Dodaj do ulubionych

Zrobić coś z tym trzeba

13.01.06, 19:58
Jak rozmnożyć Polaków.





Becikowe, roczne urlopy macierzyńskie, urlopy dla ojców, ulgi podatkowe,
pensje dla matek wychowujących dzieci – politycy prześcigają się w pomysłach
na zaradzenie niżowi demograficznemu. Chciałbym i ja dorzucić swoje trzy
grosze w ogólnonarodowej debacie na temat przyszłości demograficznej naszego
dumnego narodu. A przyszłość ta rysuje się w czarnych barwach: polskie
kobiety nie chcą rodzić dzieci !! . Wiadomo do czego to doprowadzi, jeśli
tej zgubnej dla narodu tendencji nie da się zahamować !. Polskie kobiety
muszą rodzić więcej dzieci !! . Tylko jak je do tego zmusić, czy zachęcić ?

Zauważmy, że warunkiem niezbędnym do narodzin dziecka jest jego poczęcie.
Akt poczęcia wymaga, aby kobieta i mężczyzna odbyli ( nie wstydźmy się
powiedzieć tego wprost) .. stosunek seksualny. Jeśli z roku na rok, polskie
kobiety rodzą coraz to mniej dzieci, to zapewne z tej przyczyny, że coraz
mniej mają okazji, dzięki którym poczęcie mogłoby dojść do skutku. Czy to z
chłopów wigor gdzieś się ulotnił , czy to panie w skutek natrętnej
propagandy środowisk lesbijskich, pociąg do chłopów utraciły ? Nie wiadomo,
ale zaradzić temu trzeba !. Gdyby stosując środki przymusu ekonomicznego,
udało się zachęcić polskie pary małżeńskie ( i pary żyjące na „ kocią łapę „)
do częstego obcowania płciowego, to być może wiele z takich „ obcowań „
zakończyłoby się szczęśliwym poczęciem, później narodzinami bobasów,
wręczaniem becikowego, urlopami, ulgami podatkowymi, itp.

Załóżmy, że w ramach polityki pro- rodzinnej, rząd IV RP będzie wypłacał
każdej parze, po 5 złotych za każdy udokumentowany stosunek seksualny,
odbyty nie dla przyjemności, lecz w celach prokreacyjnych. Para której
udałoby się „ strzelić „ średnio- dajmy na to - 10 numerków dziennie,
byłaby premiowana kwotą 1500 złotych miesięcznie. Przy takiej
częstotliwości współżycia, poczęcie jest pewne jak w banku ! Niejako przy
okazji, polskie rodziny uzyskałyby stałe i pokaźne źródło dodatkowych
dochodów, co też jest nie bez znaczenia.

Oszacujmy uzysk prokreacyjny, przedstawionej koncepcji. W kraju żyje ok. 4
milionów małżeństw oficjalnych i na „ kocią łapę „. Jeśli każda z tych par
pocznie w roku tylko jednego dzidziusia, to urodzi się nam.... 4 miliony
pociesznych, ślicznych bobasków !!!!

Jakiż to wspaniały wynik ! . Jakaż by to była radość w pałacu pana Prezydenta
i jego brata !. .... Tyle dzieci !!! ... Arcybiskup Petz i jego koledzy po
sutannie, też by skakali do góry z radości. Tyle dzieci, w tym połowa
dorodnych chłopców...(Alleluja i od tyłu,.. to znaczy... i do przodu,
hosanna ! .)........ Ale, ale..... Jak ten projekt zrealizować ? W jaki
sposób zapobiec wyłudzeniom i oszustwom? . Polacy są pomysłowi w wyłudzaniu
nienależnych im świadczeń. Przyjdzie taki jeden z drugim do powiatowego
Urzędu Prokreacji i Macierzyństwa, zażąda zapłaty za 5 tysięcy stosunków
dziennie, i jak sprawdzić, czy nie oszukuje ? Jest sposób. Małżeństwa
zgłaszające się po wynagrodzenia kopulacyjne, będą musiały udokumentować
każdy stosunek, nagraniem na cyfrowej kamerze filmowej. Zarejestrowane scenki
kopulacji, zostaną wprowadzone do pamięci centralnego komputera Urzędu
Prokreacji i Macierzyństwa, i porównane z zarejestrowanymi wcześniej.
Komputer wyłapie filmy które się powtarzają i już mamy oszustów w garści.
Centralny Urząd Anty-Korupcyjny, przykładnie ich ukarze, co zniechęci do
wyłudzeń innych.

Centralny Urząd Prokreacji i Macierzyństwa, powinien mieć swoją siedzibę w
Warszawie, odziały w miastach wojewódzkich, agendy w powiatach, filie w
gminach, oraz przedstawicielstwa w sołectwach.

Konieczność dokumentowania intymnych zbliżeń , wywoła nieprawdopodobny boom
na rynku filmowych kamer cyfrowych. Już w pierwszym roku obowiązywania Ustawy
Kopulacyjnej, polski rynek wchłonie .... 4 miliony tych aparatów !!!
Nieprawdopodobny sukces: tyle kamer, tyle dzieci !!. A każde dziecko
potrzebuje: bucików, majtek, pieluszek, kaftaników, śliniaczków, odżywek,
wózków, zabawek.... jakie to wywoła ożywienie w całej gospodarce,.... jaki
nastąpi niebywały rozwój przemysłu i usług.

Można by rozważyć, czy zamiast kamer nie zatrudnić w charakterze
rejestratorów emerytów, wyposażonych w wiagrę. Poza rejestracją zbliżeń,
mogliby oni udzielać praktycznych porad i wskazówek, a nawet demonstrować co
bardziej zawiłe techniki prokreacyjne, młodym początkującym parom.

Myślę, że pan Prezydent i jego brat, będą pamiętać o mojej skromnej osobie,
tworząc Centralny Urząd Prokreacji i Macierzyństwa. Mieliby w mojej osobie
Prezesa urzędu, który by im wstydu nie przyniósł. ( 1)





Anthony





( 1) . Tradycja zgodnie z którą, takie czy inne władze, robią sobie jaja z
jednych obywateli, ku uciesze innych, ma w Polsce wielowiekowe tradycje.
Nawet w poważnych kronikach i dziełach, zachowały się wzmianki z dawnych
czasów o różnych figlach, które płatali swoim poddanym, książęta i królowie.
Długosz opowiada o jednym z książąt piastowskich na Śląsku, jak kazał dla
wesołej krotochwili pozabierać raz przekupkom wszystkie naczynia z mlekiem
przyniesionym na sprzedaż, zlać to mleko do wielkiej kadzi, a potem pozwolił,
aby każda w dwoje naczynie zbierała to co wlała. Rzuciły się przekupki jedna
przed drugą, mleko z kadzi do dzbanów przelewać,... tumult powstał
niesłychany... zgiełk babski nie do opisania. . Wzięły się w końcu baby za
łby, konwie i dzbany potłukły, mleko porozlewały, .... oj było na co
popatrzeć !... Książę i jego świta, pokładali się ze śmiechu.... prawie tak
samo, jak my teraz z „becikowego”. Wymyślił Romek z LPR-u krotochwilę o „
becikowym” , inni parlamentarzyści figiel podchwycili, i już od 2 miesięcy
tylko z tego obywatele boki zrywają. .... Ale,... ale, ile się można śmiać z
jednego dowcipu ??? Lada moment i ta błazenada się Polakom znudzi ( dowcip
brodą obrośnie ) i trzeba będzie zająć ich czymś innym. Jak zawsze w takich
sytuacjach spieszę z radą. Trzeba pomysł z „becikowym” uczynić bardziej
krotochwilnym, spotęgować błazenadę i głupotę, to znów będzie się z czego
pośmiać. Sejm winien w trybie pilnym uchwalić Ustawę, regulującą procedurę
wypłaty „becikowego”. Świadczenie to byłoby wypłacane w jednym miejscu i
czasie 40 matkom jednocześnie. Mistrz ceremonii ( na etacie wiadomego
centralnego urzędu ), wręczy każdej pani należne „ becikowe „ ( to jest 1000
zł ) w banknotach po 10 zł . Po chwili poprosi, aby każda z obdarowanych,
wrzuciła otrzymane pieniądze do wielkiej kadzi. Ciąg dalszy jak w kronikach
Długosza: jak się baby rzucą do kadzi pieniądze wyjmować, jak się zaczną
między sobą kłócić szpetnie bluźniąc przy tym, jak się w końcu za łby
wezmą....... siłami straży miejskiej trzeba będzie je rozdzielać... i
strażnikom się przy tym po łbach dostanie.... ale będą jaja !!!! Po
uspokojeniu sytuacji, powie się poturbowanym kobitkom, że pieniądze o które
tak zaciekle walczyły, to były falsyfikaty, zaś prawdziwa kasa czeka na nie
w biurze wiadomego urzędu. Matki – Polki znów się podkurwią, znów wybuchnie
awantura i bijatyka, mistrza ceremonii trzeba będzie reanimować, strażnicy
miejscy pouciekają w strzępach poszarpanej garderoby: jeden w samych tylko
kalesonach, inny w służbowe czapce i niczym więcej, jeszcze inny tylko w
bucie na jednej nodze,(a jak śmiesznie będzie zasłaniał dłońmi przyrodzenie,
co zasłoni fujarkę, to mu bokiem jądro wylezie. Zrobi z nim porządek, to znów
fujara z pod rąk mu wyskoczy) .. ale będą jaja , jak berety !!... Całe
zajście sfilmuje telewizja polska i pokaże w specjalnym programie tuż po
wieczornym dzienniku.... Ludziska tak się uśmieją, że może nawet wybaczą
Romkowi i jego kompanom, głupotę i prostackie b
Obserwuj wątek
    • luter5 Re: Zrobić coś z tym trzeba 13.01.06, 21:11
      > dumnego narodu. A przyszłość ta rysuje się w czarnych barwach: polskie
      > kobiety nie chcą rodzić dzieci !! . Wiadomo do czego to doprowadzi, jeśli
      > tej zgubnej dla narodu tendencji nie da się zahamować !.

      No ? Co sie stanie ? Pewnie to, ze w naszym kraju stanie sie to co stalo sie w
      Wielkij Brytfanii - duzy naplyw taniej sily robocze z kazdego biedniejszego
      kraju swiata - w tym Polski. Gdy u nas okaze sie, ze mamy malo rak do pracy to
      mozna przeciez umozliwic zatrudnianie sie u nas naszym przyjaciolom ze wschodu
      (analogicznie do tego co zrobila WB).

      Dalej mamy tylko jakies patologiczne rozwazania... Widac, ze w piatkowy wieczor
      strasznie ludziom sie nudzi ;).

      pozdrawiam
      mb
      • hyazinthe Malo rak do pracy? 14.01.06, 16:14
        Nam nie jest potrzebna tania sila robocza, co to malo mamy bezrobotnych?
        statystyki mowia, ze bezrobocie spada...no tak bo Polacy uciekaja gdzie indziej
        pracowac, tam gdzie im sie to oplaca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka