Dodaj do ulubionych

Płyn do prasowania

06.12.09, 15:40
Ratunku. Zrobiłam wielkie pranie pościeli, ręczników, obrusów, itd i
potrzebuję płynu do żelazka. I tu zaczynają się schody - używanie
takiego płynu przy prasowaniu tego typu rzeczy uważałam za zupełnie
zwyczajne (przyzwyczajenie z domu, pamiętam, że mama zawsze taki
kupowała), a dzisiaj obeszłam wszelkie Rossmany, Superpharmy,
supermarkety, itd i wszędzie panie robiły wielkie oczy i kompletnie
nie wiedziały o czym mówię.
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie - gdzie w Warszawie kupić płyn do
prasowania? Najlepiej taki, który wlewa się (sam, albo mieszając z
wodą) do żelazka, ewentualnie taki, którym psika się od razu na
tkaninę.
Obserwuj wątek
    • pierwszalitera Re: Płyn do prasowania 06.12.09, 18:35
      Taki płyn możesz zrobić sobie sama. Do plasytkowej butelki do spryskiwania dajesz trochę płynu do płukania tkanin, takiego jak daje się do pralki. W tych kupnych nie ma niczego innego, też tylko zmiękczacze. W niemieckich drogeriach można taki płyn kupić, ale nie jest specjalnie popularny, podobnie zresztą jak zmalało w ostatnich latach zapotrzebowanie na płyny do płukania. Mogą bowiem wywoływać alergie. A do żelazka warto używać wody destylowanej, jeżeli mieszka się w regionie z twardą wodą, inaczej robi się w środku szybko kamień i zapycha otwory do pryskania.
      • pierwszalitera Re: Płyn do prasowania 06.12.09, 18:36
        Oczywiście miałam na myśli, że na butelkę wody daje się trochę płynu do płukania i używa tej mieszaniny.
    • anka_z_lasu płyn elektrostatyczny? 06.12.09, 18:46
      Czy chodzi o taki płyn jak ten?

      www.hipernet24.pl/prodinfo.php?item_id=13665&pkt_id=&pro_id=&char_id=
      Nie wiem, czy to dobre, nigdy nie używałam - wiem tylko, że takie coś istnieje -
      ze względu na imię ;)
      • moniach_1 Re: płyn elektrostatyczny? 06.12.09, 20:13
        Ja używałam i dobry jest, ale to nie do prasowania. Do prasowania to tylko
        kojarzę, że woda destylowana.
    • magdalaena1977 Re: Płyn do prasowania 06.12.09, 19:09
      Widywałam taki płyn w carrefourze. Lubię też krochmal w spreyu.
    • szarsz Re: Płyn do prasowania 06.12.09, 20:21
      o, dla mnie to też nowość. Ja używam wody destylowanej.
    • ancia_1987 Re: Płyn do prasowania 06.12.09, 20:26
      A mi się zdaje że widziałam taki w rosmanie. Taki płyn z zapachem.
      Ja nalewam do żelazka wody z kranu tak jak każe instukcja.....
      Mam Tefala.
      • victoria1985 Re: Płyn do prasowania 06.12.09, 23:00
        tak w rossmanie tez taki widziałam
    • anna-pia Re: Płyn do prasowania 06.12.09, 22:04
      Do spryskiwacza do roślin lejesz wodę (przegotowaną, odstaną, albo destylowaną,
      taką ze stacji paliw) i do tego troszkę płynu do płukania tkanin, i spryskujesz
      tym pranie.
      Albo niesiesz całe cholerstwo do magla :)
    • anka_z_lasu a tak w ogóle 07.12.09, 00:19
      a tak w ogóle ktoś musi to wreszcie napisać

      że prasowanie to ZŁO

      ;)
      • besame.mucho Re: a tak w ogóle 07.12.09, 00:44
        A ja muszę się przyznać, że lubię! Nie ciuchy, bo tu za dużo
        przekładania, uważania, kancików, itd, ale kiedy jestem na coś
        zdenerwowana, albo zmęczona i ogłupiona, to bezmyślne i mechaniczne
        jeżdżenie żelazkiem po poszewkach, obrusach, itd bardzo mnie
        odstresowuje :).
        • tfu.tfu Re: a tak w ogóle 10.12.09, 12:00
          też lubię ;) a takie płyny chyba w drogeriach "natura" kiedyś bywały. głównie
          jednak używam wody destylowanej.
    • besame.mucho Dzięki :) 07.12.09, 00:43
      Cholera, moje Rossmanny słabo zaopatrzone, bo w żadnym nie było :).
      Ale dzięki wielkie za pomysł z wodą destylowaną i ze zmieszaniem wody
      z płynem do płukania, dzisiaj prasowałam z samą wodą, od jutra
      zabieram się za mieszanie!
    • wodadobra Re: Płyn do prasowania 07.12.09, 16:43
      Ja w Rossmanie kupiłam coś takiego:
      merlin.pl/Pachnaca-Szafa-Lawendowe-Wzgorze-Woda-do-prasowania_Pachnaca-Szafa/hb/product/219,632253.html
      ale od razu mówię, że nie jest zbyt wydajne więc do większej ilości prasowania się niezbyt nadaje. Pachnie fajnie ale jest dość ulotne.
      A od siebie dodam, że jak prasuję swoje koszule do pracy to lubię do zwykłej wody dodać kropelkę perfum - lekko wyczuwalna mgiełka powoduje że lubię niuchnąć siebie samą ;-)
      • nomina Co za ferment :) 07.12.09, 18:49
        Besame, to ja tu zaglądam z nadzieją, że masz jakiś płyn, który, po psiknięciu
        na ciuch, prasuje go, a Ty tu taki ferment siejesz :)!

        Zgadzam się, prasowanie jest BE, dlatego kupuję rzeczy bawełniane z ciut
        domieszką czegoś, co sprawia, że się nie gniotą. Mam tylko dwa ciuchy - spodnie
        i marynarkę, które trzeba prasować, ale tego się nie prasuje co chwilę.
    • agus2412 Jaka różnica? 07.12.09, 18:53
      Duża różnica jest w prasowaniu z tym płynem i z samą wodą?
      • besame.mucho Re: Jaka różnica? 09.12.09, 11:55
        Lekka jest, ale teraz widzę, że nie gigantyczna. Wydawało mi się, że
        olbrzymia, bo poprzednim razem wszystko uprałam normalnie, prasowało
        się strasznie, a jak wlałam resztkę płynu, który znalazłam w domu,
        to zrobiło się super. Ale tym razem do pralki wlałam zdrową dawkę
        krochmalu i z samą wodą też prasowało się ok. Z płynem o tyle
        fajnie, że ładnie pachnie. Chociaż ja to w ogóle zapach prasowania
        bardzo lubię, nawet z samą wodą :).
        • jul-kaa Re: Jaka różnica? 10.12.09, 12:11
          besame.mucho napisała:

          > Ale tym razem do pralki wlałam zdrową dawkę
          > krochmalu i z samą wodą też prasowało się ok.

          A ile wlewasz tego krochmalu i jaki on jest? Ze sklepu, czy sama robisz? I gdzie
          wlewasz?
          Z góry dzięki :)
          • besame.mucho Re: Jaka różnica? 10.12.09, 14:27
            Kupowałam w sklepie, jakbym sama zrobiła, to pewnie by się potem tej
            pościeli nie dało zgiąć, taka by była sztywna ;). Tego też się
            naszukałam po Rossmannach i tak dalej, a znalazłam w końcu w kiosku
            pod własnym mieszkaniem. O taki: www.golddrop.com.pl/uploads/images/catalog_src/luga---
            krochmal-syntetyczny_src_2.jpg
            U mnie był ten środkowy z różową etykietką. Ma jakieś zapachowe
            bajery, więc nie pachnie jak zwykły krochmal, którego zapach
            pamiętam z domu (dla mnie to wada, bo zawsze ten zapach bardzo
            lubiłam). Zapachowe bajery na szczęście są dosyć delikatne.
            W instrukcji do mojej pralki przeczytałam, że używając krochmalu
            należy wlać trochę do tego pojemniczka, do którego normalnie wlewa
            się płyn zmiękczający, albo więcej (250ml) bezpośrednio do środka
            pralki. Ja robiłam tak, że około 250 ml wylewałam na pranie i
            wrzucałam do pralki, a do pojemniczka na płyn wlewałam mniej więcej
            pół na pół zwykłego płynu i krochmalu. Nic się nie popsuło i nie
            jest sztywne, więc metoda sprawdzona :).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka