Gość: wuzel
IP: 212.244.162.*
06.04.03, 19:53
Jak co roku moja małżonka udała się z wypelnionym PITem do Urzedu
Skarbowego .Miła pani po zweryfikowaniu poprawności rachunków sprawdziła
jeszcze dane w komputerze i.. zapytała dlaczego małżonka rozlicza się ze mną
skoro ja od ponad roku jestem zdjęty z ewidencji ponieważ nie żyję.
To wcale nie było smieszne - data zgonu styczeń 2001. Pomyłka urzędnika ale
którego i kiedy ?Podziwiam moja małzonkę w końcu to nie łatwe dowiedzieć sie
że facet z którym żyje od dwóch lat nie żyje.
Puenta - co z tym zrobić?.
Dlaczego w ubiegłym roku nikt nic nie powiedział? Przecież płaciłem podatki,
rozliczyłem się ,ba otrzymaliśmy zwrot nadpłaconego podatku.
No i gdzie jeszcze mogę mieć problemy bo przecież nie żyję.
Jak to sprawdzić, jak odkręcić no i... dlaczego takie rzeczy się zdarzają?
Pozdrawiam . Chyba zza grobu.