Dodaj do ulubionych

Chcę się nauczyć szyć...

10.09.10, 00:11
Zainspirowana wątkiem na WDPD, przypomniałam sobie, że ostatnio mnie ciągnie do różnych robótek ręcznych. Szydełkowanie, takie tam...
Chciałabym nauczyć się szyć. A w zasadzie - konstruować, bo z pozszywaniem dam radę. I teraz pytanie do WWL - od czego zacząć?
-od wykrojów z burdy?
-spontan, jak pewna pani, o której opowiadała mi mama - pani upinała na sobie, co tam chciała, i zszywała na żywioł, tworząc fantastyczne ciuchy...?
W razie czego ma mi kto pomóc, moja mama jest konstruktorem, ale na pełen kurs nie mam co liczyć, mama poza pracą nie chce słyszeć o żadnym szyciu, przyszywaniu guzików, zaszywaniu dziur w kieszeni, a żeby mi wyczarowała kieckę na wesele kuzynki chodziłam za nią długo (BTW, teraz pochodzę, żeby mi ją zmniejszyła ;))
Obserwuj wątek
    • jul-kaa Re: Chcę się nauczyć szyć... 10.09.10, 00:47
      O, to zaczynamy razem :)
      Uszyłam już 6 par spodni dla Jaśka i 3 zapinane bluzeczki.
      Teraz szyję czapkę i śmiejcie się, ale idzie mi najgorzej :)

      Szycie bez wykrojów chyba nie dla mnie :( Ale ja generalnie zręczna jestem, ale mało kreatywna. W każdym razie moim zdaniem trzeba znać podstawy żeby samodzielnie coś konstruować. Mnie nie starcza wyobraźni żeby zrobić wykrój spodni. Ten dzióbek i łuk są dla mnie całkowicie niewidoczne w gotowych spodniach.
      • aksanti Re: Chcę się nauczyć szyć... 10.09.10, 10:24
        Ja też! Do tej pory jedynie skracałam sobie ramiączka w stanikach, skracałam spodnie i raz zwężałam spódnicę.
        Mam w domu trochę materiałów, na których mogłabym popróbować, no i jestem na etapie kupowania maszyny do szycia ;)
      • anka_z_lasu wtrącę tylko 10.09.10, 20:53
        że moim zdaniem krojenie to nie tyle kwestia kreatywności, ile wyobraźni przestrzennej - "jak to będzie wyglądało w trójwymiarze" ;)
    • szarsz Re: Chcę się nauczyć szyć... 10.09.10, 10:49
      Ja kombinowałam sama :) Ale też moja babcia była krawcową i się napatrzyłam w dzieciństwie jak ona mierzy, rysuje i kroi. Uwielbiałam dźwięk krojonego materiału, ten brzęk nożyczek na stole :) Więc jakoś tak intuicyjnie wiem, gdzie i jak powinna leżeć zaszewka. Tylko praktyki w spodniach nie mam, bo tego babcia praktycznie nie szyła.

      Zresztą sama sobie kombinowałam kiedyś bluzki z miejscem na biust i spódnice. Tylko potem jakoś zapał straciłam, miejsca na maszynę nie mam, stoi pod stołem i się kurzy :(
    • urkye Re: Chcę się nauczyć szyć... 10.09.10, 12:49
      Burda ma fajne wykroje, w razie potrzeby możesz je sobie dopasować do własnych wymiarów:) Jeśli chcesz sobie sama coś konstruować, polecam do nauki książkę www.podreczniki-gandalf.pl/b/modelowanie-form-odziezy-damskiej/ sama się z niej uczyłam, całkiem przystępnie podane:) Jest tylko jeden feler - ręcznie, na papierze, jest z tym duuuużo roboty.
      • marciasek Re: Chcę się nauczyć szyć... 10.09.10, 13:24
        hm. a jakby tak w komputerze a nie na papierze? w illustratorku? a pootem wydruk na ploterku? dałoby się?
      • jul-kaa Re: Chcę się nauczyć szyć... 10.09.10, 16:15
        urkye, a może by tak zrobić Twój kącik porad, co? Bo ja ostatnio męczę się z kołnierzykami i już mnie trafia. Niby czytałam na Twoim blogu, ale nadal nie rozumiem.
        • urkye Re: Chcę się nauczyć szyć... 10.09.10, 16:31
          Z chęcią pomogę:) Napisz w czym problem, tu, albo na blogu pod odpowiednią notką (tak chyba będzie nawet bardziej przejrzyście). Postaram się dokładniej wytłumaczyć:)
          Pochwal się co uszyłaś! :)
    • kasiadj07 Burda 10.09.10, 19:16
      Początkującym polecam Burdę, ja przed laty nauczyłam się szyć właśnie z niej:) W każdym półroczu wydają numer specjalny Szycie krok po kroku, gdzie szczegółowo pokazują, jak wykonać kolejne modele.
      Niestety wykroje Burdy na górną część ciała są konstruowane według starych niemieckich standardów - rozmiar biustu max. miseczka B, a większe rozmiary rosną symetrycznie w każdym kierunku, podobne konstrukcje możemy obserwować u różnych niemieckich marek odzieżowych, gdzie w dużych rozmiarach mamy namiot nie uwzględniający zupełnie biustu, za to za szeroki w ramionach i powiewający na dole. Te wykroje trzeba niestety dopasowywać do swoich wymiarów.
      Ale nie chcę zniechęcać nikogo do szycia, zwłaszcza, że przecież można szyć spodnie, spódniczki, ubrania dziecięce, wyposażenie domu, a po jakimś czasie zaczyna się samemu kombinować:) Ja szyję już 15 lat, tyle ma mój starszy syn:) I pomimo wad konstrukcyjnych Burdy jestem posiadaczką kilkunastu roczników tego miesięcznika, co powoduje zgrzytanie zębami mojego męża, jak tylko wydobywam na światło dzienne część z nich w poszukiwaniu upatrzonego ongiś modelu:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka