justinehh
18.11.10, 16:35
U Mariusza Szczygła znalazłam takie oto zdanie:
"Gdyby pan chciał znać numer mojego biustu, to proszę zapisać: miseczka F, inaczej szóstka!
Bodajże w felietonie "O żonglowaniu piersiami" wspomina sprzedawczynię, "gładką jak termometr", która poproszona o odpowiedni stanik krzyczy (z naciskiem na "w ogóle"): - Chyba nie chce pani powiedzieć, że takie biustonosze się w ogóle produkuje!"...
I jeszcze
"- Drodzy widzowie, byłam raz u koleżanki, która posadziła mnie na tapczanie, gdzie jej siedmioletni synek miał rozłożoną kolejkę elektryczną. Zaraz zaprotestował, ale koleżanka upomniała go, że ciocia ma prawo siedzieć, gdzie chce. "No dobrze" - powiedział malec, wodząc po mnie i po moim biuście wzrokiem. "Uznam to za sytuację, że na tory weszła krowa" (śmiech na widowni)." ...