Dodaj do ulubionych

Harry Potter

IP: *.0.252.64.snet.net 22.06.03, 19:29
kto tutaj czyta harry potter????? czy dzieci czytaja harry potter??

kto wie kto zginie w nowej ksiazce????

pozdrawiam

Julita.
Obserwuj wątek
    • Gość: Spec Re: Harry Potter IP: *.cable.mindspring.com 22.06.03, 21:28
      ja nie czytalem i raczej nie zamierzam.
      jakos nie interesuje to mnie mimo ze czytalem Tolkiena -
      widzialem film i strasznie sie wynudzilem.
      • Gość: julita Re: Harry Potter IP: *.0.252.64.snet.net 22.06.03, 21:56
        Gość portalu: Spec napisał(a):

        > ja nie czytalem i raczej nie zamierzam.
        > jakos nie interesuje to mnie mimo ze czytalem Tolkiena -
        > widzialem film i strasznie sie wynudzilem.
        (&)(*^*%^&^$&*

        Spec, ja tak samo sie wynudzilam. mysle ze te filmy i ksiazki sa raczej dla
        dzieci, ale warto chyba je czytac jezeli wlasnie ma sie te dzieci, :)
        • mobb Re: Harry Potter 22.06.03, 22:39
          a ja czytałem i się nie wynudziłem. filmów nie oglądałem.
          Co się zaś tyczy tego kto zginie - myślę że WiesiekT jest dobrym kandydatem do
          odstrzału. To podły sfrustrowany mugol, który straszy dzieci.
          I nie zna wcale zasad quidditch'a.....
        • Gość: Spec Re: Harry Potter IP: *.cable.mindspring.com 23.06.03, 00:07
          Gość portalu: julita napisał(a):
          [...]
          > Spec, ja tak samo sie wynudzilam. mysle ze te filmy i
          ksiazki sa raczej dla
          > dzieci, ale warto chyba je czytac jezeli wlasnie ma sie
          te dzieci, :)

          no wlasnie - ja takowych nie posiadam na razie.

          ostatnimi czasy czytam wiecej ksiazek niz kiedykolwiek
          wczesniej - a to dlatego ze spedzam duzo czasu w metrze i
          zamiast stac bez zajecia wole czytac. poczytuje glownie
          ksiazki popularno-naukowe. ale do mojej listy do
          przeczytania (zwiazanej z forum) dodalem ostatnio Marion
          Donhoff "Nazwy, których nikt już nie wymienia" i
          "Dzieciństwo w Prusach Wschodnich". chcem rowniez
          przeczytac Lenza Heimatmuseum. czekam rowniez na wydanie
          polskiej wersji historii Elku. wiem ze tlumaczenie juz
          jest (okolo 600 stron jak dobrze pamietam).
          • Gość: julita Re: Harry Potter IP: *.0.252.64.snet.net 23.06.03, 00:27
            Gość portalu: Spec napisał(a):

            > Gość portalu: julita napisał(a):
            > [...]
            > > Spec, ja tak samo sie wynudzilam. mysle ze te filmy i
            > ksiazki sa raczej dla
            > > dzieci, ale warto chyba je czytac jezeli wlasnie ma sie
            > te dzieci, :)
            >
            > no wlasnie - ja takowych nie posiadam na razie.
            >
            > ostatnimi czasy czytam wiecej ksiazek niz kiedykolwiek
            > wczesniej - a to dlatego ze spedzam duzo czasu w metrze i
            > zamiast stac bez zajecia wole czytac. poczytuje glownie
            > ksiazki popularno-naukowe. ale do mojej listy do
            > przeczytania (zwiazanej z forum) dodalem ostatnio Marion
            > Donhoff "Nazwy, których nikt już nie wymienia" i
            > "Dzieciństwo w Prusach Wschodnich". chcem rowniez
            > przeczytac Lenza Heimatmuseum. czekam rowniez na wydanie
            > polskiej wersji historii Elku. wiem ze tlumaczenie juz
            > jest (okolo 600 stron jak dobrze pamietam).
            ()&(*&^&^$^

            fajnie ze masz czas i mozesz czytac, ja tez przed spaniem wole poczytac niz
            ogladac telewizje. czytam w wiekszosci po angielsku, ale ostatnio postanowilam
            czytac Prusa czy Dabrowska, a niedawno czytalam Reymonta........tez chetnie
            poczytalabym o historii naszego miasta? jaka to ksiazka> author i tytul?


            pozdrawiam, julita.
            • Gość: Spec Re: Harry Potter IP: *.cable.mindspring.com 23.06.03, 00:55
              tutaj - ta ktora ma 732 stron - napisali ja Elczanie z Hagen
              www.kreis-lyck.de/Uber_uns/Familienforschung/Buch/buch.html
              na polski przetlumaczyl pan Andrzej Szymanski - z tego co
              wiem nie zostala wydana.
              • ralston Re: Harry Potter 23.06.03, 13:34
                Gość portalu: Spec napisał(a):

                > tutaj - ta ktora ma 732 stron - napisali ja Elczanie z Hagen
                > www.kreis-lyck.de/Uber_uns/Familienforschung/Buch/buch.html
                > na polski przetlumaczyl pan Andrzej Szymanski - z tego co
                > wiem nie zostala wydana.


                A czy jest w planach wydanie tej pozycji? Jeśli nie, to co przeszkadza? Byłbym
                zainteresowany przekładem. Niemieckiego niestety nie znam...
                • Gość: Spec Re: Harry Potter IP: 38.112.0.* 23.06.03, 15:02
                  ralston napisał:

                  > Gość portalu: Spec napisał(a):
                  >
                  > > tutaj - ta ktora ma 732 stron - napisali ja Elczanie
                  z Hagen
                  > > <a
                  href="http://www.kreis-lyck.de/Uber_uns/Familienforschung/Buch/buch.html"target="_blank">www.kreis-lyck.de/Uber_uns/Familienforschung/Buch/buch.html</a>
                  > > na polski przetlumaczyl pan Andrzej Szymanski - z tego co
                  > > wiem nie zostala wydana.
                  >
                  >
                  > A czy jest w planach wydanie tej pozycji? Jeśli nie, to
                  co przeszkadza? Byłbym
                  > zainteresowany przekładem. Niemieckiego niestety nie
                  znam...

                  nie chce sie wciagnac w to obiecywanie wydawania ksiazek
                  jak z tymi pocztowkami - wyslalem zapytanie do osoby
                  ktora zna tego czlowieka - jak przyjdzie odpowiedz ta ja
                  przysle tu.
              • Gość: albertoz Re: Harry Potter (do Speca) IP: boxy:* / 10.132.36.* 09.07.03, 16:13
                wydaje mi sie ze po prostu nie ma zainteresowania wydawaniem stricte
                niemieckich pozycji opisujących historie i zycie regionu Prus Wschodnich.
                Istnieje dodatkowo przekonanie, ze pozycje te sa stronnicze i nie
                odzwierciedlaja prawdy historycznej ( vide 'Der Kreis Lyck' R. Webera). Inna
                sprawa, ze dotychczasowe polskie wydawnictwa monograficzne rowniez skutecznie
                zaciemnialy i wypaczaly historie (szczegolnie te z lat 60, 70 i 80).
                Poza tym, gdy bylem w zeszlym roku w elckim archiwum, znalazlem tam domorosle
                tlumaczenie 'dziela' Webera 'Der Kreis Lyck'. Z tego co mi powiedziano
                istnialy plany wydania tej pozycji, sam Weber chcial poniesc polowe kosztow,
                pozniej jednak ktos trzezwy to przczytal i chyba calkiem slusznie stwierdzil,
                ze nie jest to ksiazka historyczna w rzeczy samej. Owszem ciekawa pozycja dla
                zainteresowanych tematem Prus Wschodnich, ale dla ludzi, ktorzy temat znaja
                slabo moglaby byc zrodlem nie zawsze prawdziwych a dla nich jedynie slusznych
                informacji.
                Swoja droga monografia autorstwa mieszkancow Elku moglaby sie okazac
                wartosciowa, gdyz jak sadze kladlaby nacisk na sprawy spoleczne, obyczajowe,
                codzienne. Jezeli taka by byla, to rowniez niecierpliwie czekam na jej
                wydanie. Swoja droga ksiazke Webera po polsku rowniez bym kupil, lecz wiem ze
                nie bylaby ona szlagierem rynkowym.
                Ostatnio czytalem Kirsta "Bóg spi na Mazurach". Calkiem dobrze przedstawione
                zycie i codziennosc mazurskiej wsi w okresie miedzywojennym. IMHO warto do
                tego zajrzec.
                pozdrawiam,
                albertoz
                • Gość: Spec Re: Harry Potter (do Speca) IP: 38.112.0.* 09.07.03, 19:24
                  Gość portalu: albertoz napisał(a):

                  > wydaje mi sie ze po prostu nie ma zainteresowania
                  wydawaniem stricte
                  > niemieckich pozycji opisujących historie i zycie
                  regionu Prus Wschodnich.

                  mysle ze ten temat po prostu nie jest naglosnione tak jak
                  np. niedawno zostala naglosniona ksiazka "Sasiedzi" (a
                  propos info.onet.pl/761776,11,item.html) -
                  oczywiscie jedyna zbierznosc to to ze przez 50 lat temat
                  ten byl przemilczany lub przeklamywany.

                  a propos zamowilem jedna ksiazke Marion Donhoff z
                  merlin.com.pl po tygodniu powiedzieli ze nie zdobeda jej
                  dla mnie (nazwy ktorych sie nie wymienia czy jakos tak -
                  interesuja bo wg recenzji mowi nie tylko o polskich
                  "ziemiach odzyskanych" ale takze i naszych utraconych).

                  > Istnieje dodatkowo przekonanie, ze pozycje te sa
                  stronnicze i nie
                  > odzwierciedlaja prawdy historycznej ( vide 'Der Kreis
                  Lyck' R. Webera). Inna
                  > sprawa, ze dotychczasowe polskie wydawnictwa
                  monograficzne rowniez skutecznie
                  > zaciemnialy i wypaczaly historie (szczegolnie te z lat
                  60, 70 i 80).

                  mimo wszystko warto przeczytac jak to widzi druga spora.
                  z moich doswiadczen zarowno mniejszosc niemiecka w Elku
                  jak i Elczanie z Hagen sa nastawieni bardzo pozytywnie do
                  obecnych mieszkancow - takze nie sadze zeby ksiazka byla
                  stronnicza.

                  > Poza tym, gdy bylem w zeszlym roku w elckim archiwum,
                  znalazlem tam domorosle
                  > tlumaczenie 'dziela' Webera 'Der Kreis Lyck'. Z tego co
                  mi powiedziano
                  > istnialy plany wydania tej pozycji, sam Weber chcial
                  poniesc polowe kosztow,
                  > pozniej jednak ktos trzezwy to przczytal i chyba
                  calkiem slusznie stwierdzil,
                  > ze nie jest to ksiazka historyczna w rzeczy samej.
                  Owszem ciekawa pozycja dla
                  > zainteresowanych tematem Prus Wschodnich, ale dla
                  ludzi, ktorzy temat znaja
                  > slabo moglaby byc zrodlem nie zawsze prawdziwych a dla
                  nich jedynie slusznych
                  > informacji.

                  bylo kilka prob - z tego co wiem. chyba nalezalo by
                  okazac zainteresowanie poprzez zapytania kierowane do
                  autora tlumaczenia - pana Szymanskiego. (na moj email nie
                  otrzymalem jeszcze odpowiedzi).

                  mozna rowniez stworzyc wspolny projekt tlumaczenia - ale
                  nie wiem czy byliby zainteresowani. ja moglbym sie zajac
                  obsluga informatyczna poniewaz zapomnialem juz w ogole
                  niemieckiego, a i tak malo go znalem.

                  > Swoja droga monografia autorstwa mieszkancow Elku
                  moglaby sie okazac
                  > wartosciowa, gdyz jak sadze kladlaby nacisk na sprawy
                  spoleczne, obyczajowe,
                  > codzienne. Jezeli taka by byla, to rowniez
                  niecierpliwie czekam na jej
                  > wydanie. Swoja droga ksiazke Webera po polsku rowniez
                  bym kupil, lecz wiem ze
                  > nie bylaby ona szlagierem rynkowym.

                  raczej byloby to male wydanie, ale wiem ze byloby troche
                  zainteresowanych. Elk ogolnie mial bardzo ciekawa i
                  barwna historie - chcialbym przynajmniej czesc z tego
                  umiescic na stronie - niestety jednak zrodla na necie sa
                  bardzo ubogie i bardzo ogolne.

                  > Ostatnio czytalem Kirsta "Bóg spi na Mazurach". Calkiem
                  dobrze przedstawione
                  > zycie i codziennosc mazurskiej wsi w okresie
                  miedzywojennym. IMHO warto do
                  > tego zajrzec.

                  dzieki - zastanowie jak nastepnym razem bede zamawial
                  ksiazki. tym razem kupilem jedynie Owsjanowa
                  www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=222748
                  poprzednie ksiazki tlumacza tej pozycji to takie mniej
                  wiecej panowie samochodziki tyle ze ubogie literazcko
                  (np. skarby pasleka) ;)

                  > pozdrawiam,
                  > albertoz

                  --
                  Pozdrawiam
                  Spec
                  • Gość: albertoz Re: Harry Potter (do Speca) IP: boxy:* / 10.132.36.* 11.07.03, 09:21
                    Gość portalu: Spec napisał(a):

                    > dzieki - zastanowie jak nastepnym razem bede zamawial
                    > ksiazki. tym razem kupilem jedynie Owsjanowa
                    > www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=222748
                    > poprzednie ksiazki tlumacza tej pozycji to takie mniej
                    > wiecej panowie samochodziki tyle ze ubogie literazcko
                    > (np. skarby pasleka) ;)

                    Zapytam z ciekawosci, czy zagladales moze do Osrodka Badan Naukowych im.
                    Wojciecha Ketrzynskiego w Olsztynie www.obn.olsztyn.pl. Mam kilak pozycji
                    opracowanych przez nich i bardzo je sobie chwale. Kiedys juz pisalem o tym
                    osrodku w kontekscie pozycji 'Okreg Mazurski w raporatch Jakuba Prawina'.
                    Poza tym jakis czas temu kupilem w poznanskim antykwariacie wydana w 1946 roku
                    historie Prus Wschodnich, jeszcze nie zaczalem czytac, ale zastanawiam sie
                    niezmiernie czy jest to jeszcze wiarygodna pozycjia czy juz moze propagandowa.
                    Gdy bede cos wiedzial dam znac.

                    > Pozdrawiam
                    > Spec

                    Pozdrawiam
                    Albertoz
                    • Gość: albertoz Re: Harry Potter (do Speca) IP: boxy:* / 10.132.36.* 11.07.03, 09:33
                      przypomnialo mi sie. ww OBN z Olsztyna wydaje kwartalnik pt. Komunikaty
                      Wrminsko-Mazurskie. Kwartalnik wychodzi juz od kilkunastu bodaj lat, w tym
                      czasie w dwoch numerach zawarta byla cala bibliografia wszystkich
                      dotychczasowych numerow. Zamowilem sobie te 2 numery i po przegladnieciu
                      bilbiografi znalazlem wiele ciekawych opracowan, do ktorych chcialbym dotrzec.

                      Ale to tak BTW, nie chce robic reklamy temu osrodkowi, ale zawsze kiedy tam
                      dzwonie, nie moge skonczyc rozmawiac z facetem. Nawija przez 10 minut mimo ze
                      ksiazki ktorej szukam juz nie ma :) Porzadny czlowiek.

                      Pozdrawiam
                      albertoz
                • Gość: Adam Re: Harry Potter (do Speca i albertoz) IP: *.proxy.aol.com 10.07.03, 09:34
                  Jesli ktos mial zastrzezenia co do tresci ksiazki "Der Kreis Lyck" to powinien
                  je oficjalnie przedstawic. Dlaczego w Polsce nadal nie ma jawnosci? Wszystko
                  dzieje sie w tajemniczych okolicznosciach jak w panstwie konspiracyjnym. Dla
                  jakiegos lba ksiazka sie nie spodobala i nie mozna jej wydac. Niech ten Leb
                  oficjalnie poda przyczyne wstrzymania wydania tej ksiazki i podejmie otwarta
                  dyskusje w prasie. Czasy cenzury juz dawno sie skonczyly. Jawnosc prosze
                  Panstwa juz nastala o ktora walczyl jeszcze Gorbaczow. Czasy strozow klamstwa i
                  ciemnosci podobno skonczyly sie, ale czy na pewno w Polsce?

                  Mozna byloby zalozyc strone w internecie z tlumaczeniem tej ksiazki. Mimo, ze
                  tlumaczenie jest nie profesjonalne czy domorosle jak pisal albertoz ale to
                  zawsze lepiej jak nic.

                  Spec jesli chodzi o Elczan z Hagen to nie sadze, ze ich nastawienie do Polakow
                  i Polski jest dobre. Przypomnij sobie korespondencje od Gerda Bandilli w ktorej
                  nie dopuszczal mysli iz w Prusach przed wojna mieszkali Polacy i ze byly
                  jakiekolwiek elementy polskie na tych ziemiach. Dla niego Prusy byly w 100%
                  niemieckie z ludnoscia tylko niemiecka.

                  Ksiazka "Der Kreis Lyck" w jezyku polskim mialaby szanse powodzenia na rynku
                  polskim pod warunkiem odpowiedniej promocji i reklamy.
                  Czytalem ja w jezyku niemieckim mieszkajac jeszcze w Elku i pamietam iz zawiera
                  ciekawe fakty i wydarzenia z przedwojennego Elku, ktorych nie da sie znalezc w
                  polskich monografiach.

                  pozdrawiam
                  Adam
                  • Gość: Spec Re: Harry Potter (do Speca i albertoz) IP: 38.112.0.* 10.07.03, 15:27
                    Gość portalu: Adam napisał(a):

                    > Jesli ktos mial zastrzezenia co do tresci ksiazki "Der
                    Kreis Lyck" to powinien
                    > je oficjalnie przedstawic. Dlaczego w Polsce nadal nie
                    ma jawnosci? Wszystko
                    > dzieje sie w tajemniczych okolicznosciach jak w
                    panstwie konspiracyjnym. Dla
                    > jakiegos lba ksiazka sie nie spodobala i nie mozna jej
                    wydac. Niech ten Leb
                    > oficjalnie poda przyczyne wstrzymania wydania tej
                    ksiazki i podejmie otwarta
                    > dyskusje w prasie. Czasy cenzury juz dawno sie
                    skonczyly. Jawnosc prosze
                    > Panstwa juz nastala o ktora walczyl jeszcze Gorbaczow.
                    Czasy strozow klamstwa i
                    >
                    > ciemnosci podobno skonczyly sie, ale czy na pewno w Polsce?

                    chyba troche zeszles z tematu. autor tlumaczenia dokonal
                    niezlego wysilku robiac to i teraz chroni swoje prawa
                    autorskie. Nie wydal tego jeszcze poniewaz uwaza ze jest
                    kilka rzeczy do poprawy. Ksiazka jest dostepna w Archiwum
                    Miejskim bez mozliwosci wykonywania zadnych kopii (do
                    czytania tylko) - tak jak sie to odbywa w kazdym kraju
                    szanujacym prawa autorskie.

                    >
                    > Mozna byloby zalozyc strone w internecie z tlumaczeniem
                    tej ksiazki. Mimo, ze
                    > tlumaczenie jest nie profesjonalne czy domorosle jak
                    pisal albertoz ale to
                    > zawsze lepiej jak nic.

                    pomysle nad tym.

                    >
                    > Spec jesli chodzi o Elczan z Hagen to nie sadze, ze ich
                    nastawienie do Polakow
                    > i Polski jest dobre. Przypomnij sobie korespondencje od
                    Gerda Bandilli w ktorej
                    > nie dopuszczal mysli iz w Prusach przed wojna mieszkali
                    Polacy i ze byly
                    > jakiekolwiek elementy polskie na tych ziemiach. Dla
                    niego Prusy byly w 100%
                    > niemieckie z ludnoscia tylko niemiecka.

                    ostatnio (pod koniec czerwca) zjechali sie Niemcy z Hagen
                    i bawili pod wieza cisnien. Zaproszono rowniez pewna
                    znajoma osobe ktora twierdzi ze bylo calkiem przyjemnie.
                    Zostala ona nawet zaproszona do Berlina.

                    >
                    > Ksiazka "Der Kreis Lyck" w jezyku polskim mialaby
                    szanse powodzenia na rynku
                    > polskim pod warunkiem odpowiedniej promocji i reklamy.
                    > Czytalem ja w jezyku niemieckim mieszkajac jeszcze w
                    Elku i pamietam iz zawiera
                    > ciekawe fakty i wydarzenia z przedwojennego Elku,
                    ktorych nie da sie znalezc w
                    > polskich monografiach.

                    o jakich polskich monografiach mowisz (chcialbym cos
                    poczytac - chyba ze piszesz ogolnie).

                    >
                    > pozdrawiam
                    > Adam

                    --
                    Pozdr.
                    Spec
                • Gość: Adam Re: Harry Potter (do Speca) IP: *.proxy.aol.com 10.07.03, 18:44
                  Gość portalu: albertoz napisał(a):

                  Spec przeczytaj ponizej fragment postu albertoz i zwroc uwage, ze ktos mial
                  zastrzezenie wlasnie co do tresci.
                  Albertoz nie wspomnial, ze przyczyna jest autor tlumaczenia chroniacy swoje
                  prawa autorskie. Jesli wiesz cos na ten temat to chetnie sie dowiem.

                  > wydaje mi sie ze po prostu nie ma zainteresowania wydawaniem stricte
                  > niemieckich pozycji opisujących historie i zycie regionu Prus Wschodnich.
                  > Istnieje dodatkowo przekonanie, ze pozycje te sa stronnicze i nie
                  > odzwierciedlaja prawdy historycznej ( vide 'Der Kreis Lyck' R. Webera). Inna
                  > sprawa, ze dotychczasowe polskie wydawnictwa monograficzne rowniez skutecznie
                  > zaciemnialy i wypaczaly historie (szczegolnie te z lat 60, 70 i 80).
                  > Poza tym, gdy bylem w zeszlym roku w elckim archiwum, znalazlem tam domorosle
                  > tlumaczenie 'dziela' Webera 'Der Kreis Lyck'. Z tego co mi powiedziano
                  > istnialy plany wydania tej pozycji, sam Weber chcial poniesc polowe kosztow,
                  > pozniej jednak ktos trzezwy to przczytal i chyba calkiem slusznie stwierdzil,
                  > ze nie jest to ksiazka historyczna w rzeczy samej. Owszem ciekawa pozycja dla
                  > zainteresowanych tematem Prus Wschodnich, ale dla ludzi, ktorzy temat znaja
                  > slabo moglaby byc zrodlem nie zawsze prawdziwych a dla nich jedynie slusznych
                  > informacji.

                  Jesli chodzi o archiwum elckie to nie jest to instytucja wiarygodna. Oni nie
                  opieraja sie na faktach. Zbieraja kazdy chlam i zyja plotkami.

                  Wracajac do Niemieckich Elczan z Hagen. Czy mozesz uchylic rabka tajemnicy i
                  powiedziec o jaka znajoma osobe chodzi? Czy moze jest to Janusz?

                  Czytalem jeszcze w Polsce obszerna monografie ELK wydana w roku 1970. Napisana
                  jest ona z polskiego punktu widzenia.

                  Pozdrawiam
                  Adam
                  • Gość: albertoz Re: Harry Potter (do Speca i Adama) IP: boxy:* / 10.132.36.* 11.07.03, 09:12
                    Adam napisał:
                    > Spec przeczytaj ponizej fragment postu albertoz i zwroc uwage, ze ktos mial
                    > zastrzezenie wlasnie co do tresci.
                    > Albertoz nie wspomnial, ze przyczyna jest autor tlumaczenia chroniacy swoje
                    > prawa autorskie. Jesli wiesz cos na ten temat to chetnie sie dowiem.

                    Panowie, niczego nie moge byc pewny na 100%, tlumaczenie 'DKL' przegladalem w
                    zeszlym roku badz jeszcze wczesniej. To ze napisal iz jest domorosle, nie
                    znaczy ze brak mu profesjonalizmu, wrecz przeciwnie, Pan ktory je zrobil
                    wlozyl w to mnostwo pracy. Z tego co wiem autor byl zainteresowany wydaniem
                    tej pozycji, Pan Weber rowniez, nie bylo podobno jak to mowia 'politycznej'
                    woli. Ale co ja tam moge wiedziec na pewno. Takie uzyskalem informacje w
                    archiwum.


                    > Jesli chodzi o archiwum elckie to nie jest to instytucja wiarygodna. Oni nie
                    > opieraja sie na faktach. Zbieraja kazdy chlam i zyja plotkami.

                    Adam, a co maja robic jezeli wszystkie materialy jakimi dysponuja na pewno to
                    powojenny chlam. Z dawniejszych czasow jezeli w ogole cos maja to sa to
                    przewaznie kopie pruskich dokumentow, poza tym biednie z tym u nich. Jezeli
                    potrzebujesz wiecej informacji jedz do Hagen, jest tam muzeum z ciekawymi
                    podobno zbiorami. Poza tym raz do roku mozesz sie wybrac na zjazd bylych
                    elczan, nie wiem tylko gdzie organizuja nastepny, na stronie
                    ostpreussenblatt.de na pewno uzyskasz informacje, a poza tym zamowisz sobie 3
                    bezplatne numery tego jakze interesujacego tygodnika. Ja osobiscie najbardziej
                    lubie przegladac nekrologi, patrze jak powoli wymieraja ci rdzenni elczanie i
                    szkoda mi ich, tak samo jak szkoda mi rdzennych Lwowian, Wilnusow etc..
                    Poza tym elckie archiwum nie jest takie zle, uwazam ze ludzie sa tam
                    kompetentni i zyczliwi. Ja przynajmniej znalazlem informacje ktore mnie
                    wowczas interesowaly. Szukalem sladu instutucji Nachrichtendienst, kiedy
                    przeksztalcila sie w SA i kto nia kierowal. Wszystko bylo w spisie powszechnym
                    z 1935 roku, no moze ta druga czesc, Nachrichtendienst nie znalazlem, choc
                    wiem na pewno ze bylo :)

                    > Czytalem jeszcze w Polsce obszerna monografie ELK wydana w roku 1970.
                    > Napisana jest ona z polskiego punktu widzenia.

                    IMO warto, widzialem kiedys u Kornaca, ale nalezy traktowac to jako dzielo
                    wysoce humorystyczne :)

                    Adamie, pisales cos o kwestionowaniu przez Pana Bandile polskiej obecnosci na
                    tym terenie przed IIWW, otoz przegladajac wspomniany wczesniej spis powszechny
                    z 1935 roku i wczesniejszy (bo o ile pamietam i taki jest w archiwum elckim)
                    zauwazysz ze znakomity odsetek (nie chce ryzykowac stwierdzenia jaki
                    konkretnie) to polsko brzmiace nazwiska (Mazurow jak sadze). Niech nawet 90% z
                    nich bedzie zgermanizowana to i tak pozostaje jakis skrawek polskiego zywiolu.
                    No ale moze to tylko moj pobozny punkt widzenia, jakby powiedzial Pan Bandila.
                    W 1920(1) (wyleciala mi data, przepraszam) na plebiscycie jednak kilka glosow
                    za Polska bylo :)

                    > Pozdrawiam
                    > Adam

                    Pozdrawiam Albertoz
                    • Gość: manio Re: Harry Potter (do Speca i Adama) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.03, 10:44

                      > Adamie, pisales cos o kwestionowaniu przez Pana Bandile polskiej obecnosci na
                      > tym terenie przed IIWW, otoz przegladajac wspomniany wczesniej spis
                      powszechny
                      > z 1935 roku i wczesniejszy (bo o ile pamietam i taki jest w archiwum elckim)
                      > zauwazysz ze znakomity odsetek (nie chce ryzykowac stwierdzenia jaki
                      > konkretnie) to polsko brzmiace nazwiska (Mazurow jak sadze). Niech nawet 90%
                      z
                      > nich bedzie zgermanizowana to i tak pozostaje jakis skrawek polskiego
                      zywiolu.
                      > No ale moze to tylko moj pobozny punkt widzenia, jakby powiedzial Pan
                      Bandila.
                      > W 1920(1) (wyleciala mi data, przepraszam) na plebiscycie jednak kilka glosow
                      > za Polska bylo :)
                      >
                      > > Pozdrawiam
                      > > Adam
                      >
                      > Pozdrawiam Albertoz

                      pan Bandilla ma oczywiscie rację. W XX wieku osadnicy byli już całkowicie
                      zniemczeni i o ich korzeniach świadczyły tylko polsko brzmiace nazwiska.
                      dysponuje kopia mapy powiatu Lyck z 1918 roku gdzie wszystkie nazwy brzmią
                      bardzo swojsko lub nawet komicznie zB: Szczecinowen czy Woszczelen, żadna nie
                      brzmi niemiecko.
                      wszystko to zmieniono jeszcze przed plebiscytem na rdzennie niemieckie co zdaje
                      się świadczyc ,że mieszkańcy chyba wstydzili się swoich polskiech korzeni. Sami
                      Niemcy są często zdziwieni oglądajac ta mapę bo i w ich opracowaniach nie uzywa
                      sie tych nazw (np zamiast Kallinowen jest Dreimuhlen) bo to nie pasuje do
                      teorii o wyłącznej niemieckości osadnictwa pruskiego.Prawda jak zwykle leży
                      gdzieś pomiędzy. Widziałem również oryginał mapy ( i wiem kto ja posiada) na
                      której przereślono nazwy polskobrzmiące i wpisano niemieckie.
                      Wracajac do archiwum to są tam bardzo ciekawe oryginały ogłoszeń króla
                      pruskiego do mieszkańców kreis Lyck , drukowane w Konigsbergu w języku ...
                      polskim. Dlaczego? Bo był to jedyny język rozumiany w tym czasie na tych
                      ziemiach przez ogół prostaczków. Potem jednak sytaucja się zmienła tak wyniku
                      germanizacji jak i napływu ludności z Niemiec . W plebiscycie były tylko
                      pojedyncze głosy polskie - z różnych powodów nie zawsze wyłącznie wynikających
                      z poczucia przyależności narodowej.
                    • Gość: Adam Re: Harry Potter (do albertoz) IP: *.proxy.aol.com 14.07.03, 09:28
                      Gość portalu: albertoz napisał(a):

                      > Adam, a co maja robic jezeli wszystkie materialy jakimi dysponuja na pewno to
                      > powojenny chlam. Z dawniejszych czasow jezeli w ogole cos maja to sa to
                      > przewaznie kopie pruskich dokumentow, poza tym biednie z tym u nich. Jezeli
                      > potrzebujesz wiecej informacji jedz do Hagen, jest tam muzeum z ciekawymi
                      > podobno zbiorami. Poza tym raz do roku mozesz sie wybrac na zjazd bylych
                      > elczan, nie wiem tylko gdzie organizuja nastepny, na stronie
                      > ostpreussenblatt.de na pewno uzyskasz informacje, a poza tym zamowisz sobie 3
                      > bezplatne numery tego jakze interesujacego tygodnika. Ja osobiscie
                      najbardziej
                      > lubie przegladac nekrologi, patrze jak powoli wymieraja ci rdzenni elczanie i
                      > szkoda mi ich, tak samo jak szkoda mi rdzennych Lwowian, Wilnusow etc..
                      > Poza tym elckie archiwum nie jest takie zle, uwazam ze ludzie sa tam
                      > kompetentni i zyczliwi. Ja przynajmniej znalazlem informacje ktore mnie
                      > wowczas interesowaly. Szukalem sladu instutucji Nachrichtendienst, kiedy
                      > przeksztalcila sie w SA i kto nia kierowal. Wszystko bylo w spisie
                      powszechnym
                      > z 1935 roku, no moze ta druga czesc, Nachrichtendienst nie znalazlem, choc
                      > wiem na pewno ze bylo :)

                      Czasopismo Ostpreussenblatt jest mi znane. Przysylali mi go znajomi z Niemiec
                      jak mieszkalem w Polsce. Wspomniales, ze wielu niemieckich Elczan odchodzi. To
                      prawda. Wiekszosc, ktorych znalem osobiscie umarla. Wraz z nimi odchodzi sporo
                      historii. W roku 1998 zmarl moj dobry znajomy, ktorego wiersze i artykuly
                      ukazywaly sie czasami w Ostpreussenblatt. Nazywal sie Helmut Daniel. Z Elku
                      wyjechal jako mlody chlopak w koncu 1944 roku do Braunschweig. Byl znajomym
                      mojego Dziadka jeszcze z casow wojny. Na stare lata, kiedy byl juz na
                      emeryturze co rok lub dwa przyjezdzal do Elku. Kiedy w maju 1988 roku poszedlem
                      z nim odwiedzic jego byle mieszkanie przy ulicy Gdanskiej rog Mickiewicza na
                      pierwszym pietrze, zastalismy tam nieprzyjemnych ludzi, ktorzy nie dali
                      wewnatrz nawet zdjecia zrobic......

                      > Adamie, pisales cos o kwestionowaniu przez Pana Bandile polskiej obecnosci na
                      > tym terenie przed IIWW, otoz przegladajac wspomniany wczesniej spis
                      powszechny
                      > z 1935 roku i wczesniejszy (bo o ile pamietam i taki jest w archiwum elckim)
                      > zauwazysz ze znakomity odsetek (nie chce ryzykowac stwierdzenia jaki
                      > konkretnie) to polsko brzmiace nazwiska (Mazurow jak sadze). Niech nawet 90%
                      z
                      > nich bedzie zgermanizowana to i tak pozostaje jakis skrawek polskiego
                      zywiolu.
                      > No ale moze to tylko moj pobozny punkt widzenia, jakby powiedzial Pan
                      Bandila.
                      > W 1920(1) (wyleciala mi data, przepraszam) na plebiscycie jednak kilka glosow
                      > za Polska bylo :)

                      Tak Gerd Bandilla kwestionuje nawet w ilosciach sladowych polska obecnosc w
                      przedwojennym Lycku. Prawda jest, ze kilka procent ludnosci polskiej mieszkalo
                      przed wojna w powiecie elckim i samym Elku. Dowodem na to jest istnienie w
                      przedwojennym Lycku Konsulatu Polskiego, ktorego celem byla opieka konsularna
                      nad polska ludnoscia zamieszkala na Mazurach i pol oficjalna rola krzewienie
                      polskosci wsrod ludnosci mazurskiej.
                      Gerd Bandilla potwierdza istnienie Konsulatu Polskiego w przedwojennym Lycku,
                      ale twierdzi, ze byl on powolany tylko do opieki konsularnej nad polskimi
                      robotnikami sezonowymi, ktorzy przed wojna pracowali w duzych ilosciach na roli
                      w niemieckich majatkach. Wedlug Bandilli nie bylo w powiecie Elckim i Elku
                      zadnych Polakow zamieszkalych na stale.
                      Kto trzymalby otwarty Kosulat caly rok tylko dla robotnikow rolnych ktorzy
                      wpadali zarobic przy zniwach i wykopkach??? Tego pan Bandilla nie chce przyjac
                      do wiadomosci.
                      A polscy wlasciciele majatkow jak chociazby wies Kobylin kolo Prostek gdzie
                      wlascicielem byl zniemczony Polak von Kulesza albo wies Bobry dawniej Bobren
                      miedzy Nowa Wsia Elcka i Prostkami gdzie wlascicielka majatku byla Polka
                      urodzona juz w Prusach Elizabeth Rattay. Po wojnie w jej majatku zrobiono duzy
                      PGR. Pani Rattay byla dzialaczka na rzecz polskosci na Mazurach. W Elku w
                      Konsulacie Polskim pracowala na ochotnika bezplatnie jako tlumacz. Byla osoba
                      zamozna, wyksztalcona. Oprocz majatku w Bobrach skladajacego sie z kilkunastu
                      wsi byla wlascicielka dwoch kamienic w Elku przy obecnej ul. Wojska Polskiego.
                      Prowadzila organizacje Lige Kobiet Polskich na Mazurach. Jej maz Niemiec o
                      nazwisku Rattay, ozenil sie z nia dla pieniedzy. Razem z synami uciekl w
                      styczniu 1945 roku do Niemiec tuz przed wejsciem Rosjan. Zaraz w Niemczech
                      zlaczyl sie z inna kobieta. Ona zostala z najmlodszym synem Michalem, gdyz
                      czula sie Polka. Kiedy przyszla Polska na Mazury "doceniono" jej zaslugi i w
                      jej dworze urzadzono szkole podstawowa w Bobrach, a jej pozwolono zamieszkac z
                      synem w jednym pokoju na gorze. Natomiast z jej majatku zrobiono PGR. W koncu
                      nakazano jej, zeby wyniosla sie i z tego pokoju bo szkola potrzebuje wiecej
                      pomieszczen. Zamieszkala w wiejskim domu w Bobrach. Nie umiala pracowac na
                      roli. Interweniowala u wladz polskich powolujac sie na swoja dzialalnosc
                      przedwojenna na rzecz polskosci. Miala polskie odznaczenia min. krzyz
                      kawalerski Orderu Odrodzenia Polski nadany przez wladze przedwojenne.
                      Przychodzila do Elckiego Prezydedium pokazywala polskie odznaczenia, zdjecia
                      min. z Rydzem-Smiglym jak tanczyla na balu za Zamku w Warszawie.....Wladza
                      ludowa docenila zaslugi dawnej dziedziczki i dala jej kawalerke spoldzielcza
                      przy ul. Wawelskiej i najnizsza wowczas rente 1500 zl. Jak za kilkanascie wsi,
                      dwor, majatek, ziemie kilka tysiecy ha, dwie kamienice w Elku to dobry
                      ekwiwalent:))
                      Jej syn ozenil sie z Polka i wyjechal do ojca do Niemiec. Ona w latach 70-tych
                      chciala wyjechac do Niemiec. Nie dano jej pozwolenia, dlatego iz zawsze
                      przedtem wszedzie w papierach podawala narodowosc polska. Zmarla w osamotnieniu
                      i biedzie na poczatku lat 80-tych chyba w stanie wojennym. Pochowano ja na
                      elckim cmentarzu. Pamietam ja. Przychodzila czasem do nas. Ja wtedy bylem
                      dzieciakiem i chodzilem do podstawowki. Zawsze lubilem jak przychodzi bo
                      przynosila czekolady z paczek i rozne lakocie nie dostepne wtedy. Niczym nie
                      przypominala dziedziczki i nie roznila sie wygladem od polskich emerytek.
                      Chodzila o lasce w wytartym palcie.......i narzekala co z nia zrobila Polska.
                      Mowila, ze jej sluzace ze dworu i robotnicy z majatku przyjezdzaja ja odwiedzac
                      Mercedesami i dziwia sie, ze ona teraz wyglada jak ich sluzaca.
                      Mowila, ze kocha Polske i czuje sie Polka, ale zeby wiedziala co ja spotka w
                      Polsce to tez ucieklaby do Niemiec w 1945 roku przed wejsciem Rosjan.

                      Pozdrawiam
                      Adam
                      • Gość: julita Re: do Adama..... IP: *.5.252.64.snet.net 14.07.03, 15:58
                        Ale to smutna historia o tej pani. tak trzeba jej bylo uciekac do Niemiec.
                        • Gość: Adam Re: do Julity..... IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 07:21
                          Gość portalu: julita napisał(a):

                          > Ale to smutna historia o tej pani. tak trzeba jej bylo uciekac do Niemiec.

                          Tak Skarbie to bardzo smutna historia. Przewaznie taki los spotykal ludzi,
                          ktorzy skusili sie na polskosc.
                          Pani Rattay zostala bo czula sie Polka i byla przywiazana do rodowego majatku.
                          Liczyla, ze jak przyjdzie Polska to ona bedzie dalej prowadzila swoj majatek
                          tak jak za Niemca. Obawiala sie, ze prawie wszyscy z jej majatku wyjezdzaja,
                          ale sadzila, ze w miejsce Niemcow zatrudni Polakow i ze wszystko bedzie jak
                          dawniej. Rzeczywistosc w PRL okazala sie jednak brutalna....

                          Pozdrawiam
                          Adam
          • luego Re: Harry Potter 24.06.03, 09:59
            Ales Ty Spec, ambitny! No, no, no... :)
            • Gość: Spec Re: Harry Potter IP: 38.112.0.* 24.06.03, 15:25
              apropos ktorej pozycji?
              • luego Re: Harry Potter 24.06.03, 16:10
                Zle mi jakos odpowiedz wpadla. Chodzilo mi o Marion, rzecz jasna! :)
                • Gość: Spec Re: Harry Potter IP: 38.112.0.* 24.06.03, 17:51
                  luego napisała:

                  > Zle mi jakos odpowiedz wpadla. Chodzilo mi o Marion,
                  rzecz jasna! :)

                  moze znasz te pozycje? ja tylko mam w planie ale nie
                  zapoznalem sie z zadnymi recenzjami...
      • Gość: monia tolkien gora IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 00:48
        wlasnie czytam po raz kolejny trylogie tolkiena a po harrego pottera
        przymierzam sie od dluzszego czasu ale jakos tak nigdy okazji nie bylo. moze
        kupie sobie zeby poczytac w samolocie.
        • Gość: Cats Re: tolkien gora IP: *.ecamp.net / 192.168.0.* 23.06.03, 04:01
          Gość portalu: monia napisał(a):

          > wlasnie czytam po raz kolejny trylogie tolkiena a po harrego pottera
          > przymierzam sie od dluzszego czasu ale jakos tak nigdy okazji nie bylo. moze
          > kupie sobie zeby poczytac w samolocie.

          Czytalem nie tylko Wladce Pirscieni,ale poszukalem i innych dziel Tolkiena
          (Hobbit i Sillmarilion)moze cos jeszcze?Sa "the best" .Daje to wiekszy obraz
          calej trylogii,czyli np historie elfow itp.Co sie tyczy Harry"ego to goraco
          polecam, jest ze sto razy lepsza niz film.
          A na dodatek jestem chory ;((przeziebilem sie kurcze.
          • Gość: monia Re: tolkien gora IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 09:05
            hobita czytalam a do simarilionu (czy jakos tak) przymierzam sie od dluzszego
            czasu.co do harrego to zadzwia mnie, oczywiscie pozytywnie, w jaki sposob udalo
            sie odciagnac dzieci od tv i komputerow i zachecic do czytania ksiazek. mysle,
            ze powinno byc wiecej takich ksiazek.
          • Gość: monia Re: tolkien gora IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 09:07
            Gość portalu: Cats napisał(a):

            > .
            > A na dodatek jestem chory ;((przeziebilem sie kurcze.

            zycze zdrowka :)
    • ralston Re: Harry Potter 23.06.03, 13:38
      Hehe, ja stary koń pobiegłem i pierwszego dnia sprzedaży kupiłem piąty tom
      Harry'ego. Kto zginął jeszcze nie wiem, bo póki co przeczytałem dopiero
      pierwszy rozdział... Zacząłem od czytania na głos dziecku. Potem wciągnęło i
      jak już położyłem młodego spać - sam czytałem dalej. :)
      No i trudno się nie zgodzić, że książki są lepsze od filmu...
      • Gość: Spec Re: Harry Potter IP: 38.112.0.* 23.06.03, 15:04

        nie wiem ktory to piaty tom ale przypomniala mi sie ta
        informacja prasowa, ze w chinach podrabianie posunelo sie
        juz do tego stopnia ze jakis chinczyk sam napisal jedna
        czesc harrego pottera - wydal pod nazwiskiem oryginalnej
        autorki i ku ogolnego zaskoczeniu sprzedawal sie rownie
        dobrze jak oryginal... :) ciekawe czy to tez przetlumacza
        na inne jezyki :)
        • Gość: monia wlasnie kupilam I cz. IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 15:28
          jesli bede w stanie oderwac sie od tolkiena, bo go wlasnie czytam, to moze
          odkryje sama fenomen malego okularnika zwanego harry potter a moze porter? ;-)
          • Gość: Spec Re: wlasnie kupilam I cz. IP: 38.112.0.* 23.06.03, 15:50
            Gość portalu: monia napisał(a):

            > jesli bede w stanie oderwac sie od tolkiena, bo go
            wlasnie czytam, to moze
            > odkryje sama fenomen malego okularnika zwanego harry
            potter a moze porter? ;-)

            wg mnie w filmie wyraznie mowili "paca"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka