spec5150 16.03.04, 22:41 home.alexburke.ca/pripyat/index2.html ciekawa stronka i robi wrazenie. mam nadzieje ze innym tez sie spodoba Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
manio15 Re: MY CHERNOBYL RIDES 17.03.04, 22:29 spec5150 napisał: > home.alexburke.ca/pripyat/index2.html > ciekawa stronka i robi wrazenie. mam nadzieje ze innym tez sie spodoba > wrażenie robi, głównie przygnębiające. Niestety u nas tez mozna znależć podobne widoki w poppeggerowskich majatkach ,których mimo 15 lat kapitalizmu nikt nie zagospodarował (wbrew szumnym zapowiedziom na początku przemian)- a wręcz przeciwnie - widoki gorsze niż po wybuchu reaktora. No że też ludziom sie chce ryzykowac zdrowim i życiem aby zobaczyc ten skansen komunizmu? Byłem niedawno w Rosji i przysegłem sobie że szybko tam moja noga nie postanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: MY CHERNOBYL RIDES 17.03.04, 23:14 Ja żem se z bliska obejrzał Białoruś. Ale w okolice Poleskoho Radiacyjno- Ekolohicznogo Zapawiednika żem się nie zapuszczał. Zresztą benzyny by mi nie starczyło, żeby tam dojechać i wrócić. A kupić tam bezołowiową graniczy z cudem. Cuda za to podziwiać mogłem rozmaite - geniusz Łukaszenki pełnym blaskiem świeci. Aż po oczach bije. Tylko ludzi szkoda, bo zacni, choć biedni... Odpowiedz Link Zgłoś
spec5150 Re: MY CHERNOBYL RIDES 18.03.04, 15:10 ralston napisał: > Ja żem se z bliska obejrzał Białoruś. Ale w okolice Poleskoho Radiacyjno- > Ekolohicznogo Zapawiednika żem się nie zapuszczał. Zresztą benzyny by mi nie > starczyło, żeby tam dojechać i wrócić. A kupić tam bezołowiową graniczy z cudem > . > Cuda za to podziwiać mogłem rozmaite - geniusz Łukaszenki pełnym blaskiem > świeci. Aż po oczach bije. Tylko ludzi szkoda, bo zacni, choć biedni... mam inne wrazenia z Bialorusi - ludzie tam uwazaja go za wielkiego partryjote i jestem w stanie uwierzyc ze wyniki wyborow nie musza byc falszowane. co do zacnych ludzi, to przypomniala mi sie komuna jakies 20 lat temu - ludzie byli w Polsce podobni Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: MY CHERNOBYL RIDES 18.03.04, 16:02 Ja podróżowałem po rejonie grodzieńskim i nowogródzkim, gdzie wpływ propagandy rządowej jest nieco mniejszy, bo to i ludzie częściej do Polski przyjeżdżają i telewizja polska tam bez problemów odbiera. Mimo to indoktrynacja ideologiczna jest przerażająca - to prawda. Natomiast takie cechy jak gościnność i życzliwość są ciągle bardzo obecne. Jak i gotowość do podzielenia się tym co mają, choć mają niewiele... Społeczeństwo jest jednak bardzo uległe, czemu i się trudno dziwić, bo jego elity były systematycznie przez kilkaset lat niszczone, albo się same wynarodowiły. Sam Sokrat Janowicz użył takiego określenia, że Białoruś leży na gościńcu Europy (tędy rzeczywiście wiele armii przemaszerowało przez wieki) - więc i mentalność ludzi jest taka jak tych, co się na gościńcu wychowują. Stąd każdą władzę uznają za świętą. Każda ma prawo po pysku prać, kiedy trzeba utrzymać porządek. Bardzo charakterystyczne jest to, że często powtarzają: byleby wojny nie było. Monoho protierpielim, protierpim i mnoże, no sztoby wojny nie było... I to zdanie bardzoddaje ich gotowosc do godzenia sie z losem. Dopóki są ziemniaki do jedzenia i wódka do picia - można jakoś żyć. Niech tylko nie strzelają... Odpowiedz Link Zgłoś
spec5150 Re: MY CHERNOBYL RIDES 18.03.04, 18:07 ralston napisał: > Ja podróżowałem po rejonie grodzieńskim i nowogródzkim, gdzie wpływ propagandy > rządowej jest nieco mniejszy, bo to i ludzie częściej do Polski przyjeżdżają i > telewizja polska tam bez problemów odbiera. Mimo to indoktrynacja ideologiczna > jest przerażająca - to prawda. Natomiast takie cechy jak gościnność i > życzliwość są ciągle bardzo obecne. Jak i gotowość do podzielenia się tym co > mają, choć mają niewiele... ja bylem w okolicach Lidy - tam rowniez odbiera polska telewizja i radio. moj kuzyn prenumeruje - "glos znad niemna" chyba nawet wydawany w grodnie. na pytanie czy duzo tu Polakow mieszka odpowiada "u nas tu w ogole prawoslawnych nie ma" :))) > Społeczeństwo jest jednak bardzo uległe, czemu i się trudno dziwić, bo jego > elity były systematycznie przez kilkaset lat niszczone, albo się same > wynarodowiły. Sam Sokrat Janowicz użył takiego określenia, że Białoruś leży na > gościńcu Europy (tędy rzeczywiście wiele armii przemaszerowało przez wieki) - > więc i mentalność ludzi jest taka jak tych, co się na gościńcu wychowują. > Stąd każdą władzę uznają za świętą. Każda ma prawo po pysku prać, kiedy trzeba > utrzymać porządek. Bardzo charakterystyczne jest to, że często powtarzają: > byleby wojny nie było. Monoho protierpielim, protierpim i mnoże, no sztoby > wojny nie było... I to zdanie bardzoddaje ich gotowosc do godzenia sie z losem. > Dopóki są ziemniaki do jedzenia i wódka do picia - można jakoś żyć. Niech tylko > nie strzelają... Sokrat Janowicz zyl w Polsce, a z tego punktu widzenia wszystko wyglada troche inaczej. co do pewnych rzeczy popieram Lukaszenke - nasz prezydent ma tendencje do calowania w dupe wszystkich co tylko sie nadstawia. moze nie ma wolnosci prasy i mediow ogolnie, ale z kolei zle mi sie robi jak slucham juz o sprawie Rywina - wszyscy wiedza ze nikt nie dojdzie prawdy, ale nachalnie prezentuje sie wszystkim ten temat zastepczy. mysle rowniez ze Lukaszenko dobrze zrobil ze jednym zamachem nie zlikwidowal wwszystkich kolchozow - u nas tez powinien byc okres przejsciowy. mysle ze na wioskach bieda tam nie odbiega zbytnio biedzie u nas. co do miast na podstawie tego co widzialem w Grodnie zyje sie calkiem dobrze. najpopularniejszym samochodem jest tam chyba VW, a mialem taka nadzieje zobaczyc jeszcze jakiegos zaporozca. na placu obok kosciola farnego nadal stoi choinka z czerowona gwiazda na czubie. ogolnie mysle ze nie zyje im sie wiele gorzej niz w Polsce. gdzie konkretnie byles? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: MY CHERNOBYL RIDES 18.03.04, 23:41 Byłem w Grodnie, w Nowogródku, nad Niemnem w Bohatyrowiczach, nad jeziorem Świteź. Sporo też oglądałem kołchozów po drodze i tutaj jednak nie odważyłbym się porównania z polską wsią. Większość wsi, które widziałem ma wyłącznie zabudowę drewnianą. Za to wzdłuż trasy Grodno-Mińsk, przynajmniej na odcinku do Lidy - wszystkie zagrody mają taki sam łukowaty płot w kolorze żółtobrązowym. Tak Łukaszenka rozkazał, żeby ładnie było, więc tak jest. Czasem widziałem nawet takie ciekawostki, że ten nowy płot ogradzał stary płot :) Widziałem też mnóstwo chutorów, zwłaszcza po zjechaniu z trasy na Mińsk (przed Lidą w prawo na Nawahrudak) - ot takie wyspy - chata lub dwie - po środku olbrzymiego kołchozowego pola. Pozbawione prądu, pozbawione nieraz nawet drogi dojazdowej... Pewnie, że na polskiej wsi można ciągle spotkać biedne gospodarstwa, ale tam większość jest bardzo biednych. Mimo wszystko nie można tego porównywać. Odpowiedz Link Zgłoś
spec5150 Re: MY CHERNOBYL RIDES 19.03.04, 04:39 nie moge powiedziec duzo bo spedzilem tam zaledwie 2 dni. ale bylo to w srodku stycznia i jedyny problem z przejezdnoscia mielismy do Polskiej granicy. za granica drogi szerokie i dobrze odsniezone, a nie jechalismy glownymi autostradami (szosa z Grodna do Astryny i dalej). tak czy inaczej Twoj post zmobilizowal mnie do postawienia na stronie zdjec ktore tam zrobilem (a takze 2 starych zdjec Grodna). zapraszam tu: www.castlesofpoland.com/kresy/grodno.htm Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: MY CHERNOBYL RIDES 19.03.04, 09:04 Też byłem tylko dwa dni. Za to bardzo intensywnie spędzone. Co do dróg - to są w dobrym stanie i przypominają polskie drogi z lat 70-tych i 80-tych. Jeździ się swobodnie, bo nie ma za dużego ruchu. Nawet na tych głównych. Ja byłem jesienią, wykorzystałem okazję, żeby pojechać tam przed wprowadzeniem wiz. Ale mieliśmy szczęście i trafiliśmy na bardzo ładną pogodę. Rozumiem, że Ty byłeś w styczniu tego roku - więc już po wprowadzeniu wiz. Jak było na granicy? Bo ja przekraczanie białoruskiej granicy odebrałem jako kawał przygody :))) Odpowiedz Link Zgłoś
spec5150 Re: MY CHERNOBYL RIDES 19.03.04, 15:16 ralston napisał: [..] > Rozumiem, że Ty byłeś w > styczniu tego roku - więc już po wprowadzeniu wiz. Jak było na granicy? Bo ja > przekraczanie białoruskiej granicy odebrałem jako kawał przygody :))) > wiza kosztowala chyba po 11 euro od lebka - trzeba to wplacic w banku na Branickiego (w Bstoku) - w dolarach oczywiscie odpowiednio wiecej. czeka sie 3 dni, ale jak przyjdziesz wczesniej to tez pewno bedzie - to nie konsulat USA :))). na granicy przy wyjezdzie kazano nam rowniez zaplacic jakies drobne pieniadze - chyba po 2 czy 4 dolary na glowe - "oplata ekologiczna" (sic!) no i oczywiscie trzeba bylo zaplacic za deklaracje, bo nie chcialem miec problemow z aparatem - jakies miliony ichnich kroliczkow, co po przeliczeniu bylo jakies 1.5 dolara. kolejek zadnych nie bylo, oprocz jedynie na polskiej granicy. po drugiej stronie pierwsza rzecz co mi sie rzucila w oczy to drogi. z grodna przez wioski trasa jest szersza i lepiej odsniezona niz za Bstoku do Warszawy. i przypomnial mi sie Malachowski jak zostal za to zbesztany w Polsce przez prase. dla mnie cala podroz byla egzotyczna. poza tym po raz pierwszy odwiedzilem miejsca skad pochodzi moja rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
spec5150 Re: MY CHERNOBYL RIDES 19.03.04, 18:05 kresy6.webpark.pl/ nie wiem czy znasz ta strone - calkiem fajna tylko chaotyczna Odpowiedz Link Zgłoś
adamnyc Re: MY CHERNOBYL RIDES 18.03.04, 09:18 Pamietam jak na 3 dzien po eksplozji kiedy wyszlo sie na ulice na ustach odczuwalo sie slodki smak. Byl to radioaktywny cez. Wolna Europa w dzienniku radiowym powiedziala wtedy:"mieszkancy polnocno-wschodniej polski po raz pierwszy bez uzywania kartek na slodycze odczuli slodki smak na ustach wychodzac na ulice. Nie jest to slodka manna od socjalizmu, ale radioaktywny cez ulatniajacy sie z tlacego sie reaktora po katastrofie w Czernobylu" Moze ktos nie pamieta, ale w systemie kartkowym w PRL obywatele do 18 roku zycia otrzymywali co miesiac na kartki 100gram cukierkow czekoladowych lub 1 czekolade. Adam Odpowiedz Link Zgłoś