Dodaj do ulubionych

Stomatolog

23.06.04, 14:31
Boicie się stomatologa?
O 15-tej wpełzam na fotel, do nowej stomatolożki - zobaczymy jaką mistrzynią
wiertła okaże się ta zażywna blondyna o twarzy seryjnego mordercy.
Obserwuj wątek
    • urtiko Re: Stomatolog 23.06.04, 14:35
      sloggi napisał:

      > Boicie się stomatologa?
      > O 15-tej wpełzam na fotel, do nowej stomatolożki - zobaczymy jaką mistrzynią
      > wiertła okaże się ta zażywna blondyna o twarzy seryjnego mordercy.

      O Boziu! Ostatnio musiłem prosić przyjaciela, żeby mnie doprowadził do dentysty, bo bym uciekł... zawsze przestaje boleć, kidy ma się odwiedzić jakiegokolwiek zubnego wracza. wink
      • yigael Re: Stomatolog 23.06.04, 14:40
        Panicznie. Potwornie. Bezzasadnie. Jestem mam jak twierdzi lekarska rodzinka
        bardzo wysoki osobniczy próg bólu, nigdy nie miałem ekstrakcji czy leczenia
        kanałowego, ba nie mam co aż dziwne żadnego ubytku - a co za tym idzie nigdy mi
        w zębach nie wiercono. Ale na ostatnie zdejmowanie kamienia poszedłem /rocznik
        74/ z Mamusią i ... poprosiłem o znieczulenie. Poważnie.
        • urtiko Re: Stomatolog 23.06.04, 15:09
          yigael napisał:

          > Panicznie. Potwornie. Bezzasadnie. Jestem mam jak twierdzi lekarska rodzinka
          > bardzo wysoki osobniczy próg bólu, nigdy nie miałem ekstrakcji czy leczenia
          > kanałowego, ba nie mam co aż dziwne żadnego ubytku - a co za tym idzie nigdy mi
          >
          > w zębach nie wiercono. Ale na ostatnie zdejmowanie kamienia poszedłem

          Ja zawsze proszę o znieczulenie, poza tym jak ja mam dziurę to zawsze leczenie kanałowe. sad Zawsze wypijam piwko "przed" i jedno "po"... Jakoś działa (usypiająco). A kiedyś pisali, że żelem, że laserem i bóg wie czym leczą, a jak idziesz to zawsze wiertełko czeka.
    • adhamah Z kobiecej ręki mniej boli 23.06.04, 14:43
      Naukowcy z Wielkiej Brytanii stwierdzili, że podczas leczenia ból wydaje się
      mniejszy, jeśli jest zadawany przez kobietę. Włożyli oni kciuki 40 badanych
      mężczyzn w małe imadła i polecili zaciskać je kobietom i mężczyznom aż do
      momentu, gdy "skazaniec" powie stop. Okazało się, że gdy "torturowały" kobiety,
      badani wytrzymywali nacisk o 30% silniejszy, niż gdy to robili mężczyźni.
      Wynika to nie tyle z wytrzymałości na ból, co z przekonania, że kobiety
      delikatniej potraktują chorych, wyjaśniaja naukowcy.

      Więc nie masz się co martwic, bo nawet jesli zaboli to nie poczujesz smile))
      • sloggi Re: Z kobiecej ręki mniej boli 23.06.04, 14:44
        W moim przypadku te 30% raczej nie w tą stronę (ach, duś mnie Marian, duś)
        • adhamah Re: Z kobiecej ręki mniej boli 23.06.04, 14:48
          sloggi napisał:

          > W moim przypadku te 30% raczej nie w tą stronę (ach, duś mnie Marian, duś)

          Zobaczysz, że będzie ok. Naukowcy nie mogą się mylić wink
          • urtiko Re: Z kobiecej ręki mniej boli 23.06.04, 15:11
            adhamah napisał:

            > sloggi napisał:
            >
            > > W moim przypadku te 30% raczej nie w tą stronę (ach, duś mnie Marian, duś)
            >
            > Zobaczysz, że będzie ok. Naukowcy nie mogą się mylić wink
            >

            Nigdy nie leczył mnie facet - zawsze wolę iść do kobiety, nie ważne czy do stomatologa, internisty czy wenerologa... "Kobiety łagodzą obyczaje" - coś w tym jest chyba. wink
            • zzrobert Re: Z kobiecej ręki mniej boli 23.06.04, 15:20
              eee ja wolę do faceta.
              Jak u dentysty leżę i staram się zagłuszyć strach to pod kobiecą ręką mnie
              jakieś zbereźne myśli względem kata nachodzą. To samo jak u fryzjera mi robi
              kobieta masaż głowy. To nie na moje nerwy.

              Ze "względów bezpieczeństwa" wolę u facetów przynajmniej jak za bardzo
              zboczę wink myślami to od razu rzucam sobie myśl "no co ty z facetem?" i
              przywołuję się do porządku.
              • urtiko Re: Z kobiecej ręki mniej boli 23.06.04, 15:22
                zzrobert napisał:

                > eee ja wolę do faceta.
                > Jak u dentysty leżę i staram się zagłuszyć strach to pod kobiecą ręką mnie
                > jakieś zbereźne myśli względem kata nachodzą. To samo jak u fryzjera mi robi
                > kobieta masaż głowy. To nie na moje nerwy.
                >
                > Ze "względów bezpieczeństwa" wolę u facetów przynajmniej jak za bardzo
                > zboczę wink myślami to od razu rzucam sobie myśl "no co ty z facetem?" i
                > przywołuję się do porządku.

                Każdy lubi to co lubi wink
                • sloggi Żyję 23.06.04, 15:39
                  Lekki sadyzm oczywiście był, ale w granicach zdrowego rozsądku.
                  • gagunia Re: Żyję 23.06.04, 22:00

                    ale ci zazdroszcze.

                    nigdy sie nie balam, do czasu kiedy szalona dentystka leczyla mi zeba kanalowo.
                    szalona baba potrafila wlaczyc wiertlo, zabzyczec nim w powietrzu i nagle
                    wylaczyc, wdajac sie w plotki z asystentka. masakra! i tak 3 razy mi tego zeba
                    dobijala ( w sensie co kilka dni, za kazdym razem powtarzajac manewry z
                    wiertlem)

                    po 3 latach wypadlo mi wypelnienie tej dziury i czeka mnie wlasnie wizyta. boje
                    sie, choc zab juz jak trup - martwy. ale tym razem ide do faceta.
              • very_famous Nieprawda! 23.06.04, 23:20
                > eee ja wolę do faceta.

                Ja też smile)
    • zet_a Re: Stomatolog 23.06.04, 15:46
      Strasznie się boję. Zwłaszcza, jak przypomnę sobie leczenie kanałowe u pewnego
      wrednego babska, które uparło się wiercić i dłubać w mej paszczęce bez
      jakiegokolwiek znieczulenia. Zauważyła, że mnie boli dopiero wtedy, gdy ją
      ugryzłam w rękę. Nigdy więcej już do tej kliniki nie pójdę. Teraz chodzę do
      całkiem miłej, młodej doktorki, której teoretycznie się nie boję, ale w
      praktyce zawsze przed wejściem do gabinetu mam nogi z waty.
    • nauma Re: Stomatolog 23.06.04, 16:04
      Przez większość życia stomatolog kojarzył mi się okropnie. W podstawówce bez
      znieczulenia wiercenie zębów, amalgamat i obrzydliwe fluorowanie. W czasach
      studenckich jeszcze gorzej - sprzęt w przychodni uniwersyteckiej na Krak.
      Przedmieściu pamiętał chyba czasy Bieruta! Raz baba schrzaniła mi leczenie
      kanałowe i chodziłem po ścianach z bólu, bo zrobiła mi się jakaś ropna
      infekcja, raz z bólu zemdlałem na fotelu...
      Efekt był taki, że przestałem chodzić do dentysty i po kilku latach zęby miałem
      w koszmarnym stanie. Najpierw ratowałem się chodząc na Miodową, gdzie borowali
      mnie za friko studenci, a później na szczęście dostałem opiekę stomatologiczną
      za darmo, fundował ją pracodawca. Teraz na szczęście mam wyleczone zęby, ale
      niestety mam koronkę, drugą zyskam lada moment, zęby mądrości powyrywane...
      Ale w dzisiejszych czasach nie boję się dentysty - znieczulenie i szlus. Tyle
      tylko, że zawsze muszę dostawać podwójną dawkę, po której przez pół dnia gębę
      mam jak z drewna smile
      • ceper_pepper Re: Stomatolog 23.06.04, 16:14
        Ja jestem dziwny. NIe boję się dentysty. Ale jednak wolę chodzić do
        stomatologa - kobiety. Od ponad roku chodzę do jednej i jestem bardzo
        zadowolony. Jeśli ktoś szuka dentystki, która leczy dobrze, niemal bezboleśnie
        i niedrogo - polecam (Lublin) wink
    • wgfc Re: Stomatolog 23.06.04, 20:58
      Sloggi napisał:

      > Boicie się stomatologa?

      Kiedyś się bałem i unikałem jak ognia.
      Od dwóch lat się nie boję - gdy poszedłem odkryłem ze zdumieniem, że w
      dzisiejszych czasach to już nie boli smile) Strasznie mnie to wtedy zaskoczyło...
    • aankaa czy się boję ? - jak najbardziej 23.06.04, 21:14
      moim zębologiem jest bratowa

      raz na kilka lat udaję się do nich z wizytą (głównie do brata, coby się piwa
      nachłeptać i, bratowej podpaść - nie lubi piwoszy). Pierwszy wieczór - z
      bratową (w końcu gospodyni), drugi, ...,... z bratem (wszak bliźniak). Na
      koniec wizyty - klap na fotel. Otwieram paszczę a moja ukochana ? - jasny
      gwint, chciałabym powiercić a nie mam powodu sad

      morał z tej opowiastki - boję się jechać na piwo do brata
    • olga55 Re: Stomatolog 23.06.04, 21:46
      mimo iz na razie nie przeżyłam jakiegos większego kataklizmu (wszystko przede
      mną) i chodzę leczyć sie do koleżanki, zawsze sie jakoś boję.I teraz też
      odkładam wizytę i jak znam życie jak tylko wyjadę to mnie coś
      dopadnie.Natomiast moje dzieci, wchodzą na kontrolę i wychodzą po 5 minutach.
      Taki im posag dałam.
    • adhamah Re: Stomatolog 23.06.04, 22:11
      sloggi napisał:

      > Boicie się stomatologa?

      Nie, bo jestem już na tyle duży, że zdaję sobie sprawę, iż taka wizyta może mi
      tylko wyjść na dobre. Jeśli mogę wolę leczyć zęby bez znieczulenia, bo nie
      cierpię "drętwego" policzka i jęzka. Ostatnio zaplułem sobie cały sewter
      płukając jamę ustną po znieczuleniu.
    • aankaa Re: Stomatolog 23.06.04, 22:14
      no, to my już swoje odbębniliśmy
      a jak Twoje zęby ?
    • bojka2 Re: Stomatolog 23.06.04, 22:20
      mam jakieś 7 lat. siedze w fotelu. nad soba widzę rózowo-niebieską twarz
      jakiejs kobiety, czuje duszący zapach lakieru do włosów i jakiś perfum. pani
      wkłada mi do buzi paluchy z pomalowanymi na czerwono 3cm paznokciami. na mój
      krzyk i próbe ucieczki reaguje smiechem.
      pamiętam to do dzis za każdym razem, gdy siedze na fotelu dentystycznym.
      • aankaa Re: Stomatolog 23.06.04, 22:28
        bojka2 napisała:

        > mam jakieś 7 lat. siedze w fotelu.

        moje wspomnienia: mam około 9-ciu, bolący ząb, histerię totalną, ryk szkolnej
        dentystki "bo zawołam pana dyrektora!!!". A niech woła ... przychodzi (w końcu)
        dyrektor z tekstem "no, nie, Aniu, to przecież nie boli...". Baba zaczyna
        wiercić... ja w ryk i zębami po (jej) palcach ...

        to była ostatnia wizyta "państwowa"

        kolejne (nieliczne - w mordę, czy te pasty coraz lepsze, czy moje zęby się
        uodporniły?) u zaprzyjaźnionych (i tylko po to, żeby się dowiedzieć, że
        niepotrzebnie czas/fotel zajmuję)
        • adhamah Re: Stomatolog 23.06.04, 22:41
          Tak szkolny stomatolog, już prawie o niej zapomniałem. Pamiętam jak bardzo była
          zaskoczona, gdy do niej przyszedłem dzień po kontroli (chyba nikt tak nie
          postępował). Serio myślałem, że jak nie pójdę to będę miał jakieś problemy, i
          nie będą to problemy z zębami smile Oj, głupi byłem...
          • bojka2 Re: Stomatolog 23.06.04, 22:48
            u mnie w szkole tylko pani higienistka była, na dentystę brak funduszy.
            ale za to mieliśmy fluoryzację. czy ktoś przeżywał coś podobnego? chyba dwa
            razy w roku to było. plus - w czasie lekcji, minus - nie pozwalali wypluwać
            świństwasmile
            • adhamah Re: Stomatolog 23.06.04, 22:52
              bojka2 napisała:

              > u mnie w szkole tylko pani higienistka była, na dentystę brak funduszy.
              > ale za to mieliśmy fluoryzację. czy ktoś przeżywał coś podobnego? chyba dwa
              > razy w roku to było. plus - w czasie lekcji, minus - nie pozwalali wypluwać
              > świństwasmile

              Też miałem fluoryzację. Nie pozwaliali też jeść i pić przez dwie godziny jak
              się nie mylę, a jeśli ktoś zapomniał szczoteczki "szorował" zęby palcem.
              Oczywiście słuchałem i nie łamałem zakazów.
              • bojka2 Re: Stomatolog 23.06.04, 22:57
                tak, tak, ani jeść, ani piś, ani nawet płukać. i taki dziwny smak zostawał.
                ja płukałam, jak nikt nie widział, bo nas pilnowali podczas całego procesu.
                • adhamah Re: Stomatolog 23.06.04, 23:00
                  bojka2 napisała:

                  > i taki dziwny smak zostawał.

                  Do dziś go pamiętam. To jak się zmieniał w ciągu tych dwóch godzin także.
              • aankaa fluoryzacja - "palce lizać" 23.06.04, 22:58
                szczoteczka - jak zwykle - w domu została - płukanie zębów tym świństwem
                i "bez płukania!!!"
                • adhamah Re: fluoryzacja - "palce lizać" 23.06.04, 23:01
                  aankaa napisała:

                  > szczoteczka - jak zwykle - w domu została - płukanie zębów tym świństwem
                  > i "bez płukania!!!"
                  >
                  Jak tak to lubiłaś to może jeszcze dostanie w aptece ten płyn wink
                  • aankaa dziękuję 23.06.04, 23:15
                    mam to już za sobą, a moje Dziecki - oby tego nie doświadczyły
                  • wgfc Re: fluoryzacja - "palce lizać" 23.06.04, 23:26
                    Adhamah napisał:

                    > Jak tak to lubiłaś to może jeszcze dostanie w aptece ten płyn wink

                    Mnie się wydaje, że tym płynem był płyn Elmex .
                    • adhamah Re: fluoryzacja - "palce lizać" 23.06.04, 23:29
                      Tak masz rację.
                      Może dlatego tak dobrze pamiętam ten smak, bo mój dentysta polecił mi stosować
                      ten specyfik, a było to rok temu.
                      • wgfc Re: fluoryzacja - "palce lizać" 23.06.04, 23:33
                        Adhamah napisał:

                        > Tak masz rację.
                        > Może dlatego tak dobrze pamiętam ten smak, bo mój dentysta polecił mi
                        > stosować ten specyfik, a było to rok temu.

                        Szkoda, że mieszkasz daleko. Można by zrobić sobie wspólną fluoryzację w ramach
                        wspomnień z dzieciństwa smile)
                        • adhamah Re: fluoryzacja - "palce lizać" 23.06.04, 23:35
                          wgfc napisał:

                          > Adhamah napisał:
                          >
                          > Szkoda, że mieszkasz daleko. Można by zrobić sobie wspólną fluoryzację w
                          ramach
                          >
                          > wspomnień z dzieciństwa smile)

                          Mam nadzieję, że kiedyś będzie okazja smile
                          • bojka2 Re: fluoryzacja - "palce lizać" 23.06.04, 23:38
                            adhamah napisał:

                            > wgfc napisał:
                            >
                            > > Adhamah napisał:
                            > >
                            > > Szkoda, że mieszkasz daleko. Można by zrobić sobie wspólną fluoryzację w
                            > ramach
                            > >
                            > > wspomnień z dzieciństwa smile)
                            >
                            > Mam nadzieję, że kiedyś będzie okazja smile
                            >

                            tylko kto będzie pilnował, czy nie plujemy i nie płuczemy (bez tego nie ma
                            zabawy)? sloggi?
                            • aankaa Re: fluoryzacja - "palce lizać" 23.06.04, 23:42
                              bojka2 napisała:

                              > tylko kto będzie pilnował, czy nie plujemy i nie płuczemy (bez tego nie ma
                              > zabawy)? sloggi?

                              przecież to On zaczął, to niech pilnuje
                              mało tego, niech to świństwo nam "zorganizuje" wink
                              • wgfc Re: fluoryzacja - "palce lizać" 23.06.04, 23:57
                                Aankaa napisała:

                                > przecież to On zaczął, to niech pilnuje
                                > mało tego, niech to świństwo nam "zorganizuje" wink

                                Trzeba to skądś "wynieść" smile)
                            • adhamah Re: fluoryzacja - "palce lizać" 23.06.04, 23:42
                              bojka2 napisała:

                              >
                              > tylko kto będzie pilnował, czy nie plujemy i nie płuczemy (bez tego nie ma
                              > zabawy)? sloggi?

                              Trzeba go spytać czy ta rola mu odpowiada smile Ale jak Sloggi nie pozwoli
                              płukać, to nie wiem czy się odważę to zrobić smile
                              • wgfc Re: fluoryzacja - "palce lizać" 23.06.04, 23:57
                                Adhamah napisał:

                                > nie wiem czy się odważę to zrobić smile

                                Ale zabrzmiało to "to" tongue_out
                          • wgfc Re: fluoryzacja - "palce lizać" 23.06.04, 23:57
                            Adhamah napisał:

                            > Mam nadzieję, że kiedyś będzie okazja smile

                            Ano smile
            • wgfc Re: Stomatolog 23.06.04, 23:22
              Bojka2 napisała:

              > u mnie w szkole tylko pani higienistka była, na dentystę brak funduszy.

              Eee, tu u mnie była pełna kultura smile
              W podstawówce były (porozsadzane w dwóch gabinetach):
              - dentystka,
              - pomoc dentystyczna,
              - higienistka,
              - pani doktor.
          • wgfc Re: Stomatolog 23.06.04, 23:21
            Adhamah napisał:

            > Tak szkolny stomatolog, już prawie o niej zapomniałem.

            Ja swoją pamiętam, podobnie jak pomoc dentystyczną.
            Dentystka była sroga, pomoc bardziej wyrozumiała smile
            Tydzień temu spotkałem dentystkę na targu - kupowała jarzyny.
            Strasznie się postarzała...
            • bojka2 Re: Stomatolog 23.06.04, 23:22
              wgfc napisał:

              > Ja swoją pamiętam, podobnie jak pomoc dentystyczną.
              > Dentystka była sroga, pomoc bardziej wyrozumiała smile

              typ - dobry i zły glina?
              • wgfc Re: Stomatolog 23.06.04, 23:29
                Bojka2 napisała:

                > > Dentystka była sroga, pomoc bardziej wyrozumiała smile
                >
                > typ - dobry i zły glina?

                Dentystka srogim głosem mówiła: "przecież to nie boli", tymczasem bolało
                okropnie smile
            • aankaa Re: Stomatolog 23.06.04, 23:23
              wgfc napisał:

              > Tydzień temu spotkałem dentystkę na targu - kupowała jarzyny.
              > Strasznie się postarzała...

              a zęby ???
              tej dentystki, oczywiście
              własne ?
              • wgfc Re: Stomatolog 23.06.04, 23:30
                Aankaa napisała:

                > a zęby ???
                > tej dentystki, oczywiście
                > własne ?

                A nie wiem smile Aż tak jej się nie przyglądałem.
            • adhamah Re: Stomatolog 23.06.04, 23:24
              wgfc napisał:

              > Adhamah napisał:
              >
              > Strasznie się postarzała...

              Moja też się postarzała. Widziałem ją chyba w kwietniu, wracaliśmy razem z
              Wawy.
    • gordon4 Re: Stomatolog 25.06.04, 13:46
      Dawno, dawno temu bardzo balem sie dentysty. Wiec postanowilem...hmm.. sam
      zostac DENTYSTA. Koncze wlasnie studia, od 3 lat przyjmuje pacjentow ( w
      ramach zajęć klinicznych). Sa zadowoleni, nie maja schizy, zawsze sa
      dopieszczeni. Opiekuje sie nimi bardzo starannie i kilkoro wyleczylem juz z
      panicznego strachu. Leczenie nie moze bolec! To juz nie te czasy. Nie ma
      dyskusji.Pozdrawiam i zapraszam na fotel!
      PS : Moja pierwsza pacjentka zasnęla w trakcie zabiegusmile
      • booster Re: Stomatolog 25.06.04, 13:55
        jesteś pewien, że nie było to omdlenie ze strachu? smile ja bywałem bliski takich
        stanów, ale odnalzłem swoją Panią Dentystkę i jest ok.
    • reniatoja JA dentysty sie nie boje, a drżę przed okulistą 25.06.04, 14:16
      Ilekroć zaprowadze tam swoja córke, dowiaduję się, ze wada skoczyla jej o
      kolejne 0,5 - 0,75 dioptrii. Boje sie co bedzie tym razem, ona ma juz bardzo
      wysoka wade, sporo wyzsza ode mnie (genetyczne cholerstwo), a do zakonczenia
      rozwoju jeszcze dlugie lata... Wiec zamiast co trzy miesiace chodze co 9 , co
      rok, bo sie boje. Okulista na mnie wrzeszczy, ze to za rzadko, a ja sie boje
      chodzic czesciej. Zamkniety krag. sad A teraz juz dawno powinnam znowu isc do
      kontroli, ale sie boje, co mi powie tym razem. sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka