marciasek
05.11.09, 16:53
Mam taki problem: marzymy o spędzeniu sylwestra tylko we dwoje, z dala od ludzi, bez balu, cicho i spokojnie. Najchętniej wynajęlibyśmy maleńki domek na uboczu, gdziekolwiek za miastem, bez różnicy czy byłoby to w górach czy na równinie, w lesie czy nad jeziorem. Byle mieć cisze i spokój. Najchętniej w promieniu do 100 km od Krakowa. Szukam szukam i nie ma. Są za to wielkie domiska do wynajęcia w całości za 5 tysięcy lub więcej, apartamenty w pensjonatach-kombinatach z obowiązkowym balem i innymi "atrakcjami", wycieczki zagraniczne do hoteli ** za cenę ***** itd.
Pomyślałam, że są ludzie, którzy mają domek za miastem, w którym sylwestra nie spędzają i byliby skłonni go wynająć na kilka dni. Może i są, ale nie umiem ich znaleźć. Macie jakiś pomysł?