ciociazlarada
11.06.10, 14:45
Wiem, ze powinnam pytac raczej na forum zlodziei aut, ale takowego nie znam.
Problem jest kalibru ciezkiego.
Mam w samochodzie takie ustrojstwo: zdalny pilot, ktory nie pozwala furce
przejechac wiecej niz kilka metrow jesli nie znajduje sie w poblizu (kilka
metrow od auta max.) Dzisiaj w drodze do pracy ustrojstwo sie zepsulo. Na
szczescie jechalam z kolega, w strugach deszczu pchalismy auto przez srodek
ruchliwego skrzyzowania (ja w eleganckiej sukience i na szpilkach:)), bo
akurat udalo nam sie dotoczyc do swiatel. A auto swoje wazy, bo to Golf
diesel, tyle dobrze, ze nie dwutonowe Volvo:)
Ale mniejsza z tym - znalazlam w czelusciach domu zapasowego pilota, ale po
tym co dzisiaj przezylam naprawde sie wystraszylam i nie chce juz tego
wynalazku! Trzeciego na zapas juz nie mam, a to co przezylismy dzis, to moje.
Autoryzowany warsztat, ktory mi to zakladal jest jakies 1400 km stad, wiec
opcja fachowej pomocy odpada. Nie wiem jakiej to firmy, bo nie ma logo ani
zadnych szczegolnych znakow.
Czy sa jakies domowe sposoby rozbrojenia tego badziewia?
Gdzie w samochodzie moze byc wylacznik tego czegos?
Ktoras z Was moglaby mnie oswiecic, albo zna kogos kto moglby?
Zapytam rowniez na forum VW, ale wierze bardzo w magie LWW:)