Dodaj do ulubionych

jak się uleworęcznić

14.07.10, 21:18
prawdopodobnie uszkodzony mam nerw łokciowy prawej ręki, skutkuje to tym że małym palcem i serdeczym ruszam ale z ograniczeniem. dłon jest słabsza, trudno wykonuje mi się precyzyjne czynności. zareagowałam bardzo szybko, w tej chwili biorę już zastrzyki, czekam na badanie emg, od poniedziałku rehabilituję rękę. po badaniu będę wiedzieć więcej- tzn jak i w którym miejscu nerw jest uszkodzony i wtedy rozpocząć konkretniejsze leczenie.

jestem spanikowana i zagubiona
na razie mam usiłować funkcjonować normalnie- rehabilitację zacząć po serii zastrzyków.

nie mam wszystkich typowych objawów- tj bólu i przykurczu- tylko osłabienie i nieruchomość 2 palców.

nie wiadomo czy cofnie się ta dysfunkcja, a jeśli tak to kiedy:/
znacie jakieś cwiczenia i wiecie co może wspomóc lewą dłoń? jestem wybitnie praworęczna i trudno mi podstawowe czynności wykonywać lewą ręką:/ aaa wczoraj paznokcie u nóg udało mi się pomalować tą uszkodzoną, nie było łatwo i szybko - efekt szałowy też nie jest.

wydaje mi się że moja pani neurolog jest kompetentna i na pewno bardzo fachowo i miło podeszła do mnie, ale jeśli znacie jakichś dobrych neurologów w krk to poproszę o informacje.


wybaczcie że tak nieskładnie i w ogóle...
Obserwuj wątek
    • monjan Re: jak się uleworęcznić 15.07.10, 10:15
      mój M jest leworęczny, ale się upraworęcznił jak złamał rękę( a było to w liceum)
      teraz potrafi pisać obiema rękami, choć lewą mu idzie szybciej
    • czarna.czajka Re: jak się uleworęcznić 15.07.10, 11:00
      Ja testowałam to kiedyś z musu na prawej ręce - jestem leworęczna. Polecam kilka
      prostych ćwiczeń. Obracanie długopisu/pałeczki między palcami. Za pomocą
      pałeczek do jedzenia chwytać drobne przedmioty i układać, przekładać itd.
      Kaligrafia taka jak w pierwszej klasie, lecisz linijkę/stronę jednej literki
      albo jakieś szlaczki. Efekty po kilku dniach, oczywiście jak człowiek się mocno
      przyłoży. Dodatkowo próbuj np pisać sms, odbierać telefon. Bolącą rękę lepiej
      będzie fachowo rehabilitować niż męczyć codziennymi czynnościami. Przynajmniej
      tak było u mnie, miałam takie cudo jak cieśń nadgarstka, czyli też
      neurologiczne. Pomogły mi prądy i krio.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki

      --
    • felisdomestica Re: jak się uleworęcznić 15.07.10, 11:46
      Absolutnie nie próbuj się "uleworęczniać", dopóki nie będziesz wiedzieć, czy twoje uszkodzenie jest nieodwracalne. Stymulując lewą rekę możesz pogorszyć funkcjonowanie prawej. Działać należy wręcz odwrotnie: rehabilitować i zmuszać do pracy tę uszkodzoną, żeby poprawić jej funkcję. W skrajnych przypadkach (np. udar) unieruchamia się rękę sprawną, żeby zmusić do używania tej niesprawnej.
      Na czym polega twoje udzkodzenie? Uszkodzenia nerwów są odwracalne (zależy w którym miejscu doszło do uszkodzenia) ale rehabilitacja trwa dość długo, bo nerwy rosną powoli.
      • koza-1985 Re: jak się uleworęcznić 15.07.10, 14:24
        jeszcze nie wiadomo w którym miejscu doszło do uszkodzenia. staram się jak
        mogę przyspieszyć badanie ale najbliższy pryw. termin w Krk jest na 26 lipca.
        rehabilitację zaczynam od poniedziałku- tak jak zalecił neurolog czyli po
        serii jednych zastrzyków. chce się chwilowo uleworęcznić tak by móc w
        miarę normalnie funkcjonować póki prawa ręką niepełnosprawna. staram się
        większośc czynności wykonywać jak dawniej, ale to przynosi szkody w
        postaci rozbitej szklanki i 2 talerzy ;)
      • indigo-rose Re: jak się uleworęcznić 15.07.10, 16:11
        felisdomestica napisała:

        > Absolutnie nie próbuj się "uleworęczniać", dopóki nie będziesz wiedzieć, czy tw
        > oje uszkodzenie jest nieodwracalne. Stymulując lewą rekę możesz pogorszyć funkc
        > jonowanie prawej.

        No co Ty. Nauczyłam się pisać lewą ręką. Duużo wolniej niż prawą, ale w końcu
        prawa miała o jakieś 15 lat praktyki więcej. Mogę robić prawie wszystko lewą
        ręką, a prawa jakoś na tym nie ucierpiała...

        PS. Wiecie, jak się maluję? Lewe oko lewą ręką, prawe prawą. Serio wychodzi
        równiej, zwłaszcza, że jestem krótkowidzem i mogę stać bliżej lustra :)
        • madzioreck Re: jak się uleworęcznić 15.07.10, 16:52
          indigo-rose napisała:

          > PS. Wiecie, jak się maluję? Lewe oko lewą ręką, prawe prawą. Serio wychodzi
          > równiej, zwłaszcza, że jestem krótkowidzem i mogę stać bliżej lustra :)

          Przypomniała mi się moja ciotka - z natury jest wprawdzie leworęczna, ale w
          szkole zmusili ją do pisania prawą ręką. Efekt jest tki, że teraz pisze tą ręką,
          której bliżej do długopisu ;)
        • felisdomestica Re: jak się uleworęcznić 16.07.10, 09:45
          A w jakim celu uczyłaś się pisać lewą ręką? czy funkcja prawej ręki była uszkodzona?
          • indigo-rose Re: jak się uleworęcznić 16.07.10, 10:35
            W celu pobudzenia drugiej półkuli mózgu, żeby się sprawniej uczyć. Jakoś tak w
            liceum zaczęłam się tym bawić. Ale trochę też dla siebie, "for no apparent reason".
        • besame.mucho Re: jak się uleworęcznić 16.07.10, 10:07
          > PS. Wiecie, jak się maluję? Lewe oko lewą ręką, prawe prawą. Serio
          > wychodzi równiej, zwłaszcza, że jestem krótkowidzem i mogę stać
          > bliżej lustra :)

          Już myślałam, że jestem dziwadłem, nikt mi nie chciał wierzyć, że
          się tak maluję :). Piszę częściej lewą, ale potrafię prawą,
          nożyczkami wolę ciąć prawą, smsy piszę zazwyczaj prawą, pałeczki do
          chińszczyzny trzymam wszystko jedno w której, sam widelec trzymam w
          lewej, ale nóż i widelec tak jak praworęczni (bo po co mam
          przekładać widelec, skoro wystarczy dołożyć nóż ;) ?).
          Nikt mnie nigdy do nauki drugiej ręki w niczym nie zmuszał, ale jak
          byłam mała, to sama lubiłam próbować pisać raz jedną raz drugą itd.
          Wniosek taki, że da się rękę wyćwiczyć :).
          • akj77 Re: jak się uleworęcznić 16.07.10, 14:17
            > > PS. Wiecie, jak się maluję? Lewe oko lewą ręką, prawe prawą. Serio
            > > wychodzi równiej, zwłaszcza, że jestem krótkowidzem i mogę stać
            > > bliżej lustra :)
            >
            > Już myślałam, że jestem dziwadłem, nikt mi nie chciał wierzyć, że
            > się tak maluję :).

            Ja też :-) W malowaniu prawą ręką lewego oka przeszkadza mi nos, no i
            krótkowzroczność, maluję się z nosem w lustrze.
            Pisanie lewą ręką kiedyś mnie bawiło i próbowałam tak dla siebie, ale zarzuciłam.
          • indigo-rose Re: jak się uleworęcznić 17.07.10, 22:11
            besame.mucho napisała:

            >sam widelec trzymam w
            > lewej, ale nóż i widelec tak jak praworęczni (bo po co mam
            > przekładać widelec, skoro wystarczy dołożyć nóż ;) ?).

            Ja z tego samego powodu zostawiam widelec w lewej ręce, nawet jeśli chwilowo nie
            potrzebuję noża. Nie będę przerzucać widelca z ręki do ręki, a jeżeli będę
            chciała użyć noża, to po prostu go użyję ;)
    • po.rzeczka Re: jak się uleworęcznić 15.07.10, 16:12
      Może wyjaśnij z lekarzem,czy masz oszczędzać prawą rękę,czy raczej starać się
      używać normalnie. Rehabilitacja wskazuje chyba na to drugie,ale domyślam się,o
      co Ci chodzi. Żeby usprawnić lewą,"po prostu "jej więcej używaj. Jak miałam
      złamaną prawą,to samo się stało,zaczęłam nawet lewą pisać. Zresztą rękę
      odruchowo zastępuje się różnymi częściami ciała,najgorzej,jak sa potrzebne obie
      ręce naraz.
    • besame.mucho Re: jak się uleworęcznić 16.07.10, 10:11
      Najlepiej pogadaj z lekarzem czy powinnaś zmuszać rękę do działania,
      czy wręcz przeciwnie - oszczędzać i używać raczej drugiej.
      A jeśli chodzi po prostu o Twoją wygodę i o to, że niezależnie od
      zaleceń, czasami musisz coś zrobić precyzyjnie, a chorą ręką nie
      dasz rady i dlatego chcesz wyćwiczyć drugą - staraj się nią robić
      różne ćwiczenia - napisz kilka linijek, napisz smsa, wytnij coś
      nożyczkami, pokręć długopisem, pokoloruj coś starając się nie
      wychodzić za linie, itd. Z każdym dniem pewnie taka ręka będzie
      funkcjonowała coraz sprawniej :). A jak druga się wyleczy, to może
      już Ci tak zostanie i będziesz oburęczna - czasami to bardzo wygodne
      :).

      Trzymam kciuki, żeby cala przygoda skończyła się szybko i dobrze!
    • bebe.lapin OT - tel. kom. 17.07.10, 12:41
      tak z ciekawosci pozwole sobie na offtopik, bo jak juz pisalam gdzie indziej,
      wiele czynnosci wykonuje nie jak osoba praworeczna, ale czasem nie wiem, ktore
      to sa - ja po prostu chwytam cos lub robie tak, jak jest mi wygodnie
      (np.prasowanie - lewa, co doprowadza do nerwowosci moja mame za kazdym razem,
      gdy to widzi :d);
      ale do rzeczy - ktora reka trzymaja telefon i pisza esemesy osoby praworeczne?
      ja trzymam i pisze zawsze lewa, prawym uchem "nie umiem" slyszec - mam duza
      trudnosc w skoncentrowaniu sie na rozmowie, pisac od biedy potrafilabym prawa,
      ale wymaga to ode mnie o wiele wiekszego skupienia.
      • kasiamat00 Re: OT - tel. kom. 17.07.10, 13:11
        Dominacja którejś ręki nie oznacza od razu dominacji tej samej nogi, oka i ucha,
        a trzymanie słuchawki IMHO bardziej zależy od dominacji ucha niż ręki. Przy czym
        okoliczności też mają znaczenie - jestem praworęczna i prawouszna, ale jeśli
        rozmawiam przez telefon żeby coś załatwić, to specjalnie przekładam telefon do
        lewej ręki, żeby prawą mieć wolną i móc np. coś notować. Wygodniejsze niż
        trzymanie telefonu ramieniem ;)
        • bebe.lapin Re: OT - tel. kom. 17.07.10, 13:32
          ja nawet nie bardzo potrafie trzymac telefon prawa reka ;)
      • 100krotna Re: OT - tel. kom. 17.07.10, 15:09
        To masz tak jak ja! też myślałam, że jestem dziwna!
        Tylko ja jestem praworęczna i "prawouszna". Lewym uchem koncentruję się na
        składaniu kolejnych słów i tracę czasem sens zdań. Mimo, że na prawe ucho dużo
        gorzej słyszę - ciągłe infekcje w dzieciństwie.
        Mój Tż tego nie rozumie... z czego czasem wynikają mini scysje - ze względu na
        mój słaby słuch i jego szybkie i ciche mówienie niektóre rzeczy musi powtarzać
        po kilka razy - i denerwuje się, że nie przekładam telefonu do drugiego ucha, bo
        tamtym słyszę - nie potrafi zrozumieć tego, że fakt, lepiej słyszę ale nie łapię
        sensu - on tak nie ma :D
        Ech... gorzej jest, jak próbuje rozmawiać przez mój telefon - mam ustawioną max
        głośność rozmowy :D
        W pracy też odbieram telefony prawym uchem - i też niestety zdarza mi się
        poprosić o powtórzenie.

        Swoją drogą czy już muszę się zainteresować tematyką aparatów słuchowych?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka