Dodaj do ulubionych

Ale zimno, ratunku! :)

20.01.06, 09:10
Na dworze minus 21, w domu tylko troche lepiej, bo mam nieszczelne okna...
Herbata mi stygnie w 5 minut, rece mam lodowate, tragedia no!
Ratunku! Nie moge cwiczyc dla rozgrzewki przez caly dzien, wodka tez jeszcze
nie wchodzi w rachube! :) Co robic?
Obserwuj wątek
    • mobb Re: Ale zimno, ratunku! :) 20.01.06, 09:40
      w tej sytuacji ciepły kolega to ostatnia deska ratunku, jak zapewne poradziłby
      kolega Wiesiek

      pamiętam że w akademiku w taki mróz robilismy sobie w mikrofalówce grzany sok
      pomarańczowy z wódką... zapach gorącego soku i parującego alkoholu miło drażni,
      tylko że to po paru kubkach działa mocno rozweselająco, więc w godzinach
      urzędowych pewnie nie wchodzi w rachubę
      • ralston Re: Ale zimno, ratunku! :) 20.01.06, 09:45
        Ja się dopiero wieczorem będę mógł jakim grzańcem sponiewierać. Póki co
        czterysta kilometrów do przejechania....
        • luego Re: Ale zimno, ratunku! :) 20.01.06, 10:40
          A dokad sie wybierasz, Rals?
          • ralston Re: Ale zimno, ratunku! :) 20.01.06, 22:49
            Dziś do Białego i nazad. Odwiozłem syna do dziadków. Jutro rankiem na Pogórze
            Przemyskie. Właśnie się pakuję.
            • koks77 Re: Ale zimno, ratunku! :) 20.01.06, 23:15
              <Dziś do Białego i nazad.> Stachanowiec, normalnie. Ech ile to trzeba się
              namęczyć, żeby na urlopie odpocząć :)))

              Południe ponoć oblodzone, bo deszcz pada i zamarza. Szerokiej drogi, Rals.
              • ralston Re: Ale zimno, ratunku! :) 20.01.06, 23:37
                Droga niestety wąska i kręta - zwłaszcza za Przemyślem. Serpentyny pod Birczą -
                niczego sobie. Mam nadzieję, że dam radę bez łańcuchów...
                • ralston Re: Ale zimno, ratunku! :) 30.01.06, 10:53
                  Po drodze prawie cały czas padał śnieg. Ale na szczęście od Jarosławia droga
                  była już czarna. Serpentyny poszły bez zakładania łańcuchów. Ale prawdziwym
                  wyzwaniem okazały się drogi lokalne już na miejscu...
                  • koks77 Re: Ale zimno, ratunku! :) 30.01.06, 11:16
                    O, drogi lokalne 15-tej klasy odśnieżania to moje hobby :) Szczególnie te do
                    okolicznych wiosek, że bez ciągnika rolniczego albo hummera adama nie
                    poradzisz... Ja mam patent- szpadel wożę ze sobą i wiadro żwiru :D
      • luego Re: Ale zimno, ratunku! :) 20.01.06, 10:40
        Goracy Kolega czasowo dostepny tylko wirtualnie, wiec sie nie da. :)
        Eeeeh no, nie moge sie wodkowac tak wczesnie... :)
    • viki1976 Re: Ale zimno, ratunku! :) 20.01.06, 12:33
      W Waiwe - 25 koszmarnie...nie jest fajnie!!!
      • ralston Re: Ale zimno, ratunku! :) 30.01.06, 10:55
        viki1976 napisała:

        > W Waiwe - 25 koszmarnie...nie jest fajnie!!!


        Koszmarnie? Ja w takich temperaturach łaziłem z 70 letnim profesorem po
        pagórach, czasami po kolana w śniegu. Ale ma facet kondycję!
    • magdagg2 Re: Ale zimno, ratunku! :) 21.01.06, 13:59
      ehh...ja wczoraj jechalam do olsztyna i spowrotem samochodem w
      którym....wysiadlo ogrzewanie!!!koszmar!!!a dzis dodatkowo wiatr wieje
      • moniamm Re: Ale zimno, ratunku! :) 21.01.06, 14:34
        niezazdroszcze wam :) u nas w granicach 0 stopni, spadl snieg i jest prawdziwa
        zima - tylko niestety autko trzeba odsniezac :/
        • nikolettajasnowlosa viva espana!! 21.01.06, 17:06
          trzeba frunac do cieplych krajow. bociany wiedza co robia. mnie udalo sie
          zdobyc bilety do Barcelony za 10 funtow (w obie strony) - za te pieniadze nie
          da sie przejechac z Elku do Warszawy i z powrotem.
          • viki1976 w Ełku... 22.01.06, 22:42
            Jestem w Warszawie ciałem a moje serce w Ełku pozostało...i niech tak już
            będzie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka