Dodaj do ulubionych

Wypadające włosy - pytanie

25.09.10, 14:35
Nie, nie wypadają mi :) Ale zawsze byłam ciekawa, dlaczego więcej włosów wyłazi, kiedy są mokre po myciu albo takie już trochę nieświeże... Na przykład: przed myciem je wyczesuję do czystej szczotki, myję, a przy rozczesywaniu po myciu kłąb na szczotce... czemu tak się dzieje?
Obserwuj wątek
    • martvica Re: Wypadające włosy - pytanie 25.09.10, 14:51
      Zanim mi zaczęły wypadać, to po wyczesaniu przed myciem już nie wypadały. Znaczy kilka na krzyż to wiadomo, ale nie więcej. Nie to co teraz, rozczesuję przed myciem - kłąb, potem zatykają wannę, potem rozczesuję po wyschnięciu i znów kłąb.

      Może jak są mokre/nieświeże to są cięższe?
    • madzioreck Re: Wypadające włosy - pytanie 28.09.10, 13:54
      Przeprowadziłam wczoraj małego eksperymenta ;) Wyczesałam włosy przed myciem, umyłam, i nie rozczesałam. Po rozczesaniu, kiedy wyschły - kłębu brak. Hm. To znaczy, że chyba sobie te włosy wcześniej... wyrywałam. Hmm. Ciekawe. Martwa, nie czesz mokrych włosów, zdaje się, że to zabójstwo dla nich :]
      • martvica Re: Wypadające włosy - pytanie 28.09.10, 14:11
        Nigdy nie czesałam mokrych włosów, to było dla mnie oczywiste że mają wyschnąc najpierw same. I przy Twoim 'po myciu' nawet nie przypuszczałam że może chodzić o jeszcze wilgotne, brr.
        Mnie teraz lecą przy każdej okazji, ale nawyk czesania na sucho został.
      • marciasek Re: Wypadające włosy - pytanie 01.10.10, 15:56
        Ale to się tak nie da przecież - jak mi włosy wyschną bez czesania, to się z nich robi siano, każdy włos układa się w inną stronę, przedziałek ma kształt jaki mu się uda, byle nie prosty - masakra :(
        Jak wy to robicie?
        • klymenystra Re: Wypadające włosy - pytanie 01.10.10, 17:06
          Ja tez tak nie mogę - jeśli nie rozczeszę po myciu, to po wyschnięciu będę miec kołtuny i siano. Sposobem na to jest duuuza ilosc odzywki w trakcie mycia: włosy mają poślizg, nie łamią się w trakcie czesania.
          • martvica Re: Wypadające włosy - pytanie 02.10.10, 15:26
            A to pewnie kwestia włosów, moje są na tyle proste że się nie plączą - wystarczy że rozczeszę przed myciem i wrzucę odżywkę (też przed myciem, potem się spłukuje w trakcie mycia). Odżywkę dawałam od połowy długości po końce i zostawiałam na kwadrans, dopiero ostatnio używam różnych cudów do wmasowywania w skórę głowy.
            I naprawdę jeśli próbuję je rozczesać jak są jeszcze wilgotne, to połowa wypada, a druga połowa się łamie. Jak są takie prawie suche, to przeczesuję palcami, i potem czasem mi się zdarza nie uzywać szczotki, bo na jakiś czas wystarczy :)
        • miss-alchemist Re: Wypadające włosy - pytanie 01.10.10, 17:37
          jeszcze jakieś 2-3 miesiące temu nie mogłam nie rozczesać włosów zaraz po myciu, bo miałam siano i kołtuny.

          teraz zwykle robię tak, że po umyciu szamponem KONIECZNIE odżywka, przy nałożonej odżywce delikatnie rozplątuję poszczególne pasma, spłukuję odżywkę (najpierw letnią, potem zimną wodą - nie mogę cały czas zimną, bo nie daję rady :P). i po samym myciu włosów nigdy nie wycieram, co najwyżej zawijam na chwilę w ręcznik. następnie delikatnie palcami układam tak, by mieć pi razy drzwi równy przedziałek i grzywkę z przodu, a nie sterczącą na boki. po wyschnięciu nie są ułożone najpiękniej na świecie, ale zwykle wystarczy delikatnie rozczesać i układają się.
          przy czym wydaje mi się, że ważne jest też to, jak włosy zostały ścięte u fryzjera - dobrze ścięte układają się łatwiej.

          niemniej jednak metoda czesania na sucho nie jest dla każdego :P na pewno nie jest wskazana dla kręciołków. gdybym była zmuszona czesać na mokro (całe szczęście już nie muszę :D:D), to po prostu używałabym do tego dobrego grzebienia o szerokim rozstawie.
          • marciasek Re: Wypadające włosy - pytanie 02.10.10, 15:19
            > niemniej jednak metoda czesania na sucho nie jest dla każdego :P na pewno nie j
            > est wskazana dla kręciołków. gdybym była zmuszona czesać na mokro (całe szczęśc
            > ie już nie muszę :D:D), to po prostu używałabym do tego dobrego grzebienia o sz
            > erokim rozstawie.

            otóż to, ja moje kręciołki czeszę zawsze na mokro...
            • marciasek przetestowałam, sprawdziłam i... 07.10.10, 15:47
              ...i wybrałam rozwiązanie radykalne: ścięłam włosy. Tzn. mocno skróciłam - i teraz jakoś znacznie mniej wyłażą podczas czesania, nawet na mokro.
              A wszystko dlatego, że przetestowałam czesanie na sucho. Macie rację, wtedy włosy nie wypadają. Ale jak paskudnie wyglądają! :( Tzn. moje wyglądają paskudnie, bo są kręcone. Po wysuszeniu bez rozczesania tracą połysk, puszą się, sianowacieja i przyklepują się do czaszki. Zgroza. Rozdzielenie pasm palcami nie pomagało. No to je podcięłam i sprawa się rozwiązała.
        • kotwtrampkach Re: Wypadające włosy - pytanie 02.10.10, 23:20
          ja robię przedziałek "na mokro", czasem nadaję ogólny kształt, podepnę z którejś strony, ale nie czeszę więcej. Może to kwestia przyzwyczajenia?
          Znałam kiedyś dziewczynę, która na mokre włosy zakładała wałki, potem suszyła suszarką na szczotce, potem dawała pianki i "cosie", spała w wałkach, a przed wyjściem, co rano lakierowała..
    • justinehh Re: Wypadające włosy - pytanie 01.10.10, 18:15
      Po umyciu rozczesuję włosy, ale grzebieniem z szerokimi zębami i nie suszę. Ale i tak włosy wylatują mi całymi kłębami ...
    • slotna Re: Wypadające włosy - pytanie 02.10.10, 12:23
      Te wlosy, ktore juz mi sie trzymaja ledwo ledwo, wypadaja przy myciu, bo wtedy masuje glowe. Jesli wymasuje i wyczesze przed myciem - wypada ledwo kilka. Po myciu mam praktycznie czysty grzebien. Nie umiem nie czesac na mokro, nie dosc, ze schna pol dnia, to jeszcze sie placza, a normalnie sa gladkie jak po prostownicy - fryzjer powiedzial, zebym nie przesadzala, przy tej ilosci odzywki, jaka nakladam, sa wystarczajaco zabezpieczone. Byle nie szarpac. Podejrzewam, ze bardziej mi sie lamia od gumek. Ostatnio kupilam tez szampon i odzywke Herbal Essences do lamliwych wlosow, doskonale wygladzaja i wlosy sa jedwabiste w dotyku.

      Wydaje mi sie, ze plyn z BU dziala, uzywam go od poltora miesiaca mniej wiecej, 1-2-3 razy w tygodniu i zdaje sie, ze coraz mniej klebow wyciagam. Ale poki co, to moze byc pobozne zyczenie, poczekam jeszcze troche. I chyba mimo smrodu ;) zamowie jeszcze jeden, ostatecznie warto na powaznie sprobowac, zanim siegne po drozyzne, ktora tez nie wiadomo czy dziala.
      • caroline.1 Re: Wypadające włosy - pytanie 07.10.10, 17:43
        A co to za płyn z BU? Rozumiem, że pomaga na wypadające włosy?
        • slotna Re: Wypadające włosy - pytanie 12.10.10, 03:16
          www.biochemiaurody.com/sklep/lotioneclipta.html
          Smierdzi mi zbukiem okrutnie, wiec nakladalam go na wieczor przed myciem (myje wlosy rano, czesze na mokro i susze suszarka, to co sie dziwic, ze slabe ;)), ale myje co drugi dzien i strasznie szybko schodzil, wiec teraz nakladam co drugie.
          • caroline.1 Re: Wypadające włosy - pytanie 12.10.10, 11:23
            Dzięki wielkie!

            Zbukiem śmierdzi pewnie przez te aminokwasy siarkowe. Ja mam wcierkę od dermatologa, po miesiącu jej stosowania nie widzę kompletnie żadnego efektu, spróbuję jeszcze jeden miesiąc, a potem może BU :)
    • marciasek szampon babydream i kilka pytań 12.10.10, 01:41
      Zainspirowałyście mnie do kupna szamponu bez SLS. Kupiłam zatem na próbę Babydream. Używam go od tygodnia i jestem całkiem zadowolona. "Tępych" (jak ktoś gdzieś pisał) włosów nie stwierdziłam, bo zaraz po szamponie nakładam dużo odzywki. W sumie podcięcie włosów i zmiana szamponu zadziałały całkiem nieźle, prawie nic już mi nie wypada. Mam tylko kilka pytań:
      - dlaczego szampon Babydream trzeba rozcieńczać wodą i w jakich proporcjach?
      - czy lepsze są odżywki spłukiwane czy bez spłukiwania? A może jeszcze lepiej by było stosować najpierw jedną, a potem drugą?
      - ktoś chwalił odzywki Mrs Potters - gdzie to można kupić?

      Będę wdzięczna za uświadomienie :)
      • miss-alchemist Re: szampon babydream i kilka pytań 12.10.10, 08:54
        1. każdy szampon lepiej rozcieńczyć wodą, żeby nie pchać na głowę dużej ilości detergentów na raz :) ponadto z wodą lepiej się pienią, przynajmniej mi. rozcieńczam tak na oko.
        2. zależy od Twoich włosów. ty masz kręciołki, które zwykle są dosyć suche, zatem nie przetłuści ani nie obciąży ich raczej odżywka bez spłukiwania, a bardzo będzie Ci potrzebna przy rozczesywaniu na mokro, które jest wskazane przy kręciołach. ja natomiast mam włosy proste, lekko przetłuszczające się, więc wolę odżywki ze spłukiwaniem - czeszę i tak na sucho, a odżywki bez spłukiwania zwykle obciążają mi włosy (ale nie zawsze :D)
        3. ja Mrs Potters widziałam w wielu drogeriach, m.in. w Naturiach i Rossmanach, ale nie zawsze tam są. najłatwiej je chyba znaleźć w osiedlowych drogeryjkach - to samo mam z Joanną, że w większych sklepach rzadko ją znajduję w takim wyborze, w jakim bym chciała :P odżywki Mrs Potters są polecane do mycia kręciołków :)
        • mszn Re: szampon babydream i kilka pytań 12.10.10, 12:58
          Marciasek, jeśli masz kręcone włosy, to koniecznie odżywka i do spłukiwania (i z nią na włosach rozczesujesz, jeśli potrzeba - moje nie widziały grzebienia od dwóch miesięcy, bo odżywka je sama rozplątuje, jeśli trzymana 15 minut), i bez spłukiwania - żeby zabezpieczyć je do następnego mycia.

          I nie, nie przeciąży Ci to włosów, oczywiście o ile dobierzesz odpowiednie produkty. Ja mam BARDZO cienkie włosy, typowe blond piórka (już nie taki blond odkąd są dobrze nawilżone, ale to inna rzecz). I przy każdym myciu trzymam odżywkę po 15-20 minut pod czepkiem, po spłukaniu idzie coś bez spłukiwania, a na to jeszcze pełna garść żelu z siemienia lnianego. I w ogóle na włosach tego po wyschnięciu nie widać, poza tym, że są aż nieprzyzwoicie miękkie (nieprzyzwoicie - bo siedzę w szkole wśród ludzi i się miziam :) uwielbiam miękkie włosy). A jeśli do gluta lnianego wmieszam normalnego żelu ze sklepu, to już nie jest tak fajnie - to są właśnie te złe oblepiające polimery ;)

          Panie Potters bez spłukiwania są dla mnie genialne. Te do spłukiwania (nazywają się chyba balsamy i są w wielkich półlitrowych butlach) nadają się tylko jako odżywka do mycia (myją świetnie) albo do rozczesywania. Według mnie są za wodniste, żeby nadać się na odżywkę do odżywiania, no i za wiele dobrego w składach nie mają. Ale jak naprawdę nie masz czasu na trzymanie czegoś na włosach przez 10-15 minut (ja wtedy jem śniadanie, jeśli rano, albo wieczorną przepierkę), to taki balsam to bardzo dobra rzecz na rozplątanie włosów.
          • marciasek Re: szampon babydream i kilka pytań 12.10.10, 21:53
            Noooooo, to powiedz mi jeszcze skąd masz ten lniany żel: gotujesz siemię czy kupujesz gotowy (marka? nazwa? link?) - ? O tym lnianym żelu już podczytałam tu i ówdzie, ale nie mam pojęcia kto on zacz. I gdzie się kupuje czepek, bo chyba nie chodzi o taki na basen, tylko o plastikowy, fryzjerski, co? :)
            Włosy mam falujące, ale przy wysokiej wilgotności robią mi się z tego loki jak sprężynki. Podsuszone suszarką też się znacznie lepiej kręcą, ale to im pewnie szkodzi.
            Właśnie przeczytałam sąsiedni wątek o myciu odżywką (pierwszy raz się z tym spotykam) i kilka wątków na Wizażu na ten sam temat - chyba jeszcze wieeelu rzeczy nie wiem :)
            • mszn Re: szampon babydream i kilka pytań 14.10.10, 09:04
              Przepraszam, że tak późno odpisuję, mam młyn w szkole i w domu jestem codziennie po 23.

              Żel lniany:
              Kupujesz zwykłe siemię niemielone najlepiej (z mielonego trzeba to potem przez jakieś coś przecedzać, kto by się bawił). Szklanka wody, taka spora, ze dwie płaskie łyżki tego siemienia, i zalewasz wrzątkiem w garnuszku. I na bardzo mały ogień na jakieś 10 minut, tak, żeby nie bulgotało, tylko się spokojnie grzało, no i mieszać trochę. Jak już widać, że jest kisielkowate, to wylewasz na sitko, póki będzie ciepłe, to ładnie przejdzie przez oczka. Acha, i tu nie chodzi o takiego gluta fest, że można w nim łyżkę postawić, to musi być wodniste, bo inaczej sitko Ci nie oddzieli ziarenek. Jak ostygnie, to już jest gotowe.
              I teraz przechowywanie. Ja wpadłam na taki patent, że wlewam to do takiego pojemnika z pompką jak na mydło w płynie. Bardzo ułatwia zabawę, bo jak trzymasz żel np. w słoiku, to trudno wydobyć tylko trochę, bo rzecz się zachowuje jak białko kurze - albo leci wszystko, albo nic.
              Konserwuję to FEOGiem ze Zrób Sobie Krem, więc trzymam poza lodówką. Niezakonserwowany żel trzeba trzymać w lodówce i zużyć chyba w dwa tygodnie. Ponoć od razu można rozpoznać, że się zepsuł, bo śmierdzi. Nie widziałam jeszcze takiego zepsutego (no chyba że daję za mało konserwantu i mój śmierdzi, a ja o tym nie wiem).

              Czepek fryzjerski można kupić wiem, że w SuperPharmach, podejrzewam, że i w każdym Rossmanie, no i ogólnie w drogeriach. Szukaj tam, gdzie jest półka z grzebieniami i wałkami do włosów. A najlepiej to kup sobie od razu maskę Wax L'Biotkica (moja ulubiona to ta do przetłuszczających się: wizaz.pl/kosmetyki/produkt-22088-opis-Lbiotica-Moc-Natury-Wax-Intensywnie-regenerujaca-maseczka-do-wlosow-przetluszczajacych-sie.htm ), oni dodają czepki gratis :) Wiem, że te waxy są zawsze w superpharmie.

              Jak mi kolega prześle wreszcie zdjęcia, które robił moim włosom w niedzielę, jak miały dobry dzień po waxie i porządnym schnięciu bez targania, to się pochwalę :)

              Acha, a mycie odżywką jest fajne. Moje włosy to uwielbiały, ale skalp niestety nie i swędział bez przerwy, musiałam wrócić do szamponu.
              • marciasek Re: szampon babydream i kilka pytań 15.10.10, 18:43
                aaa, to chodzi po prostu o wywar z siemienia, taki jaki mój mąż pija na reflux :) A ja już myślałam, że znowu jakiś cudowny sklepowy kosmetyk przegapiłam. No to super, to mu troszkę podbiorę i zobaczę co to da.
                Odżywką umyłam włosy wczoraj wieczorem pierwszy raz w życiu i mam mieszane uczucia. Przed spaniem były ładne, rano jeszcze też, ale w południe zaczęły się przetłuszczać i brzydnąć. Teraz już są nieciekawe. Do mycia użyłam Isana Glattungs Spulung (niestety nie umiem zrobić umlautów), a potem Joanna Naturia cytryna i miód bez spłukiwania. Nie wiem co poszło nie tak, ale podejrzewam że to ta Joanna mi włosy paskudzi. Skalp rzeczywiście, troszkę podświąduje. Następnym razem spróbuje metody OMO, może będzie lepiej.
      • eponak Re: szampon babydream i kilka pytań 12.10.10, 13:20
        Każdy szampon powinno się rozcieńczać. Kiedyś widziałam badania, które pokazywały, że łysienie/przerzedzenie zaczyna się najczęściej w miejscu, gdzie z reguły nakłada się szampon. Dlatego ja rozcieńczam - tak żeby to już nie była gęsta maź, ale i żeby sie na ręce nie rozpływało. I staram się nakładać równomiernie wszędzie. Aha - dlatego też powinno się szampony spłukiwac jak najszybciej i dokładnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka