie:)
      • vineri Re: Jak jest w Rumunii 05.09.08, 19:12
        Stronka ciekawa ale nie wszystkie informacje są prawdziwe np. najbardziej zdziwiło mnie jakoby w bukaresztańskich kantorach żądano dokumentów, osobiście udało mi się wielokrotnie wymieniać euro w kantrze (głównie na ulicy Iuliu Maniu) i nigdy żadnych dokumentów nie pokazywałem, jest tam jeszcze kilka nieścisłości, i mam wrażenie że autorka sama sobie czasami zaprzecza (kto czyta uważnie ten napewno to zauważy), ale jest tam również sporo trafnych spostrzeżeń np. na temat postrzegania czasu i jazdy samochodem.
        • vineri Re: Jak jest w Rumunii 05.09.08, 19:29
          A co do tego miasta to podsumujmy: jest blisko granicy węgierskiej, większe od Satu Mare i znajduje się od niego "godzinkę drogi", nie jest to Oradea od której jest "już jakieś 2 godzinki" i nie jest to Kluj Napoca do której jest aż "4 godzinki" !
          Ja się poddaję :)
          • Gość: aaaaa Re: Jak jest w Rumunii IP: 213.92.162.* 05.09.08, 21:09
            nieścisłości w tekście są... ale autorka pisała go przez 4
            miesiące... myślę, że jej znajomość Rumunii była taka jak moja w tym
            momencie (żadna) i podejrzewam, że moje spostrzeżenia też będą
            ewoluować w trakcie...
            a co do miasta... tak szybko sie poddajesz:( nie ma lekko nie dam
            odpowiedzi na tacy;P ale koljene podpowiedzi - stolica okręgu i mają
            lotnisko:)
            a podajac czas patrzylam na rozkłady autobusów zamiast na mape;)))
            no to pierwsza lekcja jak im nie nalezy ufac(rozkładom) i jak liczą
            czas.... czysta niemozliwoscia są podane czasy - sorki.... jesli do
            Oradei sa dwie(juz nic nie wiem;) to do Satu Mare byłyby ze cztery...
        • elegia_o Re: Jak jest w Rumunii 05.09.08, 21:59
          Jak wymieniałam walutę w Braszowie (ale w banku - jeśli to ma jakieś znaczenie)
          - musialam pokazać paszport :) Przyznam, że mnie to zdziwiło, ale koleżanka mi
          tłumaczyła, że to korzystne dla klienta (ze względów bezpieczeństwa -
          ubezpieczenie na wypadek oszustwa czy jakos tak).
        • jolajamroz Re: Jak jest w Rumunii 08.09.08, 16:25
          W sparwie pokazywania dokumentów to bardzo czesto się to
          przytrafia . Jest tu problem z biurokracja i np przy płaceniu
          rachunków za energię tez pragna widzieć mój dokument ID ale jak
          mówiee ,że mam paszport to już nie potrzeba . w kantorach -
          szczególnie w bankach tez proszę o pokazanie dokuentów przy zakupie
          czy sprzedazy walut .
          • vineri Re: Jak jest w Rumunii 08.09.08, 20:31
            Arad to nie Brasov ale spoko nie jest źle, ładne miasto no i g.Apuseni blisko, i tak jak stwierdziła catrinel widać tam wpływy bałkańskie chociaż nie tak duże jak w Timiszoarze, a remonty...no cóż kiedyś się skończą i będzie ładnie :)
    • Gość: bebeblu Re: Jak jest w Rumunii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 12:22
      No tak, faktycznie dawno nie zaglądałam, a widzę że wątek się
      rozrósł. Co do naszej decyzji: mąż podjął pracę, na razie do Rumunii
      nie musimy wyjeżdżać na stałe, mąż będzie tam często latał, ale nie
      jest wykluczone że z czasem trzeba będzie tam się przeprowadzić na
      jakiś czas. Osobiście wolałabym się nie przeprowadzać bo planuję
      ciążę i wolałabym prowadzić ją w Polsce. Chętnie jednak odwiedzę
      Braszów i okolice. Za wszystkie wypowiedzi i komentarze dziękuję.
      • grochy Re: Jak jest w Rumunii 11.09.08, 11:24
        Ciąża w rumunii super sprawa, na porodówkę prócz standardowej
        wyprawki trzeba dodac łapkę na robastwo i domestos ;)
        Szpilate są w opłakanym stanie.
        Psy to rzeczywiście temat rzeka w RO, w miastach sfory zajmują
        parki, place zabaw itd. Dokarmiając je niestety nie przyczyniamy sie
        do rozwiązania problemu. Wręcz przeciwnie. Niestety Rumunii tak do
        nich przywikli, że nie widzą problemu i rozjechany piesek tu czy
        tam, czy jedno pogryzione dziecko czy turysta nikogo nie dziwią.

        Ktos tu wspomniał o funduszach z Unii. O tak Rumunii wykorzystują je
        na maxa. Widac to szczególnie na drodze z Adaru przez timisoare do
        Bukaresztu. Chwilowo to drogi brak i niestety robotników również.
        Wszędzie plakaty, że droga finansowana z UE. Tylko, żę ekipa
        robotników razem z kasą z UE gdzies na wakacje wybyła ;)

        Miś na rowerze to też raczej mało prawdopodobny scenariusz ponieważ
        rowerzysta na drodze jest tak rzadkim okazem prawie jak śnieg w
        sierpniu ;) Sama rower posiadam lecz zamiłowanie do własnego życia
        nie pozwala mi z niego korzystac ;)
        • catrinel Re: Jak jest w Rumunii 11.09.08, 12:07
          Moim skromnym zdaniem, bezdomnych piesków ubyło, szczególnie w
          judeţach Bihor i Arad, gdzie najczęściej bywam. Tak specjalnie to za
          nimi nie wyglądam, ale dosłownie kilka sztuk widziałam w w/w
          miastach. Niektóre to nie są tak stricte bezdomne, znaczy przynależą
          do jakiejś dzielnicy, gdzie są dokarmiane (widziałam też pod drzewem
          uciętą dużą plastikową butelkę napełnioną wodą -z całą pewnością dla
          bezdomnych czworonogów).
          • vineri Re: Jak jest w Rumunii 11.09.08, 15:11
            W sobotę jadę ponownie do rumuni tym razem prywatnie i zabieram moją mamę, chcę jej pokazać jak jest w rumuni i mam nadzieję że w ostatnim momencie się nie wycofa ponieważ, mimo iż od kilku lat regularnie odwiedzam ten kraj i nic strasznego mi się nie przytrafiło to opinia o rumuni i jej mieszkańcach w mojej rodzinie jest tragiczna, walka z tymi bzdurami przypomina niejednokrotnie walkę z wiatrakami, a największą "wiedzę" na temat rumuni mają niestety osoby które nigdy tam nie były! Jestem pewien że moja mama zmieni opinię o tym JAK JEST W RUMUNII, i przestanie się martwić przed każdym moim wyjazdem do tego "dzikiego kraju"
            • catrinel Re: Jak jest w Rumunii 11.09.08, 15:55
              Na pewno się Jej spodoba:)Moja była pierwszy raz 2 lata temu
              (Bukowina, Mołdawia-rumuńska, of course) wróciła zachwycona
              zupełnie. Stereotypów może nie miała, ale Rumunią się wczesniej
              zbytnio nie interesowała, raczej krajami byłego ZSRR, które
              zwiedzała z upodobaniem za czasów studenckich (teraz zmiana o 180
              stopni nastapiła i mnie męczy tą Rumunią).

              Călătorie plăcută! :)
            • Gość: mela.verde Re: Jak jest w Rumunii IP: *.UBBCluj.Ro 11.09.08, 19:26
              wracając jeszcze na chwilkę do tematu rzeki, to ja siedzę równe 2
              tygodnie w Klużu (fakt,że jeszcze się za miasto nie ruszyłam,
              przyznaję) i nie widziłam ani razu żadnego z tych psich gangów...
              najwyżej znalazłam tu 4-5 bezdomnych psów,czasami śpią w miejscach
              publicznych, nawet w centrum miasta, ale pojedynczo, reszta siedzi w
              przydomowych ogródkach... więc nie wiem, czy to miasto jakieś
              wyjątkowe jest, czy ja ślepa, czy jak? jest za to bardzo dużo kotów.
              a jeśli chodzi o dokarmianie, to fakt,że to nic dobrego, ale sama
              czasem popełniam ten błąd, bo jak mam np obrzynki z mięsa wyrzucić
              do kubła na śmieci i w szerszej perspektywie częściej go z tego
              powodu wynosić, to wolę dać bezdomnym kotom :D
    • wiktorka99 Re: Jak jest w Rumunii 24.09.08, 17:41
      Pamietam jak ja kilka lat temu tutaj na forum napisałam wyjezdzamy
      na 5 lat ........................
      Na poczatku było przerażenie i lęk przed tym krajem, teraz inaczej
      na to patrze, mimo ze mąż nadal w bukareszcie a ja troszke w
      warszawie a troszke w Rumunii.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka