Dodaj do ulubionych

opryszczka/zimno

27.01.10, 21:30
w tym sezonie już mam dość, po jednej wewnątrz nosa, jednej na wardze
teraz mam na czubku nosa:(
wargową traktuję z reguły plastrami compeed i nawet jestem
zadowolona, ale teraz już mam serdecznie dość:/

przez lata przerabiałam kilka maści z cyklovirem, czosnek i cebula w grę
nie wchodzi.
czy któraś z was próbowała terapii środkami doustnymi?
po niedzieli wybieram się do lekarza w celu zrobienia morfologii, bo
martwi mnie obniżenia odporności. Chciałabym też wtedy poruszyć kwestię
opryszki, dlatego do was uderzam, wy wiecie wszystko ;P poczytałam
trochę na ten temat, ale liczę na to, że coś mądrego mi podsuniecie,
jak walczyć doraźnie z paskudztwem i jak się zabezpieczać przed nim.
Obserwuj wątek
    • justinehh Re: opryszczka/zimno 27.01.10, 21:37
      Z moich doświadczeń wynika, że nie da się przed tym zabezpieczyć, jak już się
      złapało odpowiedzialnego wirusa, to nie da się go pozbyć ...
      • koza-1985 Re: opryszczka/zimno 27.01.10, 21:44
        tak wiem, ale można jakoś zminimalizować częstośc pojawiania się wykwitów
        na twarzy....
        • nomina Re: opryszczka/zimno 27.01.10, 22:04
          Mój gin robił mi kiedyś taką kurację, że przez ileś tygodni brało się bardzo
          duże dawki, ale nie pamiętam teraz ani czasu trwania, ani dawek. Po tej terapii
          opryszczka nie wyszła mi ze dwa lata. A nawet teraz, jak się pojawia, to
          znaaacznie mniejsza i trzy razy szybciej schodzi.
          Liczba powtarzanych kuracji zależy od indywidualnej odporności.
          • koza-1985 Re: opryszczka/zimno 27.01.10, 22:13
            nomino gin? oo znacznie bardziej wolę iść do mojego gin niż do rodzinnego
            którego nie mam chwilowo.

            co brałaś?
            • nomina Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 00:02
              Chyba Heviran. A może Acyclovir? Ale mój gin jest mądry i zna się na wielu
              specjalnościach, nie gwarantuję, że każdy będzie znał ten schemat ;). To się
              chyba brało 4 x 200 mg, ale nie chcę Cię w błąd wprowadzić.
              • kasiamat00 Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 07:49
                IMO sporo będzie znało, bo to chyba oni leczą opryszczkę narządów płciowych.
                • nomina Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 11:27
                  Teoretycznie tak, po 10 latach siedzenia w służbie zdrowia wiem, że w praktyce
                  niekoniecznie :).

                  To się chyba brało 4x200 mg przez 20 dni - pamiętam, że gin wpisał liczbę
                  tabletek i trzeba było poprawiać receptę, bo opakowania były tylko po 30 sztuk.

                  Ja nie miałam spadku odporności, natomiast w moim odczuciu to lek obciążający
                  wątrobę. Osoby stosujące preparaty hormonalne, p/bólowe, inne hepatotoksyczne i
                  silniej obciążające wątrobę, odżywiające się ciężkostrawnie mogą odczuwać
                  dolegliwości ze strony wątroby. Radziłabym więc na czas kuracji maksymalnie
                  wyeliminować te dodatkowe obciążenia.
              • tfu.tfu Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 11:01
                ale heviran to jest upiorne świństwo, obniża odporność, osłabia... dostałam przy
                ospie i 3 miesiące się czułam jak z magla :(
                • miss-alchemist Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 11:08
                  u mnie heviran nie przyniósł żadnych skutków ubocznych, mimo brania w tym samym czasie innych, silnych leków. nie czułam się ani osłabiona, ani pozbawiona odporności :)

                  no ale brałam wczesną jesienią (albo nawet i późnym latem), więc mogłam po prostu nie zauważyć.
                  • tfu.tfu Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 12:29
                    to też trochę inaczej niż przy ospie po 30-tce, na pewno.
                    ale faktem jest, że od tej ospy, czyli już 2 lata, opryszczki nie mam w ogóle.
    • miss-alchemist Re: opryszczka/zimno 27.01.10, 22:23
      brałam doustnie Heviran - dostałam od dermatologa, gdy miałam podejrzenie półpaśca. strasznie mnie bolało w żebrach po prawej (okazało się, że to neuralgia) i po tej samej stronie miałam opryszczkę. lekarz nie stwierdził jednoznacznie półpaśca i dał ten Heviran w dawce takiej, jaką się leczy opryszczkę.

      nie miałam żadnych efektów ubocznych po tym leku, opryszczka zeszła szybciutko. to było we wrześniu. jakiś tydzień temu znów mnie dopadło, ale szybciutko zeszło przy używaniu na skórę Hascovir (farmaceutka mi poleciła). a mam opryszczkę stosunkowo często :)
    • 100krotna łagodzenie 27.01.10, 22:28
      Szybki sposób - jak już czujesz, że zaczyna Ci to paskudztwo wyskakiwać: potrzeć
      solą - zwykłą kuchenną - dosyć intensywnie :) można na chwilę zostawić resztę
      soli - zimno rośnie mniejsze i mniej uciążliwe. (wadą jest, że nie w każdym
      miejscu zastosujesz, jedynie na zewnętrznej warstwie skóry - i trzeba wyczuć ten
      moment, kiedy ono się zaczyna robić)

      Potem, jak już wykwitnie na gojenie dobre jest mleko - odrobina na wacik i
      przykładać.
      To sposoby mojej babci :) Nie wiem, na czym polega ich działanie, ale u mnie
      działa.
    • kasiamat00 Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 07:41
      U mnie maści z acyklowirem zaczęły być skuteczne, jak się nauczyłam je stosować
      - czyli niewielką warstwę jak tylko zacznie szczypać, najlepiej razem z
      niewielką powierzchnią obok, powtarzać co 4 godziny. Regularne nakładanie jest
      bardzo ważne, inaczej faktycznie toto nic nie daje.

      Terapii doustnej nie próbowałam, mimo tego, że powinnam (opryszka u mnie jest
      wybitnie zjadliwa), wzmocnienie odporności i noszenie maści z acyklowirem zawsze
      przy sobie wystarczyło. Do wyprowadzenia odporności na prostą wystarczyło zacząć
      się sensownie odżywiać i ubierać - przy obecnej pogodzie wyglądam jak bałwanek
      (kurtka narciarska i górskie buty), ale przynajmniej nie chodzę non-stop
      podziębiona.
      • szarsz Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 08:55
        kasiamat00 napisała:
        > Do wyprowadzenia odporności na prostą wystarczyło zacząć się
        > sensownie [...] ubierać

        u mnie też. Wystarczyło zmienić buty na cieplejsze, przynieść
        grzejnik do pracy i zacząć nosić czapkę. Opryszczkę kiedyś miałam
        non stop, teraz nie częściej niż raz w roku.
        • kasiamat00 Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 21:03
          No ba, ja cały ubiegłoroczny listopad przechodziłam pół żywa (kilka razy
          zostawałam w łóżku, zdrowiałam, po dwóch dniach powtórka z rozrywki), w pewnym
          momencie szlag mnie trafił, płaszczyk i kozaki poszły w kąt, odkopałam ciepłą
          kurtkę i przejrzałam wszystkie buty pod kątem tego, które mają najgrubszą
          podeszwę. Przeziębienie jak ręką odjął, opryszczka też się (odpukać) nie
          pojawiła od tego czasu.

          Aha, dla mnie zmiany opryszczkowe są duże jeśli uniemożliwiają bezbolesne
          jedzenie (czyli np. 2/3 górnej wargi). Przez pewien okres miałam takie średnio
          kilka razy do roku. Rysunek warg mam już stale zmieniony w miejscach, gdzie
          najczęściej pojawia mi się opryszczka:(
    • akna Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 12:23
      Mnie z kolei dermatolog kazała łykać heviran dwa razy w tygodniu.
      Nie mam żadnych skutków ubocznych.
      A uważaj na ogólnych konowałów, bo jak prosiłam o lek na opryszczkę to patrzeli
      na mnie jak na wariatkę:/ o co mi chodzi. Niestety często bagatelizują problem
      opryszczki.
      Niestety lek nie eliminuje całkiem opryszczki, ale na pewno pojawia się rzadziej
      i nie jest tak mocna jak bez leków. A u mnie bywało tak, że z jednej strony ust
      znikała a pojawiała się z drugiej i tak w kółko.
      Maści z acyklowirem na mnie nie działają.
      Próbowałam wielu cudów. Viru-Merz, erazaban, sonol, maści z melisą. Też kicha.
      Plastrom też nie ufam
      Ulgę mi największą przynosi smarowanie carmexem.
      Osobie, co wymyśli lek na opryszczkę moim zdaniem będzie należał się Nobel.
      • kasiamat00 Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 20:49
        Akna, ale Heviran to dokładnie ten sam acyklowir co w maściach, średnio potrafię
        sobie wyobrazić, że jedno działa, a drugie nie.

        > Osobie, co wymyśli lek na opryszczkę moim zdaniem będzie należał
        > się Nobel.

        Lek == wybija wirusa do zera, łącznie z tym co siedzi w nerwach? Bo acyklowir to
        jest lek na opryszczkę, to nie jest objawowe, tylko faktycznie blokuje
        namnażanie się wirusa. Dlatego tak ważne jest rozpoczęcie smarowania zmian jak
        tylko zaczynają swędzieć, żeby nie dopuścić do namnożenia się tego cholerstwa.
        Jednocześnie można zacząć łykać tabletki (jak się ma w domu żelazny zapas -
        niestety, tego bez recepty się nie kupi), powinno dodatkowo pomóc.
        • akna Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 22:31
          Kasiu no co ja poradzę, że na mnie smarowanie nie działa. Doustnie w miarę pomaga.
          Pierwszy atak opryszczki miałam przeogromny. Opryszczka mi nawet się pojawiła na
          rogówce. To był koszmar. Męczę się z tym cholerstwem od ok 7 lat. Stres,
          przewianie i opryszczka niestety gotowa. Staram się nie dopuszczać do
          przesuszenia ust. Wydaje mi się, że to pomaga.
          Mój mąż jest odporny na tego wirusa. Zazdroszczę mu tego bardzo.
        • nomina Re: opryszczka/zimno 29.01.10, 11:06
          A mnie się wydaje, że tak może być. W końcu maść działa miejscowo, na efekt
          wirusa, a doustna terapia - ogólnoustrojowo, czyli w sumie na przyczynę.

          A wiecie, że wirus opryszczki powoduje też przewlekłe zapalenia pęcherza?

          Kasia, jak rozumiesz to siedzenie w nerwach wirusa?
          • kasiamat00 Re: opryszczka/zimno 29.01.10, 20:34
            > Kasia, jak rozumiesz to siedzenie w nerwach wirusa?

            cytując za: www.dermatologia.waw.pl/opryszczka.html

            "wirus przemieszcza się drogą nerwów do zwojów nerwowych gdzie nie wywołując
            zmian patologicznych wbudowuje się do materiału genetycznego komórek nerwowych i
            czeka na sygnał do rozpoczęcie ataku"

            Żeby wybić opryszczkę, trzeba by wybić to co się wbudowało w komórki. Acyklowir
            nawet doustnie tego nie wybija, tylko ogranicza/uniemożliwia namnażanie,
            powodując tym samym, że nie pojawiają się zmiany. Ale sam wirus nadal sobie
            siedzi w nerwach, jak mu się trafi dobra okazja, to się zacznie znowu mnożyć.
            Leku powodującego całkowite wyleczenie opryszczki o ile mi wiadomo nie ma.

            > A wiecie, że wirus opryszczki powoduje też przewlekłe zapalenia
            > pęcherza?

            Ale to chyba nie opryszczka wargowa (HSV1), tylko HSV2 (narządów płciowych),
            która z tego co mi wiadomo jest jeszcze wredniejsza.
    • madzi1 Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 18:43
      Mi właśnie parę dniu temu jedna wyskoczyła. U mnie pojawia się
      zawsze w przypadku przemęczenia, osłabienia odporności. Ta teoria
      sprawdziła się i teraz, bo oprych pojawił się po paru nocach
      spędzonych na nauce, organizm ledwo osłabł, a to już na ustach! U
      mnie działa acyklowir, ale ze wszystkich których używałam najlepiej
      sprawdza się zovirax. Tylko tak jak kasiamat napisała. Smaruję jak
      tylko zaczynam mieć podejrzenie, że oprych pojawi się w tym miejscu
      (początki swędzenia, pieczenia). Im wcześniej posmaruję, tym
      mniejsze to to rośnie. Walę taką grubaśną warstwę maści i pomaga.
      Druga sprawa to to, że absolutnie nie można dotykać tej krochy i myć
      często ręce. Zapobiega to właśnie roznoszeniu się oprycha na inne
      części ciała/twarzy. Nauczyłam się tego po tym jak nie skojarzyłam
      pierwszego swędzenia wargi z opryszczką. Drapałam i drapałam bo mnie
      swędziało i potem miałam krosty na połowie brody. Nie polecam!
    • koza-1985 Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 21:01
      dzięki dziewczyny:)

      wiem że trzeba smarować jak tylko pojawi się, zauważam szybko, na etapie
      swędzenia i bąbli. zawsze mam coś na opryszczkę,najczęściej maść i plastry.
      teraz też siedzę z plastrem na nosie;)

      porozmawiam z ginekologiem w przyszłym tygodniu, zobaczymy co on na to.
      • zooba Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 22:44
        Mówisz o tych plastrach Compeed? Warto je kupić?

        Zovirax jakoś jest dla mnie słaby, mam żelazny zapas Heviranu z zasów półpaśca. Na szczęście.
        • koza-1985 Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 23:07
          tak, o te plastry mi chodzi, wg mnie są dobre na dopiero co wykluwającą
          się opryszczkę i ze względów estetycznych także.
    • kasiadj07 Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 22:53
      Normalnie sekta.
      Wczoraj smażyłam placki na obiad pod wpływem wątku, dziś wyskoczyła mi
      opryszczka.
      Zastanawiam się, czy czytać coś jeszcze. Strach jest:)
      • koza-1985 Re: opryszczka/zimno 28.01.10, 23:06
        aaaaa............ przepraszam
        • kasiadj07 Re: opryszczka/zimno 29.01.10, 01:18
          Taka opryszczka to jeszcze pół biedy, czego tu oczekiwać po wątku
          "migrena" albo nie daj Bóg "owłosienie męskie"...:)
      • zooba Re: opryszczka/zimno 29.01.10, 09:03
        Sekta, jak nic. Też mi wyskoczyła, po jakichś 8 miesiącach przerwy.
    • mszn Re: opryszczka/zimno 29.01.10, 11:57
      Jeszcze parę lat temu łapałam ustrojstwo co kilka tygodni, i to od razu wszędzie
      naraz (cała warga i pół nosa na przykład, przepraszam że wywołuję takie obrazy).
      W pewnym momencie postanowiłam zaeksperymentować i przez kilka tygodni
      smarowałam się maścią nad ustami (używam zawsze Vratizolinu, przede wszystkim z
      przyzwyczajenia). I przez najbliższe 3 lata opryszczka wyskakiwała mi góra 2
      razy w roku i tylko wewnątrz nosa, więc bez nieestetycznych efektów. Nie wiem,
      czy sobie wmówiłam, czy zadziałało.

      Od jakiegoś czasu niestety coś się mojemu wirusowi odmieniło. Do tej pory
      łapałam opryszczkę zawsze przy podziębieniu, i wiedziałam, że jak np wracam do
      domu zmarznięta, to na noc trzeba się profilaktycznie zasmarować. A od
      ostatniego lata bąbel pojawia się wyłącznie pod wpływem stresu. Czy u którejś z
      Was też tak to działa? Przecież to powinno być powiązane wyłącznie ze spadkiem
      odporności, a mój stres nie polega na tym, że całymi tygodniami nie dosypiam i
      organizm się męczy. Ot, w tym tygodniu w poniedziałek miałam egzamin - rano się
      budzę z bąblem.
      • kasiamat00 Re: opryszczka/zimno 29.01.10, 20:43
        Stres, nawet jeśli nie wiąże się z brakiem snu i złym odżywianie, i tak bardzo
        osłabia organizm. Praca umysłowa też potrafi dać w kość i zmęczyć.
    • tretka Re: opryszczka/zimno 20.04.10, 15:36
      Ja się wyleczyłam heviranem :) Dostałam od lekarza bo opryszczka pojawiała mi
      się prawie co miesiąc. teraz minęło 10 miesięcy od skończenia terapii i nic :)
    • kasia_grubasia Re: opryszczka/zimno 20.04.10, 22:51
      Ja wierzę w odporność. Ciepło się trzymać, nie wystawiać uszu na mroźny wiatr,
      spędzać niedziele na świeżym powietrzu, łykać echinaceę albo coś i dobrze się
      odżywiać. Regularnie wsmarowywać w usta coś z acyklowirem (mieć to ZAWSZE w
      torebce). Opryszczka nie ma prawa wtedy wyskoczyć, a regularne smarowanie
      przytępi źródło utrapienia (czyli przyczajony wirus). Dla mnie plastry Compeed
      to wybawienie, maść trzeba co chwila poprawiać, a plaster raz nakleisz i działa
      dopóki się nie odklei. Jak się smaruje to w nocy maść się wyciera w poduszkę i
      nici z kuracji, a plaster siedzi na miejscu i działa przez całą noc.
      • erivela Re: opryszczka/zimno 21.04.10, 12:40
        To nic nie da, bo w opryszczce chodzi o to żeby zniszczyć, osłabić wirusa, aby
        uaktywniał się jak najrzadziej. Według mojego lekarza tylko leki doustne są w
        stanie go powstrzymać.
    • kasiamat00 [OT] kampania polpharmy 29.10.10, 08:51
      Dzisiaj przypadkiem tafiłam na stronę bezopryszczki.pl - jak na mój gust zdecydowanie podejrzanie za mocno lobbującą za acyklowirem w tabletkach (i negującą inne sposoby, w tym maści z tą samą substancją...). Dobra, czyli pewnie strona związana z którymś z producentów tabletek z acyklowirem, szukamy na stronie z którym. Zero informacji na ten temat, kreują się na niezależnych. OK, mamy Google'a, może coś wie na ten temat... No oczywiście, Polpharma (producent Heviranu).

      No i teraz pytanie - czy tylko mnie to razi? Tym bardziej, że strona pojawia się na forach jako źródło "niezależnej" wiedzy na temat opryszczki. Która to wiedza jest dziurawa, niepełna i na dodatek podlana sporą dawką manipulacji... Do szeptanek się przyzwyczaiłam, ale szeptanka o leku na receptę?!

      Pytanie do prawników - czy to w ogóle jest legalne? Bo jakby nie patrzeć, jest to reklama środka dostępnego na receptę, na dodatek udająca, że nie jest reklamą.
      • zooba Re: [OT] kampania polpharmy 02.11.10, 11:08
        Mnie też takie coś razi.
        Kiedyś byłam aktywna na prawdziwie niezależnym forum o atopowym zapaleniu skóry. Kiedy forum się rozrosło i stało naprawdę dobrym miejscem wyszukiwania informacji o atopii, znalazły się firmy farmaceutyczne oferujące udostępnianie serwera i "opiekę". Teoretycznie nie było mowy o sponsoringu, ale prędzej czy później pojawiłyby się naciski lub jakaś forma cenzury. Nasze forum pozostało niezależne, sami płacimy koszty utrzymania i nikt nam nie podskoczy.

        NB, o atopii jest wiele stron z poradami, za większością kryją się producenci leków lub terapii różnego rodzaju. Jestem wtedy bardzo ostrożna - wiele informacji o alternatywnych metodach leczenia pochodzi z miejsc, które dystrybuują alternatywne specyfiki, wartość tam znalezionych informacji jest znikoma.
    • marciasek Re: opryszczka/zimno 29.10.10, 10:24
      Najlepszy jest acyklowir stosowany wewnętrznie. Zdecydowanie. Receptę na Heviran da ci lekarz pierwszego kontaktu. Ale ja jako najskuteczniejszą, bo najdłużej działającą (prawie 10 lat bez nawrotów) wspominam kuracje acyklowirem w postaci wlewek dożylnych. Tyle, że z tym to już jest kłopot, trzeba by mieć dobre kontakty z kimś na hematologii pewnie, bo POZ Ci tego raczej nie zaordynuje. Doustny Heviran najłatwiej dostać. Pamiętaj, że przy Heviranie trzeba dużo pić, bo może krystalizować w nerkach.
      A jak Ci będzie ktoś to wypisywał, to poproś o dodatkowe opakowanie, które sobie schowasz "na zaś" - w przypadku nawrotu czas od wystąpienia symptomów do podania leku jest bardzo ważny, jak łykniesz Heviran przy pierwszym zaczerwienieniu/swędzeniu - jest spora szansa, że nie dojdzie do wykwitów. Zdrówka życzę! :)
    • helenka333 Re: opryszczka/zimno 01.11.10, 16:52
      o jaa współczuje Ci, mi na szczęście wychodzi rzadko, z raz na rok i na ustach, właśnie mi wyszła pare dni temu psując mega humor, może to idiotyczne ale strasznie mnie to wkurza i nienawidzę tego paskudztwa:/
    • emilie78 Re: opryszczka/zimno 04.11.10, 19:53
      Ja też brałam Heviran i stosowałam różne maści ale ostatnio kupiłam plasterki Herpatch jako dopełnienie kuracji- bo działają miejscowo. U mnie się sprawdziły i bardzo fajne jest w nich to, że się rozpuszczają po jakimś czasie.
    • moni-qaa Re: opryszczka/zimno 22.11.10, 12:32
      Ja ostatnio wyleczyłam opryszczkę plasterkami Herpatch. Nakleiłam pierwszy plasterek jak tylko poczułam pierwsze swędzenie i plasterki dały radę bo zahamowały oprychę. Fajne jest jeszcze w nich to, że się same rozpuściły.
      • moniach_1 moderacjo, tnij proszę :) 22.11.10, 21:28
        Taaa, i wszystkie twoje oraz emilie78 wypowiedzi na gazeta.pl dotyczą tych plasterków. Oczywiście, jak zwykle zachwycone klientki. Ja już wiem, czego na opryszczkę kupować nie będę :)
        • moniach_1 jeszcze jedno 22.11.10, 21:30
          głupie z was szeptanki. Jakby była jedna wypowiedź, uwierzyłabym. Dwie prawie takie same są podejrzane ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka