kleha
29.10.14, 10:27
Mam wątpliwą przyjemność przejeżdżać co dzień rano przez Swarzędz. Przyczyną mej niechęci do tego miasta jest duszący dym wydobywający się z kominów domów jednorodzinnych. Specyficzny zapach dymu mówi że pochodzi on od spalanych odpadów poprodukcyjnych z warsztatów tapicerskich takich jak pianka poliuretanowa, skrawki tkanin itp. Stałem w korku na ulicy Cieszkowskiego w okolicach biedronki, przede mną stał samochód miejscowej Straży Miejskiej, staliśmy w kłębach żrącego dymu byłem pewien że strażnicy podejmą stosowną interwencję, ale nic takiego się nie stało. Zadymiarz dymi dalej, drugi przy ulicy Wrzesińskiej. Dlaczego Straż Miejska nie interweniuje, dlaczego pozwala na bezkarne zatruwanie mieszkańców. Mieszkańcy Swarzędza nie dawajcie truć siebie i swoich dzieci.