marcotills 17.02.05, 14:48 www.trojanpleasure.co.uk/so/so.htm Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marcotills E R O T Y K indiański... 17.02.05, 14:52 Mały Indianin mówi: - Śniła mi się Indianka na koniu. Obudziłem się, Indianki nie było, a koń dalej stał... Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills Jak zrobić porządną laskę... 17.02.05, 14:55 Bardzo niewiele osób w Polsce potrafi dobrze zrobic laske. Poza tym jest to czynnosc znacznie bardziej pracochlonna, niz sie powszechnie uwaza Jesli chcesz zrobic laske sobie - zastanów sie dwa razy. Pozwól raczej, zeby zrobil ci ja ktos inny. W gruncie rzeczy jedyny sens robienia laski lezy w ilosci - im wiecej, tym bardziej sie oplaca. Trudno jest jednak znaleec kogos, kto przyzna sie, ze z tego zyje. Nieliczni profesjonalisci zazdrosnie strzega szczególów robienia laski. Jesli i ty chcesz spróbowac, postepuj wedle ponizszych wskazówek. Tajemnica dobrej laski (podobnie jak np. dobrego loda), lezy w jakosci surowców. Dlatego powinienes zaczac od wizyty w tartaku, by wybrac odpowiednio sezonowane drewno, czyli drzewo sciete kilka miesiecy temu i wlasciwie magazynowane. Najlepiej bukowe. Etap drugi to ciecie drewna na dlugie, waskie kawalki. Zrobia to dla ciebie w tym samym tartaku. Z kawalków drewna na specjalnej maszynie (tzw. drazarce) uformuj kije. Drazarki, podobnie jak porzadnie zrobione laski, naleza juz do rzadkosci. Trudno je kupic, stad ich cena ma charakter wylacznie umowny. Na drazarce ustawia sie rozmiary laski. Maszyna zrobi ci kije o zadanej dlugosci i grubosci. Twarde kije poddaj nastepnie zmiekczaniu w parniku - podgrzewanym pojemniku z para wodna. Parowanie sprawia, ze kij staje sie elastyczny i mozna wygiac go w laske. Dlugosc parowania jest tajemnica zawodowa ludzi i instytucji zyjacych z robienia lasek. Bedziesz wiec musial poeksperymentowac, zeby wiedziec, kiedy kij wyjac. Giecie kija na gietarce to juz tylko formalnosc. O gietarke jest nieco latwiej niz o drazarke, ale i tak troche kosztuje. Mozna uznac, ze laska wygieta to wlasciwie juz laska zrobiona. Po wygieciu wlóz laske do pieca, zeby ja wysuszyc. Znów musisz sam wyczuc, kiedy laske wyjac. Nie ma nic gorszego niz zbyt sucha laska. Odpowiednio wysuszona laske poddaj zabiegom kosmetycznym - wygladzaniu na szlifierce i bejcowaniu na dowolny kolor. Wysuszywszy pomalowana laske, nadaj jej ostateczny polysk, zanurzajac w lakierze. Pamietaj, zeby nie przesadzic. Zbyt gruba warstwa lakieru na lasce wyglada obciachowo Wreszcie na koncówke laski zalóz gumke. Najbardziej trendowe sa, jak wiadomo, gumki czarne. Jesli jest to pierwsza laska, jaka zrobiles w zyciu, masz wylacznie powody do radosci - jakos to poszlo, nie bylo tak strasznie, a poza tym nastepne laski na pewno wyjda ci jeszcze lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
mary.austin Re: Jak zrobić porządną laskę... 09.03.05, 13:18 fajne laski www.mp3s.pl/laski/ Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills Miłosne preludium... 28.02.05, 13:55 Seksualne preludium / INTERIA.PL / ************************************** Zacznij od delikatnych pieszczot... Dopieść jego zmęczone, spięte codziennymi troskami ciało. Nie spiesz się. Niech rozkosz budzi się w nim powoli... Wyłącz telefon, odwołaj wszelkie wizyty, zamknij dom na klucz. To wieczór tylko dla was. Przygotuj twardy materac lub matę. Masaż odniesie lepszy efekt, gdy wasze ciała będą rozgrzane gorącą kąpielą. Przed przystąpieniem do działania nasmaruj dłonie oliwką - to dodatkowo pielęgnuje i rozgrzewa skórę. I do dzieła! TAJSKI, CZYLI PORA RELAKSU ---------------------------------- Technika: ------------ Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills Zboczony Jasiu... 02.03.05, 09:59 Jasiu wraca do domu cały podrapany: ręce, twarz, nogi, więc mama się pyta: - Synku co się stało? - Jechałem na rowerku i się wywróciłem. - Ale przeciez rowerek stoi w garażu i ma zepsute siodełko... - No, ale to był rowerek pożyczony. - I jak to się stało? - Wjechałem na żwir i wpadłem w poślizg. - Ale przeciez dzisiaj rano widziałam, że wylali pod naszym blokiem asfalt, tam nie ma żwiru... - No tak, ale ja wpadłem tak naprawdę w krzaki i się porysowałem. - Kochanie przeciez krzaki wycięli wczoraj wieczorem... Na to Jasiu zrobił wkurzoną minę i krzyczy: - Kot jest mój i będę go pie*dolił kiedy mi się podoba!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills Romeo & Julieta_jasnowłosa... 02.03.05, 11:13 Romeo i Julia, romantyczny nastrój, księżyc i rozgwieżdżona noc: Julia: - Romeo, czy nie pragnął byś, abym wzięła w dłonie twą męskość i pieściła ją, tak byś odczuwał niezwykłą rozkosz? Romeo: - Co Ci przychodzi do głowy, miła moja! Jakże miała byś używać swych przeczystych dłoni w takim celu! Nie,, nigdy! Julia: - Romeo, ukochany, a czy nie chciałbyś, abym ujęła twą męskość i włożyła ją sobie między uda, tak byś osiągnał rozkosz nieznaną dotąd żadnemu człowiekowi? Romeo: - Przenigdy! Nie pozwolił bym na to, by Twoje uda, tak delikatne i gladkie, tak jasne i nieskazitelne, dotykała tak nieczysta część mojego ciała. Nie ukochana, nigdy! Julia: - Och, kochany, a czy nie pragnął byś włożyć go w moje usta, osiągając stan, w którym ciało i duch oszaleją wprost z rozkoszy? Romeo: - Nigdy! Nie mógł bym nawet pomyśleć o zbrukaniu twych słodkich ust, z których płyną słowa najpiękniejsze i które opiewają Twoją milość do mnie! Julia: - Ach, Romeo, musimy pomyśleć o jakimś sposobie, strasznie boli mnie odbyt... Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills Ptaszek śpiewa dla Viki;-) 02.03.05, 11:24 crass.on.ru/flash/bbird.html Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills Okrutnik... 02.03.05, 12:07 -Bij mnie, męcz mnie – prosi masochista sadystę. -Nie – odpowiedział okrutnie sadysta Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills Uświadomienie seksualne w erze komputerowej... 02.03.05, 12:20 Zapomnij starą opowiastkę z pszczółką i kwiatkiem... Język komputerowy jest na topie! - Tata jak przyszedłem na świat? - No dobrze mój synu, kiedyś musieliśmy odbyć tę rozmowę: tata poznał mamę na chatroomie. - Później tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory stick’a. - Jak tata był gotowy z uploadem zauważyliśmy, że nie zainstalowaliśmy żadnego firewalla. - Niestety było już za późno, żeby nacisnąć "cancel" albo "escape", a i meldunek "Chcesz na pewno ściągnąć plik?" już na początku skasowaliśmy w opcjach w "ustawienia". - Mamy antywirus już od dłuższego nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty robakiem. - Wic nacisnęliśmy klawisz "Enter" i mama otrzymała komunikat "Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy". Odpowiedz Link Zgłoś
moniamm Re: Uświadomienie seksualne w erze komputerowej.. 02.03.05, 14:32 hahahahahahahaha dobre. bardzo dobre :))) Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills Danie dla panów... 02.03.05, 12:56 - Kelner w mojej zupie są dwie gołe baby! - Pan zamawiał na ostro Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills Kłopoty Wiesława T. ;-) 02.03.05, 14:58 Praktykujący, katolik, rencista Wiesław T. z Ełku, wziął udział w biciu seksualnego rekordu świata w 2003 roku. Kopulował bez maski, bo obiecano mu, że na filmie o imprezie twarzy nie będzie widać. Stało się jednak zupełnie inaczej... Rencista ze stolicy Mazur nie wygląda na demona seksu, choć w corocznej imprezie "Bicie seksualnego rekordu świata" organizowanej przez firmę Pink Press brał udział trzy razy, nakręcił jeden film pornograficzny i startował w konkursie na Ogiera Polski 2003 roku. Spotykam się z Wiesławem T. w kawiarni: 170 cm wzrostu, 60 kg wagi, czapeczka jak u krasnoludka, przybrudzona puchowa kurtka, drżące ręce... Wiesław nerwowo zaczyna swoją opowieść: - Cholera, jest taka sprawa, brałem udział w takiej imprezie erotycznej. Ale o to chodzi, że tam moja facjata jest, tak że, proszę pani, każdy mnie pozna przodem do kamery i w ogóle.... Wiesław jest załamany, bo w 2003 roku z bicia seksualnego rekordu świata firma Pink Press nakręciła film, który rozchodzi się jak świeże bułeczki. Mężczyzn, którzy kopulowali z kandydatkami biorącymi udział w konkursie, widać bardzo dokładnie. - Kiedy indziej to były takie maski teatralne na same oczy - mówi. - Ale na biciu rekordu w 2003 nie było żadnych reklamówek ani kominiarek i nie było z czego zrobić maski. A oni zapewniali, że maski niepotrzebne, bo oni mi komputerowo wymażą twarz. Tak jak jest na "Strefie 11" czy tam na różnych innych takich filmach przez policję robionych, gdzie tablicę rejestracyjną zamażą albo czarny pasek na oczy założą. Ale ci nic z tych rzeczy nie zrobili. - W ogóle nie mogliśmy składać takich obietnic. Zapikslowanie twarzy tylko jednego uczestnika konkursu jest niemożliwe i byłoby niesprawiedliwe wobec innych, którzy męczą się na przykład w kominiarkach. Ten pan brał u nas udział także w poprzednich imprezach. Wiedział, że jeżeli ktoś nie życzy sobie, aby jego wizerunek został uwieczniony podczas filmu czy zdjęć, to sam musi o to zadbać - mówi Krzysztof Gerwatowski, rzecznik prasowy Pink Pressu. Rencista obawia się, że kaseta wideo z bicia rekordu dystrybuowana przez wydawnictwo skompromituje go w jego środowisku. Widać go na niej w kilku bliskich ujęciach. Raz z profilu w trakcie kopulacji i raz przodem podczas masturbacji. Znają mnie biskupi Jak Wiesław T. odkrył, że został gwiazdą pornograficznego dokumentu? - Ja sobie tę kasetę kupiłem od nich i doznałem szoku - relacjonuje. Dystrybutorzy zachęcają do kupna taśmy w erotycznych czasopismach za pomocą sloganu "Seksualny rekord świata - przeżyj to jeszcze raz" . Wiesław T. przeżył seksualny rekord jeszcze raz, ale razem z zimnym prysznicem. Świat mu się zawalił na głowę: - Ja udzielam korepetycji, mam wyższe wykształcenie, mnie zna trochę biskupów i różnych księży, obracam się w katolickich środowiskach, chodzę regularnie do kościoła. Nikt tego nie zaakceptuje, jak to do kogoś dojdzie. Całe moje środowisko mnie przeklnie! Dlaczego wierzący i praktykujący katolik brał udział w trzech seksualnych rekordach świata? Zdaniem Stanisława Dulki, psychiatry i seksuologa, przyczyna tkwi w tym, że Wiesław T. ma prawdopodobnie skłonności do erotycznego ekshibicjonizmu. Gdy nadarzyła się okazja do kopulacji z atrakcyjnymi partnerkami w miejscu publicznym, pociąg seksualny przyćmił hamulce kulturowe i te wynikające z religii. - Przeciętnego mężczyznę przeraziłyby warunki kopulacji pod obstrzałem kamer, fleszy i w towarzystwie kolegów z kolejki do seksualnej rekordzistki. Wielu byłoby tak zestresowanych, że nawet nie osiągnęłoby wzwodu. Ten mężczyzna czuł się jednak w tych okolicznościach jak ryba w wodzie - tłumaczy Dulko. Co na to sam T.? - Ja, proszę pani, że się tak wyrażę, nie mam kobiety i chciałem sobie mieć przyjemność za darmo. Poza tym mogłem to robić z trzema kobietami w czasie jednej imprezy. A wszystkie młode i ładne! W seksualnych rekordach startowały po trzy kandydatki do tytułu. - Fascynacja sytuacją, w której można odbyć stosunek z różnymi partnerkami w tym samym czasie, wskazuje także na skłonność do poligamii - ocenia doktor Dulko. Przyjemność po pięknych rekordzistkach minęła, a wstyd pozostał. Wiesław T. żali się: - Liczyłem na to, że nie będę miał twarzy albo że film będzie mało popularny. A tu się okazuje, że kaseta jest rozchwytywana - mówi. Jak bić, to uczciwie Dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia ubiegłego roku rencista wysłał do Pink Pressu pismo "Wezwanie do zaprzestania naruszania moich dóbr osobistych i zapłaty zadośćuczynienia" . Domagał się w nim 10 tysięcy złotych za krzywdę, jakiej doznał wskutek bezprawnego rozpowszechniania jego wizerunku. Wydawnictwo odpowiedziało, że jego roszczenie jest bezzasadne i jest próbą wyłudzenia pieniędzy. Podkreśliło, że w dokumentach firmy znajduje się wypełniona przez rencistę ankieta, w której zgadza się on na wykonanie zdjęć z odsłoniętą twarzą. - Uczestnik świadomie podpisał się pod tą deklaracją, więc nie rozumiemy, dlaczego teraz ma do nas pretensje. To pierwszy taki przypadek, żeby ktoś straszył nas sądem - mówi Krzysztof Gerwatowski. Mężczyzna nie zamierza się jednak poddać. Wyznaczył Pink Pressowi termin zapłaty do końca stycznia. - Jak nie dostanę gotówki, pozwę ich do sądu - zapowiada Wiesław T. Do procesu przygotowany jest bardzo profesjonalnie. Zgromadził już ponoć dowody przeciwko wydawnictwu. Jakie? - To tajemnica. Chcę ich zaskoczyć - mówi. Z jego relacji wynika, że bicie seksualnego rekordu świata nie jest do końca uczciwe. Są uczestnicy, którzy mają problem ze wzwodem, nie pomaga nawet viagra rozdawana przez organizatorów. - Słabeusze podchodzą do kandydatek i huśtają biodrami, markując stosunek - wyjaśnia weteran seksualnych rekordów. - Paniom jednak zalicza się to jako normalny numerek. Nawet pocałunek w czubek (chodzi o członka - red.) zalicza się jako stosunek. Ja byłem najaktywniejszy, zmieniałem prezerwatywy i latałem od jednej kandydatki do drugiej. Młodsi ode mnie wymiękali po dwóch godzinach. Ja całe osiem godzin to robiłem - dodaje z dumą. Amator studentek Według Stanisława Dulki, Wiesław T. brał udział w seksualnych rekordach nie tylko dlatego, żeby się wyżyć fizycznie, ale również by udowodnić sobie, iż wciąż jest atrakcyjny i sprawny seksualnie. Czy T. uważa się za dobrego kochanka? - Miałem w życiu 20 kobiet. W większości to studentki, myślę, że to nie jest bardzo dużo. Są pewnie tacy, co mieli więcej. Seksualne rekordzistki liczę osobno - tłumaczy rencista. Pomimo licznych podbojów seksualnych do dziś T. jest kawalerem. Przyznaje, że aby dać upust pożądaniu, gościł także w agencjach towarzyskich. - Tam jest bardzo drogo, godzina kosztuje 100 złotych, a ja mam 480 renty. Dlatego nie mogłem tam za często chodzić - mówi. Wyjazdy do Warszawy na seksualne rekordy też kosztowały, trzeba było zapłacić za pociąg. - Tutaj jednak człowiek mogł pobawić się przez cały dzień i dostał nawet posiłek. Jeszcze w kolejce do rekordzistki inne panienki, tak zwane króliczki, robiły dobrze ustami - tak uzasadnia T. wyższość seksrekordu nad burdelem. Ostatnio w życiu rencisty pojawiła się jednak kobieta, z którą postanowił się związać na poważnie. - Jest ode mnie 17 lat młodsza, zamierzamy się pobrać - opowiada mężczyzna. Dla nowej miłości T. postanowił się zmienić i zerwać z porno-biznesem. Z udziału w seksualnych rekordach świata wyspowiadał się: Ksiądz był wyrozumiały, pokuta nie była duża. Powiedział jednak, że jak jeszcze raz coś takiego zrobię, to powie mojej narzeczonej, którą zna, że ma za mnie nie wychodzić.... Odpowiedz Link Zgłoś
lama_83 Wiem, że znane, ale z a j e b i s t e ! ! ! 02.03.05, 15:05 Może ktoś nieświadomy się jeszcze uchował... www.bodyscapes.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
lama_83 Re: Kłopoty Wiesława T. ;-) 02.03.05, 15:10 Skądś to znam, tylko w innej formie: kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1214236&KAT=239 Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills Re: Kłopoty Wiesława T. ;-) 02.03.05, 15:34 lama_83 napisała: > Skądś to znam, tylko w innej formie: -- zawsze się jakaś "życzliwa" znajdzie:( a Wiesława T. znasz??? Odpowiedz Link Zgłoś
kacperelcki Re: E R O T Y K A 02.03.05, 19:09 Marcotillis Zachowujesz sie jak maly Jasio ktory obejrzal strony dla doroslych lub film pornograficzny. Komu ty chcesz zaimponowac? Wiekszosc piszacych na forum prowadzi aktywne zycie seksualne. Nie masz wiec przed kim popisywac sie tutaj. Spadaj na forum malolatow. Im twoje wypociny moga zaimponowac Kacper Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills Re: E R O T Y K A 02.03.05, 21:54 kacperelcki napisał: > Marcotillis > Zachowujesz sie jak maly Jasio ktory obejrzal strony dla doroslych lub film > pornograficzny. Komu ty chcesz zaimponowac? Wiekszosc piszacych na forum > prowadzi aktywne zycie seksualne. Nie masz wiec przed kim popisywac sie tutaj. > Spadaj na forum malolatow. Im twoje wypociny moga zaimponowac > > Kacper -- ty kacperku jesteś ełcki i ja jestem ełcki... któż cię zatem upoważnił do tego "serdecznego" powitania??? mam prawo być tutaj, a jeżeli moje wypociny ci nie odpowiadają to nie czytaj:( Życie seksualne człowieka to sfera bardzo intymna, skąd wiesz co robi "większość piszących na forum" ??? Pewien mędrzec powiedział: - "Gdybyś się nie odezwał, nikt nie poznał by, że jesteś głupcem..." pozdrawiam ozięble:((( Odpowiedz Link Zgłoś
moniamm Re: E R O T Y K A 03.03.05, 06:21 hmmmmmmmmm czytalam o tym niedoszlym pornogwiazdorze w przedrukach z polskiej prasy, tylko nigdzie nie bylo napisane, ze jest on z elku. serio to nasz ziomal? na marginesie - kiedys tu bywal taki oszolom - pewnie klon adamanyc, ktory podpisywal sie ksywka wiesiekt. moze to ten sam???? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: E R O T Y K A 03.03.05, 09:46 Na moje to ten sam w kolejnym wcieleniu. Do niedawna klony to były jedne z moich ulubionych drzew. Teraz jakoś niedobrze mi się kojarzą... Odpowiedz Link Zgłoś
moniamm Re: E R O T Y K A 04.03.05, 05:53 ralston a ja wprost przeciwnie :)) bardzo lubie klony(drzewa) i to jakie przybieraja barwy jesienia. pamietam z "czasow mlodosci" swoje codzienne wedrowki do czerwonego ogolniaka piechotka z pieknej. a trasa wiodla nad jeziorem stara piekna. co roku jesienia droga ta zolcila sie klonami. klony to chyba najbardziej kolorowe drzewa jesienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: E R O T Y K A 04.03.05, 09:40 moniamm napisała: > ralston a ja wprost przeciwnie :)) bardzo lubie klony(drzewa) i to jakie > przybieraja barwy jesienia. pamietam z "czasow mlodosci" swoje codzienne > wedrowki do czerwonego ogolniaka piechotka z pieknej. a trasa wiodla nad > jeziorem stara piekna. co roku jesienia droga ta zolcila sie klonami. klony to > chyba najbardziej kolorowe drzewa jesienia :) Ano klony rzeczywiście należą do tych najbardziej kolorowych, choć osobiście jesienią wolę dęby czerwone - moja ulica jest nimi wysadzona po obu stronach - plus pojedyncze sztuki są rozrzucone po całym osiedlu. Pięknie się jesienią czerwienią. A parę ulic dalej jest cała ulica obsadzona klonami srebrzystymi - takimi z łuszczącą się korą prawie jak w jaworach i liśćmi srebrnymi od spodu. Też jest pięknie. Takie klony to i owszem lubię, choć teraz przechodzę obok nik podejrzliwie, bo nie mam pewności, czy któryś z nich nie zaczepi mnie pytaniem o klub biznesmena w Czaplach ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
mary.austin Zabawa erotyczna 08.03.05, 22:21 goloneczka.w.interia.pl/zabawa.html Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills Re: E R O T Y K A 03.03.05, 11:46 moniamm napisała: > hmmmmmmmmm czytalam o tym niedoszlym pornogwiazdorze w przedrukach z polskiej > prasy, tylko nigdzie nie bylo napisane, ze jest on z elku. serio to nasz ziomal > ? > > na marginesie - kiedys tu bywal taki oszolom - pewnie klon adamanyc, ktory > podpisywal sie ksywka wiesiekt. moze to ten sam???? -- oczywiście, że dokonałem "małej przeróbki" tekstu dla tzw. "jaj"... Podobno "dla jaj" Cygan dał się powiesić, a wilk owcom ponieść;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kacperelcki Re: E R O T Y K A 03.03.05, 07:50 Marcotillis od erotyki sa strony i fora erotyczne. Pomyliles adresy. Na pewno to spowodowala fascynacja zludna filozofia Wschodu. Jestes fajny chlopak tylko musisz sobie kupic biustonosz na pierwszego. Kacper Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills *** L O K O M O T Y W A *** 03.03.05, 12:17 Słuchaj dziewczynko! - Ona nie słucha. Przesunął więc rękę od piersi do brzucha... Buch! Jak gorąco! Uf! Jak gorąco! 'Tyżeś to w nocy? Tyżeś Jasienku? Jam ci najdroższa! Więc wchodź pomaleńku...' I wszedł w nią powoli, jak żółw ociężale Ruszył dwa razy, wolniutko, ospale. Szarpnęła się trochę, przyciągnął z mozołem, Nogami się zaparł o krzesło za stołem, I teraz przyspieszył, i gna coraz prędzej, I dudni i stuka, łomoce i pędzi. A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost! (klęczała wygięta w pozycji "na most") A on w tę szparę, w ten tunel, w ten las, I spieszy się, spieszy by zdążyć na czas. Aż łóżko turkocze, i krzesło też puka, A Jasiu ją puka, puka i puka. Tak gładko, tak lekko, tak calem za cal, Wyjmował i wkładał ten narząd jak stal. A ona spocona, zziajana, zdyszana, Legła na plecach, uniosła kolana, Zdziwiona tym wszystkim, co się z nią dzieje Pyta się Jaśka, pyta i śmieje: 'A skądże, a jakże, a czemu tak gnasz!? A co to to, co to mi teraz tak pchasz!? Że wali, że pędzi, że bucha - buch buch!! Ach jakże, ach jakże ja lubię ten ruch!' I gna ją, i pcha ją i akcję swą toczy, I tłoczy ją Jasiu uroczy i tłoczy. Nagle - świst! Nagle - gwizd! Buchnęło - Buch! I stanął już ruch. 'Oj gdzie mi zniknąłeś! Chcę jeszcze Jasieńku!' Probuje go znaleźć jej ręka po ciemku. A on już bez ducha, mały, skulony, Śpi nieboraczek, choć akt nie skończony. Więc strzela biedna wokoło oczyma, Dziwi się temu, co w swej ręce trzyma. I płacze, narzeka na los swój niewieści, I w końcu się sama ze sobą pieści. A Jasiu? Znał prawdy nieznane dla ludu. Przeczytał Wisłocką, i chciał teraz cudu. Sądził, że starczy ta szybkość, ten ruch, Technika, pozycja i owe "buch buch". By żonę rozpalić do ognia białości. A ona pragnęła też innej miłości. Miłości zawartej w spojrzenia iskierce, Więc Jasiu - prócz kuśki - miej także i serce... Odpowiedz Link Zgłoś
wtorousty Re: E R O T Y K A 11.03.05, 12:05 Gdybym miał myszkę, to bym se poklikał;-))) -- "Trzeba sobie jakoś radzić, powiedział baca, sznurując trampki dżdżownicą..." Odpowiedz Link Zgłoś
mary.austin Re: E R O T Y K A 11.03.05, 14:29 wtorousty napisał: > Gdybym miał myszkę, to bym se poklikał;-))) > -- > "Trzeba sobie jakoś radzić, powiedział baca, sznurując trampki dżdżownicą..." Proszę bardzo, poklikaj sobie ;p funny-pictures.com/ecards/flash/?cardurl=birthdaypresent.html&title=Happy%20Birthday Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills Re: E R O T Y K A 11.03.05, 15:27 mary.austin napisała: > wtorousty napisał: > > > Gdybym miał myszkę, to bym se poklikał;-))) > > -- > > "Trzeba sobie jakoś radzić, powiedział baca, sznurując trampki dżdżownicą > ..." > > Proszę bardzo, poklikaj sobie ;p > funny-pictures.com/ecards/flash/?cardurl=birthdaypresent.html&title=Happy%20Birthday -- szczególnie fajne, kiedy się dostaje "po łapach" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mary.austin Re: E R O T Y K A 11.03.05, 15:30 marcotills napisał: > -- > szczególnie fajne, kiedy się dostaje "po łapach" :))) Czyżbyś lubił dostawać po łapkach? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills Re: E R O T Y K A 11.03.05, 15:35 mary.austin napisała: > marcotills napisał: > > > -- > > szczególnie fajne, kiedy się dostaje "po łapach" :))) > > Czyżbyś lubił dostawać po łapkach? ;))) -- linijką od pani profesor Dorotki ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mary.austin Ekscentryczny kalkulator 15.03.05, 21:53 funny-pictures.com/ecards/adultcards/?cardurl=calculator.html&title=Orgasmic%20Calculator Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills Centrala Rybna - czyli czyste szaleństwo :/) 24.03.05, 23:02 www.centralarybna.prv.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś