Dodaj do ulubionych

do psycholożek

07.10.10, 20:04
Potrzebuje pomocy w nazwaniu pewnych mechanizmów psychologicznych. Chodzi o sytuację, w której pani A czuje się winna wobec pani B, bo coś jej tam nieciekawego zrobiła czy utrudniła. W związku z tą świadomością pani A błędnie przypisuje pani B motywacje odwetowe, podczas gdy pani B nie ma świadomości win popełnionych przez panią A i działa w sposób całkowicie naturalny. Czy da się jakoś fachowo opisać zachowanie pani A?
Obserwuj wątek
    • czarnaa_iness Re: do psycholożek 07.10.10, 23:04
      Każde zachowanie i jego motywacje można fachowo opisać. Z tym, że żaden poważny psycholog nie podejmie się rozstrzygania o zdarzeniach, o których wie z drugiej ręki. A to dlatego, że o samym sposobie spostrzegania danej sytuacji i interpretowania jej decydują właśnie mechanizmy psychologiczne... ale te zachodzące u spostrzegającego/interpretującego.
      • marciasek Re: do psycholożek 07.10.10, 23:27
        ale mi nie chodzi o roztrzyganie realnych sytuacji, interesuje mnie czy psychologia opisuje mechanizm, który opisałam
    • paulinago Re: do psycholożek 08.10.10, 11:59
      Opisują, alllle....
      Problem z opisem mechanizmów psychologicznych jest taki, że wszystko zależy od kierunku: psychoanalityk będzie miał zupełnie inną koncepcję niż behawiorysta. Więc żeby to dokładnie zrozumieć, to warto byłoby się zapoznać z różnymi modelami.
      Podany przez Ciebie przykład sugeruje (ale to może tylko moje wrażenie) ujęcie psychodynamiczne - mechanizmy obronne, chyba projekcja. Więc jeżeli coś byś więcej chciała na ten temat wiedzieć to można od tego zacząć. Ja mam umiarkowany entuzjazm do psychodynamiki, więc mogę nie mieć racji - nie czuję tego modelu.
      • marciasek Re: do psycholożek 08.10.10, 12:01
        chodzi o to, że nie znam się na tym, a chciałabym się poznać i potrzebuje haseł, żeby wiedzieć czego szukać :)
        • jul-kaa Re: do psycholożek 08.10.10, 12:40
          Mnie też projekcja przychodzi do głowy, ale taka bardziej skomplikowana :)
    • pierwszalitera Re: do psycholożek 08.10.10, 20:10
      Tu możesz szukać czegoś o teoriach atrybucji. Dotyczą związków przycznowo- skutkowych w zachowaniu własnym, albo tym innych ludzi. Ale tego jest sporo. Najłatwiej do znalezienia w podręcznikach psychologii społecznej.
      Psychodynamika to też nie moja działka, ale przypominam sobie, że w psychoanalityczej projekcji chodziło jednak o coś innego, głębszego, o przypisywanie własnych poglądów, cech i zachowań innym osobom. Tu pani A dopatruje się jednak "logicznej" przyczyny odwetowego zachowania pani B. Nie wiemy, czy pani A oczekuje odwetu, bo uważa takie zachowanie za adekwatne do sytuacji i sama by tak reagowała, czy są to tylko obawy ze względu na przeżyte w przeszłości negatywne doświadczenia. Więc tu bym nie grzebała, bo w psychoanalizie łatwo się zgubić, albo dojść do absurdalnych wniosków. ;-)
      • effuniak Re: do psycholożek 09.10.10, 21:49
        To się chyba nazywa - dysonans poznawczy
        • pierwszalitera Re: do psycholożek 09.10.10, 22:54
          effuniak napisała:

          > To się chyba nazywa - dysonans poznawczy

          Nie. Tu nie chodzi o dysonans poznawczy.
        • jul-kaa Re: do psycholożek 10.10.10, 00:07
          To zupełnie nie jest dysonans poznawczy :)
    • czarnaa_iness Re: do psycholożek 11.10.10, 21:27
      Ok, to w takim razie zupełnie teoretycznie: ani dysonans poznawczy, ani inne koncepcje psychologii społecznej nie są wystarczające do opisania tego rodzaju sytuacji, bo nie uwzględniają roli doświadczenia wewnętrznego osoby, o którym Ty piszesz (tu: m.in. poczucie winy). To jest już punkt widzenia psychologii osobowości, a sytuację można opisać posługując się pojęciem mechanizmów obronnych, a konkretnie - jak Ci już dziewczyny napisały - mechanizmu projekcji.
      Na marginesie, same mechanizmy obronne można rozpatrywać z różnych perspektyw, zarówno psychodynamicznej (wokół nieakceptowanych impulsów i lęku), ale i poznawczej (wokół rozbieżności poznawczej - podobnie jak w dysonansie poznawczym, więc słusznie się to effuniak skojarzyło).
      To co jest istotą mechanizmów obronnych, to ich funkcja - ochrona obrazu własnej osoby przed treściami niezgodnymi z tym obrazem i przed związanymi z nimi emocjami o negatywnym znaku (lęk, poczucie winy, wstyd itd.). No i zasada działania: automatycznie (niezależnie od woli, nieświadomie) i w taki sposób, że informacje/rzeczywistość są zniekształcane.
      Projekcja polega najprościej mówiąc na przypisaniu innym swoich własnych motywacji (impulsów), emocji czy cech. Przykład może być właśnie taki: osoba, która w rzeczywistości sama odczuwa wrogość w stosunku do kogoś i zachowała się agresywnie, by ochronić się przed przeżywaniem z tego powodu poczucia winy, odbiera zachowanie tej drugiej osoby jako wrogie i spodziewa się zemsty czy odwetu.
      Z mechanizmami obronnymi jest tak, że przekonania danej osoby są dla niej samej zupełnie spójne i logiczne, tyle tylko, że są sprzeczne z rzeczywistością. I właśnie tu leży trudność w przenoszeniu teorii do codziennego życia - ocena realnej sytuacji pod kątem tego "jak jest naprawdę". W moim przekonaniu jako rodzaj diagnozy wymaga to już kompetencji specjalisty.
      Jeżeli temat interesuje Cię od strony teoretycznej, polecam na początek rozdział o mechanizmach obronnych z książki "Złudzenia, które pozwalają żyć".
      • pierwszalitera Re: do psycholożek 11.10.10, 22:21
        czarnaa_iness napisała:

        > Projekcja polega najprościej mówiąc na przypisaniu innym swoich własnych motywa
        > cji (impulsów), emocji czy cech. Przykład może być właśnie taki: osoba, która w
        > rzeczywistości sama odczuwa wrogość w stosunku do kogoś i zachowała się agresy
        > wnie, by ochronić się przed przeżywaniem z tego powodu poczucia winy, odbiera z
        > achowanie tej drugiej osoby jako wrogie i spodziewa się zemsty czy odwetu.

        O projekcji już pisałam, że nie ma żadnych wskazówek na to, że zachowanie osoby A jest projekcją własnego agresywnego podejścia i jakimkolwiek mechanizmem obronnym z psychoanalitycznego punktu widzenia. Będę się upierać, że koncepcje psychologii społecznej lepiej tłumaczą przytoczoną sytuację. Ważne jest jakich tłumaczeń przycznowo- skutkowych używa ta pani. Nie mamy nawet pewności, czy osoba A ma w ogóle jakieś poczucie winy, skoro orientowała się i orientuje się tylko na wyuczonych schematach zachowania, w których na zachowanie X następuje zwykle zachowanie Y. O osobowości pani A nie można tu nic powiedzieć, chociaż psychoanaliza chętnie podchodzi do każdego problemu w podobny sposób i chciałaby diagnozy specjalisty, oraz naturalnie od razu całościowej terapii. ;-) Autorce wątku nie chodziło też o wyjaśnianie "grzechów przeszłości", tylko o aktualne psychologiczne mechanizmy.
        • czarnaa_iness Re: do psycholożek 12.10.10, 00:19
          Pierwszalitero, chyba piszemy o czymś innym. Zauważ na przykład, że ani razu nie użyłam słowa "psychoanaliza".
          A przede wszystkim, ja nie zakładam, że w tamtej - konkretnej - sytuacji ktokolwiek przeżywał poczucie winy, tylko stwierdziłam, że jeżeli już zaczynamy posługiwać się takimi pojęciami jak poczucie winy, to wchodzimy na obszar psychologii osobowości i rozpatrujemy mechanizmy osobowościowe (a więc m.in. mechanizmy obronne). Wydawało i nadal wydaje mi się, że o to spytała marciasek - por. jej i moje posty na górze tego wątku.
          Powtórzę więc dla jasności raz jeszcze, że moja wypowiedź nie miała na celu rozstrzygnięcia, jak było w danej sytuacji (czyt. interpretacji), tylko przełożenie z języka bardziej potocznego na język terminów psychologicznych gotowej interpretacji, którą już napisała nam autorka wątku.
          • pierwszalitera Re: do psycholożek 12.10.10, 11:49
            Nie użyłaś słowa psychoanaliza, ale posługujesz się pojęciem psychodynamiki i rozpisujesz na temat projekcji i mechanizmów obronnych. Ciekawe skąd laik ma wiedzieć o jakie podjeście tu chodzi? Psychologia społeczna nie wydaje ci się wystarczającym wytłumaczeniem na dany mechanizm, coś tam niejasno wspominasz o perspektywie poznawczej, trochę o psychologii osobowości i znowu mieszasz w to mechanizmy obronne. Mechanizmy obronne to pojęcie wprowadzone przez psychoanlizę i szkując czegoś na ten temat w internecie, albo literaturze będziesz w tym kierunku prowadzona. Nie podałaś też żadnej konkretnej terminologii alternatywnej do psychodynamicznego podejścia, tylko tytuł nieznanej mi książki, z którego trudno się zorientować z jakiej perspektywy podchodzi do tematu autor i czego konkretnie autorka wątku oprócz mechanizmów obronnych ma w niej szukać. Przyznam się, że do psychodynamicznej perspektywy jestem wyjątkowo uprzedzona, niechby i była bardzo popularna na całym świecie. Nie wydaje mi się ona wystarczająca na wyjaśnienie społecznej interakcji.
            • czarnaa_iness Re: do psycholożek 16.10.10, 15:05
              Kilka postów wyżej napisałam:
              "Na marginesie, same mechanizmy obronne można rozpatrywać z różnych perspektyw, zarówno psychodynamicznej (wokół nieakceptowanych impulsów i lęku), ale i poznawczej (wokół rozbieżności poznawczej - podobnie jak w dysonansie poznawczym, więc słusznie się to effuniak skojarzyło)."

              Pierwszalitero, chyba faktycznie słabo znasz ten temat, bo mylisz pojęcia "psychodynamiczny" i "mechanizm obronny". A książka, którą poleciłam autorce wątku, jest zredagowana przez Koftę i Szustrową - czy mówią ci coś te nazwiska? Jeżeli nie, to wyjaśniam, że są to naukowcy reprezentujący POZNAWCZĄ psychologię OSOBOWOŚCI. Zresztą cała książka napisana jest w nurcie poznawczo(!!!)-społecznym(!!!). To tyle o moim rzekomym rozpisywaniu się o "psychodynamice". Jeżeli nie rozróżniasz kierunków i paradygmatów w psychologii, to naprawdę polecam się dokształcić, bo - zwłaszcza pisząc na ogólnodostępnych forach - możesz odbiorców niezamierzenie wprowadzić w błąd. Z mojej strony to koniec tematu, bo nie mam ochoty kontynuować sporu z Tobą pt. "kto się lepiej zna na X" - jest to już zdecydowany offtop i, tak jak zauważyłaś, dywagacje na temat podejść w psychologii laikom czytającym ten wątek na nic się nie przydadzą.
              • pierwszalitera Re: do psycholożek 16.10.10, 15:34
                czarnaa_iness napisała:

                > Pierwszalitero, chyba faktycznie słabo znasz ten temat, bo mylisz pojęcia "psyc
                > hodynamiczny" i "mechanizm obronny".

                Ha, ha, ha!

                > A książka, którą poleciłam autorce wątku, jest zredagowana przez Koftę i Szustrową - czy mówią ci coś te nazwiska? Jeżeli
                > nie, to wyjaśniam, że są to naukowcy reprezentujący POZNAWCZĄ psychologię OSOB
                > OWOŚCI. Zresztą cała książka napisana jest w nurcie poznawczo(!!!)-społecznym(!
                > !!).

                No, już nie krzycz, przecież napisałam, że książki nie znam, więc duże litery też mi niczego nie przypomną. ;-) Nazwiska mi nic nie mówią, bo nikt nie ma obowiązku znać gwiazd polskiej psychologii. Czy te osoby publikowały coś znaczącego w prasie zagranicznej? Bo ja niestety w Polsce psychologii nie studiowałam.


                Z mojej strony to koniec tematu, bo nie mam ocho
                > ty kontynuować sporu z Tobą pt. "kto się lepiej zna na X" - jest to już zdecydo
                > wany offtop i, tak jak zauważyłaś, dywagacje na temat podejść w psychologii lai
                > kom czytającym ten wątek na nic się nie przydadzą.


                Jasne, twoim zdaniem nalepiej więc najpierw namieszać w głowie laikom fachowym bla, bla, by tylko udowodnić, że zdobyło się miejsce na psychologicznych studiach, a potem się wycofać, bo dyskutanci nie reprezentują twojego poziomu. ;-)
    • marciasek podziękowania 16.10.10, 16:09
      Bardzo serdecznie Wam dziękuję za pomoc i nakierowanie w poszukiwaniach.
      Chciałabym się troszkę wytłumaczyć, ale niestety niewiele mogę powiedzieć, bo obowiązuje mnie poufność: sytuacja, którą przedstawiłam jest fikcyjna, postaci również są fikcyjne. Moje poszukiwania wiążą się z tym, by poznać mechanizmy relacji międzyludzkich i nauczyć się budować postaci i sytuacje wiarygodne i rozbudowane.
      Raz jeszcze dziękuję za życzliwość i cenne rady :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka