tyka5
07.03.07, 09:24
Chciał swojej śmierci - będzie miał pracę
"Dziennik": Sparaliżowany mężczyzna, który niedawno apelował do sądu o zgodę
na swoją śmierć, dziś mówi, że już niedługo będzie gotowy, aby na siebie
zarabiać.
Znany już całej Polsce Janusz Świtaj z Jastrzębia-Zdroju, domagający się
przeprowadzenia referendum w sprawie eutanazji, nie musi się poddawać
chorobie. - Jego uraz nie upośledza umysłowo. Mózg to na szczęście największy
skarb, jaki mu pozostał. Dzięki niemu ma szansę wrócić do społeczeństwa.
Zaistnieć. Nie widzę przeciwwskazań do wysiłku czy pracy - mówi prof.
Grzegorz Opala, szef Kliniki Neurologii Akademii Medycznej w Katowicach. I
dodaje: - To, że ma niepełnosprawne ciało, nie dyskwalifikuje go jako
człowieka.
"Dziennik" postanowił pomóc Świtajowi w znalezieniu pracy. Gazeta zaapelowała
do przedsiębiorców o oferty zatrudnienia dla niego. Na odzew nie trzeba było
długo czekać. Szybko udało się znaleźć konkretną propozycję. Mógłby pracować
w domu i wykorzystywać swoją pasję - surfowanie po sieci - a dzięki temu
zarabiać.
wiadomosci.onet.pl/1498530,11,item.html