Dodaj do ulubionych

Wyglądasz wulgarnie

13.10.10, 19:36
powiedziała do mnie dziś koleżanka z pracy. I mi się strasznie smutno zrobiło. A czy wyglądałam wulgarnie?
miałam taką spódnicę
img11.allegroimg.pl/photos/oryginal/12/62/56/93/1262569323
rajstopy cieliste
i bluzkę w tym stylu
xoxomoda.pl/allegro/159/monaco_0280_3083.jpg
spod której widać było dumny biust w rozmiarze 70J effuniakowym
jestem obecnie szczuplutka i mała (zawsze byłam)
i ten biust widać i bardzo
nie moja wina ze mi taki urósł
widziałam w oczach mężczyzn
że łądnei wyglądam
paru mi to powiedziało
ale po tym tekście koleżanki mam ochotę nosić do końca życia bure swetry
albo znowu przytyć 25 kg
i znów będę niewidzialna
Obserwuj wątek
    • jul-kaa Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 19:37
      A co jej odpowiedziałaś ciekawa jestem?
    • kasiadj07 Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 19:48
      Smutne to co piszesz. Według mnie, to wcale nie wyglądałaś wulgarnie, tylko to koleżanka ma ze sobą jakiś problem. Pewnie widziała i słyszała reakcję mężczyzn na Twój wygląd i jest zwyczajnie zazdrosna. Ja bym taką osobę totalnie zlekceważyła, choć wiem, że nie jest to łatwe, jak się z kimś takim na co dzień przebywa. Najważniejsze jest to, jak same się w naszym stroju i ze sobą samymi czujemy. Ale to też jest tak, że jak się dobrze czujemy w swoim ciele, to nie potrzeba seksownego, ani wulgarnego stroju, aby się podobać mężczyznom, to wewnętrzna pewność siebie dodaje nam urody. Więc pewnie w innym stroju również przyciągałabyś męskie spojrzenia:) Głowa do góry i nie daj sobie wmówić takich głupot:)))
    • sharteel Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 19:51
      Takimi tekstami "koleżanek" w ogóle nie ma sensu zawracać sobie głowy - szkoda życia na to. I też nie trzeba oczekiwać zewsząd akceptacji dla swojego wyglądu, jaki by nie był - mniej rozczarowań.
    • azymut17 Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 19:53
      Wkleiłaś złe linki - te podane prowadzą do zwykłych biurowych "uniformowych" ciuchów ;-)

      A na poważnie - schudłaś, to wzbudzasz zazdrość i niektórzy chcą się dowartościować w, hmm... mało kulturalny sposób.
    • zawsze_zielona Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 19:53
      Olac, ze tak sie brzydko wyraze. Niestety, czasem kobieta kobiecie wilkiem jest:( Zawsze mi strasznie przykro, gdy kobiety podkopuja pewosc siebie innych kobiet.
      Na nastepny raz przygotuj sobie kilka cietych ripost, tak by kolezanka nastepnym razem pomyslala dwa razy, zanim powie cos przykrego.
      Kolezanka wyraznie chciala zrobic Ci przykrosc, wiec chyba nie mialabym skrupulow odpowiedziec cos w stylu "och, wiesz to dlatego, ze mialam fantastyczny seks rano; Ty nie?" I odeszla z usmiechem na twarzy.
      • madzioreck Re: Wyglądasz wulgarnie 14.10.10, 01:06
        Haha, dobre!!! Zielona, jak znam życie, to właśnie coś takiego bym odpaliła :D
    • bathilda Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 19:54
      Nie Ty byłaś wulgarna tylko koleżanka niekulturalna. IMHO zazdrość i tyle. Nie przejmowałabym się nadmiernie. Jeśli to bliska koleżanka to z nią pogadaj. A jeśli nie to tym bardziej nie ma co sobie nią zawracać głowy.
      • beauty-gosiek Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 20:54
        bliska koleżanka tak by sie nie zachowała...
        • edhelwen Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 23:26
          oj nie byłabym taka pewna... zależy co rozumiemy pod pojęciem "bliska" ;)
    • caroline.1 Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 20:04

      > spod której widać było dumny biust w rozmiarze 70J effuniakowym
      Ale biust był też w effuniaku czy tylko w rozmiarze? :P

      Dziewczyny wszystko już napisały. Nie widzę nic wulgarnego w tym stroju. Nie wiem, czy bluzka nie miała np. zbyt głębokiego dekoltu, ale uwaga "wyglądasz wulgarnie" na pewno nie była na miejscu. O tym, że koleżanką powodowała zwykła zawiść świadczy fakt, że jej słowa nie miały na celu niczego, poza wyładowaniem złości - przecież chyba się nie spodziewała, że się przebierzesz albo i zmniejszysz biust operacyjnie?
    • slotna Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 20:05
      Te ciuchy nie wygladaja wulgarnie ani odrobinke, wrecz grzecznie, bym powiedziala. Oczywiscie mozliwe, ze obsypalas sie brokatem, obrysowalas usta konturowka cm od ich wlasciwego zarysu, mialas diablo rozowy stanik, ktory przeswitywal spod bluzki, a stringi naciagnelas sobie pod pachy, zeby je bylo widac spod spodnicy - ale jakos mi sie nie wydaje ;)

      Ja w zwyklym wydekoltowanym t-shircie i dzinsach zbieram czasem takie uwagi i ciesze sie, bo to znaczy, ze jestem tak ponetna, ze az sola w oku ;) Nie wiem, czy wiecej niz 5 razy w zyciu, a i to w czasach wczesnych nastoletnich udalo mi sie wygladac naprawde wulgarnie, ale moj biust nie ma z tym nic wspolnego (raczej zbyt mocny makijaz i tanie ciuchy). Generalnie - albo olej, albo sie ciesz :) Btw zazdraszczam spodnicy.
    • aadrianka Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 20:13
      Wyobraziłam sobie ten zestaw na szczupłej dziewczynie z effuniakowym 70J. I doskonale rozumiem, że koleżankę momentalnie zawiść zżarła na Twój widok:) Wszelkie myśli o burych swetrach porzuć i nie wracaj do nich - zazdrośnicom tylko o to chodzi, a jakie one mają prawo, by wpływać na Twój styl?
    • ciri1971 Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 20:28
      Zazdrość i tyle. Tez zazdroszczę tej bluzki:)
      Myslę, że wygladałaś ładnie, elegancko, odpowiednio do sytuacji. Gdzie tu wulgarność?
    • aankaa a w co koleżanka była ubrana ? 13.10.10, 20:52
      bo Twój zestaw to raczej z tych "grzecznych"
      btw - gdzie się zdobywa takie spódnice ?
    • beauty-gosiek Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 20:57
      wyglądałaś raczej seksownie niż wulgarnie, olej koleżankę, a może ona z tych co schudnąć nie może i zazdrości że tobie się udało i wygladasz super?
    • madzi1 Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 21:16
      Dziewczyny już wszystko co istotne powiedziały.
      Teraz mów szybko gdzie dają takie spódnice. Boska!
    • madzioreck Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 21:32
      Ech... to własnie miałam na myśli pisząc w watku inez, że opieranie swojej samooceny na cudzych opiniach to stąpanie po kruchym lodzie... Olej takie koleżanki, co? ;)
    • anka_z_lasu nie wierzę Ci, podpuszczasz nas ;) 13.10.10, 21:35
      zamiast skupić się na uznaniu, jakie otrzymałaś od facetów to zapamiętałaś koleżankę kretynkę...
      Mam nadzieję, że wypowiedzi dziewczyn przywróciły Ci już właściwy osąd sytuacji ;)
    • epistilbit Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 21:36
      Heh, biust był w staniku, a jakże. Te effuniaki mają coś w sobie, że biust w nich strasznie fajnie wygląda- pewnie przez ten mostek, który nie rozdziela całkiem piersi, a robi fajną kreseczkę.
      Koleżanka - no cóż- ani moja przełożona, ani z tego działu. Ot, taka room mate. Ale coś jej podpadłam. Wolę nie myśleć, że to dlatego iż przez ostatni rok ja bardzo schudłam, a ona sporo przytyła...nie podejrzewałam jej o taką małostkowość. Wystarczy, że np porozmawiam z jakimś kolegą, ot zwykła rozmowa i już "gada" że go podrywam albo voś takiego...nie ma pomiędzy nami drabinki pionowej i bezpośrednio nie może mi zwrócić uwagi, ale przytyki robić to i owszem.
      Dla zainteresowanych spódnica:
      allegro.pl/elegancka-spodnica-pepitka-42-36-38-40-44-46-i1262569344.html
      • aankaa Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 21:40
        "zaatakuj" koleżankę tekstem "jak ładnie dziś wyglądasz" - dobierz do tego fryzurę/ciuch/dodatki/cokolwiek
        jak nie jest z tych spostrzegających inaczej powinna zmienić nastawienie do innych kobiet (nie konkurentek - wg jej mniemania)
        • turzyca Re: Wyglądasz wulgarnie 14.10.10, 02:27
          Zgadzam sie w zupelnosci. "Ladnie dzis wygladasz" serwowane raz na tydzien i w miare mozliwosci (ale bez przesady) rowniez raz na tydzien zachwyt nad torebka, butami, szminka. A jak nie pomoze to zawsze mozna zaczac wbijac szpile.

          Ale przede wszystkim uwierzyc w siebie i dac sobie prawo do rozkoszowania sie swoja figura. Solidnie na nia zapracowalas!
      • anka_z_lasu Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 21:47
        Skoro przytyki już były a zależności służbowej nie ma, to spokojnie przygotuj sobie kilka uprzejmych acz ciętych ripost i wal bez litości. Jak zobaczy, że nie dasz się wpędzić w rolę ofiary, to powinno jej się odechcieć.
      • edhelwen Re: Wyglądasz wulgarnie 14.10.10, 01:33
        wiesz, jakkolwiek komentarz był chamski, to być może właśnie o tą "kreseczkę" chodziło (jeśli była widoczna). To oczywiście zależy od tego co kto przyjmuje za "na miejscu". Ja np "kreseczkę" rezerwuję dla nieformalnych spotkań typu pub, spotkanie ze znajomymi, randka czy niezobowiązujące pokazywanie się w miejscu publicznym. Do pracy to bym się poważnie zastanowiła, bo wiem, że wtedy mój dekolt zwraca uwagę, mimo że mam raczej przeciętny biust (o wiele mniejszy niż 70J). Oczywiście sam charakter wypowiedzi wskazuje na wredność i zazdrość, ale też częściowo potrafię zrozumieć uczucia dziewczyny, której dekolt nie zwraca niczyjej uwagi, bo nie ma seksownej "kreseczki" (jeśli tak jest ;) ).
        • turzyca Re: Wyglądasz wulgarnie 14.10.10, 02:23
          Ja np "kreseczkę" rezerwuję dla nieformalnych spotkań typu pub,
          > spotkanie ze znajomymi, randka czy niezobowiązujące pokazywanie się w miejscu p
          > ublicznym. Do pracy to bym się poważnie zastanowiła, bo wiem, że wtedy mój deko
          > lt zwraca uwagę, mimo że mam raczej przeciętny biust (o wiele mniejszy niż 70J)

          A wydawalo mi sie, ze walkowalysmy to juz tyle razy.
          Sa kobiety, ktore maja biust wysoko i blisko osadzony i kreseczki nie maja tylko w stanikach mocno rozdzielajacych piersi (co bywa bolesne), a do tego wychodzi im ona z prawie kazdego dekoltu. A sa kobiety takie jak ja, ktore maja piersi osadzone nizej i ze znacznym odstepem i u nich dekolt z kreska oznacza baaardzo gleboki dekolt i super zbierajacy stanik, co faktycznie jest efektem zdecydowanie "wolnoczasowym". Wnioskowanie o rodzaju pierwszym na podstawie rodzaju drugiego jest z gruntu falszywe.
          Do tego im wiekszy biust tym bardziej kreskogenny (bo proporcja biust/klatka piersiowa sie zmienia), powyzej pewnego rozmiaru brak kreski jest rzadkoscia. I znowu przenoszenie doswiadczen z jednego rozmiaru na drugi jest bledem.
          • edhelwen Re: Wyglądasz wulgarnie 14.10.10, 10:34
            turzyca ----> chodziło mi o to, że to zwraca uwagę, a wiadomo że tym bardziej w większym rozmiarze, jeśli jak piszesz jest to nieuniknione. To albo nosić hm niewydekoltowane bluzki, albo pogodzić się z tym, że dekolt może wywoływać różne reakcje (sorry jakby był "neutralny" to faceci też by się nie gapili, prawda?). Nie usprawiedliwiam chamskich wypowiedzi, ale mogą się brać właśnie z takiego sposobu myślenia.
            • zawsze_zielona Re: Wyglądasz wulgarnie 14.10.10, 11:03
              Wybacz, ale idac Twoim tokiem myslenia, jesli ktos ma spory biust, to powinien ubrac sie w worek, by nie zwracac na siebie uwagi. Nawet jesli nie zalozysz bluzki z dekoltem, to biust nadal bedzie widoczny, prawda?
              A chamskie wypowiedzi biara sie tylko i wylocznie z chamstwa, innego wyjscia nie widze.
              • edhelwen Re: Wyglądasz wulgarnie 16.10.10, 13:01
                chyba idąc tokiem myślenia osoby nadinterpretującej, a nie moim :/ Czy pomiędzy bluzką z dekoltem a workiem na ziemniaki nie ma żadnych pośrednich ubiorów? Moim zdaniem są, chyba że się mylę i wszystko co nie jest wycięte pod szyją to worek. Nie miałam na myśli samego podkreślenia biustu, ale dekolt, zresztą to nie ja poruszyłam kwestię effuniaków w tym wątku. Nie wiem co w tym złego, żeby założyć chociażby effuniaka pod bluzkę bez dekoltu, sama często tak robię. No ale jeśli dla większości to jest albo albo - bez dekoltu się nie da, bo inaczej zostaje worek, to chyba nie mój problem. Wyraziłam tylko swoje zdanie na jakiś temat i nie ma powodu żeby się rzucać.
                • pierwszalitera Re: Wyglądasz wulgarnie 16.10.10, 14:42
                  edhelwen napisała:

                  Nie wiem co w tym złego, żeby za
                  > łożyć chociażby effuniaka pod bluzkę bez dekoltu, sama często tak robię. No ale
                  > jeśli dla większości to jest albo albo - bez dekoltu się nie da, bo inaczej zo
                  > staje worek, to chyba nie mój problem.

                  No ja nigdy nie wkładam effuniaka bez dekoltu, bo dla mnie to stanik wyłącznie do dekoltów. ;-) Ale moim zdaniem nie ma bezpiecznego stroju i to jak nas oceniają nie zawsze zależy od grzecznego trzymania się tego "pomiędzy". Sama doświadczyłam tego na własnej skórzy ubierając kiedyś (wiele lat temu) w upalny dzień wąską wiązaną bluzkę, pokazującą mały dekolt (niewielki biust) i nieco brzucha oraz podkreślające pupę dżinsy na studencką praktykę. Uznałam, że mogę się luźno ubrać, bo moja instruktorka przychodziła do pracy prawie pół naga i nieraz wypadała jej spod t-shirta połowa biustu. Pracujące tam dziewczyny boczyły się na mnie jednak cały dzień i dopiero na samym końcu dowiedziałam się, że ubrana byłam niewłaściwe. I że nieważna jest nagość i prezentowanie ciała, tylko, jak ta nagość i prezentowanie wygląda. A ja wyglądałam smacznie i seksownie w porównaniu do mojej 20 lat starszej, przytytej i inaczej się ruszającej instruktorki. U niej nikt nic złego w jej stroju nie widział, mnie oceniano inaczej. Więc nie ma obiektywnej reguły prawidłowego ubioru.
                  • edhelwen Re: Wyglądasz wulgarnie 16.10.10, 14:50
                    pierwszalitero ----> bo dla nas jest jednak większy wybór i możemy sobie pozwolić na inny stanik do dekoltów, inny pod golf itp. Chociaż mnie effuniak robi fajny kształt i czasem lubię założyć pod bluzkę bez dekoltu. Miałam na myśli to, że mając duży biust niekoniecznie chyba jest się "skazanym" na pokazywanie dolinki czy kreski. Pewnie, że nie ma "bezpiecznego" stroju, ale powiedzmy, że można pewne ubrania uznać za mniej lub bardziej podkreślające, śmiałe, odkrywające etc. Ja tylko chciałam odnieść się do tego, co mogło sprowokować taką wypowiedź, a tu okazuje się nagle, że postuluję chodzenie w workach ... (Chyba, że dziewczyny, które nie zawsze noszą bluzki z dekoltem to jakieś świętoszkowate naiwniary - tak, spotkałam się też z taką opinią)
                    • slotna Re: Wyglądasz wulgarnie 16.10.10, 15:34
                      Zdaje sie, ze moj post sie nie dodal.

                      Miałam na myśli
                      > to, że mając duży biust niekoniecznie chyba jest się "skazanym" na pokazywanie
                      > dolinki czy kreski. Pewnie, że nie ma "bezpiecznego" stroju, ale powiedzmy, że
                      > można pewne ubrania uznać za mniej lub bardziej podkreślające, śmiałe, odkrywaj
                      > ące etc.

                      Ok, zalozmy, ze mam do wyboru dopasowana bluzke z dekoltem albo takaz bluzke bez. W bluzce z dekoltem pokazuje kreche - jestem wulgarna, w bluzce bez dekoltu moj biust wyglada na jeszcze wiekszy - jestem wulgarna. Ergo NIE MAM WYBORU, jesli chce sie przejmowac, zostaje worek i wygladanie jak nieforemny kloc. Nie ma na mnie ubrania "mniej wyzywajacego" czyli jak rozumiem "kryjacego biust", ktore by mi nie deformowalo sylwetki. Wiec mnie to po prostu lata, mysl sobie co chcesz, twoja sprawa.
                      • edhelwen Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 00:11
                        no jeśli uważasz, że bluzka bez dekoltu może być tak samo odbierana jak bluzka z dekoltem i jedyną opcją jest tylko worek, to fakt, nie moja sprawa
                        • indigo-rose Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 00:32
                          pewnie chodziło o to, że 70J w np. dopasowanym golfie może wyglądać na jeszcze większe niż w bluzce z dekoltem
                          • edhelwen Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 00:54
                            no zapewne, ale ja cały czas odnoszę się do dekoltu i "kreseczki", które to moim zdaniem mogą wyglądać bardziej wyzywająco niż podobnie przylegająca bluzka bez dekoltu. Nie wiem czemu zarzuca mi się takie czy inne poglądy, których nie wyrażałam - nigdzie nie pisałam, że należy ukrywać biust jako taki ;/
                        • slotna Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 01:07
                          > no jeśli uważasz, że bluzka bez dekoltu może być tak samo odbierana jak bluzka
                          > z dekoltem i jedyną opcją jest tylko worek, to fakt, nie moja sprawa

                          Nie wyglupiaj sie. Juz napisalas "wcale ze nie tylko worek" i wlasnie to sprostowalam na moim przykladzie, po co sie powtarzasz?

                          Mieszkam w Irlandii. Komentarzy dotyczacych wygladu slysze tutaj nieporownanie mniej niz w Polsce. Dziewczyny chodza do pubow i na imprezy w bardzo, bardzo skapych sukienkach, obcislych spodniach, ledwo co zakrywajacych topach. Kiedy zalozylam sukienke z BiuBiu uslyszalam jednak pol-zartem "omg! powinnas sie przewrocic do przodu". Kiedy w ostatni weekend zalozylam grey flower uslyszalam _wiele_ komentarzy. Ktorym sie nie dziwie, bo sama wiem, co jest na rzeczy, mam lustro i oczy. Troche wyobrazni, Edhelwen.
                      • edhelwen Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 13:06
                        aha, czyli ciebie ludzie postrzegają jako ubraną wulgarnie jeśli założysz bluzkę/sweter bez dekoltu? Tak mam to rozumieć?
                        • slotna Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 14:56
                          edhelwen napisała:

                          > aha, czyli ciebie ludzie postrzegają jako ubraną wulgarnie jeśli założysz bluzk
                          > ę/sweter bez dekoltu? Tak mam to rozumieć?

                          Napisalam dwa razy jak masz to rozumiec, nie lapiesz - trudno. Nie chce mi sie pisac po raz trzeci.
                          • edhelwen Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 20:11
                            taaa domyślam się jak mam to rozumieć, ale jeśli odnosisz się tylko do swojej osoby, to nie widzę powodu, żeby przeciągać to na wszystkie osoby z większym biustem...
                            • slotna Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 20:53
                              edhelwen napisała:

                              > taaa domyślam się jak mam to rozumieć, ale jeśli odnosisz się tylko do swojej o
                              > soby, to nie widzę powodu, żeby przeciągać to na wszystkie osoby z większym biu
                              > stem...

                              Przeczytalam moje poprzednie posty i jakos widze, ze pisalam O SOBIE - aby dac ci przyklad osoby, dla ktorej wyboru zadowalajacego wszystkie strony nie ma. Niemniej to, ze pozbawiona dekoltu, podkreslajaca szczuplosc talii bluzka optycznie powieksza duzy biust to nie jest jakas moja specyfika, tak to po prostu dziala.
        • madzioreck Re: Wyglądasz wulgarnie 14.10.10, 14:43
          Kurde... Ty jak zwykle z czymś musisz wyrąbać :/ W dodatku średnio związnym z tematem...
          Jeśli nawet dekolt autorki wątku byłby nieodpowiedni do pracy, to powinien jej to powiedzieć jej przełożony, prawda? I nie w takiej formie, w jakiej uczyniła to koleżanka, to po pierwsze.
          Po drugie - nic nie usprawiedliwia chamstwa, więc doprawdy nie wiem, po co ten Twój komentarz...
          • pinupgirl_dg Re: Wyglądasz wulgarnie 14.10.10, 15:33

            > Kurde... Ty jak zwykle z czymś musisz wyrąbać :/ W dodatku średnio związnym z t
            > ematem...

            Hej, hej, Madzioreck, to też nie było miłe :).

            Owszem, zwrócenie komuś uwagi też jest nietaktem. Co innego, jeśli mówi to bliska przyjaciółka, krytyka nigdy nie jest przyjemna, ale czasami potrzebna. Co innego, jeśli zazdrosna jędza z innego działu, która się wszystkich czepia, wtedy nie ma co się przejmować.
            Zaś co do kreski - w nieformalnych sytuacjach nie widzę w tym fakcie nic zdrożnego. Ale w pracy eksponowanie biustu może być źle odebrane, niezależnie od jego rozmiaru.
            • madzioreck Re: Wyglądasz wulgarnie 14.10.10, 19:49
              > Hej, hej, Madzioreck, to też nie było miłe :).

              Tak, wiem, ale za to prawdziwe. Niemniej jednak wkurza mnie takie podejście do tematu i tworzenie zupełnie niepotrzebnego w tej dyskusji wywodu, i może edhelwen się zastanowi następnym razem, zanim coś takiego napisze. A przedmiotem wątku nie jest kwestia, czy ubiór epistilbit był odpowiedni do pracy, czy nie, tylko chamski i nierzeczowy komentarz jakiejś pani.
              A w przypadku wielu dziewczyn nie jest konieczne żadne "eksponowanie" biustu, żeby przyciągał uwagę, wiem cos o tym jako była posiadaczka 32J/JJ. Ale podkreślam jeszcze raz - to nie jest temat tego wątku, czy to było odpowiednie do pracy, czy nie.
              • pinupgirl_dg Re: Wyglądasz wulgarnie 14.10.10, 21:43
                Tak? Popatrz.... a mi się wydawało, że jesteśmy na _offtopach_. Trudno mi wskazać tu jeden wątek, gdzie wszyscy trzymają się tematu, zawsze tak gwałtownie na to reagujesz?
                Nie wiem, czy autorka wątku oczekiwała tylko poklepania po plecach (co jest zrozumiałe, bo komentarz był jak najbardziej chamski i nikt tego tutaj nie neguje, bez względu na to, czy dekolt był głęboki, czy nie), ale w pierwszym poście zadaje pytanie na temat stosowności swojego stroju i do tego się odnosimy. Ogólnikowo, bo żadna z nas jej nie widziała, nie wiemy, jakie klimaty panują w jej pracy. Nie mamy zamiaru w akcie podłej zawiści dokopać większym biustom ;).
          • edhelwen to wytnij jeśli łamie regulamin n/t 14.10.10, 20:06
        • maith Re: Wyglądasz wulgarnie 14.10.10, 15:22
          Na marginesie pamiętam panienkę, która wygłosiła kiedyś tekst o kreseczce obok dziewczyny, której kreseczka wystawała z t-shirtu typu polo. Właśnie na temat tego, jak jej zdaniem należy, a jak nie należy się ubierać. Ja rozumiem, że można nie mieć oleju w głowie, ale żeby aż tak?
    • nunia01 Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 22:53
      Gdybym mogła też bym się tak ubierała:)
      A skoro nie mogę, to chociaż poświecę 'wulgarnie' dekoltem. Nawet służbowo. I nawet z rąbkiem czy też cieniem stanika. Jak się nie podoba, to niech nie patrzą. A jak się podoba, to niech patrzą w ten dekolt.
      Wszystkim nie dogodzisz. Wygodnie Ci? Czułaś się dobrze? A koleżance nic do Twojego stroju!
      • nomina Re: Wyglądasz wulgarnie 13.10.10, 22:58
        Cóż, nie będę oryginalna, podpisując się pod przedmówczyniami. Szczuplutka dziewczyna z taaakim biustem ;) - to budzi zazdrość. Ja wprawdzie drobna, ale z paroma kilogramami walczę, a i tak, jak założyłam nową Kaśkę (szmaragdowa Tease Me, 65G) pod BiuBiowego Zygzaczka, to Agugabi z OnlyHer jęknęła: "kobieto, ale ty masz biust". A jeszcze jak koleżanka złapała rozmaślone (na Twoim biuście) spojrzenia mężczyzn, to ciesz się, że Ci zszywacza w potylicę nie wbiła :D.
    • maith Re: Wyglądasz wulgarnie 14.10.10, 15:17
      epistilbit napisała:

      > ale po tym tekście koleżanki mam ochotę nosić do końca życia bure swetry
      > albo znowu przytyć 25 kg
      > i znów będę niewidzialna

      No popatrz jak dobrze wyłapałaś złe intencje swojej wrednej koleżanki ;)
      Tylko wyciągasz złe wnioski. Nie masz tego robić. To ona by tak chciała. Ale powtórzmy jeszcze raz - jej intencje są złe, a ona jest wredna. I jeszcze raz. Wtedy odechce Ci się dopasowywać do potrzeb złych ludzi.
    • akj77 Re: Wyglądasz wulgarnie 15.10.10, 14:03
      Obejrzałam zdjęcia. Byłaś ubrana biurowo i grzecznie, koleżanka po prostu Ci zazdrości figury.
      Spróbuj się nie przejmować, wiem, że to nie jest łatwe, ale to nie Twój problem, tylko jej :-)
      Trzymaj się.
    • czerwona_pomadka Re: Wyglądasz wulgarnie 15.10.10, 19:14
      Ubrana byłaś bardzo kobieco i elegancko.
      Takimi tekstami się nie przejmuj, baba pewnie po prostu Ci zazdrościła. Zazdrosnych kobiet nigdy na tym świecie nie zabraknie.
      Z ciekawości, jak "koleżanka" była ubrana i jaką ma +/- wielkość biustu? :]
      • indigo-rose Re: Wyglądasz wulgarnie 15.10.10, 19:26
        To chyba nieistotne, jaką miała wielkość biustu, bo to nieprawda że małobiuściaste zawsze zazdroszczą hojniej obdarzonym. Bardziej istotne jest, ten biust był odziany w dobrze dobrany biustonosz, no i faktycznie w co koleżanka była ubrana ogólnie. Ja bym jeszcze dopytała o makeup i fryzurę.
    • pierwszalitera Re: Wyglądasz wulgarnie 16.10.10, 02:07
      Nie wiem jak definiuje się skromny i biurowy strój, ale te prezentowany na zdjęciach eksponuje ciało. Dopasowana do figury spódniczka i takiż sweterek. Pal licho, jak wygląda się w czymś takim tak sobie i nie zwraca na siebie uwagi, jeżeli jesteś jednak atrakcyjną kobietą, wielu osobom może się wydawać, że eksponujesz się umyślenie, w celu erotycznym. A erotyczność kojarzy się niektórym wulgarnie i nie trzeba wyglądać do tego wcale pornograficznie. O pełnych ustach też mówi się zmysłowe, chociaż nikt sobie ich kształtu pasującego do przyszłego temperamentu przy urodzeniu nie wybiera. Więc istnieją rzeczy, które zawsze się będą kojarzyć seksualnie, a że wiele osób z seksem ma problem i uważa go za brudny, niepożądany element życia, zawsze można spotkać się z zarzutem naruszania czyjeś moralności. Co nie jest powodem, byś brała każdy obce skrzywienie pod uwagę, bo się zaplączesz i na wszelki wypadek w ogóle nie wyjdziesz z domu, by nikogo niczym nie prowokować. ;-) Pozostaje się więc tylko udopornić. Na własny użytek możesz używać przecież własnej definicji wulgarności, kto twierdzi, że koleżanka jest wyrocznią w tych sprawach i wie lepiej od ciebie?
      Całą tą dyskusję o biuście uważam tu też za zbędną, bo wielkość biustu nie ma nic do rzeczy.
      • kok.12 Re: Wyglądasz wulgarnie 16.10.10, 10:22
        Poniekąd się z Tobą zgadzam, ale są jednak pewne wyrażenia, które funkcjonują w kontekście społecznym i one nadają znaczenie wyrazom, oczywiście zawsze zdarzą się wyjątki i tu koleżanka jest właśnie takim wyjątkiem. Według mnie najostrzejszym wyrażeniem, które mogła tu rzeczywiście użyć, to "wyzywający", czyli zbyt zmysłowy/seksowny/erotyczny na miejsce pracy. Wulgarny wygląd jest raczej zarezerwowany dla niektórych panienek z dyskotek albo ulicznych prostytutek.
        Ja uważam, ze do pracy nie należy się ubierać wyzywająco, ale seksownie można. Oczywiście to kwestia subiektywna, gdzie przebiega granica między wyzywającym a tylko seksownym ubiorem.
        • pierwszalitera Re: Wyglądasz wulgarnie 16.10.10, 14:22
          kok.12 napisała:

          > Poniekąd się z Tobą zgadzam, ale są jednak pewne wyrażenia, które funkcjonują w
          > kontekście społecznym i one nadają znaczenie wyrazom, oczywiście zawsze zdarzą
          > się wyjątki i tu koleżanka jest właśnie takim wyjątkiem.
          > Ja uważam, ze do pracy nie należy się ubierać wyzywająco, ale seksownie można.
          > Oczywiście to kwestia subiektywna, gdzie przebiega granica między wyzywającym a
          > tylko seksownym ubiorem.

          Tak, ale przy wyborze używasz tutaj swojej własnej definicji stroju wyzywającego i seksownego. Ktoś inny może mieć do tego inną definicję mieszczącą się także doskonale w społecznym repartuarze. Bo ten repertuar dozwolonych zachowań wcale nie jest taki jednoznaczny, jak na się zawsze wydaje i to co my uważamy za dopuszczalne, smaczne, estetyczne i moralne, dla kogoś może być już przekroczeniem granicy. Albo w drugą stroną, ktoś może uznać nas też za mocno konserwatywną, nieco przykurzoną w swoich poglądach osobę, tylko dlatego że trzymamy się reguły, ktora nam wydaje się zupełnie neutralna i powszechnie obowiązująca. Przy dyskusjach na podobne tematy widać zawsze dokładnie jak bardzo można się tu różnic i ciągle mieścić się w kategorii "normalności". Ja jestem nawet zdania, że wulgarność jest dzisiaj bardzo trudna do zdefiniowania, nie ma nawet co szukać konsensusu. Dlatego jeżeli koleżanka nazwie mój strój wulgarnym, to możliwe, że w jej definicji takim jest. Jeżeli ja jestem jednak zdania, że nie przekroczałam ten sposób mojej granicy i prawdopodobnie granicy obowiązującej w konkretnej sytuacji (praca zawodowa) też nie, to zdanie koleżanki może mi latać.
    • hildegarda-z-plocka Re: Wyglądasz wulgarnie 20.10.10, 20:55
      heh, a ja sie z wami nie zgadzam. uwaga kolezanki byla chamska i wynikala najprawdopodobniej z zazdrosci. to fakt. ale teksty typu: jak ktos ma wiekszy biust to kreseczka wystaje z niewielkiego nawet dekoltu imho sa dosc glupawe. czy przyjelybyscie tlumaczenie wysokiej (180) laski pod tytulem: moja ledwo zakrywajaca tylek spodnica wcale nie jest wulgarna i pasuje do pracy, poniewaz ma az x cm i gdyby taka sama zalozyla wiesia/krysia/stasia ktora ma 150cm to by jej zakrywala kolana? wiadomo, ze stroj sie dobiera do wlasnych warunkow fizycznych i o ile widoczna kreska podczas spotkania w pubie jest jak najbardziej ok, o tyle np w przypadku pogrzebu czy egzaminu raczej razi. i jezeli ktos moze sobie pozwolic na spory dekolt bez eksponowania seksualnych atutow:P to moze go zakladac, natomiast osoba, ktora nawet majac maly dekolt eksponuje piersi, musi (tzn jesli chce wygladac elegancko) zdecydowac sie na mniejsze wyciecie.
      • czerwona_pomadka Re: Wyglądasz wulgarnie 20.10.10, 22:50
        Moim zdaniem podkreślony biust ani widoczna kreseczka (oczywiście subtelnie, delikatnie widoczna, a nie 'cycki na wierzchu') nie wyklucza "wyglądania elegancko".
        Ok, w przypadku egzaminu czy pogrzebu razi, ale tutaj jest mowa o pracy, a autorka wątku była do tej pracy ubrana bardzo stosownie.
        • marciasek a ja protestuję 20.10.10, 22:56
          przeciwko nazywaniu biustu "seksualnymi atutami" :/
          • czerwona_pomadka Re: a ja protestuję 21.10.10, 11:28
            Tak czy siak, biust JEST seksualnym wabikiem czy nam się to podoba, czy nie.
            Tak samo jak długie, zgrabne nogi czy pełne usta i gęste, lśniące włosy.
      • maith Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 12:28
        hildegarda-z-plocka napisała:

        > ale teksty typu: jak ktos ma wiekszy biust
        > to kreseczka wystaje z niewielkiego nawet dekoltu imho sa dosc glupawe.

        Nie Hildegardo.
        Bo sama widziałam dziewczynę, której kreseczka wystawała z czegoś tak totalnie aseksualnego jak t-shirt polo. Zresztą wcale nie wyglądała w tym szczególnie seksownie, po prostu obiektywnie było widać kreseczkę. Oczywiście mogła założyć golf, ale zapewniam Cię, wyglądałaby w nim o wiele bardziej sexi.

        U niektórych osób kreseczka to po prostu normalny element ich biustu, a nie skutek push-upów i dekoltów po pas, jak u innych.

        Czyli to tak, jakbyś uznała za głupawe tłumaczenie wysokiej laski, że ma w płaskich butach tyle, co niższa koleżanka na niebotycznych obcasach.

        Albo tłumaczenie platynowej blondynki, że skoro to jej naturalny kolor, to nie będzie się przecież przefarbowywać na ciemniej, bo niektóre panienki useksowniają się jej kolorem.

        Nie dajmy się zwariować. Biust nie jest elementem braku elegancji i kobieta, która nie ma możliwości osiągnąć stanu totalnej aseksualności też może się elegancko ubrać. Elegancko nie równa się wcale od razu aseksualnie.
        • koza-1985 Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 13:13
          myślę że poprostu wyglądałas sexownie co z wulgarnościa nie ma nic wspólnego.
          nie da się ukryć że duży biust może przyciągać wzrok, wiem bo moje 70J tak ma;) ale nie ma prawa wywoływac czyichkolwiek komentarzy.
          elegancki wygląd nie wyklucza posiadania dużego biustu, duży biust to nie synonim wulgarności.
          choćbym
          nie wiem co chciała robić nie ukryję swoich piersi bo się po prostu nie da i jak ktoś chce chamsko skomentowac zrobi to bez względy czy będę wydekoltowana i z gołymi nogami czy w polarze(będac w polarze pan węgier mnie chamsko zaczepił o 6 rano w McD w budapeszcie)

          kreseczka to spawa indywidualna i nie musi wynikac z założonego stanika, po prostu się ja ma, tak jak mozna mieć zgrabne nogi czy pupę, które tak samo są wabikiem i przyciągają ( dziewczyny nie da się tego ukryć że tak jest, czy tego chcemy czy nie, przez niektórych jesteśmy postrzegane jako obiekty sexualne;/) , jednak nie wiem czemu tylko naszym piersiom zarzuca się wulgarność no i dlaczego ;/

          strasznie nieskładnie, ale od wczoraj usiłuję napisać posta i ciągle mi ktoś przeszkadza:/
          • czerwona_pomadka Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 16:22
            koza-1985 napisała:

            >
            > kreseczka to spawa indywidualna i nie musi wynikac z założonego stanika, po p
            > rostu się ja ma, tak jak mozna mieć zgrabne nogi czy pupę, które tak samo są
            > wabikiem i przyciągają ( dziewczyny nie da się tego ukryć że tak jest, czy t
            > ego chcemy czy nie, przez niektórych jesteśmy postrzegane jako obiekty sexual
            > ne;/) , jednak nie wiem czemu tylko naszym piersiom zarzuca się wulgarność no
            > i dlaczego ;/
            >
            >

            Jakoś tak dziwnie jest, że jedna baba drugiej babie łatwiej wybaczy wspomniane przez Ciebie zgrabne nogi czy pupę, niż "fajne cycki" :] a co do zarzucania wulgarności, to też zarzucają ją głównie kobiety kobietom...
        • hildegarda-z-plocka Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 15:48
          eh no na poczatku moze zaznacze, ze dyskutujemy tutaj o kreseczce w ogole a nie o poscie autorki. myslalam, ze moja poprzednia wypowiedz jasno to wyrazala, ale widze, ze nie wszyscy tak ja zrozumieli, dlatego mowie o tym wprost.

          kreseczka wystajaca z tshirtu polo jest raczej nieestetyczna a nie wulgarna. nie rozmawiamy zreszta o takim przypadku, bo koszulka polo to luzny stroj, watpie wiec by kobieta ubrala sie w taki sposob na spotkanie biznesowe. nie chodzi zreszta o to, ze kobieta ma sie zakrywac w taki sposob by wygladac nieastrakcyjne, czy nosic burke. wiadomo, ze wybierze raczej stroj jednoczesnie eleganckii podkreslajacy jej atuty.. z tego powodu przywołany przez ciebie golf jest ok, pomimo tego, ze podkresla ksztalty. robi to jednak w sposob stosowny do okolicznosci.

          na tej samej zasadzie jak najbardziej ok jest olowkowa spodnica za kolana, podkreslajaca przeciez ksztalty. nie jest ok natomiast spodniczka mini ledwo za tylek. nie ma tutaj znaczenia fakt, ze przez wielu (np przeze mnie:P) ta pierwsza moze zostac uznana za znacznie bardziej seksowna.

          a przyklad ze wzrostem jest bez sensu. optowanie za kreseczka- bo moj biust tak ma- przypomina raczej gadanie spalonej na solarium tipsiary- bo ja to sie tak szybko opalam, moja opalenizna wcale nie jest nieestetyczna i wulgarna, bo jkabys ty posiedziala tyle co ja pod lampa, to bys sie ledwo zarumienila, taka karnacja po prostu. no blagam!

          wybaczcie ale ze zwyklego, malego dekoltu czy koszulki typu polo to wstaje raczej jedynie wyjatkowo ogromny lub dziwnie zbudowany biust, a taki raczej nie jest obiektem zazdrosci innych kobiet. (i tutaj zaznaczam,z e nie mowie o biuscie autorki, tylko raczej o wspomnianym, ktory wystawal rzekomo ze wszystkiego procz golfu).

          a tak poza tym, to choc mam tylko 30f, to tez wyjatkowo kreseczkogenne:P wiec naprawde rozumiem o czym mowicie.
          "- Masz coś przeciwko czarnym ?
          - Mam coś przeciwko wszystkim. "
          • koza-1985 Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 16:41
            hildegarda-z-plocka napisała:
            >
            >(...) kreseczka wystajaca z tshirtu polo jest raczej nieestetyczna a nie wulgarna. A DLACZEGO? CZYJŚ BIUST JEST NIEESTETYCZNYY BO WYSTAJE Z KOSZULKI POLO? NIESTETY NIE MAM KOSZULKI POLO, ALE JEST SZANSA ZE MOJA KRESKA WYSTAWAŁABY, CO ZAPEWNIAM NEI CZYNI MNEI NIEESTETYCZNĄ

            > na tej samej zasadzie jak najbardziej ok jest olowkowa spodnica za kolana, podk
            > reslajaca przeciez ksztalty. nie jest ok natomiast spodniczka mini ledwo za tyl
            > ek. nie ma tutaj znaczenia fakt, ze przez wielu (np przeze mnie:P) ta pierwsza
            > moze zostac uznana za znacznie bardziej seksowna. DEKOLT TEZ PODKRESLA KSZTAŁTY I NIE CHODZI MI TU O OGROMNY DEKOLT, WIELE Z NAS BARDZIEJ BIUŚCIASTYCH W UBRANIACH NIEWYDEKOLTOWANYCH WYGLĄDA NIEKORZYSTNIE, W MOJEJ SZAFIE WIĘKSZOŚĆ UBRAŃ MA MNIEJSZY LUB WIĘKSZY DEKOLT BO W INNYCH WYGLĄDAM PO PROSTU ŹLE
            >

            >
            > wybaczcie ale ze zwyklego, malego dekoltu czy koszulki typu polo to wstaje rac
            > zej jedynie wyjatkowo ogromny lub dziwnie zbudowany biust, a taki raczej nie je
            > st obiektem zazdrosci innych kobiet. (i tutaj zaznaczam,z e nie mowie o biuscie
            > autorki, tylko raczej o wspomnianym, ktory wystawal rzekomo ze wszystkiego pro
            > cz golfu). ROZUMIEM ŻE CHODZI CI O TAKI bi.gazeta.pl/im/3/5280/z5280783X.jpg
            >
            > a tak poza tym, to choc mam tylko 30f, to tez wyjatkowo kreseczkogenne:P wiec n
            > aprawde rozumiem o czym mowicie.

            pisałam dużymi bo tak czytelniej, zapewniam że nie krzyczę ;)


            > "- Masz coś przeciwko czarnym ?
            > - Mam coś przeciwko wszystkim. "
          • jul-kaa Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 16:48
            hildegardo-z-plocka zapewniam Cię, że masz roblem z kobiecością. I swoją, i innych kobiet. Nie chce mi się już nic więcej pisać, bo jestem posiadaczką wyjatkowo ogromnego biustu, który raczej nie jest obiektem zazdrosci innych kobiet.
            • hildegarda-z-plocka Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 18:23
              mam problem z kobiecoscia, bo?

              nigdzie nawet nie powiedzialam, ze uwazam, by widoczny biust byl wulgarny. bo tak nie jest.sama eksponuje czasem piersi. lubie tez patrzec na zgrabne dziewczyny robiace to samo. ale to wszystko nie zmienia faktu, ze denerwuja mnie glosy jakoby wystajace piersi byly bardziej usprawiedliwione w przypadku, gdy ktos- ma kreskogenny biust- ma duzy biust ect. a jezeli ci sie to nie podoba, bo uwazasz, ze widoczny skrawek biustu jest tak samo wyzywajacy w przypadku piersi wielkosci j (co jest latwiejze do uzyskania) jak w przypadku tych rozmiaru d (co wymaga znacznie wiekszego dekoltu) to z pewnoscia masz problem z kobiecoscia, czepiasz sie, albo (moje ulubione) zazdroscisz.

              wybacz, ale nigdy na zywo nie widzialam takiego biustu, ktory tworzylby kreske wystajaca z dekoltu koszulki polo. byc moze dlatego wyobrazam go sobie w nieodpowiedni sposob, jako wrecz karykaturalny, co nie jest sluszne (ale jesli nie, to moze ktoras z was wklei wyszukane w sieci zdejcie tego rodzauj biustu? skoro tak wiele z was ma piersi tworzace kreske wystajaca nawet z malutkiego dekoltu, to zapewne jest to dosc powszechny widok i zdjec tego rodzaju na peczki mozna znalezc?)

              wysuwane teraz zarzuty jakoby miala problem z kobiecoscia, tylko i wylacznie dlatego, ze napisalam, iz raczej wiekszosc kobiet nie chce miec olbrzymiego biustu, sa po prostu smieszne. wiem, ze na tym forum propaguje sie akceptacje swojego ciala, i spoko. to jest fajne lepiej akceptowac to jak sie wyglada i cieszyc sie zyciem, niz zadreczac sie z powodu czegos, czego i tak nie mozna zmienic. jednak fakty sa takie, zeogromny biust wystajacy z koszulki polo (ktory nota bene nawet w tym miejscu przytaczany byl jako cos niepowszehcnego i wyjkatkowego, czyz nie?) jakokolwiek powinien byc akceptowany przez wlascicielke, nie jest raczej obiektem marzen wiekszosci kobiet. i mowie o tym nie tak sobie, czy po to, zeby komus zrobic przykrosc i wysmiac jego cialo (stwierdzenie faktu nie jest wysmianiem), ale po to, by poddac w watpliwosc teze, jakoby kazdy kto krytykuje wystajaca kreske, po prostu ZAZDROSCIL.

              poza tym wybaczcie, ale wydaje mi sie, ze klopot z wlasnym cialem maja raczej ci, ktorzy (czy w tym wypadku ktore:P)nawet tak lagodna krytyke jak ogromny biust raczej nei jest obiektem marzen wiekszosci kobiet- przyjmujaca tak bardzo do siebie, obrazaja sie i rzucaja sarkazmem od razu. no sorry, moja wina- nie jest to ideal urody. co nie oznacza oczywiscie, ze nie znajdzie sie ktos, komu sie podoba.

              sama zdaje sobie sprawe np z tego, ze moje zbyt wysuszone i zbyt cienkie wlosy raczej nie sa obiektem zazdrosci wiekosci kobiet, ale ten problem nie angazuje mnie n a tyle, by tworzyc ruch pt. wszytkie wlosy sa tak samo piekne! nie ma piekniejzych i mniej pieknych!:P

              mam nadzieje, ze nie za ostro. ale naparwde zirytowalo mnie to, ze zarzuca mi sie - problem z kobiecoscia nie majac do tego przeslanek.
              • jul-kaa Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 18:42
                Przepraszam, ale nie che mi się z Tobą gadać. Znajdą się pewnie dziewczyny, które Ci wytłumaczą co i jak, ja teraz jestem zajęta. To nie jest pierwsza tego typu rozmowa na forum... Poszukaj, jesteś nowa, możesz poświęcić na to troszkę czasu.
                Zerknęłam na inne Twoje posty i hmm... tym bardziej nie chce mi się z Tobą gadać :P

                (wiem, nie jestem miła)
              • pierwszalitera Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 19:54
                hildegarda-z-plocka napisała:

                > poza tym wybaczcie, ale wydaje mi sie, ze klopot z wlasnym cialem maja raczej
                > ci, ktorzy (czy w tym wypadku ktore:P)nawet tak lagodna krytyke jak ogromny biu
                > st raczej nei jest obiektem marzen wiekszosci kobiet- przyjmujaca tak bardzo do
                > siebie, obrazaja sie i rzucaja sarkazmem od razu. no sorry, moja wina- nie jes
                > t to ideal urody. co nie oznacza oczywiscie, ze nie znajdzie sie ktos, komu sie
                > podoba.


                Ale my tu nie rozmawiamy o jakimś obowiązującym ideale. I o ile jeszcze zdrowe włosy takim może są, to przy wyborze koloru i rodzaju skrętu na pewno nie dojdziemy do porozumienia. Podobnie jest z wielkością biustu. Mnie też mój biust w rozmiarze 32E wydaje się całkowicie wystarczający, wprost idealny dla mnie i nie chciałbym mieć większego, ale zdaję sobie sprawę, że znajdują się na tej planecie miłośnicy większych, jak i mniejszych. To, że komuś podobają się większe biusty od mojego, nie jest jednak dla mnie wiążące i nie muszę nosić wkładek w staniku. Podobnie jak dziewczyna z dużym, wyjątkowo kreskogennym biustem może prezentować swój biust jak jej się podoba, bo jakby się nie starała, to estetycznych potrzeb WSZYSTKICH ludzi nie zaspokoi. Jedyne z czym się zgodzę, to problem z insynuacją zazdrości. Nie wierzę, że ludzie posuwają się do chamskich odzywek z powodu zazdrości. To dziecinne. Raczej szukają u nas słabych punktów do dowalenia, a przy odrobinie intuicji można zauważyć, gdzie ten słaby punkt u innych leży. Często właśnie w dużym biuście. Ale ty też reagujesz trochę nerwowo, gdy wyczuwasz zarzut zazdrości, widoczenie też nie jesteś na tyle wyluzowana, by stwierdzić, że to gadanie ci powiewa. ;-) Poza tym, tu są dziewczyny o małych i o dużych biustach, więc nie tworzymy wcale kultu dużego biustu. Moim ideałem są na przykład szczupłe wysportowane dziewczyny, żadne tam klepsydry z wielką kreską i uważam je za tak samo kobiece i erotyczne, ale jak komuś podoba się coś innego, to proszę bardzo. Nie zawsze możemy sobie też dowolnie wybierać jak wyglądamy, a chyba lepiej gdy zadowolone jesteśmy z typu naszej figury, prawda?
                • hildegarda-z-plocka Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 21:53
                  Pierwsza litero
                  Tak, masz racje- reguje na to agresywnie. Ale nie dlatego, ze zarzut tego typu jest sluszny. Po prostu wkurza mnie taki sposob prowadzenia dyskusji, bo na zarzut tego typu nie mozna odpowiedziec nic. No bo co? Ja wcale nie zazdroszcze, to jest jedynie moja opinia? No to pewnie zazdroscisz podswiadomie. Albo masz problem z kobiecoscia Jak skrytykujesz nepotyzm, to pewnie zazdroscisz, ze sam nie masz odpowiednich znajomosci, jak skrytykujesz zarozumialych i nudnych ludzi studiujacych na twojej uczelni dany kierunek- no to pewnie na ten wlasnie kierunek cie nie przyjeli, i zazdroscisz. Jak skrytykujesz pokazywanie tylka w za krotkiej sukience w biurze- pewnie zazdroscisz nog, bo sama masz z pewnoscia niezgrabne balerony zamiast nog. A interesowne zwiazki? Pewnie tez bys chciala wyrwac starego pierdziela i obijac sie za jego kase, ale zaden cie nie chcial, wiec zazdroscisz. Tak mozna zakonczyc z poczuciem zwyciestwa niemal kazda dyskusje. Tylko- po co? No przyznam, ze po kobietach z tego forum spodziewam sie jednak wiecej.
                  Co do wielosci gustow- alez tak, zgadzam sie. Ale ja przeciez nie napisalam- wiekszosc kobiet chce miec takie i takie cycki, tu macie fotke. Ja tylko uznalam, ze raczej niewiele kobiet marzy o ogromnych piersiach, wiec wspomniana uwaga odnosnie piersi wystajacych z koszulki polo choc byla chamska i wredna nie wynikala raczej z zazdrosci. Nie oznacza to wcale, ze ZADNA kobieta o wielkich piersiach nie marzy, czy tez, ze takie piersi sie NIKOMU nie podobaja. Alez oczywiscie, ze tak. Nawet te moje nieszczesne wlosy jednak niektorym osobom sie podobaja, choc do idealnych wedlug kanonu im sporo brakuje. Wielkie piersi tez sie niektorym podobaja, ale raczej nie stanowia obiektu zazdrosci szczegolnie duzej czesci spoleczenstwa.
                  Do jul- ki
                  Wybacz, ale widze tutaj duzo hipokryzji. Dziewczyna zwierzyla sie, ze kolezanka okreslila jej wyglad jaka wulgarny. Zlecialo sie od razu stado pocieszycielek, twierdzacych iz:
                  Kolezanka pewnie zazdrosc duzych piersi
                  Bo przy szczuplej figurze i duzym biuscie jest czego zazdroscic
                  Kolezanka pewnie sama nie moze schudnac i z tego podou wyzywa sie na kim innym
                  Wypowiedzi te, w przeciwienstwie do mojej na temat niezbyt estetycznego biusty wyplywajacego z tshrtu polo nie wzbudzily Twoich protestow, ani tez w ogole jakichkolwiek protestow. I to pomimo tego, ze wystepuja przeciwko gloszonych na forum haseł: kazda figura jest piekna, kazdy bisut jest piekny, czy jablko, czy gruszka, czy gruba, czy chuda. No wybaczcie, ale z tego co tutaj piszecie (w dobrej wierze i z drobrymi intencjami) wynika jednak cos innego. Wynika, ze jest jednak jakis okreslony ideal figury, ktory jest bardziej pozadany niz inne.
                  Niezbyt fajnie wiec, ze w takim razie Jul-ko osadzasz mnie (jak mniemam, te posty ktore cie do mnie zniechecily to te na temat rzekomo pieknej dziewczyny z programu jak pieknie wygladac nago i dyskusji na temat promowania otylosci?) chociaz ja tylko wyrazam to, co wszystkie w glebi ducha same myslicie (a przynajmniej te, ktore twierdza, ze kolezanka pewnie zadzrosci i ze ma to byc moze zwiazek z tym, ze sama utyla). Gdyby bylo inaczej nie bylby tak popularny na forum temat zwiazny z dietami. No chyba, ze kazda z odchudzajacych osob wazy 150kg i odhcudza sie bo jej wysiadaja stawy, a zadna nie chce zrzucic jedynie tych kilku kg w okolicach brzucha, ktore wydaja jej sie po prostu nieestetyczne: P
                  No ja w sumie nie mam o to (o osadzanie i gloszenie taich hasel)zbyt wielkich pretensji, bo myslenie tego typu jest ludzkie. I im jestesmy starsi i grubsi pewnie powszechniejsze. Zreszta, ja czasami tez czuje bunt wobec tego kanonu. Ubieram sie wtedy w koszule mojego ojca czy inne rozciagniete szmaty, nie maluje sie i wlosy zbieram w nieporzadna kite. Tyle tylko, ze gdy to robie mam swiadomosc, ze wystepuje przeciwko czemus, a nie zaklamuje rzeczywistosc twierdzac, ze moje rozciagniete lachy sa uwazane sa piekne przez kogos tam, a suknia armaniego przez druga osobe i sady te sa rownowazne i rownie powszchne. No litosci! Jesli przestane cos dostzregac, to to nidgy nie zniknie.
                  No i tutaj zaznaczam, ze to wszystko to oczywiscie off top. A cod o autorki: olej babe i ubieraj sie tak, jak lubisz. Jak dasz do zrozumienia, ze pewnie czujesz sie w swojej skorze i ciuchach, to babka nie odwazy sie ciebie czepiac.
                  • pierwszalitera Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 22:38
                    hildegarda-z-plocka napisała:

                    Tak mozna zakonczyc z poczuciem zwyciestwa niemal kazda d
                    > yskusje. Tylko- po co? No przyznam, ze po kobietach z tego forum spodziewam sie
                    > jednak wiecej.

                    No już nie przesadzaj. Teraz to ty jesteś niesprawiedliwa. Teksty o zazdrości nie są typowe dla Lobby i wychodzą zwykle od młodszych i mniej doświadczonych kobiet. Ale to jest też tylko reakcja obronna, bo one nie nauczyły się jeszcze, że wysoką samoocenę nie uzyskuje się negatywnymi porównaniami. Zanim więc zaczniesz oskarżać całe forum, to wczytaj się trochę bardziej w nasze wątki. ;-)
                    • hildegarda-z-plocka Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 22:45
                      alez wczytalam sie. wiem, ze nie sa typowe. i dlatego wlasnie spodziewalam sie wiecej:)
                      • pierwszalitera Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 22:58
                        hildegarda-z-plocka napisała:

                        > alez wczytalam sie. wiem, ze nie sa typowe. i dlatego wlasnie spodziewalam sie
                        > wiecej:)

                        Super. Może się poprawimy. Nobody is perfect. ;-) I tylko jeszcze jedno. Zdania zaczęte z małej litery tragicznie się czyta. Ja żałuję już strasznie, że ludzie piszą często bez polskich znaków, a tu jeszcze coś takiego. ;-)
                        • hildegarda-z-plocka Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 23:05
                          OK. Poprawię się:)
              • edhelwen Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 20:26
                koszulka polo ma wycięcie pod szyją, ale jeśli się rozepnie wszystkie_guziki to pewnie coś tam będzie widoczne. Też nie przypominam sobie biuściastej, której by było cokolwiek widać z małego wycięcia pod szyją. Tylko ja to uważam za zwykłą bluzeczkę bez dekoltu. Zadziwia mnie to, że wiele kobiet potrafi ubierać się w bluzki z małym dekoltem lub w ogóle, a z tego co tu czytam to wychodzi na to, że to w większości przypadków wręcz niemożliwe. Muszę się zapytać bardziej biuściastych koleżanek jak to robią, że mogą założyć bluzkę bez dekoltu albo z dekoltem niewielkim i wyglądać zgrabnie.
                • anka_z_lasu Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 21:08
                  Edhelwen, taka zabudowana bluzka może robić z biustu wizualną jednolitą, ciężką masę. Przy moim 32FF obserwuję początki takiego efektu, a przy dużych biustach to on już na pewno występuje. Bluzka z dekoltem nadaje sylwetce lekkości, zwłaszcza jeśli dekolt rozdziela piersi. Dlatego biuściaste lubią takie bluzki, a nie dlatego (lub nie tylko dlatego ;), że mogą wyeksponować dekolt.
                  • edhelwen Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 22:05
                    jej, ja wiem, że tak ;) Ale miałam na myśli sytuację, kiedy może lepiej zrezygnować z dekoltu. Ja też wiem w jakich ubraniach najlepiej wyglądam, a nie na każde wyjścia się one nadają.
      • asfo Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 12:41
        > o ile widoczna kreska podczas spotkania w pubie jest jak najbardziej ok, o tyl
        > e np w przypadku pogrzebu czy egzaminu raczej razi. i jezeli ktos moze sobie po
        > zwolic na spory dekolt bez eksponowania seksualnych atutow:P

        Ja mam wyeksponowany biust w niemal każdym ubraniu a kreseczka na dekolcie jest u mnie stanem normalnym. Nie zamierzam w związku z tym chodzić w nikabie. Co więcej, w ubraniach bez dekoltu źle wyglądam.

        Twój sposób myślenia prowadzi do wniosku, że ludzkie ciało jest ZUE i trzeba je specjalnie chować bo jeszcze ktoś się poczuje urażony widokiem. A stąd już niedaleko do muzułmańskich burek.
        • palacsinta Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 13:25
          asfo napisała:

          > > o ile widoczna kreska podczas spotkania w pubie jest jak najbardziej ok,
          > o tyl
          > > e np w przypadku pogrzebu czy egzaminu raczej razi. i jezeli ktos moze so
          > bie po
          > > zwolic na spory dekolt bez eksponowania seksualnych atutow:P
          >
          > Ja mam wyeksponowany biust w niemal każdym ubraniu a kreseczka na dekolcie jest
          > u mnie stanem normalnym. Nie zamierzam w związku z tym chodzić w nikabie. Co w
          > ięcej, w ubraniach bez dekoltu źle wyglądam.
          >

          Nikabie?
          • jul-kaa Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 13:31
            www.google.pl/images?q=nikab&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&um=1&ie=UTF-8&source=og&sa=N&hl=pl&tab=wi&biw=1024&bih=550
            • jul-kaa Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 13:32
              No, bez sensu ;)
              • asfo Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 16:55
                Ale nie można powiedzieć, że wyglądają wulgarnie. ;-) Raczej jak Buki. ;->
                • mankencja Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 19:07
                  ale oczy jakie mają wymalowane! sama wulgarność i epatowanie seksem! :P
                • beauty-gosiek Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 19:59
                  ale zobacz jak bardzo w oczy rzucają się OCZY, cos fantastycznego!
                  Niektóre oczy są niesamowite, pewnie bez tego ustrojstwa nie zwracałyby aż takiej uwagi, te kobiety wydają mi się takie magiczne, tajemnicze....
                  • edhelwen Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 22:21
                    przypomniało mi się jak w liceum jedna nauczycielka wysłała koleżankę z klasy do toalety aby zmyła makijaż oczu, bo tak to można się malować do agencji, a nie do szkoły.... Mieliśmy surowe zasady... Widać nawet oczy nie były niewinne wg regulaminu... :/
    • madzioreck Wulgarnie a nieodpowiednio do pracy 21.10.10, 14:16
      Czy naprawdę niektóre osoby nie odróżniają ubioru nieodpowiedniego do pracy (tu już w oderwaniu od przypadku epistilbit) i wulgarnego? Czy dla niektórych osób te dwa opisy oznaczają to samo?
      Że nie wspomnę (ponownie), że wątek nie dotyczy tego, czy epistilbit była ubrana odpowiednio do pracy czy nie, tylko nieuzasadnionego komentarza koleżanki, bo jeśli już ten ubiór byłby tak nieodpowiedni, to autorka dowiedziałaby się tego od szefa.
      • edhelwen Re: Wulgarnie a nieodpowiednio do pracy 21.10.10, 20:18
        nie, strój nieodpowiedni do pracy bardzo często nie jest wulgarny (nie wiem czy ktokolwiek ubiera się do pracy "naprawdę" wulgarnie czyli jak pani lekkich obyczajów), tylko po prostu nieodpowiedni (wg danych kryteriów). Inna sprawa, że dany strój może być odebrany przez jednostki przewrażliwione jako wulgarny, może też być tak że ktoś posługując się tym słowem ma na myśli ubiór odkrywający zbyt dużo jak na warunki biurowe i nie zdaje sobie sprawy z tego co w rzeczywistości mówi.
        A ja wspomnę, że epistilbit pytała się o swój strój, pojawiły się uwagi o dekolcie i bieliźnie, więc hm widocznie trzeba było to olać, tak?
    • pierwszalitera Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 15:25
      Miałam się już tu nie odzywać, ale mam wrażenie, że dyskusja posuwa się w jakąś paranoję. Tu naprawdę inteligentne, wyemancypowane kobiety zajmują się znalezieniem obiektywnych kryteriów tego, co jest wulgarnym ubiorem? A gdyby autorka wątku faktycznie wyglądała wulgarnie, to co? Nie zasługiwała by już na na nasze poparcie przed koleżanką? Dla mnie zastanawiające jest nie to, czy ten ubiór był stosowny, czy niestosowny do sytuacji, tylko dlaczego autorka wątku przejmuje się w ogóle komentarzem koleżanki? Czy nie możemy być pewnymi sobie kobietami, mieć wysoką samocenę oraz sukcesy w pracy i życiu osobistym, nawet jak wyglądamy wulgarnie? Przecież my same wiemy lepiej jakie jesteśmy i nie musimy zapłakiwać się w poduszkę z powodu złego humoru koleżanki. Kurcze, a może ktoś jej miejsce do parkowania zwinął rano sprzed nosa i musiała się odegrać na pierwszej lepszej ofiarze? Więcej luzu dziewczyny, mnie tam zwisa, co jakieś siksy o mnie gadają. ;-) Nawet jak wyglądam od czasu do czasu wulgarnie, to w pamięci większości zostanie tylko, że obchodzę się z tym ofensywnie, czyli jestem odważna i pewna siebie. Od razu nabierają do mnie respektu. ;-)
      • zawsze_zielona Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 20:27
        pierwszalitera napisała:

        Nawet jak wyglądam od czasu do czasu wulgarnie, to w pamięci więks
        > zości zostanie tylko, że obchodzę się z tym ofensywnie, czyli jestem odważna i
        > pewna siebie. Od razu nabierają do mnie respektu. ;-)

        Tyle, ze takiej postawy trzeba sie po prostu nauczyc; mnie to zajelo pare lat. I jesli wlasnie jest sie pewnym siebie i odwaznym, to nikt z takim kretynskim komentarzem "wygladasz wulgarnie" nie wyskoczy, bo nie wie czy riposta nie pojdzie mu w same piety.
        • pierwszalitera Re: Wyglądasz wulgarnie 21.10.10, 22:43
          zawsze_zielona napisała:

          > Tyle, ze takiej postawy trzeba sie po prostu nauczyc; mnie to zajelo pare lat.
          > I jesli wlasnie jest sie pewnym siebie i odwaznym, to nikt z takim kretynskim k
          > omentarzem "wygladasz wulgarnie" nie wyskoczy, bo nie wie czy riposta nie pojdz
          > ie mu w same piety.

          Racja. Ale szukanie wiążącej dla wszystkich definicji wulgarności i bezpiecznych bluzeczek polo w tym nie pomoże. ;-) Najczęściej trzeba zrobić doświadczenie świadomego przekroczenia granic, by przekonać się, że świat się nie zawali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka